Izolacja nie zawsze sprzyja dobremu nastrojowi, ale gdy są dzieci, pozytywny nastrój tworzy się sam. Moje dzieci to walka kreatywności. Zadają pytania nie wiadomo skąd wzięte. I tak było tym razem:
Mamooo kiedy są urodziny piesków?
10 marca się rodziły.
O mamo, to już! Musimy zrobić imprezkę
I jak chłopcy powiedzieli tak się stało :D Najpierw się opierałam, zajęło mi to dwa dni, aż w końcu zrozumiałam, że się nie wywinę. Wyciągnęłam wszystkie akcesoria imprezowe jakie tylko mieliśmy w domu i zaczęliśmy przygotowania tortu. Wszystkie przekąski piesków, łącznie z karmą poszły w ruch. Chlebek tostowy robił za biszkopt, mokra karma za krem, a za posypkę robiła karma sucha. Dwie świeczki to przekąska piesków na zdrowe zęby i tak oto powstał tort.

Chłopcy również na tablicy napisali imiona piesków i ich wiek. Wiekowy Sharki lat 12, który jest ze mną od moich studenckich czasów, nie przejął się zbytnio imprezką i całym zaangażowaniem. Chapnął kawałek tortu i zwiał w ustronne miejsce, cieszyć się tym smakiem. Za to Daisy, pokorny dobry piesek, najpierw pięknie zapozowała do całej sesji zdjęciowej, a następnie zaczekała na pozwolenie.

Cała imprezka trwała może pięć minut, wszystko relacjonowaliśmy na naszym instagramie, śmiechu było co nie miara, a pieski obchodziły po raz pierwszy swoje urodziny. Śmieliśmy się, że gdyby nie kwarantanna, to zaproszenie dostałyby psiaki z okolicy, oraz psiaki znanych blogerów :D Bożenka od flowmummy.pl, czy Negreska z Superstyler.
To by było tyle z naszej imprezki i jednocześnie super zabawy, widzimy się w kolejnym wpisie!




