bez-nazwy-11-792x414-2
Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

pyszne mikołajkowe lenistwo z pyszne.pl {konkurs}

Bycie matką to przede wszystkim ustalanie priorytetów, w sekundę. Nie bloguję, nie śpię, nie obijam się kosztem dzieci, choć te słodziaki moje często sprawiają, że mam chwilę dla siebie. Nie rozpieszczam też często mego małżeństwa obiadami. Próbowałam wiele razy, ale zawsze gotuję na raty, albo po powrocie do domu poślubionego. Nie są to wymyślne dania, choć staram się by od czasu do czasu były zdrowe. Pamiętam jak wyfrunęłam z domu na studia, wtedy zapomniałam co to smak domowego obiadu, jedzenie typu fastfood wydawało się najlepszym rozwiązaniem, jednak starałam się wybierać z głową. Kurczak na sałacie, sosy tylko jogurtowe. Dziś uwielbiam ten smak smażonego kotleta (tak, zatęskniłam) i gotowanych ziemniaczków, staram się jednak by zamiast ziemniaków była czasem kasza. Czasem zamiast obiadu smaczna sałatka, na przykład taka jak TU. Będąc matką czasem mam takie dni, że urwanie głowy, wtedy podpieram się mężem, który wracając do domu kupi gotowy obiad, bądź posiłkuje się takimi stronami jak ta (klikklik). A czasem po prostu dla mego podniebienia, smaku, czy lenistwa i rozpusty, zamówię sobie. Żeby praca lepiej szła, bo człowiek najedzony, zdrowo najedzony, to ten szczęśliwy. a człowiek głodny to człowiek zły, znacie to? na pewno z autopsji!

1DSC09072

a do czego zmierzam? a do tego by takimi drobnostkami umilać sobie życie:) Razem z serwisem pyszne.pl Mam dla Was trzy takie przyjemności:) 3 bony na dobre małe co nieco, każde o wartości 100 zł. Starczy na wypasiony obiad,prawda? Aby zdobyć bon, odpowiedz na pytanie w komentarzu:

„Ciasteczka i mleko na deser – a co podałabyś Mikołajowi na kolację, aby zachował swoje okrągłe kształty?”

Oraz wejdź na pyszne.pl wpisz swoją lokalizację i sprawdź jakie restauracje oferują płatność online, oraz rozmarz się co byś zamówił/ ła gdy wygrasz:)

DSC08967 DSC08978 DSC08998 DSC09034 DSC09060-horz DSC09073

Kupon można wykorzystać podczas jednego zamówienia.
Kupon można wykorzystać w restauracjach realizujących płatność online.
Kupony zniżkowe nie łączą się z punktami lojalnościowymi.
Jeśli kwota zamówienia jest wyższa, należy dopłacić różnicę przy płatności online.
Kod kuponu należy wpisać po dokonaniu wyboru restauracji i zamówienia, w trakcie wyboru sposobu płatności, w okienku „Kod kuponu” i nacisnąć przycisk ZREALIZUJ.

Bony, które są do wygrania w konkursie można zrealizować tylko zamawiając jedzenie online w serwisie Pyszne.pl, w restauracjach, które posiadają w ofercie płatność online oraz które dowożą jedzenie pod adres wpisany przez zwycięzcę.

Kupon jest ważny do 31.12.2014

Wyniki zostaną ogłoszone 6 grudnia pod tym postem. Powodzenia! :)

santa_500x700_alt2

Edit: 

UWAGA Wyniki konkursu!!!

Stówka na pyszne wyjątkowe jedzenie, zamawiane przy komputerze, w zaciszu swego domu z portalu pyszne.pl 

trafia do komentarzy:

Iza  28.2

Święty Mikołaj zawsze w biegu żyje, lecz na moim wikcie na pewno przytyje,
a że pracuje On głównie nocami w terenie, zapakowałabym mu „na wynos” jedzenie,
z Subway’a kanapek kupiłabym sześć, bo w końcu Mikołaj lubi dużo/dobrze zjeść;)
Na początek awokado, bekon i szynka – aby niestraszna Mu była puchowa pierzynka,
na kanapce „lightowy” sos majonezowy aby ten posiłek był pyszny i „zdrowy”;)
Na kolejnej kanapce po włosku klopsiki, by miał siłę podróżować od Australii po obie Ameryki,
sos Marinara kanapce doda jeszcze więcej smaku – to pyszna kolacja w razie czasu braku.
Kanapka numer trzy dla Mikołaja, to Subway Melt – już widzę, jak się w swoich saniach jej smakiem upaja,
plastry indyka, szynki, chrupiącego bekonu sprawią, że nawet w terenie Mikołaj poczuje się jak na kolacji w miłym, ciepłym domu.
Wszystkie kanapki wzięłabym dla Mikołaja razy dwa, bo po pracy na mrozie zawsze apetyt się ma.
Taka kolacja w XXXL rozmiarze, z pewnością dałaby Mikołajowi kilka kilogramów w darze,
pomogłaby Mu zachować jego kształty okrągłe i zaspokoić uczucie głodu ciągłe.
Zapraszam na kolację, Mikołaju Święty, ode mnie – dla Ciebie – ciepłe, pożywne i pyszne z Subway’a prezenty:)

Judyta  13

hu-hu-ha, hu-hu-ha nasza zima zła!
spaśmy Mikołajkowi trochę brzu-cha!
niech gorąca zupa bu-cha!
nasza zima zła-a, nasza zima złaa..

My się zimy nie boimy,
Mikołaja grzanym winem napoimy
Potem na Pasterkę razem wyskoczymy,
nasza zima zła-a, nasza zima zła! ;)

Natalka4

Jestem pierwsza,a kto pierwszy ten najlepszy :D
Swietego Mikolaja ugościłabym i nakarmila pyszną kolacją w formie sushi (tak jak na Twoich powyższych zdjęciach ). Musi być zdrowo, żeby zdążył rozwieźć wszystkie prezenty zanim zachoruje na miażdżycę. Podwójne susshi. No bo jak brzuszek ma sie zaokrąglić to nie szkodujmy mu tych rarytasów. Pamiętajmy dobra ryba to klucz do sukcesu. Zdrowa i pyszna. Koniecznie jako dodatek dodaje awokado ,musi być miekkie ale nie za miekkie. Sushi to elegancka forma podania gościowi na stole dania jak i dla Mikołaja. Zdrowo i pysznie ! :)

Zwycięzcom gratuluję! Proszę o mejl na kontakt@buuba.pl  z dopiskiem wygrana z pyszne.pl! 

 

XOXO
signature
comments [ 51 ]
share
No tags 0
51 Responses
  • Olomanolo.pl
    02 . 12 . 2014

    Aga, fajna z Was rodzinka:). Miło się na Was patrzy. Pozdrawiam,

  • Kornelia
    02 . 12 . 2014

    A ja to właśnie myślę, się zastanawiam, gdzie mi pół dnia wiecznie ucieka, że taka zalatana, że dziecko musi się same sobą zająć. U mnie odwieczny problem to : co dziś na obiad. I ja tak chodzę, myślę, główkuję. Zamawianego jedzonka to już mega dawno nie spożywałam, owszem, zanim urodziłam Olka to non stop z mężem jechaliśmy na jakichś gotowcach ze sklepu, albo zamawiane skądś tam. Raz na jakiś czas coś wykwintnego się ugotowało, to takie święto wtedy w domu :D Albo gdy mąż wracał po tygodniu z jednostki wojskowej, to jak go nie ugościć czymś pysznym :) A teraz po urodzeniu syna zrobiła się ze mnie taka kurka domowa…dosłownie. Non stop mi głowę zaprząta myśl co tym chłopakom ugotowac pysznego by zadowoleni i najedzeni byli. A i jeszcze deser zrobię. A jak jest w domu tylko zupa to się czuję taka bezproduktywna :D

    A Mikołajowi to podałabym, , zapiekany warkocz z ciasta francuskiego, a w nim pierś z kurczaka przyprawiona rozmarynem,solą,pieprzem, z farszem pieczarkowym i serem pleśniowym brie :) PYCHA!

    Prezentuje się to tak : http://pics.tinypic.pl/i/00604/5gcia3iwl4mr.jpg

    zdjęcie z lutego :)

    Ojj, wtedy to bym poszalała z zamówieniem z Tawerny Greckiej!

  • Marta
    02 . 12 . 2014

    Z pewnością Mikołajowi podałabym…sushi :) taka tradycja nasza domowa, że wszelkie ważniejsza wydarzenia świętujemy przy sushi wraz z odrobiną japońskiego wina:) a będzie co świętować w grudniu – wreszcie, nareszcie nowy dom! mmm, już się rozmarzyłam

  • Natalka
    02 . 12 . 2014

    Jestem pierwsza,a kto pierwszy ten najlepszy :D
    Swietego Mikolaja ugościłabym i nakarmila pyszną kolacją w formie sushi (tak jak na Twoich powyższych zdjęciach ). Musi być zdrowo, żeby zdążył rozwieźć wszystkie prezenty zanim zachoruje na miażdżycę. Podwójne susshi. No bo jak brzuszek ma sie zaokrąglić to nie szkodujmy mu tych rarytasów. Pamiętajmy dobra ryba to klucz do sukcesu. Zdrowa i pyszna. Koniecznie jako dodatek dodaje awokado ,musi być miekkie ale nie za miekkie. Sushi to elegancka forma podania gościowi na stole dania jak i dla Mikołaja. Zdrowo i pysznie ! :)

  • Natalka
    02 . 12 . 2014

    Mialo byc kto trzeci ten najlepszy :D

  • Ania
    02 . 12 . 2014

    Co roku na mikołajaw mojej rodzinie przygotowywana jest pyszna kolacja, zacznę od deseru sernik puszysty taki najbardziej kaloryczny! ale najpyszniejszy, a na kolację indyk pieczony w ziołach faszerowany jabłkami, gruszkami i trzema suszonymi śliwkami z nutą chili do tego śląski szałot ale uwierzcie mojej babci, szałot smakuje zawsze tak samo nie ma lepszego nawet gdy robię go ja pod okiem babci nie wychodzi mi i dlatego podam do kolacji właśnie Jej szałot! A gdy Mikołaj zasmakuje w mojej kuchni chętnie będzie wracał do Nas co roku!

    • mAnia
      02 . 12 . 2014

      Jak Mikołaj i mikołajkowa kolacja to uroczyście i pyyysznie musi być :) dla każdego coś pysznego i zdrowego :) łosoś zapiekany w cieście francuskim ze szpinakiem – lubimy bardzo!, ziemniaczki pieczone – jak szaleć to szaleć, sałatka grecka z serem feta i oliwkami – zdrowo i smacznie, pomidory z mozarellą, kurczak zapiekany w ziołach z warzywami, a na deser mega czekoladowy tort i banoffeepie – a co tam, Mikołaj jest raz w roku więc nie ma obaw nic nie tuczy ;)
      Pozdrawiam :)

  • Dorota
    02 . 12 . 2014

    Na kolacje mikolajowi usmaze grube puchate pancakesy z polewa czekoladowa, waniliowa, bita smietana i lodami. Do popicia cos na rozgrzanie w mrozny grudniowy wieczor, cieply, pachnacy cynamonem i gozdzikiem grzaniec. Ta kolacja pomoze mu zachowac sylwetke ;) i doda energii na cala noc rozwozenia prezentow.

  • zudit.pl
    02 . 12 . 2014

    Jako że kucharka ze mnie tragiczna (czasem i herbatę przypalę), moje ugoszczenie Mikołaja rarytaskiem widzę tak:

    – KROMKA ZE SMALCEM I OGÓREK? to ma być obiad?
    – Nieee, Mikołaju, kolacja:)

  • Karlos Kokoszkiewicz
    02 . 12 . 2014

    Kochany Mikołaju! Zostawiłem dla Ciebie tosty i kakauko pod choinką, a dla Twoich reniferów – marchewkę pod tylnymi drzwiami. Kochający Karlos

    Mikołaj: Po mleku mam biegunkę, a renifery po marchewce pierdzą prosto na mnie jak jedziemy saniami. Chcesz mi zrobić przysługę? Zostaw mi butelkę czystej.

  • asia
    02 . 12 . 2014

    A ja podałabym Mikołajowi domowy, swojski kartacz, nasze podlaskie, tradycyjne danie, którym zachwycają się kucharze z całego świata z cudnie doprawionym mięskiem mielonym, a wszystko to polane skwareczkami, ale tylko do smaku :) Po kartaczu lub dwóch (więcej ciężko wszamać) kawałek regionalnego ciasta – sękacza, mm, palce lizać i klepać się po brzuszku :)

    • Irmina
      02 . 12 . 2014

      Ja podalabym Mikolajowi Calzone z mieskiem kebebowym mmm pyysznie i kalorycznie juz troszke mniej zdrowo :) a do popitki zimne piwko oczywiscie malo procentowe, nie chcemy zeby Mikolaj prawo jazdy stracil :D

  • Joasia
    02 . 12 . 2014

    Mikołajowi bym podała ciepły, aromatyczny, sycący gulasz z dziczyzny. Gulasz, który bulgotał by sobie powoli przez cały dzień. Zrobiony na czerwonym, w trawnym winie, pachnący aromatem świeżych ziół, z dodatkiem różanej konfitury, która dodałaby by mu wyjątkowej delikatności i podkreśliła smak mięska rozpływającego się w ustach przy każdym kęsie…. Takie danie z pewnością by Mikołaja rozgrzało i wyposażyło w siłę do całonocnej pracy dla stęsknionych dzieciaczków (i nie tylko! hehe). Poza tym, wydaje mi się, że kolor tego dania przypadłby Mikołajowi do gustu…! Pozdrawiam ciepło! :)

  • Agnieszka Wodecka
    03 . 12 . 2014

    No ja to gotować lubię, piec nie koniecznie, ale to już zależy od humoru:) Teraz kiedy brzuch mój coraz większy i dzidzia w nim kopie i szaleje gotowanie nie jest przyjemnością, więc podobnie jak Ty posiłkuję się gotowcami przywiezionymi przez Męża z restauracji czy sklepu. No i oczywiście liczę na jego pomoc, bo gotowanie we dwójkę albo i trójkę jak Synek dołączy jest dużo fajniejsze niż w pojedynkę. A czym Mikołaja bym poczęstowała? Oh tutaj pomysłów sporo…. Na pewno ogromna szklanka ciepłego mleka w kubku termicznym co by ciepło nie uciekło. Do tego kruche ciasteczka upieczone z Synkiem i oczywiście ozdobione przez szkraba. No a że nie wiem czy Mikołaj nie zmienił swoich przyzwyczajeń, naszykowałabym kilka kawałków ciast – najlepiej na wynos – które uwielbiam jeść, piec, no i które zawsze mi wychodzą;) tzn. jabłecznik na kruchym cieście, makowiec też na kruchym cieście zawijany, karpatka żeby kremu troszkę było i do tego piernik przekładany marmoladą z polewą czekoladową i posypką kolorową. No to teraz Mikołaj na pewno się nie zmniejszy. Pozdrawiam całą czwóreczkę.

  • Judyta Jakoniuk
    03 . 12 . 2014

    hu-hu-ha, hu-hu-ha nasza zima zła!
    spaśmy Mikołajkowi trochę brzu-cha!
    niech gorąca zupa bu-cha!
    nasza zima zła-a, nasza zima złaa..

    My się zimy nie boimy,
    Mikołaja grzanym winem napoimy
    Potem na Pasterkę razem wyskoczymy,
    nasza zima zła-a, nasza zima zła! ;)

  • Martyna
    03 . 12 . 2014

    Święty Mikołaj to duży chłop, więc zaserwowałabym mu wielki gar chłopski z prawdziwą wiejską kiełbasą, pieczarkami, ziemniakami i papryką. Do tego dostałby grubo krojone pajdy chleba z masłem. Z pewnością wyszedłby najedzony!

    • Agata Owczarska
      03 . 12 . 2014

      Kolacja hmmm… Ważny posiłek bo od tego zależy jakoś snu… A więc proponuje dla świętego coś pysznego czyli… Suflet czekoladowy z sosem malinowym a do picia shakę mleczny np.wanilia z pistacja mniammmmmmm :-)))

  • Kasia G.
    03 . 12 . 2014

    Żeby Mikołaj nam nie wychudł to bym mu podała schabowego zapiekanego z serem, ziemniaczki i surówkę z kiszonej kapusty, a co należy mu się! :)

  • gussx33
    04 . 12 . 2014

    Z takim obiadem z mikołajem kojarzy mi się coca-cola (chociaż podobno przerzucił się na pepsi, może być, wolę pepsi). Dlatego do picia podam ten gazowany napój.
    I choć sushi uwielbiam, to do mikołaja zupełnie mi nie pasuje, ale myślę nad jakąś ucztą makaronową.
    Różne rodzaje makaronów z przeróżnymi sosami.
    Mniam :)

  • mama bliźniaczek
    04 . 12 . 2014

    Na kolację dla Mikołaja – ogromna balonowa piłka, coby brzuch był okrąglutki ;)

  • Adriana Warc
    04 . 12 . 2014

    Buuba Pani Agnieszka w kuchni potrafi zdziałać cuda i dzięki Niej Mikołajowi krągłe kształty zachować się uda. Oglądam ten wspaniały blog z całą rodzinką i popijamy grzane winko .Dzieci rosną ,mężowie się starzeją a Mikołaje z dietą wysokokaloryczną zawsze szaleją .Uwielbiam tą Mikołajową prohibicję a dla zachowania kształtów tego Świętego polecam słodkie delicje .Szybko się je przygotowuje a Święty Mikołaj na ich widok się raduje .Potrzebne nam będą dwa opakowania budyniu waniliowego w smaku bardzo pysznego oraz biszkopt jedna sztuka aby Mikołaj długo słodkości nie szukał.Jeden litr mleka wiejskiego od Mućki świeżo pobranego :) .Wiedzą wszystkie kochające pieczenie kobietki ,że do ciasta delicji należy jeszcze dodać dwie torebki brzoskwiniowej galaretki .Stuk Puk -Stuk ,Stuk-Puk oraz delicji (ciastka) 30 sztuk .Biszkopt na blachę kładziemy następnie ugotowanym budyniem go polewamy i do każdego człowieka codziennie się uśmiechamy .Na budyniu zaś delicje (ciastka) układamy według przepisów mojej mamy .Żeby poczuć się młodziej należy rozpuścić galaretkę w wodzie .Gdy tężnieć zacznie trzeba przyglądać się jej bacznie .Zalać z gracją delicje jeśli się ma kuchenne ambicje .Wstawić tak przygotowaną ciasto do lodówki na 20 minutek by pokonać słodki,głodowy smutek .Takie ciasto niezwykle brzuszek Mikołaja kształtuje i niezwykłe emocje w organizmie wywołuje .http://zapisz.net/view.php?filename=899_brzuch.jpg

  • Vershi
    04 . 12 . 2014

    Gotowanie? Kocham gotować, tzn. tylko gdy mam czas, a zazwyczaj go nie mam. Taki chroniczny brak czasu ;)
    Ważne, ze dziecko szczęśliwe.

    Mikołajowi dałabym na kolację, ten kupon do wykorzystania na pyszne.pl, a niech ma ;) taki prezent ode mnie

  • Aniaaa
    04 . 12 . 2014

    Hmm … co podałabym Mikołajowi na kolację? Tak się składa, że mój mąż kończy dziś 30 lat, niestety jest w delegacji i wróci późnym wieczorem. Mimo to, przygotowuje mu kolację niespodziankę, oczywiście przy świecach :) Jako mama 8-miesięcznego urwisa stawiam zawsze na prostotę i szybkość w szykowaniu obiadów, więc ziemniaczki , schabowy z dodatkami to u nas norma ;) Jednak dziś taki wyjątkowy dzień, że zamierzam się bardziej postarać :)
    Tak więc dziś na kolację: tajska sałatka z makaronem ryżowym, krewetkami i pomidorkami koktajlowymi ^^ wszystko doprawione imbirem, sokiem z limonki, listkami świeżej mięty czy też świeżą kolendrą … mam nadzieję, że wyjdzie pysznie !!! ale … do sedna … znając moje zwyczaje na pewno przygotuję zbyt dużą porcję, dlatego czemu by się nie podzielić z Mikołajem takimi pysznościami? :D ale zaraz zaraz… Ponoć taka kolacja jest mało kaloryczna, więc co z tymi krągłościami mikołajowymi ? Hmm ponoć % są kaloryczne, więc my po lampce wina dziś, a dla Mikołaja może jakieś grzane piwko zapychające brzuch :) Mało … ?? Może i mało. Ale na deser mamy jeszcze torcik !!! Na pewno we dwoje całego nie zjemy, nasz bobas jeszcze nie może, zatem znowu mikołajowi się skapnie :) ufff … chyba po takim posiłku będzie szczęśliwy i zadowolony :D (dodałam, że torcik czekoladowy?:D) …

    A wybór restauracji na pyszne.pl jest taki wielki, że aż ciężko mi się zdecydować ! Wyskakuje pełno knajpek z sushi, jednak jako matka karmiąca powinna uważać na surowe mięsko, więc może jakaś włoska kolacja? :) Już wiem, poproszę Pizze con prosciutto di Parma e rucola :D moje ulubione wydanie pizzy! cienkie ciasto, świeża rukola, a wszystko to polane oliwą, która ścieka po brodzie hah :D (a teraz mąż caaaały tydzień będzie w domu, więc na pewno kupon wykorzystamy:D).

    Sam Mikołaj trzyma za nas kciuki, więc oby się udało :)

  • Ka sia
    04 . 12 . 2014

    Mikołaju, Mikołaju żeby było Ci jak w raju, podała bym Ci ja rissoto z mielomym i serem. Ja bym podała, a zrobił by mąż :-D a co by poszło w boczki, to zimne piwko byś dostał do rączki. ;-) oczywiście deser też przewidziany, zdrowa, pyszna szarlotka mojej mamy. :-)

  • Domi84
    04 . 12 . 2014

    Dla Wspaniałego Świetego na kolację podamy krem z marchwi pieczonej, dobrze doprawionej wraz pysznymi ptysiowymi kulkami co napewno nie będą śnieżkami. Mikolaj po tak rozgrzewającej zupie dostanie od nas porządny kulebiak i pajdę chleba z domowym smalcem by zapamiętał polskie przysmaki i już nie jadł bigMaki:) Na drogę po tej wieczornej rozpuście herbatę z pigwą dostanie i juz może wsiadac na sowje sanie :)

  • Hania
    04 . 12 . 2014

    Jako, że od prawie 2 lat mój Mąż jest na moim garnuszku i kształty ma coraz okrąglejsze :) to myślę że i Mikołajowi dogodziłaby moja kuchnia. A w z związku z tym, że karmię również 14-miesięczną córkę nasze obiadokolacje muszą być szybkie, smaczne i nie nazbyt skomplikowane, bym miała w ciągu dnia jak najwięcej czasu dla Małej. A taki Mikołaj, choć aktualnie mieszka w Laponii, to jak wiadomo korzenie ma włoskie, a zatem ugościłabym go kolacją włoską. Szybką i sycącą :)
    A zatem podaję przepis: ok. 30 dag boczku wędzonego pokroić w słupki i zrumienić na „skwarki” na patelni, w tym czasie można już zagotować wodę na makaron (ok. 300g)- najlepsze fettuccine lub tagliatele ale można tez normalne spaghetti. W kubku rozbełtać widelcem 2 całe jajka (dość duże , ale jak małe to można wziąć 3). Skwarki boczkowe trzymać ciągle na gorącej patelni, odcedzić makaron – bez zalewania zimną wodą i spowrotem wrzucić go do garnka, w którym się gotował. Do makaronu wrzucić gorące skwarki i wymieszać, a potem wlać jajka, energicznie mieszając – jajka zetną się w ten sposób w połączeniu z gorącymi składnikami i powstanie smakowity sos oblepiający makaron. Popieprzyć świeżo zmielonym pieprzem wedle smaku. Nakładać od razu na talerze – bo jak postoi, to jajka się zetną jeszcze bardziej i będą bardziej smakowo przypominać jajecznicę, a nie sos jajeczny ;) Na to wszystko można jeszcze potrzeć świeżo parmezan. Buon apetito! A na deser oczywiście grande cappuccino i tu do pomocy wykorzystałabym już Męża, którego jakiś czas temu wyedukowałam w kwestii przygotowywania kawy na sposób włoski z pomocą cafettiery i spieniacza do mleka.
    A ja w tym czasie miałabym chwilkę na rozmowę z Mikołajem na temat prezentów, które już powoli powinien wrzucać do naszego rodzinnego worka :)
    A gdyby do tego worka wpadł np. bon na pyszne.pl, to zamówiłabym z „Warto nad Wartą” i z wielką ochotą… dla siebie zdrowe czyli sandacza z sosem buraczanym, borowikami i risottem szafranowo – dyniowym, a dla Męża… smaczne, czyli kaczkę z modrą kapustą, sosem śliwkowo – grzybowym i pyzami drożdżowymi a na deser oczywiście tiramisu.

  • Kasia
    04 . 12 . 2014

    Nasz Mikolaj,oprócz ciastek i mleka, dostałby gar przepysznego bigosu z grzybkami,kiełbaską do tego pajda świeżego,pachnącego chlebka :) a na deser, bo przecież noc przed nim długa, przepyszna szarlotka z chrupiącą bezą na wierzchu :)

    • Kasia mama Julki
      06 . 12 . 2014

      A restauracja w której chętnie byśmy zjedli to Burgery Nocą- i na samą myśl o „opór burgerze” popitym cola ślinka mi cieknie i w brzuszku burczy :D idę napaść na lodówkę!

  • Marta
    05 . 12 . 2014

    Nie wiedziałam, że takie dzieciaczki jedzą sushi. Świetna sprawa! Muszę spróbować dać mojemu maluszkowi, ale chyba jeszcze nie teraz (ma prawie 9 miesięcy). Buziaki i smacznego :-)

    • Buuba
      05 . 12 . 2014

      jeśli nie mają w sobie surowej ryby to nie ma przeciwwskazań:)

  • AnnaM
    05 . 12 . 2014

    Myślę, że Mikołaj, jak każdy mężczyzna najbardziej lubi obiadki mamusi, dlatego podałabym mu własnoręcznie robione kopytka z kruchym schabikiem w aromatycznym sosie grzybowym i zasmażane buraczki, no i do tego oczywiście kompocik truskawkowy :)

  • Joanna
    05 . 12 . 2014

    Mikołaju, poznaj smak podlaskiego raju! Na przystawkę chleb ze smalcem, ogóreczkiem zielonym i ukwaszonym. Po przekąsce danie główne – tolkanica, kartacz albo mięsko różne: Upieczone, uduszone, z marchewka musi być zdrowe! Na deserek polskie jabłka, upieczone z miodem, rodzynkami, cynamonem! A do reki kubek grzańca! A co, niech Mikołaj ma humor i z tańca! Do tego wszystkiego pakuneczek malutki, a w nim siano, coby Rudolfowi biega sie chciało. Mikołaj szczęśliwy to mój cel jedyny! :)

  • Katarzyna Mirek
    05 . 12 . 2014

    Popatrzyłam cóż tam u nas w okolicy podają, a i Indyjska jest, i Chińska, Wietnamska czy Japońska. A że formę trzymać Mikołaj musi, zdrowym być bo tłum dzieciaków na niego liczy, sięgnęłabym po kuchnię grecką. Jest to kuchnia pełna słońca, ciepła przypraw rozgrzewających od środka, ale również czosnku tak dobrze przeciwdziałającego przeziębieniom w tą mroźną, bardzo pracowitą noc. Sytość i smaki greckiej kuchni rozkochają mikołajowe serce, aż będzie chciał więcej i więcej. I dzięki tej kolacji będzie miał nasz Mikołaj siły do pracy. A na deser ciasteczka i mleczko rzecz jasna, na osłodę:)

    • Natalia Kamieniecka
      06 . 12 . 2014

      Ja poczestowałabym Mikołaja prawdziwym polskim obiadkiem, który na pewno pozwoli mu utrzymać duży rozmiar brzuszka. Mikołaj zjadł by u nas kotlety mielone z puree ziemniaczanym i buraczki:) Na deser natomiast zaserwowałabym Mikołajowi moją popisową szarlotkę z lodami śmietankowymi. Taka kolacja pewnie rozleniwiłaby Mikołaja i może by usunął a ja wreszcie zobaczyłabym go na żywo ;)

    • Iza
      06 . 12 . 2014

      Święty Mikołaj zawsze w biegu żyje, lecz na moim wikcie na pewno przytyje,
      a że pracuje On głównie nocami w terenie, zapakowałabym mu „na wynos” jedzenie,
      z Subway’a kanapek kupiłabym sześć, bo w końcu Mikołaj lubi dużo/dobrze zjeść;)
      Na początek awokado, bekon i szynka – aby niestraszna Mu była puchowa pierzynka,
      na kanapce „lightowy” sos majonezowy aby ten posiłek był pyszny i „zdrowy”;)
      Na kolejnej kanapce po włosku klopsiki, by miał siłę podróżować od Australii po obie Ameryki,
      sos Marinara kanapce doda jeszcze więcej smaku – to pyszna kolacja w razie czasu braku.
      Kanapka numer trzy dla Mikołaja, to Subway Melt – już widzę, jak się w swoich saniach jej smakiem upaja,
      plastry indyka, szynki, chrupiącego bekonu sprawią, że nawet w terenie Mikołaj poczuje się jak na kolacji w miłym, ciepłym domu.
      Wszystkie kanapki wzięłabym dla Mikołaja razy dwa, bo po pracy na mrozie zawsze apetyt się ma.
      Taka kolacja w XXXL rozmiarze, z pewnością dałaby Mikołajowi kilka kilogramów w darze,
      pomogłaby Mu zachować jego kształty okrągłe i zaspokoić uczucie głodu ciągłe.
      Zapraszam na kolację, Mikołaju Święty, ode mnie – dla Ciebie – ciepłe, pożywne i pyszne z Subway’a prezenty:)

  • Gabiq
    06 . 12 . 2014

    Przystawka:
    – jabłka w karmelu
    Główne danie:
    – duży faszerowany indyk (aby i pani Mikołajowa mogła się załapać :D )
    – pieczone ziemniaczki
    – sosik pieczarkowy, czosnkowy lub żurawinowy
    – nieco zieleninki (aby Mikołaj był zdrowy i żył baaardzo dług :P )
    Deser:
    – pudding z dżemem śliwkowym
    Do popicia:
    – piwo korzenne ze słodką laską miętową :D

    SMACZNEGO :D

  • Iwona M.
    06 . 12 . 2014

    Skoro Mikołaj podróżuje po różnych regionach Polski, Europy i Świata należałoby ugościć go po „swojemu”. Jak Podlasie to tylko babka ziemniaczana… z chrupiącą skórką… rozpływającym się w ustach środkiem… pachnąca… gorąca… po prostu swojska… do tego do wyboru ogórek kiszony… taki podlaski… albo śmietana… :)) Po takiej kolacji okrągłe kształty na pewno nie będą zagrożone ;) P.s. zrobiłam się głodna ;)

  • Paulina mama Kacperka
    06 . 12 . 2014

    Ja Mikołajowi bym zaserwowała pyszne pierogi ruskie :) Moje chłopaki uwielbiają i mogą jeść dzień w dzień :) Pierożki polane prażona cebulką z masełkiem mniam,mniam pychotka i solidna kolacja przed całą nocą pracy .

  • Ania
    06 . 12 . 2014

    Nie mogłabym się zapewne zdecydować na jedno danie jak zawsze gdy spodziewamy się gości ;) , także Mikołaj (albo w Wigilię Gwiazdor ;)) miałby wybór:
    – karkówka z żurawiną
    – morszczuk w sosie grzybowym
    – karkówka z boczkiem
    – łosoś zapiekany z parmezanem i koperkiem
    – kurczak zapiekany w zupie pomidorowej z szynką i żółtym serem

    Do tego pieczywko czosnkowe, ryż, ziemniaczki i jakaś lekka sałatka w zależności jakich wyborów by dokonywał :)

    Mmmm… zgłodniałam :)

  • Ewelina
    06 . 12 . 2014

    To może, żeby nasz Mikołaj rozgrzal się w tę chłodne wieczory ,a jednocześnie ,żeby nie stracił swoich kształtów proponuje – szarlotke z cynamonem( jeszcze cieplutka) a do tego herbatka z cytrynka i soczkiem malinowym :).

  • Edyta
    06 . 12 . 2014

    Moja rodzinka…Cóż… Jesteśmy marnymi kucharzami ale mamy za to po jednym popisowym „daniu”. Mąż zaserwowałby Mikołajowi swoje spaghetti a ja dołożyłabym tatrę z jabłkami i budyniem. Gwarantuję że Mikołaj zachowałby swoje okrągłe kształty, na dowód powinnam chyba załączyć zdjęcie naszych sylwetek.. chlip.. chlip… ale potem poskakalibyśmy dla Mikołaja w rytm jakiejś żywej świątecznej melodii i równowaga w kaloriach zostałaby zachowana ;) a Mikołaj siedziałby w fotelu z grzanym trunkiem i patrzyłby (pewnie z politowaniem) na dwoje wariatów :)

  • Magdalena
    06 . 12 . 2014

    Ja dla swojego Mikołaja dałabym pierożki z kapustą i grzybami sama je uwielbiam oraz rybę po grecku niech wie co dobre a potem jeszcze podtuczyła go pierniczkami i ciatem,które sama robię..mniam

  • Karolina
    06 . 12 . 2014

    Odpowiadając na Twoje pytanie, co podałabym Mikołajowi na kolacje rozmarzyłam się. Chciałabym zaprosić go do naszego stołu, gdzie lubimy siadać wieczorami w rodzinnym gronie. Uwielbiam te kolacje, gdzie jest dom pełen ludzi, każdy opowiada co przytrafiło mu się danego dnia. Wydaje mi się, że Mikołajowi spodobałaby się nasza rodzinna atmosfera, a pyszny domowy obiad przydałby mu się po ciężkiej pracy nad prezentami. Mogłabym mu zaproponować, pyszny polski obiad ze schabowego i ziemniaczków, lub najlepsze sushi na świecie, które robi moja druga połowa, a na deser może jakieś ciasto mocno czekoladowe, bo w końcu kto nie lubi czekolady? :) Po pysznej kolacji może by skusił się na pyszne grzane wino.. :)

    Jakby mi się udało wygrać chciałabym zamówić wiele rzeczy: pyszne sushi żeby ukochany nie musiał spędzać w kuchni tyle czasu, albo coś włoskiego np. z Gallo Nero Ristorante & Pizza we Wrocławiu pyszne makarony, pizze i sałatki! Aż ślinka cieknie… :) :)

  • Agata.agatunia
    06 . 12 . 2014

    Drogi święty Mikołaju. Podobno wszystko o nas wiesz, bo od czasu do czasu podglądasz przez okno co robimy (to trochę zboczone, ale niech ci będzie, że to taka tradycja), wiesz więc, że mistrzem kuchni trudno mnie nazwać. Ba, nawet tytuł przeciętnej gospodyni jest nadużyciem w moim przypadku. W dodatku przed świętami pracy tyle, że na nic nie mam czasu, a już na wymyślanie menu, które będę w stanie opanować, na pewno. Proponuję więc następujący układ- Ty roznosisz zabawki grzecznym i niegrzecznym, opychając się przy okazji ciasteczkami i mleczkiem, na końcu odwiedzasz moje dzieci i zostajesz na kolacji. Razem wejdziemy na pyszne.pl i zamówimy coś świątecznego i urządzimy wspaniałą ucztę, która nie skończy się silnym zatruciem, jak byłoby to w przypadku mojego gotowania. Myślę, że to propozycja warta rozważenia, bo na tym portalu mają niezłe żarcie. To jak, umowa stoi?

  • Justyna M
    06 . 12 . 2014

    Jesli Mikolaj ma zachowac okragle ksztalty to ja znam na to przepis :) ciastko SNICKERS . Uwaga! Smakuje jeszcze lepiej niz mozna to sobie wyobrazic. Herbatniki moczone w wodce… wiadomo, na rozgrzanie;) przelozone masa z mleka skondensowanego i pyszna pianka galaretka z orzechami a to wszystko oblane pyszna mleczna czekolada…. i nie… tutaj kalorii sie.nie liczy:) pozdrawiam

  • Paulina
    06 . 12 . 2014

    Namówiłaś mnie, biorę udział w konkursie w ostatniej chwili a co. Skoro mikołaj deser ma już zapewniony to w ramach kolacji zaserwowałabym, tak na pół dietetycznie pyszne placuszki z (tartego jabłka i gruszki, mąki razowej, jajko, trochę cynamonu), smażone na oleju rzepakowym. Niech mikołaj się częstuje i smakuje. A do popicia gorąca herbata z cytrynką. Pozdrawiam całą rodzinkę bubików :)

  • Veronika
    06 . 12 . 2014

    Mikolajowi nalezy sie wszystko co najwspanialsze,

    w koncu zeby do nas dotrzec przemierzy tysiace kilometrow, bedzie zmeczony i glodny, a Mikolaj glodny, Mikolaj zly…serio.
    A ja czekam na prezent! Zeby dostac prezent poprawilabym Mikolajowi humor takim oto menu
    Przystawka nr jeden DELIKATNY PASZTET Z GĘSICH WĄTRÓBEK Z CALVADOSEM PODANY NA KRUCHEJ SAŁACIE Z SOSEM
    Z MUSZTARDY DIJON, SPADZIOWYM MIODEM I BALSAMICO
    oraz przytswka nr dwa ŁOSOŚ NORWESKI W LIŚCIACH SZPINAKU Z KOZIM SEREM- PIECZONY W CIEŚCIE FRANCUSKIM PODANY NA FASOLCE SZPARAGOWEJ Z POMIDORAMI I BAZYLIĄ
    Pierwszy glod zazegnany czas na pyszna zupke z przepisu babci
    KREM Z ZIEMNIAKÓW ZE SMAŻONYMI BOROWIKAMI I CHRUSTEM Z WĘDZONEGO BOCZKU
    Main dish…az slinka cieknie
    PIECZONA POLĘDWICA W MUSIE Z CIELĘCINY NA SOSIE Z PIEPRZU SECZUAŃSKIEGO I CZERWONEGO WINA, BABKA ZIEMNIACZNA I GLAZUROWANA MARCHEWKA ZE ŚWIEŻYM TYMIANKIEM
    wisienka na torcie, deser
    KANDYZOWANE BRZOSKWINIE W CZERWONYM WINIE Z ANYŻEM, BITĄ ŚMIETANĄ I SORBETEM MALINOWYM

    obym po takim posilku dostala w koncu, tak dlugo wyczekiwane czerwone Porshe ;)

  • Szymon
    06 . 12 . 2014

    Prosto, po mesku, jedno danie, bo facet ma sie najesc i tyle.
    Gulasz z reniferow.
    Do szklaneczki Finlandia z Coca-Cola. Poczuje sie chlop jak w domu.

  • Marta
    06 . 12 . 2014

    Jako, że jestem chemiczką i gotuję w pracy, to w domu już nie przepadam za zabawą z naczyniami i płynami, dlatego mój gość Mikołaj dostałby pizzę z naszego ulubionego lokalu! Dodatkowo byłaby to pizza z super cienkim spodem i owocami morza, żeby ten mieszkaniec Laponii uszczknął trochę południowego słońca, którego zimą nie ma u siebie. Chyba cała nasza rodzina jadłaby razem z Panem Mikołajem, mniam!

  • Wioleta
    07 . 12 . 2014

    Dla Mikołaja Karpatka:) Pyszna, tucząca i do tego na rozgrzanie ciepła czekolada do picia:D

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *