fbpx
Close
Plaża Trstenica – piaszczysta plaża w Chorwacji

Plaża Trstenica – piaszczysta plaża w Chorwacji

Piszę do Ciebie ten post z tarasu uroczego domku, zabrałam się z moimi chłopakami i z ekipą Taksidi(klik) do malowniczej uroczej Chorwacji. Jeszcze parę lat temu nie była tak znana, myślę, że produkcja serialu Gra o Tron w głównej mierze przyczyniła się do tego, że jest tu tłoczniej niż w poprzednich latach (i drożej!)

Jadąc z własnym prowiantem i z fajne zorganizowaną miejscówką oraz atrakcjami (tu po raz kolejny ukłon w stronę Taksidi) naprawdę nieźle można spędzić wakacje.

Ale o tym w kolejnych wpisach, gdyż teraz nie mogę się skupić, bo chłopaki są bardzo podekscytowani faktem, że codziennie spędzają czas na plaży :D (a właśnie biegają obok mnie;))

Jedną z plaży jaką zwiedziliśmy w ostatnich dniach jest plaża Trstenica, która jest położona kilka minut samochodem od Orebićia, w którym się zatrzymaliśmy (bądź godzinkę drogi spacerkiem).

Plaża jest niesamowita, w głębi plaży zamiast kamyczków, jak to jest w prawie wszystkich plażach Chorwacji, znajdziemy piasek! Piaszczysta plaża w tych rejonach to coś wyjątkowego! W dodatku powiem, że nie jest mocno oblegana. I nie chcę Was wprowadzać w błąd, bo nie wiem jak to jest w wakacyjnych miesiącach, a my obecnie jesteśmy tutaj we wrześniu. Wrzesień jest miesiącem, gdzie bardzo mało osób decyduje się na wakacje, ze względu na powrót dzieciaczków do szkoły. Nasze chłopaki jeszcze chodzą do przedszkola, także przymknęłam na to oko ;)

Kilka kadrów z naszego miejsca pobytu w Orebić:

 

I przepiękna plaża Trstenica:

W drodze powrotnej do Orębić zatrzymaliśmy się w super restauracji, o której pisałam tu:

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Kiedy byłam małą dziewczynką moje marzenia dzieliły się na jedno nierealne oraz resztę bardzo przyziemnych. Nierealnym marzeniem było otrzymanie swojej mamy od św Mikołaja a tymi bardziej przyziemnymi marzeniami były na przykład nowe spodnie, bo codziennie chodziłam w tych samych, a dzieci w szkole się ze mnie śmiały… jedzenie w restauracjach to był dla mnie luksus ludzi bogatych, to coś obok czego przechodziłam ze spuszczoną głową. Rarytasem była pizza zrobiona przez babcie na tak grubym cieście, że jakby się jadło bułkę z kawałeczkami kiełbasy wychowywana praktycznie bez rodziców nie miałam wygórowanych marzeń, jedyne co wiedziałam to to by się nigdy nie poddawać. Dziś moje małe dzieci jedzą pizzę w super restauracji w nad Morzem Adriatyckim. A może położonej na Morzu? Gdyż fale nas ochlapywały, a my mogliśmy poczuć ten lekki wiatr na naszych buziach Łza mi się w oku kręci – bo dam im to czego ja nigdy nie miałam i wiele wiele więcej… kocham ich! . #croatia #orebic #taksidi #kochamnadewszystko

Post udostępniony przez B U U B A Blogger Białystok (@buuba_pl)


 

W podróż do Chorwacji wybraliśmy się razem z biurem Taksidi, organizują rewelacyjne wyjazdy w super cenach! Już teraz zapisz się na rewelacyjne ferie zimowe z całą rodziną!!!! :D

Kliknij w obrazek:

Close