fbpx
Close
JAK ZACHĘCIĆ DZIECKO 
DO SIĘGANIA PO WODĘ?

JAK ZACHĘCIĆ DZIECKO 
DO SIĘGANIA PO WODĘ?

Macierzyństwo ma swoje plusy i minusy. Rozkoszuję się wspomnieniami, które napawają mnie energią i dobrym nastrojem. Pierwsze chwile z dzieckiem, jego zapach, karmienie piersią to zdecydowanie najpiękniejsze wspomnienia, jakie w sobie noszę. Uwielbiam ten okres – czas opiekowania się maluszkiem i wszystko, co z tym związane. Często tęsknie do tego rozkosznego zapachu, małych rączek, stópek, do chwil spędzonych razem. Nie ma dnia, w którym bym o tym nie myślała. Szczególnie, że codziennie przypominają mi o tym moje dwa malutkie berbecie. No już w sumie nie takie malutkie! Wiedzą już, co powiedzieć mamie, gdy prosi ich o posprzątanie swojego pokoiku ;) Same potrafią się ubrać i zjeść, a mnie… potrzebują już co raz mniej. 

Dziś wiem, że moim zadaniem jest wskazanie im kierunku, w którym powinni podążać. Słodkie wspomnienie niemowlęcego macierzyństwa za mną, a przede mną cały trud wychowania. Ważna droga, która na pewno w dużej mierze zadecyduje o tym, jakimi ludźmi będą w przyszłości i jakie będą podejmować wybory. Nie tylko te życiowe, ale również te codzienne, przyziemne, takie, jak chociażby to, po jakie produkty sięgną przy sklepowej półce – czy wybiorą słodzony sok, czy dobrej jakości wodę.

Nieustannie wspominam okres, kiedy moje dzieciaki były malutkie. Jedno z bardziej niesamowitych doświadczeń w moim życiu. Ten szczególny okres pozwolił mi zaobserwować wiele zależności, między innymi to, jak skonstruowany jest mały człowiek i jakie ma potrzeby. Maluch był szczęśliwy, gdy miał suchą pieluszkę, był najedzony, wyspany, a w pobliżu była mama. Nic więcej do szczęścia nie było mu potrzebne ;) Uśmiech sam się pojawiał na jego twarzy.

Okres niemowlęcy to także inna zależność, którą zauważyłyśmy razem z moimi koleżankami-mamami. Karmienie piersią powodowało, że nasz organizm domagał się większej ilości płynów, wysyłał sygnał, że skoro maluszek pije produkowane przez nas mleko, należy go (organizm) odpowiednio nawodnić. Pamiętam, że zastanawiałam się wtedy, co powinnam pić. Nie mówię tu oczywiście o herbacie, ani innych napojach, a bardziej o tym, którą wodę wybrać. Przecież to nie tylko decyzja wpływająca na mnie, ale również na mojego maluszka.

Niestety nie znałam się w tamtym czasie na wodach, mogłam jedynie stwierdzić, która mi smakuje, a która nie. Chociaż tak naprawdę, nawet gdyby ten smak pozostawiał coś do życzenia, dla dziecka byłam w stanie się poświęcić ;) Finalnie często była to bardzo przypadkowa decyzja. Dziś z pewnością byłabym mądrzejsza. Teraz wiem, że jest całe grono ekspertów z Instytutu Matki i Dziecka, najstarszej jednostki w kraju prowadzącej działalność z zakresu opiniowania produktów dedykowanych potrzebom kobiet i dzieci. Co więcej, instytut uruchomił serwis dla rodziców www.epozytywnaopinia.pl, gdzie można znaleźć wszystkie produkty posiadające ich pozytywną opinię. Znajdziesz tam również sporo materiałów od doświadczonych ekspertów, którzy radzą jak dokonywać mądrych, świadomych wyborów przy wyborze produktów dla dzieci. 

Ja akurat odwiedziłam tę stronę, by zobaczyć, jaką wodę powinnam pić. Czy wiesz, że nie każda woda, nawet butelkowana, jest odpowiednia dla niemowląt i małych dzieci? Okazało się, że jest tylko jedna woda polecana przez Instytut nawet dla niemowląt. Jest nią Żywiec Zdrój. Czemu? Jednym z parametrów, które decydują o tym, że Instytut spośród wszystkich zaopiniowanych przez siebie wód, tylko niegazowaną wodę Żywiec Zdrój poleca nawet dla niemowląt, są siarczany. W przypadku najmłodszych dzieci zawartość siarczanów w wodzie nie powinna przekraczać 20 mg/l. Na szczęście akurat to właśnie ta marka jest u nas w domu od dłuższego czasu. Trafia do koszyka podczas każdych zakupów. 

A dlaczego warto postawić na wodę?

Organizm malutkiego noworodka składa się w 80% z wody. Nasz mózg w większości składa się z wody, nasz organizm również! Dla mnie to wystarczający powód, by sięgać po dobrej jakości wodę, czyli taką, która jest zaopiniowana przez kompetentne do tego instytucje, takie, jak właśnie Instytut Matki i Dziecka! Na skupienie uwagi, złe samopoczucie, upały – woda w każdej z tych sytuacji jest dla mnie nieocenioną pomocą. 

Będziesz z siebie dumna!

…gdy będziesz dawać sobie i swojej rodzinie to, co najlepsze. Nie wiem, czy wiesz, ale Twoje dziecko Cię obserwuje. Patrzy na Twoje wybory, je i pije to, co Ty pijesz. Wybierając to, co najlepsze dajesz dziecku odpowiedni przykład i inwestujesz w jego przyszłość. Gdy twoim głównym źródłem nawodnienia będzie woda, dziecko będzie brało z ciebie przykład i również chętnie będzie po nią sięgało w ciągu dnia.

A statystyki w tym obszarze nie są zbyt optymistyczne. Okazuje się, że spożycie wody wśród dzieci jest w Polsce na dosyć niskim poziomie. Jakiś czas temu zrealizowane zostało w 13 krajach na świecie, w tym właśnie u nas badanie (LIQ.IN7), które pokazało, że w Polsce dzieci piją tylko szklankę wody dziennie, a niestety większość innych płynów które przyjmują, ma słodki smak. A to przecież woda powinna stanowić główne źródło nawodnienia zarówno nas, jak i naszych dzieci! Pamiętaj o tym, gdy będziesz następnym razem dokonywała wyborów przed sklepową półką! Także odpowiadając na pytanie, jak zachęcić dziecko do sięgania po wodę, odpowiedź jest prosta – daj odpowiedni przykład! 

Chłopcy (4-6 lat) wypijają dziennie sześć szklanek płynów (1417 ml) a dziewczynki (4-6 lat) pięć (1365 ml), z czego co najmniej dwie szklanki zawierają cukier

 

 

 

Close