bez-nazwy-11-792x414-2
Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

Randka?! Ale jaka randka??? (Uwaga! Na końcu szok- konkurs! Rozdajemy pieniądze!!!)

Dopiero macierzyństwo zmienia w nas postrzeganie świata i punkt widzenia. Dopiero macierzyństwo pozwala nam docenić przeszłość, wolność, młodości i swobodny punkt widzenia. Dopiero macierzyństwo pokazuje jak wszystko było ŁATWE. Te długie słowo na „M” sprawia, że mam ciarki na ciele, pot oblewa me ciało, jestem zdyszana, w stresie, i staram się zrobić wszystko ‘na szybko’. Bo ‘na szybko’ trzeba uprać gatki, ogarnąć dom, pobawić się z dziećmi, wykąpać je, położyć je spać, a na koniec wykąpać siebie i siebie położyć spać. A gdzie małżeńskie pożądanie? Gdzie nić porozumienia, zamglony, zakochany wzrok i ten dreszczyk emocji? To wszystko przykrywa pot z czoła każdej matki, która pada na pościel nieruchomo o dwudziestej trzeciej dwadzieścia trzy co wieczór.

I tak w kółko od niespełna trzech lat. Gonię wszędzie by każdemu z mych chłopaków było dobrze, odmawiam samej sobie, by oni mieli jak najlepiej. Rocznica, walentynki, dzień kobiet, święta, co tam… Szary DRES i do garów, do pralki. STOP!!!!!!!!!!!!

Stop razy milion. Postanowiłam tak nie pędzić, i choć troszkę jeść, pić, ćwiczyć i działać.  I JEŚĆ! Uważam, że jedzenie, i to dobre jedzenie, to taki afrodyzjak. W stuprocentowym tego słowa znaczeniu.

Postanowiłam urządzić RANDKĘ, ale to taką wiecie, żeby było właśnie te dobre jedzenie. ŻEBY BYŁ MĄŻ i JA, sam na sam. Taka prawdziwa. Dzieci śpią (czyli jakby ich nie ma), jest noc, dobra muzyka, piękne ubranie, kwiaty, świece, ja wypachniona… Plan był zacny, mąż ucieszony. Już tego samego ranka ćwierkaliśmy jak dwa wróbelki.

Żeby żadne z dzieci nie słyszało, zamówiłam jedzenie bez wypowiedzenia słowa w TYM portalu(klik). Przez Internet, wyklikałam wszystko co lubię. Zapłaciłam przez sieć, jak każda matka polka, która nie ma przy sobie gotówki, bardzo dobrze, że akurat w pizzaportal jest taka możliwość.

Nie wzięliśmy tylko jednego pod uwagę. Że nasze dzieci NIE BĘDĄ CHCIAŁY SPAĆ. Choć nie wiem dlaczego akurat tego wieczoru im się nie chciało, zawsze padały o konkretnej godzinie, może zapach soczystego Sushi je zbudził? A może czuły w powietrzu tę miłość od samego rana, i te endorfiny, i tę ekscytację matki, że ona będzie jeść szuszi??? Aronoł.

Zobaczcie same jak to było…:

 

1FG6A5784 2FG6A5789 3FG6A5793 4FG6A5845 5FG6A5826 6FG6A5831 FG6A5800 FG6A5818 FG6A5852-horz FG6A5860 FG6A5865 FG6A5867 FG6A5915-horz

 

Wpis powstał we współpracy z pizzaportal.pl. I mimo, że jest owocem współpracy, to wszelkie przedstawione tu zdarzenia powstały na faktach autentycznych. Naprawdę od wielu lat nie mieliśmy z Tatkiem randki jedzeniowej w domu. Zawsze trzeba było nianię i ‘na miasto’. W domu jest ciepło, w domu jest łóżko, telewizor, film i dobre jedzenie, które samo przyjdzie za sprawą jednego kliknięcia (klik klik).

 

Sprawę wyboru ułatwia jeszcze zestawienie Top Takeaway(klik) – link do najlepszych restauracji w 2015. Wybrałam restaurację z tego zestawienia, dlatego, że lubię wszystko ‘na szybko’ i ‘na smacznie’, bo jak już jeść, to dobrze!  A jak już dzieci pójdą spać, to trzeba szybko się uwijać, by samemu nie osunąć się w oczekiwaniu na jedzenie na kanapie… ;)

W rankingu jest wyróżnionych 100 restauracji w całej Polsce!!!

 

Chcesz spróbować, jak to jest zamówić jedzenie jednym kliknięciem?

Zostaw w komentarzu receptę na wymarzoną randkę, oraz wybierz z listy Top Takeaway restaurację z której byś skorzystał/ła i zostaw link oraz receptę na wymarzoną randkę w komentarzu :)

27 listopada ogłosimy zwycięzców!

A do wygrania są bony na randkowe jedzenie ;) 1 voucher 100zł i aż 3 o wartości 50zł!!!!

Do dzieła!!!

Twoje szanse na wygraną wzrosną, jeśli udostępnisz post na swoim profilu i podzielisz się konkursem ze znajomymi!!!

 

FG6A5869 FG6A5896

 

EDIT: WYNIKI KONKURSU!!!

Komentarze były cudne i z trudem wybrałam zwycięzców! Gratuluję i proszę o zgłoszenie się na kontakt@buuba.pl po odbiór nagrody :)))

Voucher 100zł leci do:

Judyta: Wymarzona randka to ta, gdy oboje idziemy na żywioł… Kiedy za ręce, w pośpiechu biegniemy rano na dworzec w Białymstoku, wsiadamy w pierwszy lepszy pociąg, nie wiedząc nawet, dokąd odjedzie. Z małą podróżną torbą, w której nie wiemy też, jakie ciuchy spakowaliśmy… przecież to nieważne, podobamy się sobie nawet w najgorszych szmatkach. Zaś w pociągu, jak wtedy, przed laty, zerkamy na siebie ukradkiem, jakby sprawdzając, czy te wszystkie cudne rzeczy wciąż są na wyciągnięcie dłoni – jego piękny profil, uśmiech, ciemne oczy z firanką rzęs. Niesamowite, przecież to już za chwilę minie 10 lat razem, a On dalej jest tak magiczny… Nasz pociąg zatrzymuje się na stacji w Gdańsku – naszej ukochanej, gdzie jako studenci jeździliśmy na randki za ostatni grosz ze stypendiów. Nie, nie mamy tu zaklepanego hotelu ani mieszkania… Jak tamte dzieciaki za dawnych lat idziemy za ręce, spotykając po drodze pana trzymającego tekturkę z napisem „pokoje do wynajęcia”, który zaprasza nas do swojego domu. Tak mi się marzy, by znów wstać rano bladym świtem w tym domu z widokiem na klify, pobiec na plażę, która kilkaset metrów dalej… posłuchać mew, przywitać słońce. Nieważne, czy nad polskim morzem, czy tu u nas, zawsze najlepiej smakowała nam pizza z http://pizzaportal.pl/bialystok/da-grasso-centrum/ :)

Voucher 50zł leci do każdego z trzech poniższych komentarzy:)

Agnieszka G.: 

„To go sushi” – http://pizzaportal.pl/wroclaw/to-go-sushi/

„Przez żołądek do serca” to chyba hasło przewodnie naszego związku od samego początku. Smakowanie unikalnych kaw na pierwszej randce, piknik na kolejnej, kilka tygodni później koleżanka nauczyła mnie pichcic przepyszne cannelloni ze szpinakiem (wszystko dla M. i naszej pierwszej kolacji w moim mieszkaniu), a później? Wsiąknęliśmy w kulinarne blogi i piękne książki kucharskie, zaczęliśmy zwiedzac miasta smakami wędrując po polecanych restauracjach, odkryliśmy warsztaty kulinarne….

Wymarzona randka?
W kuchni, w fartuchach podając sobie jedzenie prosto do ust.
Smakując, wąchając…. i całując się w naszej małej kulinarnej świątyni :)

Maciek: Dobra kobieta (żona ma ;-) ), dobra pizza, dobre winko, do tego dobry film i rozpalony kominek = dobra noc = to co tygryski lubią najbardziej, if u know what i mean ;-)

Błażej: Dla tej randki wszystko zrobię
Jak nie łyżwy, to na tańce ją zaproszę
Powyginam wraz z nią ciało
Choć na randkę to za mało
Kwiaty, wino, czekoladki?
To robiły nasze dziadki.
Lot balonem jej zapewnię
Mam nadzieje, że nie zblednie.
Za wysoko to coś lata
Żebym sobie nie dał mata
Jak ją urzec, jak zaskoczyć?
Może ze spadochronem skoczyć
Toż to gorsze od balonu
Będzie żonka bez humoru
Więc ją wezmę na kolację
Oklepane to! Masz rację
Potem powie, że ją tuczę
Więc jej w ucho coś zanucę
Karaoke gdzieś urządzę
By wyrazić swoją żądzę
Śpiewem, tańcem, czułościami
I innymi wrażeniami
A w rękawie będzie asem
ukochaną wziąć na basen
tam popływać, ponurkować
i ponownie ją rozkochać
Lecz to wszystko pójdzie w las
Bo nie ważne miejsce, czas!
Najważniejsze
By uczucia były szczere
Serce pełne i radosne
By przyniosło jej już chwile radosne
By w ramiona me pognała
By poczuła się kochana
Ta jedyna, ta wybrana

 

XOXO
signature
comments [ 29 ]
share
No tags 0
29 Responses
  • Chmieloove
    13 . 11 . 2015

    dzieci, kochane dzieci ;)

  • cosmomama
    13 . 11 . 2015

    No bo dzieci mają wbudowane czujniki, nie wiedziałaś? Jak tylko rodzice coś zaplanują to albo trzeba zasypiać 3 godziny, albo nie spać wcale, albo robić wszystko, co możliwe, żeby te plany ulepszyć swoją obecnością oczywiście :D Działają bezbłędnie :D

  • mutrynki
    13 . 11 . 2015

    Przypomniała mi się moja historia :). Prawie rok temu tatko chciał zabrać mnie na urodzinową randkę. Zamówił stolik, skombinował nianie, wybrał taką godzinę, że Mała zawsze spała i mimo, że KM można był ją spokojnie zostawić, bo nigdy się nie budziła. Nigdy… do czasu… kiedy rodzice postanowili wyjść bez niej ;). Jak NIGDY próbowałam uśpić ją przez 1,5h bez skutku… Ostatecznie wzięliśmy nianie i dziecko i poszliśmy wszyscy razem :). Mała oczywiście przespała całą uroczystość, niania miała fajną kolację, a my i tak byliśmy szczęśliwi :).

    PS. Już nigdy po tym nie zdarzyła się taka sytuacja, żeby nie chciała iść spać ;). Ahhh… te dzieci :)

    PPS. Pięknie wyglądałaś :*

  • mm
    13 . 11 . 2015

    „fakty autentyczne” noo…. To ciekawa sprawa jest.
    Może Pani przytoczyć jakiś „nieautentyczny”? ;)
    Musialam- nieznoszę pleonazmów

  • Sylwia
    13 . 11 . 2015

    Fakt jest zawsze autentyczny ;)

  • Blażej
    14 . 11 . 2015

    Dla tej randki wszystko zrobię
    Jak nie łyżwy, to na tańce ją zaproszę
    Powyginam wraz z nią ciało
    Choć na randkę to za mało
    Kwiaty, wino, czekoladki?
    To robiły nasze dziadki.
    Lot balonem jej zapewnię
    Mam nadzieje, że nie zblednie.
    Za wysoko to coś lata
    Żebym sobie nie dał mata
    Jak ją urzec, jak zaskoczyć?
    Może ze spadochronem skoczyć
    Toż to gorsze od balonu
    Będzie żonka bez humoru
    Więc ją wezmę na kolację
    Oklepane to! Masz rację
    Potem powie, że ją tuczę
    Więc jej w ucho coś zanucę
    Karaoke gdzieś urządzę
    By wyrazić swoją żądzę
    Śpiewem, tańcem, czułościami
    I innymi wrażeniami
    A w rękawie będzie asem
    ukochaną wziąć na basen
    tam popływać, ponurkować
    i ponownie ją rozkochać
    Lecz to wszystko pójdzie w las
    Bo nie ważne miejsce, czas!
    Najważniejsze
    By uczucia były szczere
    Serce pełne i radosne
    By przyniosło jej już chwile radosne
    By w ramiona me pognała
    By poczuła się kochana
    Ta jedyna, ta wybrana

  • Motheratorka
    14 . 11 . 2015

    Moja wymarzona to randka to ja i mój mąż tak po prostu, razem, we dwoje, jak dawniej. Nie umordowani codziennością, nie zmęczeni bieganiem praca-dom-praca-dom. I w końcu – tak naprawdę we dwoje, bez synka – bo chociaż daje nam on niewyobrażalne szczęście, to czasem potrzebujemy tego czasu sam na sam – wiadomo o co chodzi ;-) Ale nie potrzeba niani ani babci – wystarczy, że zaśnie, a wtedy jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki elegancko się ubierzemy, psikniemy ulubionymi perfumami, ja zrobię piękny makijaż, a pod sukienkę założę kuszącą bieliznę. I ta chwila wytchnienia – zapalone świece, zamówione jedzenie już czeka, a przecież ma to być kolacja ze śniadaniem :-) Tak niewiele potrzeba do szczęścia!

    http://pizzaportal.pl/warszawa/sushi-bistro/

  • Marta
    15 . 11 . 2015

    To taka która się odbędzie i to nie z mojej inicjatywy. Tak właśnie po prostu. Tak naprawdę nie jest dla mnie istotne, czy przy świecach, czy przy muzyce, czy na podłodze czy przy stole. Jestem mamą dwójki ( z czego najmłodsza ma rok) i wiadomo jak taki dzień wygląda tu jedzenie tu pranie, tu dzieci, tu zakupy, a do tego jak mąż wraca często siada do pracy w domu. Marzy mi się taka randka z dobrym jedzeniem (żebym nie musiała gotować czy Staroświecka czy Mała Italia ), bez pośpiechu, z ciszą w której słychać bijące serca i przede wszystkim z moim Mężem.

  • Matka
    15 . 11 . 2015

    A ja mam do Ciebie Mamo Bubkowa calkiem pytanie z innej beczki: zastanawiam sie nad wyborem lozka dla dziecka i od dawna w oko wpadl mi taki domek lozko jak miacie/mieliscie. Czy moglabys mi napisac, czy byliscie z nigo zadowolenii?? Czy materac lezal bezposrenio no podlodze??? Bardzo bym Cie prosila o odpowiedz. Z gory dziekuje za matczyne porady :)

    • Buuba
      15 . 11 . 2015

      Hej :)) na początku z tym domkiem była bomba i rewelacja, śliczny, ładny, fajny do zabawy, ale niestety materac leżał na ziemi i nie boję się tego, że dziecku jest chłodno (bo trzeba hartować;)) tylko strasznie mnie wkurzało, że się tam wszystkiego brudu nosiło. Dzieci bawiły się w dzień na czystej pościeli i to nie bardzo tak… domek schowaliśmy na strych (latem przerobimy na domek w ogrodzie), a teraz chłopaki mają normalne łóżeczka :)
      więc taki domek tylko mniejszy do zabawy, a nie do spania jak coś polecam… ;)

  • Błażej
    15 . 11 . 2015

    Dla tej randki wszystko zrobię
    Jak nie na łyżwy, to na tańce ją zaproszę
    Powyginam wraz z nią ciało
    Choć na randkę to za mało
    Kwiaty, wino, czekoladki?
    To robiły nasze dziadki.
    Lot balonem jej zapewnię
    Mam nadzieje, że nie zblednie.
    Za wysoko to coś lata
    Żebym sobie nie dał mata
    Jak ją urzec, jak zaskoczyć?
    Może ze spadochronem skoczyć
    Toż to gorsze od balonu
    Będzie żonka bez humoru
    Więc ją wezmę na kolację
    Oklepane to! Masz rację
    Potem powie, że ją tuczę
    Więc jej w ucho coś zanucę
    Karaoke gdzieś urządzę
    By wyrazić swoją żądzę
    Śpiewem, tańcem, czułościami
    I innymi wrażeniami
    A w rękawie będzie asem
    ukochaną wziąć na basen
    tam popływać, ponurkować
    i ponownie ją rozkochać
    Lecz to wszystko pójdzie w las
    Bo nie ważne miejsce, czas!
    Najważniejsze
    By uczucia były szczere
    Serce pełne i radosne
    By przyniosło jej już chwile radosne
    By w ramiona me pognała
    By poczuła się kochana
    Ta jedyna, ta wybrana

    http://pizzaportal.pl/bialystok/biesiadowo/

  • Malane
    15 . 11 . 2015

    Moja wymarzona randka, a zarazem nie zapomniana do końca życia to ja i on siedzący na
    skałach w tle przepięknego wodospadu spowitego lekką mgiełką i mieniącego się barwami
    tęczy otoczeni pięknem natury.Przytuleni wpatrzeni w siebie i zasłuchani w rytmy naszych serc oraz echa odbijającej
    się w oddali wody o skały. I najpiękniejszą niespodzianką to było by spacer po grocie pod
    wodospadem. Gdzie można przeżyć najwspanialsze chwile w życiu sam na sam we dwoje.
    Po takim spacerku kolacyjka ze smacznym jedzonkiem
    http://pizzaportal.pl/bialystok/biesiadowo/ przy blasku świec

  • Maciek
    15 . 11 . 2015

    Dobra kobieta (żona ma ;-) ), dobra pizza, dobre winko, do tego dobry film i rozpalony kominek = dobra noc = to co tygryski lubią najbardziej, if u know what i mean ;-)

    • Matka
      16 . 11 . 2015

      Dziekuje za odpowiedz i pomoc :). Z tym domkiem w ogrodku to tez swietny pomysl :)

  • MMWD
    15 . 11 . 2015

    Dla mnie idealna randka to: po pierwsze bez stresu czyli dziecko z babcią. Po drugie bez różnicy jakie żarcie byle atmosfera była wyjątkowa czyli bez gadek o tym co trzeba zrobić dnia następnego albo czy ja czy on zrobi jutro zakupy. Po trzecie i chyba najbardziej znaczące to ten klimat ja, on trzymamy się za rączki, pomaga mi zdjąć płaszcz, odsuwa krzesełko, rozmowa, śmiech itd. A wszystko to dlatego aby było inaczej niż co dzień czyli w pośpiechu i bez chwili na zwyczajną rozmowę nie mówiąc o chwilach sam na sam. No dobra nie mówiłam poważnie jedzenie ma znaczenie! Bo najbardziej smakuje jak nie trzeba samemu gotować moim typem z tej strony jest Chińczyk pod nos bo kto niby tak nie lubi, z miłą chęcią bym spróbowała http://pizzaportal.pl/bialystok/chinczyk-pod-nos/

  • Agnieszka G.
    17 . 11 . 2015

    „To go sushi” – http://pizzaportal.pl/wroclaw/to-go-sushi/

    „Przez żołądek do serca” to chyba hasło przewodnie naszego związku od samego początku. Smakowanie unikalnych kaw na pierwszej randce, piknik na kolejnej, kilka tygodni później koleżanka nauczyła mnie pichcic przepyszne cannelloni ze szpinakiem (wszystko dla M. i naszej pierwszej kolacji w moim mieszkaniu), a później? Wsiąknęliśmy w kulinarne blogi i piękne książki kucharskie, zaczęliśmy zwiedzac miasta smakami wędrując po polecanych restauracjach, odkryliśmy warsztaty kulinarne….

    Wymarzona randka?
    W kuchni, w fartuchach podając sobie jedzenie prosto do ust.
    Smakując, wąchając…. i całując się w naszej małej kulinarnej świątyni :)

  • ula
    18 . 11 . 2015

    Taa.. życie :) mam 3 sztuki już wyrośnięte, częściej ich nie ma niż są i dalej brak czasu na randki, ale szczerze, to siły bardziej brak, ale do rzeczy, moja wymarzona i od lat wielu powtarzana, bo tam czujemy się najbardziej komfortowo i blisko , to kąpiel w płatkach, przy świecach z winem i jedzeniem we własnej wannie , mega gorąca woda dolewana raz po raz ;) i któregoś to pięknego razu ta wanna nieszczęsna pękła… no miała maleńki rys i mogła, ale kto by się tam przejmował. no ale pękła i woda runęła do kuchni na dole – to była randka naszego życia, potem było wymienianie wanny ale uraz pozostał od 2 lat nie mamy odwagi chociaż wanna solidna i mocna – ponowne wiosłowanie po kuchni w grę nie wchodzi… tego pięknego wieczoru, jako że że opróżniliśmy prawie całą butelkę tego wina to w sumie mieliśmy niezła zabawę dobrze że dzieci nie było w domu bo miały by niezły ubaw widząc rodziców nago ganiających po domu ;) – niemniej jednak może powrócimy kiedyś do tradycji. A co bym wybrała – Warszawa – Mała Italia :) pozdrawiam !

  • Natalia
    18 . 11 . 2015

    http://pizzaportal.pl/bialystok/brooklyn-pizza-club/
    Lubie jak mam wszystko zaplanowane, nie przepadam za niespodziankami. Moja wymarzona randka? Sam na sam, w domu(jestem domownikiem), pyszne jedzenie a najlepiej ulubiona pizza mojego mężczyzny, oczywiście świece, muzyka i po prostu MY :) Wiem, jestem nudna. Ale tu chodzi o atmosferę, o osobę, bez której nie wyobrażasz sobie życia, rozmowy do białego rana, zimna już pizza z kurczakiem, duża ilość cebuli, pieczarki i obowiązkowo sos czosnkowy! A po jedzeniu, dobry film iiii… :D :) oto moja wymarzona randka! Polecam :)

  • Asia B
    19 . 11 . 2015

    http://pizzaportal.pl/bialystok/chinczyk-pod-nos/

    Randka??? Omg… A co to takiego? Aktualnie randka to totalna abstrakcja!!! Wydaje mi się, że przy takim jedzonku, z linku powyżej, mogłabym sobie przypomnieć co oznacza randka, ale… no pewności nie mam, bo wieki nie byłam ;P

  • Aleksandra
    23 . 11 . 2015

    Moja recepta na wyśmienitą randkę? Nie nastawiać się na nic..nie wymagać aby było „jak dawniej”..nie oczekiwać ze mąż nagle ujrzy w nas nastolatkę a dzieci zrozumieją i pobłogosławią na drogę :) randka przy małych dzieciach to nowy etap, coś innego niż spotkania przed ślubem,przed dziećmi. Nie porownuje nie oceniam i korzystam z czasu sam na sam..bo nigdy nie wiem kiedy dzieci postanowią do nas dołączyć ;) a jedzenie chetnie przygarne z : http://mobile.pizzaportal.pl/#!restauracja/20004527

  • Judyta Kokoszkiewicz
    24 . 11 . 2015

    Wymarzona randka to ta, gdy oboje idziemy na żywioł… Kiedy za ręce, w pośpiechu biegniemy rano na dworzec w Białymstoku, wsiadamy w pierwszy lepszy pociąg, nie wiedząc nawet, dokąd odjedzie. Z małą podróżną torbą, w której nie wiemy też, jakie ciuchy spakowaliśmy… przecież to nieważne, podobamy się sobie nawet w najgorszych szmatkach. Zaś w pociągu, jak wtedy, przed laty, zerkamy na siebie ukradkiem, jakby sprawdzając, czy te wszystkie cudne rzeczy wciąż są na wyciągnięcie dłoni – jego piękny profil, uśmiech, ciemne oczy z firanką rzęs. Niesamowite, przecież to już za chwilę minie 10 lat razem, a On dalej jest tak magiczny… Nasz pociąg zatrzymuje się na stacji w Gdańsku – naszej ukochanej, gdzie jako studenci jeździliśmy na randki za ostatni grosz ze stypendiów. Nie, nie mamy tu zaklepanego hotelu ani mieszkania… Jak tamte dzieciaki za dawnych lat idziemy za ręce, spotykając po drodze pana trzymającego tekturkę z napisem „pokoje do wynajęcia”, który zaprasza nas do swojego domu. Tak mi się marzy, by znów wstać rano bladym świtem w tym domu z widokiem na klify, pobiec na plażę, która kilkaset metrów dalej… posłuchać mew, przywitać słońce. Nieważne, czy nad polskim morzem, czy tu u nas, zawsze najlepiej smakowała nam pizza z http://pizzaportal.pl/bialystok/da-grasso-centrum/ :)

  • Natalia
    24 . 11 . 2015

    http://pizzaportal.pl/bialystok/brooklyn-pizza-club/
    wymarzona randka to połączenie wszystkiego, co kocham najbardziej: tego jedynego mężczyzny i oczywiście jedzenia :) chciałabym ją spędzić w podróży, w nowym miejscu, mijając nieznane dotąd zakamarki, ciesząc się każdą sekundą spędzoną z Ukochanym :) nieważne czy zimą, czy też latem, odpowiednia osoba doda magii każdej porze roku. zwiedzając chciałabym też poznać każdy charakterystyczny smak przypisany do danego miejsca i zapamiętać go jako smak randki, podróży, chwili. i tu powstaje okazja do przypisania smaku pizzy z brooklyn’u do domowego zacisza! :)

  • Malwina
    24 . 11 . 2015

    Przepis na idealną randkę… Hmm… Musi być super makeup, sukienka, ulubiony perfum, wybór knajpki lub filmu, wino, i TA atmosfera! Dotkniecia dłoni, spojrzenia w oczy, dwuznaczne uśmiechy… I nagle czar pryska i chwila uniesienia mija, gdy dziecko moje wrzadkuem przypomina o swoim istnieniu :)
    O „mama ma wychodne” na razie mogę zapomnieć :) ale może restauracja do mnie przyjedzie :)

    http://mobile.pizzaportal.pl/#!restauracja/20001020

  • żonaelektryka.pl
    24 . 11 . 2015

    wymarzona randka..hmm z roczną księżniczką i maleństwem szalejącym w brzuchu na myśl o zjedzeniu czegoś pysznego chyba nie ma szans:P
    więc póki co każda wspólnie spędzona chwila, każdy obejrzany razem film i zjedzone paluszki do tego są moją wymarzoną randka-bo trzeba się cieszyć, że ma się z kim ją spędzać i nie przejmować małymi niedogodnościami:)

  • Marta
    24 . 11 . 2015

    Najbardziej romantyczna randka, wymarzona? … no tak! wspólny tydzień gdziekolwiek za granicami miasta, kraju, morza/oceanu (wersja droższa) o TAK!!! tam za dużo nie trzeba się starać – sam fakt, że trzeba sie spakować daje już poczucie że będzie Miło – mąż jakiś bardziej kochany się wydaje i przystojniejszy – może nawet egzotyczny trochę :) a fakt , że będzie się bez dziecka- tylko we dwoje – SZALEŃSTWO!!!, czysta euforia…. ACH!- ….ale może przez pierwsze pół dnia. A później organizm matki szaleje z tęsknoty i zamyka się na jakiekolwiek bodźce -chce tylko wiedzieć co się dzieje z potomkiem ukochanym, malutkim, biednym… bo sam, bo tylko z babcią – przecież on się zapłacze z tęsknoty… Więc schodząc na ziemię , najfajniejsza randka działająca pozytywnie na moją osobę to może banał największy z banałów… To możliwość szykowania się 2 godziny z dokładnością Pani z Youtube która tłumaczy jak zrobić smokey eyes, To możliwość wypicowania ciała do granic doskonałości;) i ubrania się w najnowszą, najładniejszą i najlepiej leżącą sukienkę tego dnia plus of course założenie pięknej bielizny – taki gratisik dla mężulka- jak zasłuży. Oczywiście nie tej bawełnianej wygodnej- tylko TEJ takiej -wiadomo jakiej ;) tej dla niegrzecznych. Iii właśnie co dalej….??
    fajnie jest na początek wyjść razem , gdzieś „w ludzi”. Popatrzeć na siebie, poprzyglądać i zobaczyć i odkryć w drugiej połówce na nowo przystojnego atrakcyjnego człowieka, którego chciałoby się ponownie poznać/poderwać. I tak budować atmosferę przez dłuższych chwil kilka a później WYJŚĆ razem do Niego ;) (tak na serio to do siebie do domu, ale wyobraźnia to potężna siła) i spędzić resztę wieczoru przy dobrym winie w domu w którym jest się tylko we dwoje. Zapomnieć się na chwile i odjąć sobie kilka lat i doświadczeń. Takie chwile są najlepsze. :)

  • Aneta76
    27 . 11 . 2015

    ;

  • JudytaK
    27 . 11 . 2015

    nie ma zwycięzców??? :D

    • Buuba
      28 . 11 . 2015

      za sekundkę będą :)

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *