fbpx
Close
WYKAPANY OJCIEC

WYKAPANY OJCIEC

[fb_button]

Nie wyobrażam sobie być samotną matką. Ot nie i już, i żadnej kobiecie tego nie życzę. Ta silniejsza strona weźmie wolne w mojej chorobie, jedną ręką podniesie mnie, drugą Bubka. Wesprze na duchu, uspokoi gdy wpadnę w histerię i da buzi, nawet gdy fluki z nosa lecą i oddech nieświeży (ekhm choroba). Jest nieocenioną pomocą w wychowywaniu najmłodszego, pokiwa palcem, zmieni pieluchę, gdy w niej najgorsze i nawet dla mnie kanapkę zrobi. Dlatego chciałabym by ten dzień był wyjątkowy, jego urodziny. Z rana z Bubim zaśpiewaliśmy 100lat, później przeczekaliśmy najgorsze – to kiedy Tatko jest w pracy, jest nam wtedy tak smutno, ale ktoś musi zarabiać na chleb.

Po pracy pojechaliśmy na coś dobrego do Kiermus, smaczne jedzenie, niesamowity klimat, wspólnie spędzony czas. Kiedy nasze talerze już się opróżniły, coś zaczęło smyrać moją nogę. Patrzę to nie Tatko, to nie Bubi, przecież ma krótkie nóżki, serce mi wali, zerkam pod stół, a tam… pies!!! Myślałam, że zejdę na zawał ze strachu, przyciemniona atmosfera na sali dodała grozy tej chwili. Wszystko było super dopóki Bubi go nie zobaczył, taki niewielki i mocno włochaty. Widocznie się wystraszył, chociaż dziecię w domu dwa psiaki ma. Musieliśmy zwiewać.

A wieczorem dostaliśmy wychodne u cioci Natalki, zrobiliśmy zakupy, które nam się bardzo dłużyły, śmialiśmy się sami z siebie, że tak dziwnie, na nikogo nie trzeba zwracać uwagi, nikt nie marudzi, nikt nie potrzebuje pić, ani smoczusia. Mocno dziwne to było, takie zakupy w samotności, bez naszego trzeciego człowieka.

Za to film ‘wykapany ojciec’ (btw ojciec 533 dzieci!!!!) i powrót do domu nadrobił nam wszystko!

 

DSC03181 DSC03183 DSC03185 DSC03204 DSC03207 DSC03215 DSC03232 DSC03240

Close