bez-nazwy-11-792x414-2
Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

Katorżnicze treningi??? A brzuch nadal odstaje?! Zobacz co to jest!

Mam mega Kochane czytelniczki, i jedna z nich już bardzo dawno temu wyjawiła mi swój problem, gdy mówiłam jej jak jest mi ciężko schudnąć… Zapytała czy to przypadkiem nie to… Na szczęście mnie to nie spotkało, ale spotyka to bardzo wiele kobiet, które chcą wrócić do formy sprzed ciąży, a brzuch niestety jak był tak i dalej jest. Zobacz co może być tego przyczyną we wpisie gościnnym mojej czytelniczki.

 

Diastasis recti – czyli o tym jak mięsień brzucha może mieć rozstęp.

Myślałaś, że rozstępy to tylko na udach, brzuchu, pośladkach? Niestety nie. Ten problem dotyka najczęściej kobiety w ciąży i po porodzie ( mężczyźni i dzieci również się z tym borykają). W drugim trymestrze występuje u ok 30% ciężarnych, a w 3 trymestrze ten procent wynosi aż 70!

Diastasis recti jest to nic innego jak rozszczep mięśni prostych brzucha.  Mięśnie po porodzie nie wracają na swoje miejsce, tworzą przerwę, biegnącą środkiem kresy białej od mostka mieczykowatego aż po samo spojenie łonowe. Przy spinaniu mięśni brzucha tworzy się charakterystyczne i elastyczne wzniesienie, które może (choć nie musi) być bolesne. Skutkiem są częste bóle pleców, mniejsza stabilność kręgosłupa, a co najgorsze, prowadzi to do przepukliny pępkowej. Wtedy zawartość jamy brzusznej (tłuszcz, sieć większa, jelita) może się przedostać z jej wnętrza do worka przepuklinowego. Co jest swoistym zagrożeniem dla naszego zdrowia.

Najgorsze jest to, że większość z nas żyje z tym w nieświadomości. Lekarz rodzinny czy ginekolog, po zakończonym okresie połogu nie bada kobiety pod tym kątem! Nawet nie informuje, że coś takiego jak rozstęp mięśni brzucha może nas dotknąć. Ja o tym nie wiedziałam przez prawie trzy lata. Kto wie co by było, gdybym tego nie wykryła? Po urodzeniu syna, długo nie mogłam dojść do formy. Co prawda, ciążowe kilogramy od dawna poszły w zapomnienie… no ale brzuszek jakiś tam został. W lutym tego roku urodziłam córeczkę. Mimo iż w ciąży byłam aktywna fizycznie ( chciałam zapobiec powtórce z sytuacji) i w 3 tygodniu po porodzie zabrałam się za treningi ZNÓW TEN BRZUCH! Intensywność moich ćwiczeń naprawdę mrozi krew w żyłach. (Mąż po wspólnym treningu stwierdził, że może robić za mopa do podłogi!) Efekty cudowne. Wszędzie pięknie poleciały centymetry. No więc co z tym brzuchem? Nadal wyglądam jak na samiuśkim początku ciąży, a dodatkowo odnoszę wrażenie, że mój brzuch jest wzdęty OD GÓRY!

Trafiłam na post jednego z trenerów personalnych o tym, aby dać sobie czas na powrót do formy po porodzie. Przecież każda z nas przechodzi inaczej ten etap, efekty raz są szybsze, raz wolniejsze. Uśmiechnęłam się do siebie mówiąc, no tak, ciąża trwa 9 miesięcy. W kilka tygodni nie będę super miss. Stan mojej euforii potrwał dopóty, dopóki nie przeczytałam komentarza pewnej  dziewczyny. Napisała, że pomimo intensywnych ćwiczeń, efektów brak z powodu rozstępu mięśni brzucha. Zapaliła mi się czerwona lampka. Oczywiście szybko „google it”.

 Kobiety piszą:

„Wstaję rano, brzuch w sumie płaski, ale wieczorem to wyglądam jakbym była w 6 miesiącu ciąży!”

 „Przez to dziadostwo efekty moich treningów są zerowe”

„Mogę żyć na samej wodzie, a mój brzuch nadal jest wzdęty!” .

Oho, to jakby wszystko o mnie. Podjęłam kroki w celu „samobadania”. Położyłam się na plecach z ugiętymi nogami, lewą rękę podłożyłam pod głowę, prawą prostopadle do pępka, zgięłam się tak jak do „brzuszków” napinając mięśnie i palcami wybadałam. JEST! DZIURA! WIELKA DZIURA! Biegnąca od mostka aż po pępek. W pępku to w ogóle przepaść, krater! Krzyczę do męża : MAM DZIURĘ W BRZUCHU!!!  A potem to już płacz i lament. Bo całe 12 tygodni mojej ciężkiej pracy, treningów – pooooszły, daleko, pa-pa, bo niby ćwiczyć nie można, bo to niebezpieczne, bo tylko operacja chirurgiczna… Jakby mi było mało, że na moim brzuchu i tak już są rozstępy, jak szachownica, jeden na drugim. Chcesz to można pograć w szachy, warcaby, kółko i krzyżyk. To jeszcze wyszło coś, co jest bardzo ciężkie do zniwelowania latami! W Internecie można wyczytać wiele sprzecznych informacji, które mówią, że absolutnie nie można się przeciążać, wykonywać jakichkolwiek brzuszków. A drugie całkiem na odwrót, że trzeba ćwiczyć, umacniać mięśnie. A jeszcze inne, że leczenie to tylko i wyłącznie drogą operacyjną. Nie zostało mi nic innego jak udać się na początek do lekarza rodzinnego. Wyszłam ze skierowaniem do chirurga w celu konsultacji, czy mój przypadek na tym etapie kwalifikuje się do leczenia operacyjnego.

Także drogie czytelniczki, czy jesteście mamami, czy zamierzacie nimi zostać, ćwiczycie czy jesteście mniej aktywne fizycznie PRZEBADAJCIE SIĘ! Badanie zajmuje dosłownie kilkanaście sekund. To tak nie wiele, a zarazem wiele znaczy dla naszego ciała i zdrowia! Bądźmy świadome własnego ciała. Nie zaniedbujmy się poprzez niedoinformowanie! Przecież lepiej zapobiegać aniżeli leczyć! To przecież w nas kobietach jest moc! Po rozmowie z lekarzem – nie zaprzestałam swoich treningów. Ćwiczę dalej i czekam na wizytę, która mam nadzieję rozwieje moje wszelkie wątpliwości. Bym mogła cieszyć się już niedługo dwustuprocentowym zdrowiem! Dwójka najukochańszych dzieci w końcu zobowiązuje!

Jeżeli chcesz dowiedzieć się czy ten problem dotyczy również ciebie przebadaj się sama!

Jak to zrobić:

POZYCJA: Połóż się na plecach z kończynami dolnymi zgiętymi w stawach biodrowych i kolanowych oraz stopami opartymi na podłożu (koc, mata, dywan). Ułóż palce dłoni na brzuchu w linii środkowej na wysokości pępka prostopadle do niego, lekko naciśnij na brzuch.

RUCH: Powoli unieś głowę i barki nad podłoże oraz zwróć uwagę jak zachowują się Twoje palce dłoni. 

WYNIK: W przypadku rozstępu mięśnia prostego brzucha wyczujesz palpacyjnie rozluźnioną kresę białą (palce zagłębiają się w kierunku trzewi jamy brzusznej), natomiast po bokach powinnaś wyczuć napięte brzuśce obu mięśni prostych.

Test uznaje się za dodatni, jeśli 3 palce lub więcej mieszczą się w przestrzeni pomiędzy brzegami napiętych mięśni prostych i jest to określane jako szerokość powyżej 2 cm (w przybliżeniu przyjmuje się szerokość jednego palca jako 1 cm)”

 

page

 

XOXO
signature
comments [ 50 ]
share
No tags 0
50 Responses
  • Kornelia
    20 . 10 . 2015

    Mam nadzieję,że się pozytywnie przysłużę komuś tym wpisem :) Jest mi bardzo miło i dziękuję ! :)

    • Buuba
      22 . 10 . 2015

      na pewno! odzew jest mega!

  • mamazawsze
    20 . 10 . 2015

    u mnie niestety włoży się całą książkę. Też mam ten problem, że brzuch sterczy i wciąż wyglądam jak 4/5 miesiąc i nawet słyszę „na kiedy termin”? Bożeee jakby nie widzieli, że Ignaś ma dopiero pół roczku:P Nawet nie wiedziałam, że to się kwalifikuje do zabiegu, pójdę po skierowanie do chirurga – dobrze wiedzieć, myślałam, że muszę się z tym pogodzić jak i z rozstępami ;(

    • Buuba
      22 . 10 . 2015

      ok, koniecznie daj znać jak po wizycie!!!!
      a tak na marginesie, wścibskość ludzka nie zna granic :/

  • Anna
    20 . 10 . 2015

    Mam podobny problem..test pozytywnie plus przepuklina pępkowa …wg chirurga za mała żeby operować….nie dźwigać ..leżeć pachnieć…ale jak przy dwójce dzieci? I co tu doradzisz? Co robić dalej ?

    • Buuba
      20 . 10 . 2015

      Zmieniłabym chirurga i poszła do innego po poradę…

    • Kornelia
      20 . 10 . 2015

      Mój chirurg poradził mi abym nie rezygnowala ze swoich zajęć i normalnie wykonywała swój plan treningowy. Niestety z tym zakwalifikowaniem się to przepuklina musi być na szerokość 2 lub 3 palców minimum… Jeśli nie zgadzasz się z jego diagnozą to idz poradź się innego specjalisty jak to napisała Agnieszka. Bedziesz wtedy spokojniejsza. Trzeba natomiast uważać na to aby ta przepuklina się nie poglebiala. Ja od swojego lekarza usłyszałam jedynie ze „tutaj lepiej już nie będzie a jedynie może zacząć się robić gorzej”. Da się z tym żyć ale bywa to niebezpieczne.

      • Anna
        20 . 10 . 2015

        Też usłyszałam,że będzie coraz gorzej….tylko moje pytanie co doradzasz ? miałam nadzieje, że może jakiś sposób na zatrzymanie przynajmniej tego w miejscu jakieś ćwiczenia …do innego na pewno się wybiorę, ale fajnie by było żeby „państwowo” podchodzili do tej sprawy w bardziej odpowiedzialny sposób a nie tylko możliwość prywatnego załatwienia sprawy …

        • Buuba
          22 . 10 . 2015

          no niestety mieszkamy w takim kraju, że ciężko o cokolwiek na szybko i na nfz :/ spróbuj może na rehabilitację na razie…

        • Kornelia
          22 . 10 . 2015

          Droga Aniu, ja trafiłam tfu tfu jak na razie na dobrego lekarza chirurga na nfz. Poszłam na kolejną konsultację 15 września, a on już na za kolejny tydzień chciał mnie brać pod skalpel! Jedyne co, to wyprosiłam go o przełożenie, ze względu na karmienie piersią mojej małej córeczki. Wiem też,że dużo prywatnych placówek ma tę operację refundowaną o ile dostaniesz od chirurga na to skierowanie. Wierzę,że wszystko się uda pomyślnie! Gdybyś mogła, to napisz do mnie meila jak idą u Ciebie postępy z tą przypadłością . Będę czekać! macauly@o2.pl i trzymam kciuki!

  • Natalia
    20 . 10 . 2015

    Chyba się totalnie załamałam po tym wpisie :( Mam dokładnie tak samo, że rano brzuch super (może nie aż super płaski), a im bliżej wieczora tym pikobelo mój bardziej odstaje. Spróbowałam zrobić badanie zgodnie z powyższym wskazówkami, ale chyba sobie nie radzę. Po bokach pępka czuć napięte mięśnie, ale tam gdzie pępek jest trochę bardziej „miękko”. Mam pytanie odnośnie ułożenia dłoni – ma być położona na pępku w kierunku miednicy?

    • Kornelia
      20 . 10 . 2015

      Dłoń prostopadle do miednicy o tak jak tu https://www.tourmedica.pl/photos/24/leczenie-przepukliny-kresy-bialej_23582_h500.jpg. Obyś tego nie miała!

      • Natalia
        21 . 10 . 2015

        Dziękuję, zrobiłam badanie ponownie i po obu stronach wyczuwam napięte mięśnie. Kamień z serca. Teraz pozostają mi ostre ćwiczenia. Jestem niezmiernie wdzięczna za ten wpis Pani Kornelio i Tobie Bubkowa Mamo.

        • Buuba
          22 . 10 . 2015

          nie ma za co, cieszę się, że przyczyniłyśmy się do uświadamiania mam :)

  • Matko Zabawko
    20 . 10 . 2015

    Mam taką przerwę. Nie zdawałam sobie sprawy, że taki rozstęp może być zniwelowany chirurgicznie.
    Chyba zapiszę się do lekarza.

    • Buuba
      22 . 10 . 2015

      Koniecznie! :(

  • Matka w szlafroku
    20 . 10 . 2015

    Mam to samo..minimum rok od cesarki trzeba aby zrobic operacje, ale…ja sie boje i tak zyje sobie ze swoja dziurą w brzuchu.

    • Buuba
      22 . 10 . 2015

      ojej :( no nie żartuj!!! przynajmniej zapisałaś się na tę operację? żeby później nie czekać kolejnego roku w kolejce… a w międzyczasie polecam cwiczenia i rehabilitację…

      • Matka w szlafroku
        24 . 10 . 2015

        Ćwiczę…nie zapisałam się na operację, bo się boję :(

        • Buuba
          24 . 10 . 2015

          :( zobaczymy jak dasz radę sobie ćwiczeniami, a jak się nie uda, to operacja to nic strasznego, przeżyłam jeden zabieg pod narkozą, dwie cesarki, wiem co mówię…. :*

  • kama
    21 . 10 . 2015

    Raczej nigdy nie komentuje, tym razem musze, bo temat mi znany:-) jestem 14 mc po porodzie, moja „dziurę” odkryłam dość wcześnie jednak lekarz rodzinny potraktował mnie jak histeryczke i powiedział, że nic mi nie jest. Próbowałam tez u prywatnego chirurga jednak koszt zabiegu 10 tys trochę mnie przeraził… Po miesiącach myślenia co z tym zrobić trafiłam do wspaniałej rehabilitantki, ćwiczę od maja tego roku i widać efekty! Dziura mniejsza, brzuch coraz bardziej płaski, a ćwiczenia codziennie 15 min (bardzo łatwe, nie ma się czym zmęczyć) i raz w tyg godzina na rehabilitacji. Da się!

    • Anjanka
      21 . 10 . 2015

      Jakie konkretnie ćwiczenia robisz rehabilitacyjne?

      • kama
        21 . 10 . 2015

        Hmm nie wiem jak to wytłumaczyć, w domu są to ćwiczenia w których spinam mięśnie brzucha w momencie wydechu powietrza. Na rehabilitacji dużo ćwiczeń na stabilizację miednicy, nie znam się na tym, rahabilitantka mówi, że jest to metoda pnf.

  • Paulina Dąbrowska
    21 . 10 . 2015

    Mi miejsci się tylko jeden palec to chyba sie nie kwalifikuje? Waska jest ta szpara i ma ok 5 cm długości. Najgorzej jest w pępku

    • Buuba
      22 . 10 . 2015

      na tysiąc procent powinnaś wybrać się do lekarza, i to szybko! to on najlepiej będzie wiedział…

  • Marta
    21 . 10 . 2015

    Ja syna urodzilam 5lat temu. Gdy mial 7miesiecy kazano operowac ale nie zdecydowalam sie ze wzgledu na karmienie piersia. Brzuch bolal przy kazdym dotknięciu. Ruch spowodowal znaczne zmniejszenie dziury i naprawde teraz tylko na pepku jest dziura i juz dawno nie boli nic. Warto dbac o kondycje :)

    • Buuba
      22 . 10 . 2015

      zbadaj się na wszelki jeszcze raz :*

  • Chmieloove
    21 . 10 . 2015

    Nie do końca jestem pewna czy u mnie to występuje. Mam więc pytanie, czy jeśli rzeczywiście rozstęp wystąpił to nie można ćwiczyć? Bo ja urządzam sobie całą serie mega wysiłkowych ćwiczeń i teraz obawiam się czy to bezpieczne. Czy to” tylko” przeszkadza wyglądowi i samopoczuciu czy może powodować jakieś zdrowotne dolegliwości ? czy usunąć można to tylko operacyjnie ?? i

    • Buuba
      22 . 10 . 2015

      Jeśli występuje przepuklina to ćwiczenia chyba nie są wskazane, bo to przecież są jelita na wierzchu…
      najlepiej wybrać się do lekarza, by sobie biedy nie narobić,
      skonsultować, powiedzieć i wziąć skierowanie do chirurga on już się na tym zna

  • Marta
    21 . 10 . 2015

    No niestety ten problem dotyczy i mnie i tym wpisem sprawiłaś, że znowu mam wyrzuty sumienia, że jeszcze nie poszłam do lekarza… Boję się kolejnego cięcia brzucha, bo jestem po dwóch cesarkach, nie chcę zostawiać młodszego na czas szpitala, bo ciągle jest na piersi.
    Do rozstępu na cztery palce dochodzi lekka przepuklina… :(
    Nienawidzę tego, co się stało z moim ciałem po dwóch ciążach, bardzo cierpię, kiedy ktoś pyta, na kiedy termin :( Cierpię, że nie mogę kupić na siebie żadnych spodni ani spódnicy, bo w pasie wszystko ciasne. Eh… Niedługo pewnie pójdę do lekarza, bo muszę to załatwić, tylko niech ten młodszy synek będzie tylko troszkę starszy…

    • Buuba
      21 . 10 . 2015

      Strasznie Ci współczuję :( wiem jak to jest zostawić takie maleńkie dziecko :(
      ale z tego co wiem, to kładą Cię do szpitala, operacja i wypis. Wszystko max 2-3 dni

    • Matka w szlafroku
      24 . 10 . 2015

      To mozemy podac sobie ręce… :(

  • moniowiec
    21 . 10 . 2015

    Czyli bolące od dwóch lat plecy, wystający brzuch i twardy sterczący pępek to rozszczep mięśni? Oj, chyba się przejdę do lekarza…

    • Buuba
      22 . 10 . 2015

      koniecznie! i daj znać jak było po wizycie, chcemy wiedzieć, czy takie objawy na to wskazują…

  • Judyta
    22 . 10 . 2015

    Osz kurde! Ale jestem w szoku, bo faktycznie znam wiele dziewczyn mega chudych po ciąży, ale z odstającymi dziwnie brzuszkami;/ Aga, prawdę mówił nasz wuefista, pan Wnuczko, że kobiety powinny intensywnie trenować mięśnie brzucha, by przygotować ciało na ciążę;/ Choć może i katorżnicze treningi nic nie dadzą, dzidziuś i tak wszystko potem rozwali :p

    • Buuba
      22 . 10 . 2015

      ojj miłe wspomnienia mi przypomniałaś:) ciekawe co u tego pana teraz się dzieje, myślisz jeszcze naucza w LO? :)
      jeśli chodzi o przygotowanie ciała na ciążę to mięśnie brzucha są ok, ale jedynie jeśli ciało jest przy tym rozciągnięte,
      bo wielkie muskularne zbite mięśnie płód i tak rozciągnie i może powstać rozstęp :/

  • Daria
    22 . 10 . 2015

    Badałam się według instrukcji. Ufff to tylko tłuszczyk… :)

    • Buuba
      22 . 10 . 2015

      hahahhaaaaa, szczęściara!!! :)

  • Jowita
    22 . 10 . 2015

    7 miesięcy po drugiej cesarce, zbadałam się według wskazówek – dziura na 1 palec:( spodnie nadal tylko z gumką w pasie:( do chirurga pewnie się nie kwalifikuje. Przyznaję – teksty „kiedy termin?” potrafią ostro zdołować:( dzięki za pomocny tekst

    • Buuba
      22 . 10 . 2015

      a moim zdaniem koniecznie do lekarza pierwszego kontaktu i do chirurga!!!
      to oni już stwierdzą, może wystarczy tylko rehabilitacja?

  • Anisia
    23 . 10 . 2015

    niezle…. to ze mi sie miesnie rozeszly to zauwazylam golym okiem przy podnoszeniu sie, zreszta jak stoje i napne miesnie to mam taki smieszny pasek przez srodek brzucha pionowo. No i wchodze na bloga Agi a tu niespodzianka! Dzieki dziewczyny za doinformowanie biednej Matki Polki, wykonalam test- dwa paluchy, ale tak czy inaczej zamierzam to skonsultowac, do stracenia nic nie mam! Jeszcze raz DZIEKI!

    • Buuba
      23 . 10 . 2015

      tak! koniecznie do lekarza!!! :)

    • Jowita
      27 . 10 . 2015

      dziękuję za motywację, dam znać czy mnie nie wyśmiano w przychodni, że z takim „problemem ” przychodzę (bo takiego scenariusza się obawiam)

      • Buuba
        27 . 10 . 2015

        moim zdaniem nikt nic nie powinien wyśmiewać, bo od tego jest polska służba zdrowia, gdyby mieli jakieś ‚bunty’ poproś o skierowanie do chirurga, który już na pewno lepiej zna temat. płacisz składki, więc należy Ci się, co nie???

  • madame B
    14 . 11 . 2015

    ale mnie nastraszyłaś… rano jak się budzę to mam płaski brzuch, a wieczorem to tragedia! Jak tylko wrócę z pracy to się przyjrzę brzuchowi z bliska! Bo w pracy mogłoby to wyglądać dziwnie :)

  • Magda Motrenko
    19 . 11 . 2015

    Dzięki za ten wpis! Przeczytałam i coś mnie poruszyło. Ale dopiero na następny dzień odważyłam się zrobić ten test. No i jak nic… nawet jak stoję widać szczelinę pionową pod pępkiem. Jeszcze tego samego dnia pojechałam do lekarza po skierowanie do chirurga. Nikt mnie nie wyśmiał, chociaż nasłuchałam się, że gdybym zaraz po porodzie przystąpiła do intensywnych ćwiczeń, to nic by nie było. Jakoś dziwnie nie pokrywa się to z Waszymi doświadczeniami ani z tym, co powiedział chirurg, no ale grzecznie pokiwałam głową i wyszłam. No… prawie, bo jak lekarka zaczęła mi tłumaczyć, jak się robi brzuszki, to trochę się zdenerwowałam. Przytyłam w pierwszej ciąży 25 kg! To by było nawet podejrzane, żeby nic mi nie dolegało! Wróciłam do wagi sprzed obu ciąż, w międzyczasie biegałam, ćwiczyłam w domu, jeździłam na rowerze i chodziłam na siłownię. Myślałam, że po prostu po ciąży brzuch jest brzydszy po ciąży i to normalne. I póki nie zacznę ćwiczyć jakoś tak wyjątkowo intensywnie, to musi tak być. Że nie wystarczy ćwiczyć trochę, że to musi być faktycznie trening 5 razy w tygodniu przynajmniej po godzinę i nie ma przebacz. Więc pogodziłam się z tym i powoli zbierałam siły, by kiedyś się za to zabrać i spróbować zawalczyć o super figurę.. Nie przyszło mi nigdy do głowy, że to może być niezależne ode mnie. Cały świat ciśnie, że diety, że ćwiczenia… nawet ta lekarka… No dziwnie się teraz czuję. Taka bezradna trochę.
    Ale najważniejsze – co powiedział chirurg? Kwalifikuję się do zabiegu. Tylko najpierw muszę sobie odpowiedzieć na pytanie – czy nie planuję mieć więcej dzieci? Bo jeśli mi ten mięsień jakoś zszyją czy coś (w sumie nie wiem, co dokładnie), to kolejna ciąża może to rozerwać. I to bez sensu. No i teraz dopiero dylemat! Myślałam, że rozważania nad trzecim mogą jeszcze chwilę potrwać, ale gdybyśmy mieli się nigdy nie zdecydować, to nie chcę mieć dziury w brzuchu JUŻ. Ale dziwnie teraz… No nic! Na razie mam żyć normalnie, tak powiedział doktor. Ale zaczęłam się brzydzić swojego brzucha, odkąd uświadomiłam sobie, że to nie jest tylko dziwny kształt, ale po prostu DZIURA. Ohyda…
    Niemniej, lepiej wiedzieć niż nie. Dzięki!

  • Jagna
    26 . 11 . 2016

    No i zrobiłam test – jest dziura :( w poniedziałek maszeruję do lekarza. Dziękuję Ci za ten wpis bo byłam święcie przekonana, że tak po prostu mam po ciąży, bo synek był dosyć duży i brzuch miałam ogromny. Teściowa „podejrzewała mnie” nawet o kolejną ciążę. Dziewczyny – co mówili o tym wasi lekarze? Czy rzeczywiście nie warto operować jeśli w planach są kolejne ciąże?

    • Buuba
      27 . 11 . 2016

      lekarz Ci wszystko powie kochana, zanim operacja to może wystarczy rehabilitacja odpowiednia?

  • cudowneipozyteczne
    26 . 11 . 2016

    U mnie rozstęp był już przed ciążą (obciążenie genetyczne? Jak sądzę, bo od zawsze pamiętam szczupłą mamę i babcię z wystającymi brzuchami). Po drugiej ciąży nasiliło się to paskudnie. Byłam u chirurga, który specjalizuje się dokładnie z rozejściu mięśni kresy białej, przyjmuje w Warszawie w LuxMedzie raz w miesiącu, nazwiska nie pamiętam :( On zbadał mnie dokładnie, rozejście na 4 cm :(( Odradził operację, bo przy tak dużym rozejściu trzeba byłoby wszyć siatkę, którą prawdopodobnie byłoby już do końca życia widać. Generalnie powiedział, że lepiej nic z tym nie robić, bo może być tylko gorzej :( Jestem załamana. Dziewczyny jak macie jakiegoś dobrego rehabilitanta do polecenia w Warszawie to ja chętnie skorzystam, bo po tamtej konsultacji boję się operacji.

  • Juwu
    26 . 11 . 2016

    Nie zawsze trzeba od razu do chirurga. Trzeba szukać fizjoterapeuty który się specjalizuje w terapii rozstepu miesni prostych brzucha lub dnia miednicy. Ćwiczenia i rehabilitacja to nie zwykle brzuszki bo te są zakazane. Chirurg to na samym końcu, trzeba zacząć od rehabilitacji.

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *