Close
Impreza urodzinowa – Czy da się zorganizować bez wpadki?

Impreza urodzinowa – Czy da się zorganizować bez wpadki?

Dwa dni po imprezie moje powieki nadal są podtrzymywane zapałkami, a ja rozmyślam już o kolejnym kinderbalu – 1 sierpnia. Oli wówczas skończy roczek. Pomimo, że nawaliłam sobie na głowę tego wszystkiego za dużo, była to najprzyjemniejsza praca ever. W domu do tej pory jeszcze w kątach snują się opakowania od prezentów, parę razy nastąpiłam bosą stopą na lego (Malwinka:*), nie zdążyłam jeszcze tego wszystkiego ogarnąć, ale było bombowo! No dobra… lepiej powiem prawdę, jak impreza się skończyła, to sobie pod nosem powiedziałam, że nigdy przenigdy, więcej nic nie zorganizuję, bo nogi mi w tyłek wlazły i miałam ochotę rzucić się na kanapę, ale…. Gdy obejrzałam te zdjęcia!!! To stwierdziłam, że jak mogłam tak myśleć!

 

FG6A3878 (2)

 

Było to pierwsze tak duże party organizowane przeze mnie, przepis na sukces i przeplatany z jego brakiem, plan organizacji i atrakcji wypisuję w poniższych punktach:

  1. Zaproś gości o wiele wcześniej, ale nie tak mocno wcześnie by zdążyli zapomnieć, i nie za późno by byli w stanie przyjść. Zaproś dwa razy więcej gości niż jesteś w stanie pomieścić w domu. Połowa nie przyjdzie;)
  2. Zamów sobie pogodę. My idealnie się wpasowaliśmy, udało się bez deszczu, choć było troszeczkę za zimno.
  3. Na dwa/trzy tygodnie przed imprezą powinnaś już znać motyw przewodni. Może to być fajny kolor czy po prostu postać z bajki. Ja długo myślałam nad kolorem, czytelniczka rzuciła mi zielony, niebieski jest oklepany, czarno biały za mocno na topie, ale zielony? Bubek jest fanem świnki Peppy, różowego też nie chciałam(hłe hłe), ale w bajce jest przecież motyw dinozaura, więc stwierdziłam, że to będzie idealne.
  4. Jeśli już masz motyw przewodni, od razu zamów dodatki i atrakcje. Ewentualnie tort. Całą oprawę dekoracyjną imprezy zamówiłam u socute. To jest ich strona(klik), ja jednak osobiście wolę ich instagram(klik), jest tam kopalnia urodzinowych inspiracji. Wystarczy napisać mejla i ustalić wszystko, czego potrzebujesz, w jakim kolorze, a dostaniesz projekty graficzne do wyboru, a po jakimś czasie ogromną paczkę z wieloma ozdobami. Zamówiłam też śliczną paterę pasującą do motywy imprezy od Amazingdecor(klik), kolorowe łyżeczki i świetne baloniki z confetti w środku (zobaczcie jak wyglądają na naszym insta- klik) FG6A4185-horz
  5. Tort – jak pisałam, zamów go odpowiednio wcześniej, lub podejmij wyzwanie. Ja nasz dinozaurowy tort zrobiłam sama. Biszkopt, krem, nasączenie, mrożone truskawki w środek, to nic trudnego. Długo głowiłam się jak wykonać tę zieloną masę. Przemierzyłam czeluście Internetu i podpowiedział mi on, że można ją… zamówić. Gotową masę można kupić, ja za trzy kolory (w sumie 1,5kg masy) z przesyłką zapłaciłam 35zł. Więc bombowo! Jak mi coś tam nie wyszło przy wałkowaniu to zrobiłam gwiazdki do przykrycia dziurek, a trójkąty wykroiłam zwykłym nożem. Oczywiście wszyscy mnie pytali w jakiej cukierni tort był zamawiany ;)
  6. Atrakcje. Mam znajomego w firmie organizującej przyjęcia, więc poprosiłam ich o dmuchany zamek, on zajmował dzieci na długo (i nie tylko dzieci). Na allegro wynalazłam wielkie bańki mydlane, które okazały się hitem imprezy. Jednakże na przyszłość postawiłabym miseczkę z płynem o wiele wyżej, wyszło tak, że wszystkie chciały spróbować puszczać bańki same tymi patyczkami, a przecież to nie tak miało być (!) ;). Zrobiłam też mały fotokącik, a wyszło jak w życiu, nie wszystkim udało się zrobić zdjęć, nawet solenizantowi, ponieważ biegł szybko na huśtawkę (prezent od dziadzia) i zamek, bo przecież jest tak mało czasu;). I na koniec totalna beznadzieja – piniata. Zamiast niej wynalazłam dwa wielkie dmuchane balony, do wielkości 1m, napchałam tam konfetti, ogrom słodyczy i plan był taki że Bubek te balony przebije patyczkiem, i to wszystko jak na filmie wysypie się nad głowami dzieci, a one przeszczęśliwe rzucą się na cukierki i będą je jeść i zbierać. A wyszło tak, że pęknięcie takiego wielkiego balonu, jest takim ogromnym hukiem, że przy cukierkach zostało niewiele szkrabów, bo reszta była wtulona w ramionach matek, ze strachu i przerażenia ;)
  7. Organizacja. Teraz wiem, że na swoją głowę wzięłam za dużo. Byłam i cateringiem, i cukiernią i organizatorką, sprzątaczką, kelnerką, fotografką i puszczaczem (hahaha-osobą puszczającą) bańki, dobrze jeszcze, że powstrzymałam się by przy grillu kiełbasek nie przewracać! Tak szybko czas leciał na imprezie, że jak sobie teraz przypomnę to biedna ciocia Nati patrzyła na mnie z politowaniem i pomagała mi sprzątać na bieżąco, i zajmować się Olim. W sumie wszyscy zajmowali się Olim. Takie to małe, między nogami pełzało, to szkoda każdemu było go nie wziąć na rączki;)

FG6A3883 FG6A3884 FG6A3898 FG6A3901 FG6A3903 FG6A3907 FG6A3912 FG6A3913 FG6A3921 FG6A3922 FG6A3941 FG6A3943 FG6A4032 FG6A4044

Miałam dużo vipów na imprezie, poniżej po lewej MMcooking(klik)

FG6A4053-horz FG6A4124 FG6A4149

Mówiłam, że miałam dużo vipów? Oto kolejni, jak na specjalnego vipa przystało, wpadli z 15minutowym poślizgiem, przylatując helikopterem, trasa Warszawa-Białystok w 5minut, i czają się pod stołem z jakimś urządzonkiem w ręku. Bakusie :*

FG6A4178 FG6A4181 FG6A4204 FG6A4261 FG6A4327-horz FG6A4329-horz FG6A4372

Gość honorowy na imprezie zaginął w czeluści baniek (klik)

FG6A4391

Jubilat miał już dość paparazii:

FG6A4402-horz FG6A43904 FGA3883a IMG_4979 IMG_5023 IMG_5028 IMG_5041

Przepis na zboczone lody(klik):

page FG6A3872 FG6A3875-horz FG6A3880-horz

na koniec najlepsze :D

zFG6A3971

 

Close