fbpx
Close
Korcula – przepiękna wyspa w Chorwacji. Pupnatska Luka – niesamowita plaża na Korculi!

Korcula – przepiękna wyspa w Chorwacji. Pupnatska Luka – niesamowita plaża na Korculi!

Korcula – malownicza wyspa w Chorwacji, na którą dostaliśmy się odbywając krótki (15 minutowy) rejs promem. Oczywiście popłynął z nami nasz samochód, ponieważ wyspa jest stosunkowo duża. Gdybyśmy na miejscu mieli szukać plaż na piechotę – padlibyśmy jak muchy. Upał, oraz ilość kilometrów i tak dały nam się we znaki. Posiłkowaliśmy się wózkiem, ale o tym później. Teraz widoki:

Wyspa z lotu ptaka – zdjęcie zaciągnięte z internetu. Nie jestem jeszcze chyba full wypas blogerem – ponieważ dopiero stoję przed decyzją zakupu drona. Kompletnie się na tym nie znam, a chciałabym ten zakup ziścić, by również móc robić przepiękne zdjęcia i filmy z lotu ptaka.

Jak wyżej wspomniałam by dostać się na wyspę trzeba zakupić bilety na prom. Z zakupionym już biletem podjechać w kolejkę, by sprawnie wjechać. To była jedna z bardziej niesamowitych przygód, jaką odbyli moi chłopcy. Rejs promem.

Płynąc na wyspę było jeszcze gorąco, piszę o tym bo na wyspie zabawiliśmy cały dzień. Także wracaliśmy pod wieczór – schowaliśmy się już do środka promu, gdyż było chłodno. A chłodne powietrze plus mega silny wiatr nie są przyjemnym połączeniem.

Na wyspę nie zabieraliśmy nic ze sobą, mam tu na myśli nic do picia, ani nic do jedzenia. Zaopatrzyliśmy się w markecie, który znajdował się na wyspie. Parking marketu miał tak niesamowity widok, jak niejeden punkt widokowy, gdyż znajdował się na dachu tego budynku. Wzieliśmy tylko ze sobą akcesoria na plażę, koc, oraz zabawki dla dzieci.

Najpierw znaleźliśmy plażę (posiłkując się internetem), na którą chcieliśmy pojechać. Wybór padł na Pupnacką Lukę – to ze względu na malowniczość miejsca. Plaża znajduje się w takiej luce, woda ciepła jak zupa, jest i cień, oraz nie ma wiatru – jak marzenie! Zresztą zaraz to zobaczysz na zdjęciach poniżej.

Zdjęcie zrobiłam jadąc po drodze. Droga do plaży jest bardzo kręta, także należy jechać ostrożnie. W sumie jak większość dróg w Chorwacji. Przyprawiało mnie to o dreszcze. Naprawdę. Na szczęście widoki wszystko wynagradzały, prowadząc auto jednak nie można było zapatrzyć się na dłużej ;)

Później zwiedziliśmy centrum Korculi, przepiękne alejki oraz restauracje. Gdyby ktoś chciał się bardziej zagłębić (chociaż uważam, że nie wystarczy dnia) co zobaczyć na tej wyspie, wystarczy kliknąć TUTAJ.

Pozostawiam Was ze zdjęciami. Wkrótce kolejny wpis, z kolejnego miejsca. Następnie co zabrać ze sobą i czy warto. A na sam koniec podsumowanie podróży wraz z filmem! Jeszcze mam wiele niespodzianek w rękawie! Zostańcie z nami :D

Close