bez-nazwy-11-792x414-2

FreshMail.pl

małe zazdrości

[fb_button]

Spontanicznie w rozmowach z przyjaciółkami słyszę ‚przekładam dzidziusia za rok’, ‚ja to może za 5lat postaram się o pierwszego’, zawsze mnie dziwiło dlaczego, dziś dostałam olśnienia, to po wizytach u mnie! tak to jest gdy się do mnie na kawę przyjdzie, dostanie się ją pół godziny później, zimną i pewnie bez mleka, bo nie ma jak wyskoczyć do sklepu. a i ja karmiąc piersią mleka nie pije przecież.. Bubkowi numer 1 coś odbiło i pokazuje się z tej negatywnej strony ostatnio. padanie na nos bez celu podczas histeriozy oraz włażenie na mnie gdy mam na rączkach Brzuszkowego. tak, nastąpiło to, małe objawy zazdrości. buzi coraz mniej, cacy coraz mniej, tylko mamo na rączki i przytulaj. szczególnie wtedy gdy jest u ciebie braciszek. staram się odwrócić jego uwagę zabawą , lub na płacz nie reagować, ale najpierw kraja mi się serce, później rozmyślam ile jeszcze, jak długo, i dlaczego on tak… jaki powód ma. Przecież czasem każdej matce cierpliwość się kończy, i mi też, i nie wstydzę się tego powiedzieć. kiedy on w tej histerii swej. dziś się zdarzyła taka długa, Madzia która była u mnie, która kocha dzieci i pragnęła ich, stwierdziła właśnie, że za 5lat. Ale ja nie żałuję, cieszę się w sumie, że tak się stało, że zaraz mu wyrośnie kompan, który mu powie ‚przestań mazgaju’, że będą się razem przekomarzać, tak naprawdę to nie mogę się już tego doczekać. kiedy troszkę podrosną, kiedy się będą przekomarzać, nawet czasem posyłać sobie kuksańce, skarżyć na siebie, kiedy będę słyszeć co 2minuty ‚maaaamooooooo’, nie mogę się tego doczekać, a jednocześnie czasem chciałabym zatrzymać czas. bo w mej pamięci Bubka już te małe stópki zanikają, muszę wracać do zdjęć. więc chciałabym jeszcze tymi stópkami nacieszyć się… i tą histeriozą może też, bo gdy będzie większy, pewnie nie będzie aż tak..

1 1DSC06220 DSC06233-horz

 

signature
ilość komentarzy [ 14 ]
podziel się
Brak tagów 0
  • Ale podobny :) Wypisz, wymaluj Buba nr 2 :)

  • Kornelia

    Rzeczywiście dopada Bubka nr 1 bunt dwulatka ;) Nie ma się co dziwić, chłopak musi stanąć na wysokości zadania jako ten starszy brat, więc i jego etapy dorastania się przyspieszyły :) U nas tak jest na codzień i bez tej drugiej kruszyny, którą Olek już w brzuchu potrafi „przygnieść”. Cierpliwości i jeszcze raz cierpliwości. To normalne w życiu mamy i jej dwójki ukochanych dzieci. Pociesz się,że za niedługo u Ciebie sytuacja się unormuje, a ja będę to przeżywać na nowo…jak i cała reszta świeżo upieczonych mam po raz 2gi ;) przydałaby Ci się pewnie jakas chwila relaksu na uporządkowanie i odświeżenie myśli.

  • natalia**

    aga, tak zaczytuję się ostatnio u Ciebie i po tym wpisie zastanawiam się w jakim wieku jesteś ( nie dotarłam w żadnym wpisie do tej informacji) masz 2 wspaniałych synków!:)

  • Patrze na „twoje” stopy i już tak bardzo chce urodzić. Jeszcze tydzień i ja swoje pierwsze będę miała. Pozdrawiam bardzo ciepło!

  • Niestety. U Was różnica wieku niewielka bardzo wiec i jest ciężej. U nas tak to na szczęście nie przebiegało. Chociaż jak widzę ich obecne zabawy to starszy ciut za mało delikatny jest ;)

    Ale „mamo!”, „ej, Tomek!” juz słyszę. Potem będziesz chciała tylko spokoju! ;)

  • Judyta

    hehehe dziwne, bo zawsze, jak wychodzę od Was, mi np. nie odechciewa się posiadania dzieci, przeciwnie wręcz;p

  • Magdalenka :)

    Oj tak kocham dzieciaczki ale to co dzis zobaczylam ogarnal mnie lekki strach ze buubi zrobi sobie krzywdę. .a dzieciaczki sa wspaniale..moze nie będzie tak zle i będzie wcześniej niż 5lat :P

  • Sliczne te stopeczki;)Moja Zosia chyba czuje,czuje,ze dzidzia idzie-zostal tydzien!Teraz chce na kolanka,tulic,siedziec i tylko ona..starszy brat nie ma dostepu..ojj co to bedzie jak bedzie najmlodszy!

  • Ja już za bardzo nie pamiętam jak Kinia była taka malutka. :) Gdyby właśnie nie zdjęcia …. a ona ma już 3 latka. Nawet nie wiem kiedy to zleciało. Przynajmniej na razie jest jedynaczką, ale i tak no stop jest: „mamo!” i tulenie, pchanie na ręce, bo nóżki bolą. :) Gdyby pojawił się u nas nowy członek rodziny to na pewno byłaby zazdrosna. :)

  • Ada

    U mnie bylo to samo… jak tylko wrocilam ze szpitala z mlodszym synem… starszy zaczal histeryzowac, krzyczec i plakac czesciej jak wczesniej… ratowala nas sytuacja ogromnego prezentu jaki przyniosl ze soba braciszek dla starszego brata (tak polecili mi znajomi i bardzo dobrze na tym wyszliscmy)!
    Zawsze jak denerwowl sie ze mama to tylko z cycem na wierzchu i karmi malego przypominalam mu o tym przecudnym warsztacie ;) dzieki czemu na dlugo mialam spokoj :)
    co do wizyt znajomych stosowalam z pierwszym dzieckiem a pozniej i z drugim zasade „obsluz sie sam” tzn tu jest kuchnia, tu szklanki, czajnik, kawa, lodowka :D jak zrobisz kawe to przyjdz :D w ten sposob i wilk syty i owca cala ;)
    jednak co do braku mleka.. to juz lezalo w obowiazku Ojca dzieci, no bo jak to tak masz wolne! masz male dziecko i nie mozesz sie przejmowac blachostkami! niech sie maz marwtwi o tak przyziemne sprawy jak mleko czy chleb ;)
    pozdrawiam!

  • U nas już za parę miesięcy będziemy mogli zmierzyć się z podobnym wyzwaniem, więc będę uważnie śledzić dalsze Twoje wpisy;)

  • Bardzo mi się podoba, że piszesz o tym wszystkim szczerze. Zdarza się, że Mamusie trochę oszukują i mówią jak to cudownie mieć dwójkę, rok po roku.No cudo, ochy i achy same! I człowiek się zastanawia – a może by tak kolejne, damy jakoś radę. Ale do decyzji warto też usłyszeć (poczytać) jak to czasem bywa, gdy jest gorszy dzień, gorsza noc. Świadomość ułatwia pokonanie własnych problemów i trudniejszych chwil. Dzięki Ci kochana za szczerość! P.S. Uwielbiamy dwóch Bubów :-)

  • O jaaa… z tym padaniem na nos mamy to samo, a przecież MałyA nie ma rodzeństwa! Brzuszkowy przeeeesłodki! :) Aż się drugie chce :P

  • Agata

    To fakt, będzie już tylko lepiej :) u nas różnica trzech lat, siostra starsza,brat młodszy. Zaczęło się jeszcze w szpitalu,gdy przyszła poczęstować go kinderkami i odpukac,tak jest do dzisiaj….Sama nie zje,ale bratu da. Dzielą się wszystkim,a gdy siostra znika mu z oczu, krzyczy „Pysia!”. Teraz razem do przedszkola poszli i Nini nie chce do zerówczakow pójść,bo jej brat taki mały,on w maluszkach nie może bez niej być,b jak będzie za mamą płakał to kto mu smarki powyciera :) piękne to,….Mi tam się marzy trzecie :)

FreshMail.pl