fbpx
Close
Wiosenne trendy / Denim Look

Wiosenne trendy / Denim Look

DENIM LOOK – dla matki czy dla nastolatki? Bardzo często słyszę: „matce nie wypada”. Matce nie wypada w sumie wszystkiego, ubrać się w krótką spódnicę, pójść na samotne wyjście z koleżankami do klubu. Nie wypada jej również mieć własnego zdania, czy nie wypada jej ubrać dziecka tak jak ona sama uważa, bo zaraz ciotki dobra rada będą kazały założyć czapeczkę ;)

Jest wiele stereotypowych kwestii w życiu każdej mamy. Na szczęście głęboko czuję, że te czasy powoli się kończą. 6 lat temu jak zakładałam bloga, modna była mama w dresie, która pije zimną kawę. Ta zimna kawa była chyba na każdym blogu, bo umęczone macierzyństwem matki polki nie miały kiedy wypić ciepłej. Rzeczą o której wówczas myślałam był fakt, że czas znalazł się na zrobienie kawy, ale na wypicie już nie ;) Ja raczej piłam zimną kawę i nadal pije zimną, ale jedynie przez moje roztargnienie. Codziennie robię sobie kawę, by wypić ją do połowy, a później o niej zapomnieć. I tylko gdy mi się natknie gdzieś na blacie przed oczami, to wówczas zamaczam usta tym zimnym napoju i stwierdzam, że zimne nie jest dobre ;)

Miałam to szczęście, że moje dzieci były raczej spokojne. Do high need baby było im daleko, zdarzało to się jedynie czasami. Miałam czas by codziennie wziąć prysznic z maluchem, oraz by zrobić makijaż. Co ze zdziwieniem podziwiały inne mamy na moim blogu i pukały się w czoło. Nie rozumiałam dlaczego. Dziś na szczęście czasy się zmieniają i matki w dresie wypierają pięknie umalowane #instamamy na instagramie. To one inspirują. Pokazują, że macierzyństwo to nie koniec świata. Że za pomocą odpowiednich narzędzi i wsparcia można wszystko ogarnąć. Że dzieci rosną, że to tylko okres przejściowy, który z odpowiednią dawką cierpliwości i wyrozumiałości przetrwamy.

Chociaż powiem Ci, że ja tęsknie za tymi czasami. Kiedy moje małe dzieci biegały jeszcze w pieluszkach. Był to dla mnie taki beztroski i niewinny czas. Wstając rano nie musiałam nigdzie gonić, by odprowadzić dziecko do przedszkola na konkretną godzinę. Tęsknie za tymi czasami, były bardzo fajne. I uważam, że wystarczy prawdziwa miłość do maleństwa, a reszta przyjdzie sama. Plus dodatkowo oczywiście dłonie Twojego mężczyzny do pomocy :D

Oczywiście jak to ja, rozbiegłam się z tematem i wskoczyłam na drugi. A rzeczą, o której miałam Wam dziś napisać jest powyższa stylizacja. Spodnie, które mamie nie wypada założyć, oraz szpilki – jak to szpilki kiedy trzeba biegać za dziećmi? ;)

Dlatego napisałam Wam, że według stereotypu ta stylizacja bardziej pasuje do nastolatki niż do matki. Ale od zawsze uważam, że moda ma wyrażać nas i być odzwierciedleniem nas i naszego stylu. Gdy byłam nastolatką wyglądałam jak… nastolatka. W okresie buntowniczym wyglądałam jak buntownik. Na studiach wyglądałam jak… imprezowiczka. W okresie kiedy jestem mamą chcę po prostu wyglądać ładnie. Nie jedna z Was na pewno wyglądając lepiej, lepiej się czuje i może góry przenosić. Dlatego nie patrzcie na to co wypada, i nie przejmujcie się opinią innych. Wyrażajcie siebie przez swój styl. To taka moja mała rada.

I jak mi w tych porwanych spodniach? Wypada, czy nie wypada? ;)

Spodnie – prezent

Buty – Deezee

Torebka – Badura

Katana – Pull and Bear

Top – Sinsay

Kolczyki – Lilou

Close