dsc00908

Odzywa się we mnie instynkt macierzyński! Trzymajcie mnie! Czyli jak się bronię przed trzecim dzieckiem.

Decyzja o trzecim dziecku, nie jest łatwą decyzją. Kiedy się na nie zdecydować? Kiedy zdecydować się na trzecie dziecko? Tego sama nie wiem i niestety nie jestem mistrzem w tej dziedzinie. Mam tylko dwójkę, bądź aż dwójkę i zawsze podziwiam mamy z całego serca, które mają więcej dzieci niż ja.

Nie wiem dlaczego, ale decyzję do posiadania trzeciego dziecka, porównuję do tej, kiedy decydujesz się na pierwsze dziecko. Wiesz, że już nigdy nic nie będzie tak samo, że będziesz musiała specjalnie przystosować dom do potomstwa. Dom!? Nie tylko dom! A nawet też samochód. Potencjalną zwierzynę, swoją sypialnię i pozostałe pomieszczenia.

Naprawdę nie wiem czy kiedyś zdecyduję się na większą ilość potomstwa, i coś czuję, że ten wpis będzie na zasadzie wiem, ale nie wiem

Właśnie po raz dziesiąty wstałam z krzesła do chłopaków, bo się psytulali. Ale ten starszy przecież nie wie, że to może wkurzać młodszego braciszka. A czy starszy będzie wiedział, że noworodka nie można tak mocno psytulać?

Zaczynam więc wyliczać, co mnie powstrzymuje przed tą decyzją…:

KOMFORT

Mam już ten komfort, że chłopaki zaraz wyrosną z pieluszek, są coraz bardziej samodzielni i potrafią razem się bawić. Nikogo również nie muszę już karmić, chyba że robię to dla przyjemności (nie trzeba zmieniać im później ubranek), albo gdy chorują. Mam ten komfort również, że jedno chodzi do przedszkola, drugie do żłobka i z pełną premedytacją mam czas dla siebie i swojej pracy.

BEZPIECZEŃSTWO

Tak jak masz pierwszego swojego dzidziusia i chodzisz przewrażliwiona, panikujesz, czy nie dostanie zapalenia płuc od kataru, oraz czy przypadkiem nie jest mu za zimno/ za gorąco, nie jest głodne/niewyspane; tak przy drugim masz już większy luz, masz doświadczenie… To przy trzecim będziesz obawiać się tej dwójki. Czy za mocno nie przytulą, czy nie rzucą klockiem w główkę, oraz czy nie ukochają na śmierć.

RÓŻNICA WIEKU

To jest chyba punkt, o którym można by pisać w nieskończoność. Zdecyduję się teraz – za wcześnie. Będzie ciężko, źle, niewygodnie, będzie baby blues i trzecia osóbka, która tak samo jak obecna dwójka potrzebuje uwagi i miłości. Urodzi się za późno – będziesz zamartwiała się nocami, czy zbytnio nie będzie odstawała od obecnej dwójki, czy za rok nie będziesz musiała mu stworzyć (4!) kompana do zabawy. Patrzysz na dwójkę, która jest zżyta, bo dzieli ich tylko rok, a trzecie jest na osobności… nie mają wspólnego języka.

Jak widzisz każda opcja ma swoje minusy.

WAKACJE

Zawsze myślałam, że będziemy mieć jedno dziecko i z nim zwiedzimy trochę świata. Los sprawił, że mam dwójkę, także każdy rodzic może wziąć po jednym pod pachę. Trzecie dziecko opóźni marzenie o wspólnej rodzinnej zagranicznej wycieczce, oraz sprawi, że to będzie bardzo ciężki orzech do zgryzienia w przyszłości…

PŁEĆ

I tak jak każdy życzy mi dziewczynki… to nie twierdzę, że bardzo mocno się nie ucieszę na wieść o tym, ale jednakże najważniejsze jest zdrowie. Macierzyństwo pokazało mi, że chłopaki też są bardzo fajne! I najwyżej będę miała drużynę piłkarską w domu.

Niestety nie opędzę się od komentarzy ludzi, którzy nie zdają sobie sprawy, jak wyrządzają każdej ciężarnej krzywdę, negując płeć dzidziusia w brzuszku.

OGRANIZACJA -AUTO

Posiadaliśmy takie trzydrzwiowe, koszmar! Nawet przed porodem Kubinki, nie przyszło mi przez myśl, że wypadałoby się takiego pozbyć i wymienić na czterodrzwiowe. Zrobiliśmy to dopiero przy drugim dziecku. Gdy po CC wciskałam pierwszego do tyłu, i drugiego z przodu.

Przy trzecim dziecku nie ma co się zastanawiać, trzeba już kupić rodzinnego vana! Albo pozostaje opcja wciśnięcia dupki między dwa foteliki z tyłu, a fotelik z noworodkiem wrzucić na przód.

 

JA NAPRAWDĘ SERIO NIE WIEM CO BĘDZIE, KIEDY I JAK, wiem tylko jedno, nie zamknęłam jeszcze fabryki ;) Tym postem chciałabym się dowiedzieć jak to jest u Was, czy posiadacie dwójkę dzieci i zastanawiacie się nad trzecim? A może macie trójkę i więcej? Polecacie? ;)

 

 

111ikonka-buuba

ich pierwsze wspólne zabawy <3

buuba-szukajcie-nas

Mały Buba – jedno z pierwszych zdjęć z początków bloga 

 

dsc03912

Moja druga ciąża i stan – wyglądam jakbym trochę więcej zjadła… o.O

 

fg6a9632-horz

Oli – największa niespodzianka mojego życia :)

tlo

You May Also Like

18 comments on “Odzywa się we mnie instynkt macierzyński! Trzymajcie mnie! Czyli jak się bronię przed trzecim dzieckiem.

  1. Karolina
    8 listopada 2016 at 10:58

    Jestem mamą 3 letniej Lenki i rocznego Gabrysia kocham swoje dzieci najbardziej na świecie. Widzę że są bardzo z sobą związane i mocno się kochają ale są też dni kiedy toczą ciągle walki o wszystko. Pomimo ze mam 25 lat stwierdzam ze nie chce już więcej dzieci może nie z wygody ale z braku wsparcia ze strony męża. Od 3 lat nie przespalam nawet jednej nocy bez pobudki mój organizm też już zaczyna to odczuwać mimo że mówię zawsze ze już przywyklam. Więc teraz czekam aż będą starsze i zaczną jeździć na wakacje do dziadków :)

    • Buuba
      8 listopada 2016 at 14:11

      aaaaaa i widzisz :D u mnie dzieci by nie miały do kogo jeździć, ani dziadków… ani cioć, rodzinę mamy daleko i nie wiem jak by to wyglądało…
      muszę dopisać ten kolejny punkt!
      Gratuluję Ci dzieci i życzę cierpliwości :D każdej mamie się chyba przyda :D

  2. salusiowo
    8 listopada 2016 at 12:03

    Kochana decyzja o dziecku nigdy nie jest prosta… sama wiem jak po poronieniu zastanawiałam się czy chce! Z 1 str wiedziałam, że tak! Ż 2 strony strach! Teraz już 5miesiac nam bije.. zaraz 9 i poród..a ja już myślę o 3. ;)

    • Buuba
      8 listopada 2016 at 14:09

      Kochanie też poroniłam… i 4 lata zajęło mi dojście do siebie, żeby zdecydować się na dzidziusia… a jak już byłam pregnant, to bałam się oddychać nawet, żeby znów mu coś takiego się nie stało!!!! :****

    • Buuba
      8 listopada 2016 at 14:09

      aaaaaa i GRATKI!!!! :*** <3 i ściskam mocno kciukaski!!

      • salusiowo
        8 listopada 2016 at 20:37

        Dziękuję: *:*
        I chyba u mnie nie ma nic na Nie! Moge przedstawić same pozytywy macierzyństwa ;)

  3. Katarzyna
    8 listopada 2016 at 13:01

    Zawsze mówiłam, że chce mieć duża rodzinę, min 4 dzieci.. Po pierwszym porodzie, powiedziałam nigdy więcej dzieci.. Młody ma 9 msc i myślę nad drugim..
    Martwisz się wiekiem. Ja lepiej dogaduje się z 6 lat młodszym bratem niż 3 lata młodszym. To jak się będą ze sobą bawić, jaką będą mieć więź zależy od ciebie. Będzie dziewczynka? To będą mieć księżniczkę do obrony a ty później przyjaciółkę. Auto? To chyba najmniejszy problem, do większego wejdzie więcej zakupów :p wakacje.. Hm faktycznie może być problem, ale podobno przy trójce dzieci matki są na tyle zorganizowane że dają sobie radę ze wszystkimi. Zanim urodzisz chłopaki będą tacy duzi że będą rozumieć że to jest mały dzidziuś i nie psytulamy :) to oczywiście twoja decyzja, ale jestem w tym samym punkcie tylko odnośnie drugiego. I skoro damy radę finansowo, skoro możemy mieć dziecko, skoro miłość się mnoży, a nie dzieli to ja jestem na tak :)

    • Buuba
      8 listopada 2016 at 14:08

      oooooooo no kurna! tym postem miałam się utwierdzić w przekonaniu, że NIE, ale chyba wychodzi jednak że TAK :D

      • Ola
        22 listopada 2016 at 12:03

        Trójka to marzenie :) Ale z tym chyba jest tak, że czasami ciężko podjąć decyzję na podstawie tylko i wyłącznie racjonalnych przesłanek. Może czasami najzwyczajniej w świecie przychodzi taki moment, że to coś się czuje, i tyle. Z drugiej strony prawdą też jest, że nie można takiej decyzji podejmować tylko i wyłącznie na zasadzie ‚czuję’ i jakoś to będzie. Choć moja była prezes (ma jedno) do tej pory powtarza, że gdyby zastanawiała się co to będzie i nad wszystkimi konsekwencjami, to nigdy nie zdecydowałaby się nawet na to jedno (były to czas, gdy o prezesurze nawet nie marzyła i ponoć było jej faktycznie wówczas bardzo ciężko).

  4. Makaronek
    8 listopada 2016 at 14:03

    Mam trójeczkę… :) na początku ustaliliśmy to z mężem, ale po drugim (naturalnym) porodzie już mi się tak nie widziało być w trzeciej ciąży , a tu pyk – niespodzianka – trzecia małżeńska wpadka zaraz po odstawieniu od piersi drugiego dziecka. Nasza reakcja ? Wszyscy będą się z nas śmiać i uważać za patologię .. Ogólnie chciałam odczekać 2 lata od poprzedniej ciąży, żeby zdecydować się na to trzecie w końcu , a tu znów ktoś tam na górze chyba zdecydował inaczej hihi . No cóż, widocznie uznał, że jestem już stara (34!) i nie ma na co czekać ;) I tak – między najstarszym synem a córką jest 18 m różnicy, a pomiędzy córką, a najmłodszym synem 22 m… Szok nie ? A jak jest? Najmłodszy ma 2 tygodnie, więc większość wisi na cycku lub śpi. Starsza dwójka bawi się razem jak do tej pory i na młodszego nie zwracają zbytnio uwagi, chyba, że płacze, to lecą dać mu smoka, pogłaskać po łysińce. Wiadomo, trzymam go bliżej siebie w bujaczku, żeby tamci przypadkowo go nie staranowali. Jak zacznie być mobilny to dopiero zacznie się hardcor :) Cóż, wyjdę z pieluch kiedyś … i może nie zwariuję ;)

    • Buuba
      8 listopada 2016 at 14:07

      ooooo „pogłaskać po łysince”… no tak mega mnie to wzruszyło, że chyba idę robić dziecię!!! ;)
      a z tą ‚patologią’ to też słyszałam, że to ludzie odbierają tak, jak jest tyle dzieci.. ale chyba najlepiej jest mieć opinie innych w 4 literach :D

  5. Karolina P-S
    8 listopada 2016 at 16:56

    Ja też mam Trójkę . Decyzja o trzecim dziecku wcale nie była łatwa. .. Gdy decydowała się na pierwsze dziecko którego bardzo pragnęłam myślałam że pyk i będzie, jednak poczekać musiałam 7 mcy – szczęśliwie urodziłam Córeczkę. O drugim dziecku mąż zaczął mówić gdy córcia miała rok i 9 mcy ja nie byłam przekonana czy to nie za szybko A pomyślałem że nim się uda to już zachce, a tu niespodzianka pierwszy miesiąc wyjazd w góry i dwie kreski. Byłam w szoku ze to JUŻ potrzebowałam dwa tyg żeby zacząć się cieszyć. Urodziłam Synka a córcia miała dokładnie 2,5 roku. Stwierdzilam ze nie bedziemy mieli wiecej dzieci. Moje maluchy rosły i zaczęło być coraz łatwiej,zaczęły się wspólne zabawy i widoczna miłość między nimi. I nagle mój mezus stwierdził ze chciałby jeszcze jedengo maluszka ,nie powiem gdy widziałam niemowlaczki bardzo chcialam mieć swojego takiego maluszka ale Trzecie? Nie mogłem sobie tego wyobrazić, też myślałam co ludzie powiedzą. .. na co mój mąż stwierdził ze ma to w głębokim poważaniu. No dobrze pomyślałam może to dobry pomysł mamy dom stać nas trzecie dziecko. Ustalilismy od kiecy zaczniemy starania kiecy najlepiej by bo aby sie urodziło. Ale i tak przejmowalam się opinia ludzi i moeilam wsxystkim ze chcemy trzecue zeby czasem ktoś nie pomyślał ze to wpadaka. Sama siebie teraz nie rozumiem pi co … życie zweryfikowalo nasze plany bo cały czas miałam wątpliwości czy to dobry pomysł nawet po pierwszym mcy starań. Ale gdy już 5 cy minęło i nadal nic pragnelam już tego maluszka bardziej niż czego kolwiek. Po i miesiącach zobaczyliśmy upragnione dwie kreski i w styczniu przyszła na świat nasza wymarzona Córeczka (Córcia bardzo chciała mieć siostre). Była to najlepsza decyzja jaka podjelismy mamy Corcie 7lat , Synka 4,5 i 9 miesięczna Rozalke. Jest super starsze dzieci uwielbiają siostrę opiekuja się nią , bawia z nią i są na tyle duże ze już są bardzo samodzielne
    J. Jest duzo latwiek teraz niz wtedy gdy urodzilam drugiego maluszka. Kiedys gdzies wyczyralam ze tezecie i kolejne dziecko nie robi juz takiej roznicy jak gdy pijawia sie drugie i faktycznie tak jest. Z tym ze ja mam igromba pimoc meza niezastapiona. Mąż teraz mówi że może jeszcze czwarte za jakiś czas,nie wiem narazie myślę że nie. Ale jak to mówią Nigdy nie mów nigdy .

    • Buuba
      8 listopada 2016 at 17:10

      dokładnie nigdy nie mów nigdy!!! a ja jeszcze dodam żeby nie patrzeć na ludzi i nie przejmować się ich opinią!!! :) :* ściskam kciuki!!! <3

  6. Anna
    9 listopada 2016 at 02:21

    Ja mam w domu 3,5-latkę i 2-latka, a w brzuchu kolejnego malucha, obecnie już 38 t.c. :D i tak jak pierwszą dwójkę chcieliśmy i planowaliśmy jak najszybciej, tak z trzecim chcieliśmy jeszcze ze 2 lata poczekać… wyszło jak wyszło :)

    • Buuba
      9 listopada 2016 at 11:15

      ooooo w takim razie gratuluję! i ściskam kciukasy :D

  7. Justyna
    9 listopada 2016 at 21:40

    Moja córcia ma 5 tygodni a synowie mają 4 i 6 lat- przepadają za siostrą:-) zawsze chcieliśmy mieć z mężem dużą rodzinę, a z trzecim dzieckiem chciałam zdążyć do trzydzieści (która pyknęła mi w tym roku) więc plan zrealizowany:-) czekaliśmy równieżna odpowiedni moment w pracy zawodowej-dostałam umowę na czas nieokreślony i nie muszę się martwić że nie będę miała gdzie wrócić po macierzyńskim. Pozdrawiam

  8. kora
    11 listopada 2016 at 12:19

    Ja mam dwojke syn 6,5roku, corka 2 lata. i w przyszłym roku „robie” trzecie i moze nie ostatnie ;) Nie zgodze sie z tym ze roznica wieku duza jest zła, u mnie jest 4,5 roku i dzieci praktycznie od czasu gdy mała miała pol roku bawiły sie juz razem. Od poczatku sie kochały, syn ku mojemu zaskoczeniu nie był zazdrosny o corke. Dodam ze cały czas pracuje zawodowo, nie zwalniałam tempa w ciazy, ani ( niestety ) po porodzach ( prowadze działanosc wiec nie moge soebie na to pozwolic ) Boje sie tego co bedzie gdy bede miała kolejne, czy sobie dam rady cały czas pracujac, nie mogaz isc na macierzynskie. Ale wiem ze dam soebie rade ;) Nie boje sie pieluch, wstawania w nocy,zabkowania itp. Boje sie jednynie dwoch rzeczy – zeby kolejne dziecko urodziło sie zdrowe i tego ze bede miała coraz mnie czasu na prace ;) Ale wiem ze bedzie dobrze.

  9. ola la
    14 listopada 2016 at 14:27

    Ja tez mam dwójkę 4 i 2 lata. I jak zaraz po urodzeniu synka – wręcz nie moglam patrzec na kobiety w ciąży bo az mnie wzdrygało :) Bo tak bardzo byłam początkowo zmeczona cała sytuacją, tak jak syn był bliski dwóch latek – magicznie wszystko mi odeszło! :) Nagle okazało się, że dzieci już są tak bardzo samodzielne, że wcale nie musze byc na każde zawołanie i mysl o Trzecim pojawiała się coraz częściej :) I tak juz mineły 3 mce starań i na razie nic a ja coraz bardziej tęksnię… Na Pierwsze tez czekaliśmy, więc przypomina mi się ten smutny czas oczekiwania… I choć jest już dwójka w domu, to razem z @ pojawia się pustka, której nie da się zapełnić…
    Ja opinia innych sie nie przejmuję, bardziej takim… zamieszaniem, które z trójka maluchów będzie się wszędzie wprowadzać :) tego, że brakuje dorosłych do okiełzania, bo zawsze jedno pozostaje „bez opieki”. Ale liczę na córkę, która jako najstarsza, wykazująca cechy bardzo opiekuńczej istotki, będzie moją pomocą ;) No i przede wszytskim ostatnio dużo sie pyta o kolejne rodzeństwo :)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *