Close
Randka?! Ale jaka randka??? (Uwaga! Na końcu szok- konkurs! Rozdajemy pieniądze!!!)

Randka?! Ale jaka randka??? (Uwaga! Na końcu szok- konkurs! Rozdajemy pieniądze!!!)

[fb_button]

Dopiero macierzyństwo zmienia w nas postrzeganie świata i punkt widzenia. Dopiero macierzyństwo pozwala nam docenić przeszłość, wolność, młodości i swobodny punkt widzenia. Dopiero macierzyństwo pokazuje jak wszystko było ŁATWE. Te długie słowo na „M” sprawia, że mam ciarki na ciele, pot oblewa me ciało, jestem zdyszana, w stresie, i staram się zrobić wszystko ‘na szybko’. Bo ‘na szybko’ trzeba uprać gatki, ogarnąć dom, pobawić się z dziećmi, wykąpać je, położyć je spać, a na koniec wykąpać siebie i siebie położyć spać. A gdzie małżeńskie pożądanie? Gdzie nić porozumienia, zamglony, zakochany wzrok i ten dreszczyk emocji? To wszystko przykrywa pot z czoła każdej matki, która pada na pościel nieruchomo o dwudziestej trzeciej dwadzieścia trzy co wieczór.

I tak w kółko od niespełna trzech lat. Gonię wszędzie by każdemu z mych chłopaków było dobrze, odmawiam samej sobie, by oni mieli jak najlepiej. Rocznica, walentynki, dzień kobiet, święta, co tam… Szary DRES i do garów, do pralki. STOP!!!!!!!!!!!!

Stop razy milion. Postanowiłam tak nie pędzić, i choć troszkę jeść, pić, ćwiczyć i działać.  I JEŚĆ! Uważam, że jedzenie, i to dobre jedzenie, to taki afrodyzjak. W stuprocentowym tego słowa znaczeniu.

Postanowiłam urządzić RANDKĘ, ale to taką wiecie, żeby było właśnie te dobre jedzenie. ŻEBY BYŁ MĄŻ i JA, sam na sam. Taka prawdziwa. Dzieci śpią (czyli jakby ich nie ma), jest noc, dobra muzyka, piękne ubranie, kwiaty, świece, ja wypachniona… Plan był zacny, mąż ucieszony. Już tego samego ranka ćwierkaliśmy jak dwa wróbelki.

Żeby żadne z dzieci nie słyszało, zamówiłam jedzenie bez wypowiedzenia słowa w TYM portalu(klik). Przez Internet, wyklikałam wszystko co lubię. Zapłaciłam przez sieć, jak każda matka polka, która nie ma przy sobie gotówki, bardzo dobrze, że akurat w pizzaportal jest taka możliwość.

Nie wzięliśmy tylko jednego pod uwagę. Że nasze dzieci NIE BĘDĄ CHCIAŁY SPAĆ. Choć nie wiem dlaczego akurat tego wieczoru im się nie chciało, zawsze padały o konkretnej godzinie, może zapach soczystego Sushi je zbudził? A może czuły w powietrzu tę miłość od samego rana, i te endorfiny, i tę ekscytację matki, że ona będzie jeść szuszi??? Aronoł.

Zobaczcie same jak to było…:

 

1FG6A5784 2FG6A5789 3FG6A5793 4FG6A5845 5FG6A5826 6FG6A5831 FG6A5800 FG6A5818 FG6A5852-horz FG6A5860 FG6A5865 FG6A5867 FG6A5915-horz

 

Wpis powstał we współpracy z pizzaportal.pl. I mimo, że jest owocem współpracy, to wszelkie przedstawione tu zdarzenia powstały na faktach autentycznych. Naprawdę od wielu lat nie mieliśmy z Tatkiem randki jedzeniowej w domu. Zawsze trzeba było nianię i ‘na miasto’. W domu jest ciepło, w domu jest łóżko, telewizor, film i dobre jedzenie, które samo przyjdzie za sprawą jednego kliknięcia (klik klik).

 

Sprawę wyboru ułatwia jeszcze zestawienie Top Takeaway(klik) – link do najlepszych restauracji w 2015. Wybrałam restaurację z tego zestawienia, dlatego, że lubię wszystko ‘na szybko’ i ‘na smacznie’, bo jak już jeść, to dobrze!  A jak już dzieci pójdą spać, to trzeba szybko się uwijać, by samemu nie osunąć się w oczekiwaniu na jedzenie na kanapie… ;)

W rankingu jest wyróżnionych 100 restauracji w całej Polsce!!!

 

Chcesz spróbować, jak to jest zamówić jedzenie jednym kliknięciem?

Zostaw w komentarzu receptę na wymarzoną randkę, oraz wybierz z listy Top Takeaway restaurację z której byś skorzystał/ła i zostaw link oraz receptę na wymarzoną randkę w komentarzu :)

27 listopada ogłosimy zwycięzców!

A do wygrania są bony na randkowe jedzenie ;) 1 voucher 100zł i aż 3 o wartości 50zł!!!!

Do dzieła!!!

Twoje szanse na wygraną wzrosną, jeśli udostępnisz post na swoim profilu i podzielisz się konkursem ze znajomymi!!!

 

FG6A5869 FG6A5896

 

EDIT: WYNIKI KONKURSU!!!

Komentarze były cudne i z trudem wybrałam zwycięzców! Gratuluję i proszę o zgłoszenie się na kontakt@buuba.pl po odbiór nagrody :)))

Voucher 100zł leci do:

Judyta: Wymarzona randka to ta, gdy oboje idziemy na żywioł… Kiedy za ręce, w pośpiechu biegniemy rano na dworzec w Białymstoku, wsiadamy w pierwszy lepszy pociąg, nie wiedząc nawet, dokąd odjedzie. Z małą podróżną torbą, w której nie wiemy też, jakie ciuchy spakowaliśmy… przecież to nieważne, podobamy się sobie nawet w najgorszych szmatkach. Zaś w pociągu, jak wtedy, przed laty, zerkamy na siebie ukradkiem, jakby sprawdzając, czy te wszystkie cudne rzeczy wciąż są na wyciągnięcie dłoni – jego piękny profil, uśmiech, ciemne oczy z firanką rzęs. Niesamowite, przecież to już za chwilę minie 10 lat razem, a On dalej jest tak magiczny… Nasz pociąg zatrzymuje się na stacji w Gdańsku – naszej ukochanej, gdzie jako studenci jeździliśmy na randki za ostatni grosz ze stypendiów. Nie, nie mamy tu zaklepanego hotelu ani mieszkania… Jak tamte dzieciaki za dawnych lat idziemy za ręce, spotykając po drodze pana trzymającego tekturkę z napisem „pokoje do wynajęcia”, który zaprasza nas do swojego domu. Tak mi się marzy, by znów wstać rano bladym świtem w tym domu z widokiem na klify, pobiec na plażę, która kilkaset metrów dalej… posłuchać mew, przywitać słońce. Nieważne, czy nad polskim morzem, czy tu u nas, zawsze najlepiej smakowała nam pizza z http://pizzaportal.pl/bialystok/da-grasso-centrum/ :)

Voucher 50zł leci do każdego z trzech poniższych komentarzy:)

Agnieszka G.: 

„To go sushi” – http://pizzaportal.pl/wroclaw/to-go-sushi/

„Przez żołądek do serca” to chyba hasło przewodnie naszego związku od samego początku. Smakowanie unikalnych kaw na pierwszej randce, piknik na kolejnej, kilka tygodni później koleżanka nauczyła mnie pichcic przepyszne cannelloni ze szpinakiem (wszystko dla M. i naszej pierwszej kolacji w moim mieszkaniu), a później? Wsiąknęliśmy w kulinarne blogi i piękne książki kucharskie, zaczęliśmy zwiedzac miasta smakami wędrując po polecanych restauracjach, odkryliśmy warsztaty kulinarne….

Wymarzona randka?
W kuchni, w fartuchach podając sobie jedzenie prosto do ust.
Smakując, wąchając…. i całując się w naszej małej kulinarnej świątyni :)

Maciek: Dobra kobieta (żona ma ;-) ), dobra pizza, dobre winko, do tego dobry film i rozpalony kominek = dobra noc = to co tygryski lubią najbardziej, if u know what i mean ;-)

Błażej: Dla tej randki wszystko zrobię
Jak nie łyżwy, to na tańce ją zaproszę
Powyginam wraz z nią ciało
Choć na randkę to za mało
Kwiaty, wino, czekoladki?
To robiły nasze dziadki.
Lot balonem jej zapewnię
Mam nadzieje, że nie zblednie.
Za wysoko to coś lata
Żebym sobie nie dał mata
Jak ją urzec, jak zaskoczyć?
Może ze spadochronem skoczyć
Toż to gorsze od balonu
Będzie żonka bez humoru
Więc ją wezmę na kolację
Oklepane to! Masz rację
Potem powie, że ją tuczę
Więc jej w ucho coś zanucę
Karaoke gdzieś urządzę
By wyrazić swoją żądzę
Śpiewem, tańcem, czułościami
I innymi wrażeniami
A w rękawie będzie asem
ukochaną wziąć na basen
tam popływać, ponurkować
i ponownie ją rozkochać
Lecz to wszystko pójdzie w las
Bo nie ważne miejsce, czas!
Najważniejsze
By uczucia były szczere
Serce pełne i radosne
By przyniosło jej już chwile radosne
By w ramiona me pognała
By poczuła się kochana
Ta jedyna, ta wybrana

 

Close