fbpx
Close
Smaki lata- jakie cuda wyczarujemy ze świeżych owoców i galaretek

Smaki lata- jakie cuda wyczarujemy ze świeżych owoców i galaretek

Czym skorupka za młodu nasiąknie… coś w tym na pewno jest, gdyż wspomnienia w mojej pamięci, są jak zapisane karty, które teraz wyciągam. Wyciągam je za każdą potrzebą, w głowie mam projekcje z przeszłości, które pozwalają mi robić to, co teraz robię, oraz sprawiać, że każdego dnia moja rodzina jest coraz szczęśliwsza. Taka właśnie była moja mama – ona pokazała mi jak dbać o rodzinę i dom oraz jak dawać szczęście.

W moich wspomnieniach królują wspomnienia kulinarne. Smak, kolor, zapach – wszystkie bodźce pieszczą nasze zmysły, tym samym mocniej pozostają w pamięci. Doświadczenia z reguły bardziej zapamiętujemy, niż proste słowa, czy proste wydarzenia. Namacalność, smak, zapach, dłużej będą przy nas.

Pamiętam zapach świeżej skórki pomarańczy, krojonej w malutką kosteczkę, która specjalnie przygotowana, przydawała się do zimowych przepisów. Pamiętam zapach kolorowych galaretek, które były przygotowywane na specjalne gorące dni lata. Pamiętam, że były w malutkich talerzykach, które służyły do atrakcji w Dzień Dziecka. Dziadkowie przygotowywali zawody dla wszystkich dzieci z całej okolicy, a jednym z naszych zadań, było dobiegnięcie do celu z miseczką w dłoni. Nie wygrał ten, który najszybciej dobiegł do mety – wygrał ten, który zjadł całą galaretkę. Niestety dziadkowie nie dawali mi forów, ale że uwielbiałam galaretki, to całe szczęście – nie byłam na straconej pozycji.

Gorące mikstury w różnorakich miskach, które w kuchni (kuchnię pamiętam z poziomu wysokości blatu, byłam naprawdę małą dziewczynką) zamieniały się w trzęsące galaretki. Krojone później ostrym nożem i wrzucane do białej tężejącej masy. To był właśnie smak każdego lata. Zajadaliśmy się w tymi kolorowymi kawałkami ‚wystraszonego’ ciasta. Tak je nazywaliśmy, wystarczyło potrząsać talerzykiem, a ciasto zaczęło się trząść.

Z tych wspomnień teleportuję się do teraźniejszości. Wiem co w dzieciństwie sprawiało mi radość i czuję podskórnie, że moje dzieci również podzieliłyby to samo uczucie. Dlatego razem z nimi przygotowałam Wam cały zestaw kolorowych letnich deserów. Ubaw podczas przygotowywania był przedni, w niektórych przypadkach trzeba było trochę poczekać na efekt – a to dodawało emocji. Cieszę się, gdy takie fajne rzeczy wchodzą na rynek. Fajne, które pozwalają zaoszczędzić czas, oraz tak się świetnie bawić. Wychodzę z takiego założenia, że powinniśmy korzystać z rzeczy, które ułatwiają nam życie, a nie robić sobie pod górkę.  Dlatego zawsze sięgam po gotowe galaretki, a jeszcze te, które zobaczysz we wpisie – istne kolorowe szaleństwo! Prawdziwe letnie orzeźwiające smaki! A te kolory! Oszaleją na ich punkcie wszystkie dzieci, jak i cała rodzina!

Zerknij najpierw na nasz post na Instagramie! Tu na zdjęciu poniżej zobaczysz jakich galaretek szukać w sklepie! A następnie zjedź niżej i odkryj wszystkie przepisy w całej okazałości!

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Robaczki! 🥰🤩🔥 Jakie macie wspomnienia z dzieciństwa? Czy to nie jest tak, że wspomnienia, które macie w głowie są zazwyczaj okraszone zapachem, smakiem, czy kolorem? 🤔🥰 Im więcej bodźców, tym więcej zostaje w pamięci ❤️ Moim problemem w dzieciństwie było to, czy rodzina będzie pamiętać o dniu dziecka, czy moich urodzinach (dokładnie takie same problemy mają moje dzieci) dlatego na bazie wspomnień przygotowuje moim dzieciom szczęście🥰🥰🥰 Tym szczęściem w ubiegły weekend były kolorowe galaretki (przesuń palcem w lewo i zobacz!). Kolorowe galaretki to smak mojego dzieciństwa, trzęsące się ciasto, kolorowe kwadraciki w białej masie, na upalne letnie dni – o tym piszę na blogu (zobacz bio @buuba_pl ). Tam również nowe smaki nowych galaretek, takie – jakich nie było w naszym dzieciństwie! Musisz koniecznie zobaczyć! A w komentarzu daj mi znać jakie znasz desery galaretkowe, oraz czy te kolorowe ciasto z galaretek gościło w Twoim domu? ❤️ . Daj znać w komentarzu! . #galaretki #wspomnienia #letnieupały #galatetkiwiniary #winiary #nowesmaki #limitowanaedycja #desery #mama #instamama #instamateczki #perfecthousewife #deser #przepis #przepisy

Post udostępniony przez Agnieszka Dzieniszewska (@buuba_pl)


Oto propozycje letnich deserów, daj znać na który skusisz się najpierw! My zrobiliśmy na rodzinny piknik wszystkie na raz!

Limonkowy zawrót głowy – orzeźwiający deser chia z owocami

Potrzebne składniki:

  • 7 łyżek nasion chia
  • Puszka mleczka kokosowego (400ml)
  • 3 łyżki miodu
  • Galaretka Winiary, edycja limitowana: smak Lemoniada

Mleczko kokosowe delikatnie podgrzewamy, łączymy z nasionami i miodem. Nalewamy do wybranych kielichów, jednocześnie nie dolewając masy do końca. Masa musi stać całą noc w lodówce, by nasiona chia napęczniały. Na drugi dzień kielichy dopełniamy wcześniej przygotowaną według przepisu na opakowaniu i ostudzoną galaretką o smaku lemoniady. Wstawiamy do lodówki do stężenia. Ozdabiamy owocami. Na koniec wszystko spryskujemy sokiem z limonki. Smacznego! Podajemy schłodzone

Letnie Kino pod chmurką

Z czym kojarzy nam się wypad do kina? Z popcornem i colą. Taki właśnie będzie ten deser. Tylko korzystając z uroków lata przenieśmy się na letnie kino. Do przygotowania deseru będą potrzebne:

  • Śmietanka 30% (małe opakowanie, 200ml, możemy również użyć jogurtu naturalnego)
  • 3 łyżeczki cukru pudru (lub innego słodzika, np miód)
  • Popcorn maślany (możemy kupić taki w opakowaniu do mikrofalówki, lub gotowy)
  • Galaretka Winiary, smak Cola, edycja limitowana

Do wybranych kielichów nalewamy wcześniej przygotowaną galaretkę o smaku cola (przygotowujemy według przepisu na opakowaniu). Kielichy wypełniamy galaretką do połowy, odstawiamy do lodówki do stężenia. Śmietankę ubijamy, dosładzamy. Na gotową galaretkę wylewamy śmietankę, ozdabiamy popcornem i gotowe!

Skośne smaki lata

Jest to jeden z moich ulubionych deserów, dlatego, że zawsze wzbudza podziw, a ja słyszę wielkie wow:). Potrzebne będą:

  • Najlepiej dosyć wysokie kielichy
  • Większa miska
  • Jogurt naturalny, żelatyna
  • Owoce: borówki, zielone winogrona, arbuz, truskawka
  • Mięta do dekoracji
  • Galaretka Winiary, edycja limitowana, smak Arbuzada
  • Galaretka Winiary, edycja limitowana, smak Lemoniada

W kielichu na powyższym zdjęciu zaczęłam od białej masy. Łyżeczkę żelatyny rozpuściłam w niewielkiej ilości wrzątku, dokładnie wymieszałam. Złączyłam z jogurtem naturalnym (celowo nie dodawałam cukru, by cały deser był orzeźwiający) i tu zaczynają się schody. Najpierw kielichy ułożyłam w misce tak, by nóżka była na dnie, a ich góra była oparta o brzeg miski. W ten sposób miałam przechylone kielichy. Delikatnie wkładałam łyżeczką białą masę. Odliczałam by w dwóch kielichach było tyle samo masy. Musimy uważać by masą nie dotknąć wnętrza kielicha. Każdy nasz błąd będzie później widoczny. Wstawiłam całość do zastygnięcia w lodówce. Po ponad dwóch godzinach odwróciłam kielichy i nalałam do nich wcześniej przygotowaną i wystudzoną galaretkę o smaku Lemoniada. Gdy galaretka zastygła, znów odwróciłam kielichy i wlałam galaretkę Arbuzada. Następnie przyszła pora na białą masę. Z białą masą włożyłam odkrojony kawałek arbuza, jak widać na powyższym zdjęciu. Znów wstawiłam do lodówki do zastygnięcia.

Została nam ostatnia warstwa. Podczas obracania kielicha z arbuzem, arbuz miał tendencje do opadania, dlatego wrzuciłam tam zielone winogrona, które go podtrzymały. Winogrona zalałam galaretką Lemoniada. To była ostatnia warstwa, która stężała najszybciej. Pozostała mi tylko dekoracja! Sama przyjemność! Użyłam borówek, kawałków arbuza bez skórki, mięty i truskawki! Efekt ‚wow’ murowany!

Orzeźwiający przekładaniec

Potrzebne składniki:

  • Jogurt naturalny
  • Żelatyna
  • Galaretka Winiary, edycja limitowana, smak Arbuzada
  • Galaretka Winiary, edycja limitowana, smak Lemoniada
  • Galaretka Winiary, edycja limitowana, smak Cola

Do przygotowania ciasta użyłam przezroczystego naczynia (użyłam żaroodpornego, do pieczenia, uważam że takie ma najlepszy kształt). Galaretki przygotowałam według przepisu na opakowaniu. Łyżeczkę żelatyny zalałam wrzątkiem, złączyłam z jogurtem naturalnym. Przezroczyste naczynie ułatwiło mi sprawę, gdyż chciałam by paseczki były bardzo cieniutkie. Kolejno zalewałam wybrane smaki, po jednej warstwie, wstawiałam do lodówki do stężenia. Czynność powtarzałam do uzyskania efektu ze zdjęcia.

Przekąski do rączki

Przepis banalnie prosty! Wyczaiłam piękne silikonowe foremki do lodu w kształcie jabłuszek i ust (poszukaj w internecie), oraz użyłam:

  • Galaretka Winiary, edycja limitowana, smak Arbuzada
  • Galaretka Winiary, edycja limitowana, smak Lemoniada

Galaretki przygotowałam w ten sposób: 1 opakowanie na 300ml wrzącej wody. Wlałam do foremek – kolory według uznania (niektóre nawet połączyłam), wstawiłam do lodówki i gotowe! To była pierwsza rzecz, po którą chłopcy sięgnęli na naszym pikniku! Oczywiście deser trzeba przyozdobić owocami! Ja użyłam truskawek.

Trzęsący muffin

Tutaj główną rolę odegrała silikonowa forma do muffinek. To jest niezbędne jeśli chodzi o wykonanie tego deseru! Niezbędne będą również:

  • Galaretka Winiary, edycja limitowana, smak Arbuzada
  • Jogurt naturalny, żelatyna, miód
  • Owoce do przyozdobienia

Łyżeczkę żelatyny rozpuściłam w niewielkiej ilości wrzątku. Połączyłam z miodem i jogurtem. Wypełniłam formę silikonową i odstawiłam do stężenia. Galaretkę zrobiłam według przepisu podanego na opakowaniu. Dopełniłam formę i odstawiłam do stężenia. Gdy wszystko było gotowe, delikatnie wyjęłam babeczkę. Ja ustawiłam ją w ten sposób, jednakże Ty możesz zrobić to wedle swojego uznania. Deser ozdobiłam arbuzem i borówkami.

Zostawiam Was z tyloma inspiracjami na te lato, mam nadzieję, że skusicie się na nowe galaretki Winiary z edycji limitowanej! A teraz zobaczcie jak się udał nasz piknik:

 

 

 

 

 

Close