fbpx
Close
Close

Brak produktów w koszyku.

AIRBNB – jak prawidłowo korzystać z serwisu? Nasza historia

AIRBNB – jak prawidłowo korzystać z serwisu? Nasza historia

Po naszych włoskich wakacjach zostało tylko wspomnienie i piękne zdjęcia. To była niesamowita przygoda i na samą myśl brakuje mi tego ciepła i jasnego włoskiego słońca. To nie była nasza pierwsza przygoda z Włochami i na pewno nie będzie ostatnia. Chciałabym jeszcze dogłębniej zwiedzić Toskanię i wybrzeże Amalfii. Mimo, że musnęliśmy te rejony to chce się jeszcze więcej.

Włochy zwiedzaliśmy samochodem. Każdego dnia inny nocleg, nieustannie w trasie i na walizkach. Każdego dnia mieliśmy czas na plażowanie w innym miejscu, a po południu, kiedy było już chłodniej spędzaliśmy na zwiedzaniu.

Każdego dnia również wybieraliśmy miejsce na kolejny nocleg. Korzystaliśmy z dwóch serwisów booking.com i Airbnb. Booking znam już od podszewki, jest łatwym i intuicyjnym serwisem, w telefonie mam aplikację, dzięki której przebieram w noclegach, zaznaczam daną miejscowość, ilość osób i mam wysyp wspaniałych hoteli. Airbnb różni się tym, że mamy w serwisie nie hotele, a miejsca, które wynajmują prywatni ludzie. Według serwisu tak zwani gospodarze.

Całe wakacje szczęściło nam się i mieliśmy naprawdę fajne miejsca do nocowania. Oprócz jednego… i tu opowiem Wam naszą historię. Oczywiście od razu z przestrogami, na które powinniście zwrócić uwagę podczas korzystania z serwisu.

Nocowanie w hotelach ma to do siebie, że jest to nocowanie w hotelu, i tyle! Nie poznamy dogłębnie włoskiego klimatu nocując w hotelach. Tymbardziej w Rimini. Jest to miasteczko, które jest strikte nastawione na turystykę. Opiszę to Wam w oddzielnym wpisie. Korzystając z AIRBNB mamy możliwość zanocować u kogoś w domu, z gospodarzem lub bez. Jak obserwuję instastories, osób które podróżują, to potrafią naprawdę odnaleźć świetne miejscówki!

Jak to zrobić?

Przede wszystkim zwróćmy uwagę na gospodarza. Unikajmy biur, które pośredniczą w transakcjach. Właśnie nasz pechowy nocleg był z takim biurem.

Wszystko zaczęło się od tego, że wybrałam nam nocleg z parkingiem, zaznaczyłam, że parking ma być na miejscu, gdyż bardzo trudno w większych miastach o nocowanie z parkingiem. I wyskoczył mi piękny apartament z antresolą. Od razu oczy mi się zaświeciły, jasny, przestronny, zrobię Wam idealne zdjęcia!

Będąc w drodze napisaliśmy, że zaraz będziemy. Gospodarz nam odpisał, że również będzie za 6 minut. gdy 6 minut minęło, powiedział, że nie wyrobi się i będzie o 20:30 jednak (czyli za pół godziny), bo musi wpuścić gości do innego apartamentu.

Postanowiliśmy w tym czasie zaparakować auto, okazało się na miejscu, że jednak nasz darmowy parking kosztuje 30 euro! Zapytaliśmy gospodarza, czy możemy jednak zrezygnować ze wszystkiego, gdyż płatnego parkingu nie było w umowie… Gospodarz na to, że niestety nie możemy zrezgynować, gdyż płatność już została dokonana. Okej – przełknęliśmy ślinę, oraz nieporozumienie z naszym ‚bezpłatnym’ parkingiem i poszliśmy pod adres apartamentu. Niestety nikt na nas nie czekał by otworzyć nam drzwi. Zadzwoniliśmy – a Pan powiedział, że nie przyszedł, bo myślał, że skoro nam parking nie pasuje, to się nie zjawimy. A on teraz nie ma czasu do nas przyjechać.

Z obiecanej 20:00 na początku rozmowy zrobiła się 21:30 gdy otworzono nam drzwi…

Mieszkanie okazało się brzydszą wersją tego niż to co było na zdjęciu… Pralka wołała o pomstę do nieba, zmywarki nie było, na antresoli nie dało się spać, było mega gorąco od dachu. Klimatyzacja kapała i to nad śpiącymi dziećmi, więc musieliśmy ostatecznie ją wyłączyć. Mieszkanie było ciemne, a zdjęcia robione były zapewne z lampami, bo nawet w dzień nie było tam tak jak jasno.

Gospodarz oddając nam klucze spędził z nami pół godziny, legitymując nas z dowodów osobistych! Gdyż okazało się, że to nie prywatna osoba wynajmuje mieszkanie tylko agencja! Tego po AIRBNB się nie spodziewałam!

Także tak nas ugościło AIRBNB we Florencji. W cenie tego noclegu z niespodzianka parkingową mielibyśmy hotel ze śniadaniem.

A klimatyczne mieszkanko okazało się po prostu niemiłym zaskoczeniem.

Dlatego:

Czego unikać podczas rezerwacji na AIRBNB:

Wymuskanych pięknych zdjęć

Agencji – zazwyczaj w okienku gospodarza jest jego zdjęcie, gdy jest logo, wiadomo, że to jest agencja

Oraz należy wszystko dokładnie sprawdzić, przede wszystkim przeczytać opinię. Unikać również pobrania z naszego konta depozytu! W tym przypadku zostało pobrane 500zł na wypadek jakichś zniszczeń. Mieszkanie było naprawdę zniszczone. Co w przypadku udowodnienia czegoś, czego nie zrobiliśmy? Po wejściu przed rozpakowaniem się zróbcie zdjęcia.

Ale najlepiej jest unikać wynajmowania mieszkań z depozytem.

To tyle! Niemiła historia. Ale tylko jedna. Bo podczas całej podróży mieliśmy świetne miejsca! Hotele jak i mieszkania prywatne, które naprawdę zachwycały i były dobrze usytuowane! Jedno z mieszkań, które udało się nam zdobyć w przystępnej cenie, było urządzone naprawdę bardzo nowocześnie, było świeżo wyremontowane, a Pani Gospodarz przy nas rozpakowywała materace! Totalne zaskoczenie!

Więc jeśli chcecie korzystać z serwisu, bądźcie naprawdę uważni i skorzystajcie z mojego polecenia. Wystarczy kliknąć TUTAJ i od razu zdobyć zniżkę na pierwszą podróż :) Nawet do 138zł!

 

Kadr z Florencji – tu był nasz pechowy nocleg ;)

 

Close