Close
Close

Brak produktów w koszyku.

Jak wybrać odpowiednie przedszkole dla dziecka?

Jak wybrać odpowiednie przedszkole dla dziecka?

[fb_button]

Zacznę od tego, że jeśli masz dziecko z rocznika 2012 i chcesz je puścić do publicznego przedszkola, to nie masz dużego wyboru ze względu na rejonizację (zależy od miasta), bądź ograniczony wybór (możemy złożyć jednocześnie dokumenty tylko do trzech przedszkoli). My jesteśmy 2013, więc tylko w niektórych publicznych placówkach przyjęto by nas… gdybyśmy nie mieli pieluszki. Odpada. Zostało prywatne przedszkole. Długo się zastanawiałam, czy puścić Bubka, czy nie puścić, ale mój rozum podpowiadał, że tak, że koniecznie tak. Po pierwsze od wolnego umysłu matki, poprzez dobry rozwój dziecka i jego dobre samopoczucie. Myślę, że ten wpis powinien się nazywać ‚jak wybrałam najlepsze przedszkole dla Bubka?’ bo na takie rady, jak w tytule wpisu już za późno, no ale, zawsze prywatnie można się dopisać, nawet i w przeciągu roku przedszkolnego.

FG6A3167

To co było dla mnie najważniejsze?

ADAPTACJA

Nie wyobrażam sobie rzucić dziecka na głęboką wodę bez adaptacji w przedszkolu. Na swojej tablicy mam dużo polubionych matczynych grup i jak czytałam, gdzie pewna mama opowiadała, że w placówce nie było adaptacji, a jak oddawała dziecko, to z sali słychać było płacz małych dzieci, jak podczas jakiejś masakry. Jestem zwolenniczką zapoznania dziecka z placówką, wyjaśnienia mu co będzie robiło, zapoznania z nauczycielami, nowym kątem, zabawkami, placem zabaw. Ze wszystkim. NAMACALNIE.

W placówce, którą wybrałam adaptacja była jak z marzeń. Były to trzy długie popołudnia, bardzo przemyślane pod kątem rodziców i dzieci. W pierwszym dniu odbywały się zabawy rodziców z dziećmi w sali, każdy mogły się oswoić z nowym miejscem, nauczyciel poinformował nas jak się przygotować na dzień następny. Dodam, że każdego dnia po zajęciach dzieci mogły również zapoznać się z placem zabaw, który w tej placówce jest bajeczny. Zresztą, są dwa! Dostosowane dla starszych dzieci i dla młodszych. Drugiego dnia dzieci miały za zadnia wziąć swoje ulubione przytulanki i zapoznawały się z leżaczkami, opowiadaliśmy o drzemce w ciągu dnia, do czego służą (moje dziecko myślało, że to trampolina – ‘hopa hopa’.) Dzień trzeci – dzieci już samodzielnie bawiły się w swoim salach, a my rodzice, zostaliśmy wrzuceni przez panią dyrektor pod opiekę psychologa. Która jak dla mnie – osobie z podobnym wykształceniem, opowiadała rzeczy, które znam, ale widziałam, że dla większości rodziców jest to dosyć istotne. Po krótce i najważniejsze: stres rodzica przenosi się na dziecko, i gdy rodzic przeżywa, że jego najmniejsze, najbardziej wychuchane, które do tej pory było samo w domu, trafia do grupy pełnej dzieci, to dostaje drgawek, ściska mocniej dłoń pociechy, która zaraz ma pójść do grupy, a dziecko? Czuje ten uścisk, łezkę w oku i równocześnie też się stresuje, więc?! Wrzucamy na luz Matki! ;)

WYGLĄD I POŁOŻENIE PLACÓWKI

Pisałam w którymś wpisie, że ważne jest dla mnie to, by sale nie wyglądały rodem niczym z PRL-u, wywołało to bardzo dużo oburzenia, ale już prostuję. Gdy na ziemi leży dywan, który pamięta ostatnią dekadę, a wiemy co to jest dywan, albo co się w nim dzieje. Tego ani porządnie nie odkurzysz żadną turboszczotką, ani porządnie nie zdezynfekujesz. Wszystkie zarazki, brudne rączki, to jest ogromne siedlisko bakterii. Dywany w przedszkolach powiny być wymieniane regularnie.

Tak samo powinny być odświeżane i gruntowane ściany, a okna, powinny po prostu wpuszczać dużo światła i przede wszystkim dać się otworzyć.

Sale nie powinny być przechodnie (widziałam w jednym przedszkolu, zanim nie wybrałam tego, jedną salę dla grupy, która jest przechodnia w ten sposób, że rodzice którzy przyprowadzają dziecko, które jest na co dzień w innej sali, muszą właśnie przejść z nim przez salę maluszków. Co oni zrobią zimą?)

Placówka powinna być z dala od najruchliwszej ulicy, a jeśli niestety już jest powinna być dobrze zabezpieczona. Drzwi wejściowe na domofon, place zabaw na zamykaną furtkę, gdzie dostęp do klamki nie powinien być w zasięgu ręki rodzica.

Ważnym aspektem jest też PARKING. Zazwyczaj zawozimy dzieci przed pracą, i szukanie miejsca parkingowego nie powinno przysparzać nam problemu.

 

UMOWA Z KURATORIUM OŚWIATY

Placówki, które mają podpisaną umowę z kuratorium, realizują program nauczania podstawy programowej. Co oznacza, że przedszkole nie jest tylko PRZECHOWALNIĄ dzieci, ale także wspaniale je edukuje. Wiem, że zajęcia w maluszkach to jest zazwyczaj kilka minut, ale te kilka minut jest również bardzo ważne dla rozwoju naszych dzieci.

 

LICZBA DZIECI W GRUPIE…

…jak i liczba pań na jedną grupę. Jest to dla mnie bardzo ważny czynnik, gdyż im mniejsza grupa dzieci, tym nauczyciel będzie dał radę podejść do każdego (np. podczas zajęć), będzie mógł każdemu pomóc, czy zwrócić uwagę. Jednocześnie ta grupa też nie powinna być za mała, by nasze dziecko (bo różnie w życiu bywa)gdy pójdzie do innego przedszkola, czy do innej szkoły, nie doznało szoku. 12 osób jest dla mnie ideałem, plus jeden nauczyciel i pomoc razy dwa.

 

DUŻO DODATKOWYCH ZAJĘĆ I BRAK UKRYTYCH KOSZTÓW

Płacimy abonament i dzienną rację za wyżywienie malucha. W cenie mamy wiele zajeć, takich jak języki obce czy zajęcia logopedyczne. Na pisemną zgodę rodziców również do przedszkola przychodzi również doktor i wykonuje badania przesiewowe.

FG6A3181

 

JADŁOSPIS

Nie wiem dlaczego, ale mam jakiś dystans do cateringu. Chciałabym żeby go po prostu nie było. Odgrzewane dania, w jednorazowych talerzykach, to nie jest coś czego bym chciała dla mojego dziecka. Placówka (jak się dowiedziałam, i później zbierałam koparę z ziemi) piecze nawet pieczeń dla dzieci na kanapeczki, by nie jadły wędliny ze sklepu. Jest też fajny schemat podawania dań, całkowicie inny niż w większości placówek. Dzieci dostają śniadanko, później przekąskę, a przed samym spaniem dostają drugie danie. Po spaniu dopiero dostają zupkę i podwieczorek. I to jest dobre rozwiązanie! Bo przed spaniem jak się maluch naje czegoś treściwego to i lepiej mu się pośpi. A gdyby zjadł samą zupkę, to coś by mu się tam przelewało przed snem. A wiadomo również, że gdyby to była zupa, i od razu drugie, to wszystko by się nie pomieściło w tych małych brzuszkach.

 

PLACÓWKA EKOLOGICZNA?

Ręce opadają. Byliśmy w przedszkolu, które reklamuje się jako jedyne ekologiczne przedszkole w mieście, pytam się na czym to polega, dostaję odpowiedź, że na propagowaniu zdrowego stylu życia, czyli wychodzeniu na spacery i jeżdżeniu na basen raz w tygodniu. KURTYNA.

Nic więcej.

Dodam, że mieli catering.

Więc ja za taką ekologię dziękuję ;)

 

 

Lokalizacja, opłaty, pierwsze wrażenie, wszystko dla nas jest jak najbardziej na plus. Choć jak wcześniej wspominałam o tym przedszkolu, to dostałam taki komentarz ‘kto bogatemu zabroni’. Powiem tak, za publiczne przedszkole również trzeba płacić pieniążki, a że ja trochę (bo wcale nie o wiele więcej) przepłacam, to jest tylko inwestycja w przyszłość i dobro mojego dziecka. Oczywiście nie wiem jak się dalsze losy potoczą, na razie Bubek nie chce wracać z przedszkola do domu! Wczoraj był jego drugi dzień, i jak nas zobaczył (przez pierwsze dni z mężem chcemy odbierać go razem) to (uwaga cytuję) wykrzyczał:

Ooo! Mamo! Tato! Mamo! PAPA!!!!

Chciałam go złapać, ale się nie udało, krzyczał NIEEEE!

Więc daliśmy mu dwadzieścia minut i zwabiliśmy go podstępem (pojechaliśmy po coś słodkiego).

Wiem, że to wszystko brzmi, jakby w domu przechodził tortury, ale on po prostu ma wielką potrzebę obcowania z dziećmi w swoim wieku, zabawą z nowymi paniami i nowymi sprzętami.

Tak czy siak, na razie jestem zadowolona z mojego wyboru, i czekam na Was w komentarzach jakie Wy macie do tego podejście i w jaki sposób podjęłyście ten ciężki wybór!

FG6A3156 FG6A3158 FG6A3163 FG6A3191-horz FG6A3192 FG6A3193 FG6A3206 FG6A3209-horz FG6A3210 FG6A3213 FG6A3129 FG6A3140-horz FG6A3141 FG6A3150

Na zdjęciach możecie zauważyć poszczególne elementy naszej przedszkolnej wyprawki, kubeczki do zębów TUTAJ, chyba jedne z najpiękniejszych dla przedszkolaczka.

Szczoteczki – mamy taką i taką

Pasta do zębów – TU, malinowa, jagodowa, truskawkowa, bananowa, jest w czym przebierać :)

Nowy plecak, muesli – TU

Oraz jeszcze muszę się Wam pochwalić notesem blackboard (blok kredowy/notatnik tablicowy), piszemy w nim kredą i zmywamy ściereczką i można pisać od nowa!!! Dodatkowo kartki można wyrwać, są specjalnie przedzielone, i przykleić na ścianę i mieć mini tablicę! BOMBA!!! – TU

 

Close