Close
A to wszystko zaczęło się od miłości do stolarza…

A to wszystko zaczęło się od miłości do stolarza…

Ania – tabun energii, mądrych myśli i doskonałych porad. Mama dwójki córeczek, właścicielka marki Minko – znacie ją?

Nasza historia rozpoczęła się niespełna cztery lata temu, gdy znalazłam jej biurko na pewnym portalu sprzedażowym. Białe, w duchu scandi, do nowego domu, do którego właśnie się wprowadziliśmy pasowało jak ulał. Cena? 899zł jak na biurko produkowane na Podlasiu, ręcznie, rewelacyjna! Spłukani po wykończeniu wnętrz w domu wynaleźliśmy tę sumę, w końcu miałam mieć piękny kącik w salonie i miejsce z marzeń do blogowania, skupiania myśli. Z tymże w tym samym dniu, w którym napisałam w sprawie zakupu biurka, Stary vel Tatko przyjechał do domu z prezentem dla mnie – był to mandat od policji na kwotę 500zł. Budżet domowy oszalał, ekhm ucierpiał.

Ania nie dawała za wygraną i napisała kilka dni później, zrezygnowana, że biurko mi się jednak nie spodobało. Wpadłam na pomysł współpracy na obopólnych korzyściach, zaproponowałam jej, że zrobię jej zdjęcia. I tak rozpoczęła się nasza znajomość. Na żywo poznałyśmy się, gdy zapytała mnie również o sesję dla jej brzuszka, najpierw numer jeden, później numer dwa. W międzyczasie ‚tworzenia’ dzieci, przyjeżdżały również nowe meble do zdjęć. Byłam pełna podziwu, że ta kobieta potrafi rodzić dzieci i w tym samym momencie realizować swoje pomysły i projekty na nowe meble!

Jest niesamowitą osobą, pełną pasji, pokonuje wszystkie wyzwania, powinna być wzorem dla każdej mamy! Małe białe solidne biurko, które sfotografowałam, jest teraz ich flagowym produktem. Sklep rozrósł się do niebotycznych rozmiarów, współpracujemy razem, wkrótce Ania obwieści Wam informacje o nowej kolekcji (ććśśś to sikret, nie mówiłam Wam jak coś), a ja wiem, że to firma, która mając na sterze tak zorganizowaną i dzielną mamę zajdzie wysoko! I to bardzo!

Jesteś mamą dwóch ślicznych córeczek, w jakim wieku są Twoje córeczki, jaką jesteś mamą?

Moje córeczki maja 1,5 i 2,5 roku, są dziećmi rok po roku, wiec pewnie wiesz, jakie to niesie konsekwencje:)  

Ciężko napisać tylko kilka slow o macierzyństwie, to całe morze spraw i emocji. Staram się być najlepszą mamą, ale też człowiekiem z pasją i bizneswoman. Chcę, by moje dziewczynki wiedziały, że cały świat należy do nich, że mogą robić w swoim życiu, co tylko zechcą. Nikt nas nie zatrzyma! :)

 

 

Prowadzisz ogólnopolski biznes, jak powstał pomysł? Jak to wszystko się zaczęło?

Zaczęło się od miłości do stolarza:) no i od pasji oczywiście! :) Jestem architektem wnętrz z duszą inżyniera, od dziecka coś zawsze rozpracowywałam, ale dopiero kiedy na mojej drodze stanął Michał, plany nabrały realnych kształtów. 

Jednak nie od razu Rzym zbudowano. Przeszliśmy dłuuugą drogę, począwszy od sporządzania prototypów w ciemnym i zimnym garażu, ze zwykłym śrubokrętem w ręku. Powoli dokupowaliśmy używane elektronarzędzia, z garażu wyprowadziliśmy auta, a zamontowaliśmy stoły do pracy. Równolegle pracowaliśmy na etatach i realizowaliśmy masę różnych inny przedsięwzięć, takie z nas niespokojne dusze:). Kiedy MINKO ujrzało światło dzienne, okazało się, ze ludzie docenili nasza prace, mogliśmy zająć się tylko naszą marką. Dzisiaj mamy całkiem spory warsztat, pokaźny park maszynowy, grupę pracownikow i chcemy więcej!

 

 

Jak godzisz macierzyństwo z prowadzeniem biznesu? Bywają sytuacje kryzysowe? Możesz liczyć na czyjąś pomoc? Czy miewasz gorsze dni?

Jest ekstremalnie. Ekstremalnie ciężko, ekstremalnie ciekawie, ekstremalnie zmiennie. Każdy dzień w macierzyństwie to wielka niewiadoma. Miewam plany, które najczęściej ulegają zmianie 10 razy na dobę:) Na szczęście przy moim boku mam męża, który jest gotowy na każde rodzicielskie wyzwanie, a do tego pomagają nam babcie i dziadkowie, prawdziwy rodzinny interes, prawda?:) 

Kryzys zdarza się jak każdemu rodzicowi, jak każdemu właścicielowi firmy, jak każdemu człowiekowi, ale od początku do końca pomaga nam pasja i oddanie, MINKO to nasze trzecie „dziecko”.

Czy uważasz, że praca może być również Twoją pasją? Co radzisz dla mam, które mają tysiąc pomysłów na biznes. Czy powinny je realizować, czy raczej cieszyć się macierzyństwem?

Mało tego, uważam, że jak praca, to tylko z pasja! Jestem wielka szczęściara, bo robię to, co siedziało we mnie od urodzenia – tworzę, zmieniam, patrzę jak rośnie. Każdej mamie, każdej kobiecie, każdemu człowiekowi życzę właśnie takiej ścieżki zawodowej. 

Ostatnie pytanie jest podchwytliwe – a dlaczego nie cieszyć się macierzyństwem, będąc spełnionym także na polu zawodowym? Kocham wracać do dzieci pod całym dniu ciężkiej pracy, jestem im wtedy oddana w pełni. Myślę, że dzieci to czuja. Kieruje się starym powiedzeniem: „szczęśliwa mama, to szczęśliwe dziecko”. Po prostu.

 

 

Czy przenosisz swoją pracę do domu? Czy raczej czas z dziećmi jest dla Ciebie ‚świętością’?

Zdarza mi się podejrzeć wiadomości na telefonie, kiedy siedzę z dziećmi na kanapie, ale tylko ukradkiem, bo te wielofunkcyjne urządzenia stają się polem bitwy wszystkich domowników (youtube, wiesz o czy mówię!). Oczywiście zdarzają się też dni cięższe w pracy, kiedy muszę zostać dłużej, lub przysiąść do komputera po północy, ale kto tego nie robi?:) Staram się, aby w czasie wolnym, być głową z najbliższymi:)  

 

 

Co mamy w ofercie Twojej firmy mogą znaleźć dla siebie?

Wszystkie zapracowane kobietki ucieszy zgrabne i praktyczne biurko, można je mieć z szufladami lub bez, z praktyczną nadstawką, w całej gamie kolorów i wykończeń. Jeśli brakuje wam miejsca na wyłączność, na przykład na kosmetyczne lub biżuteryjne precjoza, spodoba się wam toaletka z aksamitną szkatułką, nie oderwiecie od niej wzroku:) jeden ruch blatem i widzicie wszystkie swoje skarby, a same możecie przejrzeć się w dużym lustrze.

Każdej zorganizowanej mamie polecam komody lub regłly z szufladami, wszystko w idealnym porządku, tuż pod ręką!

A obiad? tylko na stole MINKO- wybierz swoja konfiguracje i rozmiar z naszej oferty:)

Close