bez-nazwy-11-792x414-2
Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

Masz tyle do odkrycia!

Na pewno pamiętacie, jak borykałam się z tym, że Bubi mając roczek, jeszcze nie chodził. Pisałam o tym TU. Nie wiem czy coś dobrego wynika z tej rywalizacji między rodzicami.

‚Taki duży chłopczyk, a jeszcze ze smokiem?’, ‚już prawie dwa latka, a jeszcze nie mówi?’

Każdą z nas takie stwierdzenia, zazwyczaj naszych przyjaciół, którzy mają dzieci w podobnym wieku, czy wszelakich cioć, doprowadzają do szału. Zamiast pozwolić dziecku być dzieckiem i rozwijać się w swoim tempie, popadamy w paranoję. Prześcigamy się w dyskusji, w wymienianiu umiejętności, które posiada nasze dziecko. Zapisujemy na wszelakie zajęcia dodatkowe. Wozimy, czy zima, mróz, zawierucha czy zamieć. Czy nie ma ochoty, czy akurat ma sto innych rzeczy do zrobienia. Kupujemy zabawki edukacyjne. Klocki ponumerowane, bo wieża ma być. Od 1 do 10, a ono akurat chce tymi klockami porzucać w ścianę, bądź do góry.

Razem z Fisher-Price przygotowaliśmy na Was kilka słów, bo dziecko to tylko dziecko. Sama uległam presji budowania wieży, a gdy dostaliśmy ten pociąg ze zdjęć, pokazywałam moim Bubkom, jak ma jechać, z wagonami, do przodu, szczeniaczek pierwszy, na końcu żabka. Śpiewaliśmy piosenki, skakaliśmy do góry i biegaliśmy za tym pociągiem. Jednak Bubi miał sto razy więcej pomysłów na tę zabawkę, rzucanie (wytrzymała wszystko!), spuszczanie jej ze zjeżdżalni, całowanie ‚przyjaciół’, odczepianie wagonów (ubolewałam, dlaczego ciuchcia jeździ sama bez nich), sprawdzanie czy ona wytrzyma jego ciężar i tak dalej. Nie sadzałam na siłę szczeniaczka z przodu, i na siłę nie doczepiałam wagonów, niech się dzieje co chce. Niech się rozwija w nim kreatywność :).

 

DSC00329

POZWÓLMY DZIECKU BYĆ DZIECKIEM

Dr. n. hum. Justyna Korzeniewska, ekspert marki Fisher-Price:

Istnieją prawdy uniwersalne, na których można budować „własną filozofię wspierania rozwoju dziecka”. Zawierają się one w twierdzeniach, czym pomaganie w rozwoju z pewnością nie jest.

Nie jest wywieraniem presji na dziecko w celu szybszej nauki.

Nie jest przeskakiwaniem naturalnych etapów rozwoju i skracaniem czasu na opanowanie poszczególnych sprawności.

Nie jest rywalizowaniem z innymi rodzicami o poziom osiągniętych przez dziecko sprawności.

Wykluczenie elementów presji i dostrzeżenie indywidualności maluszka to podstawowy warunek wejścia na odpowiednią ścieżkę rozwoju swojego dziecka i własnych kompetencji rodzicielskich.

Każde dziecko jest inne. Czy nam się to podoba, czy nie, ma własną, indywidualną ścieżkę rozwoju. Dajmy więc dziecku przestrzeń, w której we własnym tempie będzie się rozwijać. Dajmy dziecku to, czego potrzebuje najbardziej. Z A B A W Ę !

Najważniejszą aktywnością dziecka, która dostarcza mu nie tylko przyjemności, ale stanowi jednocześnie motor jego rozwoju, jest zabawa. Uwzględnianie jego indywidualnych predyspozycji , dawanie możliwości wyboru, pozwalanie na swobodne zmiany scenariusza, to najlepszy sposób uzyskania największego zaangażowania dziecka w zabawę i najlepszych efektów tej aktywności.

Pozbądźmy się presji . Nie przejmujmy się naciskiem otoczenia. Pozwólmy dziecku na jego własne tempo. Jako rodzic bądźmy przyjacielem, partnerem, a nie przewodnikiem stosującym ścisłe reguły i wyznaczającym terminy kolejnych etapów rozwojowych. Kiedy się wspólnie bawimy, pozwólmy, żeby to dziecko było reżyserem zabawy. Nie skupiajmy się na efekcie końcowym. Bo kto powiedział, że z klocków trzeba zbudować wieżę?

 

W POSZUKIWANIU RÓWNOWAGI

Fascynujące jest obserwowanie, jak dzieci odkrywają świat – dzieją się wówczas wyjątkowe rzeczy! Odkrywanie poprzez zabawę, w swoim własnym rytmie, jest najbardziej naturalne i przynosi najlepsze rezultaty.  Nie zapominajmy o tym!

Wybierając zabawki dla swoich pociech nie myślmy o płci, wieku i pokonywanych właśnie „kamieniach milowych”. To wszystko, owsze,  jest ważne, ale niewystarczające, ponieważ zabawa dziecka powinna być wyrazem jego indywidualnych zainteresowań i temperamentu. Dlatego bawiąc się tą samą zabawką, jedno dziecko uważnie ją ogląda, dotyka, przytula, a drugie naciska, pociąga
i rzuca. Jeśli nikt nie będzie wywierał na nie presji, oboje dojdą do wysokiego poziomu rozwoju, ale każdy krocząc inną, własną ścieżką.

Świat zmienia się nieodwracalnie. Zmieniają się technologie i tempo życia, ale nieskomplikowana radość odkrywania pozostaje wciąż ta sama. Przypomnijmy sobie własne chwile z dzieciństwa, beztroskie godziny spędzone na podwórku z rówieśnikami. Nie odbierajmy naszym dzieciom radości bycia sobą.

DSC00352 DSC00357 xDSC00286 yDSC00282 DSC00324

 

XOXO
signature
comments [ 12 ]
share
No tags 0
12 Responses
  • Ania
    18 . 02 . 2015

    Ja tam uwielbiam porównywać, jak się rozwijają moi chłopcy, a jak dzieci w podobnym wieku, bo mnie to po prostu… ciekawi! Córeczka mojej kuzynki jest starsza od starszego z moich synków o 4 miesiące (on ma obecnie nieco ponad 2 lata, ona 2,5), a rozwijają się zupełnie inaczej. Np. ona w wieku 6 miesięcy miała już chyba z 6 zębów, jemu pierwszy wyrósł, gdy miał 10 miesięcy. Ona puzzle i dopasowywanki układała już w okolicach roczku (albo i przed?), on uczy się tego dopiero teraz. Za to zaczął mówić pełnymi zdaniami mając niespełna 20 miesięcy, podczas gdy ona zaczyna mówić dopiero teraz. Mam też koleżankę, która urodziła synka tego samego dnia, co ja swojego młodszego – mój zaczynał chodzić, gdy tamten dopiero zaczynał samodzielnie siadać (!), aż tu nagle… jednego dnia usiadł, drugiego wstał, trzeciego zaczął chodzić. I poszli razem, czyż to nie fascynujące? :)

    Dawno też już przestałam sugerować chłopcom, jak powinni się czymś bawić (choć mnie kusi cały czas, bo ja taka życiowa realistka jestem, z kreatywnością u mnie kiepsko). Ostatnio na przykład synek zbudował z kwiatków z Duplo wieżę i bawił się, że to helikopter. Lub rozmontował tor samochodowy i bawił się, że jego najdłuższy element to szpadel do przekopywania ogródka czyli dywanu :D

    P.S. Za każdym razem, jak przyjeżdżają do nas teściowie i od razu wyskakują do małego z pytaniem „a ty jeszcze w pampersie? jesteś już taki duży! czemu nie wołasz siusiu?”, to tak jak zazwyczaj ich uwielbiam, tak w takich momentach mam ochotę wyprosić ich za drzwi…

  • Bąbelkowoo.pl
    18 . 02 . 2015

    Ale super pociąg ;) Jaki ma przedział wiekowy?

  • karolina
    18 . 02 . 2015

    A ja tam Was uwielbiam

  • Ola
    18 . 02 . 2015

    Bardzo mądre słowa – pozwólmy dzieciom być dziećmi. Mnie też denerwują zdziwienia typu: jesteś już za duża na smoczek/na pampersy/ itd. itp. (córka ma 19 m-cy; słyszę je na szczęście tylko od jednej osoby z rodziny), ale już się przyzwyczajam, że Ona po prostu musi się wszystkiego czepić ;)
    Masz cudnych chłopaków!! Piękna z Was rodzinka. A Oli jaki już duży, jejkkkuuuu. A niedawno się urodził…

  • www.MartynaG.pl
    18 . 02 . 2015

    Faktycznie znikające like – czyżby to przypadek?
    z FisherPrice się przyjaźnimy, gości u nas na stałe… i znów jest chęć zakupienia tego pociągu tylko portfel chudy jak to przy budowie, sama wiesz :)

  • Wiola
    19 . 02 . 2015

    Nie ma to jak rywalizacja wśród rodziców, która i mnie doprowadza do szału. I oczywiście pytania rodziny/znajomych…czy już to…czy już tamto? Wrrr. Myślę sobie wtedy, odwalcie się, co was to obchodzi. Ale niestety sama czasami ulegam tej presji i zaczynam myśleć….o matko, a może faktycznie córka powinna już mówić, kurcze i ten nocnik. A propo nocnika. Tak się martwiłam, że ciągle pampersy aż tu nagle córka jak zaczęła korzystać sama z siebie jednego dnia z nocnika tak już cały czas. I po co było to moje spinanie się. To samo jest ze smoczkiem. I ciągłe…ciągle jeszcze ze smokiem? Tak ze smokiem, wkońcu przyjdzie czas, że sama przestanie a jak córkę to uspokaja i działa kojąca dosłownie w każdej gorszej sytuacji to czemu nie. I nie uważam się za leniwą matkę, której nie chce się dziecka odsmoczkować.

  • Kasia
    19 . 02 . 2015

    Niestety takie komentarze to często przejaw rywalizacji między dorosłymi. A po co wprowadzać ją w świat dzieci? Ja tego nie doświadczam jeszcze bezpośrednio, ale nie znoszę takiego nastawienia. Pozwólmy dzieciom być dziećmi i rozwijać się w swoim tempie :)

  • PaulinaS.
    22 . 02 . 2015

    Porównywanie porównywaniem, ale niektórzy rodzice wręcz z tym przesadzają, a jak wiadomo każde dziecko jest inne i inaczej się rozwija ;)
    piękne zdjęcia będą często tutaj zaglądać :)

  • Ania
    09 . 03 . 2015

    Pociąg u na służy jak gryzak a Antko 13mscy ma:P tez zawsze go rozłącza i lokomotywa musi sama jeździć.. przestalismy mu sugerować bo wtedy tracił zapał do zabawy.. jak sie mu nie przeszkadza bawi sie sam i zawsze zaskakuje mnie co wymysli;)) nas sie czepiają, ze ciagle z butelki pije.. żadnego niekapka nie toleruje.. tylko butla i butla:) i stwierdzilismy, ze tak dlugo jak bedzie miał potrzebe bedzie pił z butli:)
    Kocham Twój blog, codzien sprawdzam czy jest cos nowego:) Pozdrawiamy Was z Poznania;))

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *