bez-nazwy-11-792x414-2
[FM_form id="1"]

Kilka niesamowitych punktów, które zmieniają moje życie!

Posted on

Codzienna praca i życie codzienne sprawiły, że nie raz ten natłok sprawia, że się ‚zawieszam’. Myśli wówczas same pchają się w przeszłość. Otchłań głębokich przemyśleń sprawia, że tęsknię za beztroskim czasem opieki nad dziećmi. Moimi jedynymi dylematami było liczenie karmień, kup, drzemek oraz koncentracja nad tym by wyjść na spacer. By zmusić się, by wyjść na ten spacer! Cztery ściany niewielkiego mieszkanka były tak przytulne, szczególnie po nieprzespanej nocy, że wygrywało ‚wietrzenie’ maluszka na balkonie.

Dziś tęsknię do tych czasów, i założę się, że gdybym tam wróciła, to za moment miałabym tego dosyć i chciałabym wrócić do pracy. Zrozum rozum. Wszędzie dobrze tam, gdzie nas nie ma. Ale idąc tym tropem rozumowania… wiele z Was ma tak samo jak ja. Po narodzinach maluszka czas w domu się dłuży, siedzenie sprawia, że jesteśmy jeszcze bardziej ‚zasiedziałe’ i tęsknimy do pracy. Kiedy już maluszki podrosną i wpadamy w wir obowiązków jest coraz gorzej. Ponadto praca sprzyja kolejnym problemom, ludzie w tej pracy również. Mamusie, które zostały w domu, a Ty poszłaś do pracy patrzą na Ciebie wilkiem. Nic się nie układa jakbyś chciała. Pralka się zepsuła, nie umiesz sama rozpalić w kominku (gdy się zdarzy samotny wieczór), mróz zmroził satelitę i dzieci nie mają bajek. Coraz gorzej jest odnaleźć siebie w tym natłoku codziennych obowiązków. Dlatego wymyśliłam kilka punktów, które mi pomagają, mam nadzieję, że pomogą i Tobie.

1.Planuj każdy dzień tak, by mieć czas dla siebie. Wiesz jaki do tej pory popełniałam w życiu zawodowym błąd? To był i nadal jest taki wielki podstawowy błąd, z którym borykam się do dnia dzisiejszego. Powoli z tego wychodzę, ale uwierz mi jest ciężko. Planując każdy dzień trzymam się ściśle określonych godzin dostarczenia i odebrania moich dzieci z przedszkola. W tym czasie planuje spotkania, odwiedzam miejsce pracy, robię zdjęcia, jednakże moja praca opiera się również na cyklicznym codziennym ‚posiedzeniu’ przed komputerem. Tworzenie grafik, obróbka zdjeć, pisanie tekstów. To zajmuje sporo czasu. Nie sporo, ale nawet ogrom! Błąd jaki popełniam jest taki, że nie uwzględniam tego ‚posiedzenia’ w ciągu dnia. Wieczorami nadrabiam zaległości, zamiast zasiąść z gazetą na kanapie, zamiast spędzić czas z dziećmi, czy nawet się wykąpać. Wracam z chłopakami, robię im kolację i otwieram mój przepastny komputer, który mnie pochłania do cna. Nie mogę sobie wybaczyć tego błędu i planuje by więcej czasu spędzić przed komputerem w ciągu dnia. Wieczorem człowiek jest rozdrażniony, zmęczony po całym dniu. Jeśli robisz zdjęcia, piszesz teksty, Twoja praca jest głównie ‚komputerowa’ spraw by załatwić to wszystko w ciągu dnia. Wieczory są Twoje! I Twojej rodziny!

2.Nie przejmuj się tym co mówią o Tobie inni. HA! Łatwo powiedzieć prawda? Ale powiem Ci co powiedziała moja bliska znajoma: ‚nie przejmuj się tym co mówią o Tobie inni, dobrze że w ogóle mówią!’ Ludzie są tacy, że zawsze będą gadać. Szczególnie ci, którzy nie mają ambicji na swój rozwój, żyją życiem innych, obserwują poczynania i zamiast wziąć się za siebie zazdroszczą. Moje obecne dni są bardzo intensywne. Nie mam czasu na oglądanie TV (nawet gdybym miała chwilę, to w tv mam tylko bajki), nie słucham radia, bo gdy trzeba dojechać z punktu A do punktu B wolę zrealizować wszystkie zaległe służbowe rozmowy telefoniczne. I wiesz co? Ominęła mnie ofera Deynn i Majewskiego z grudnia. Dopiero teraz o tym się dowiedziałam. Doszły mnie słuchy o tym co się stało, o siostrzyczkach Deynn, o tym jak szerokim echem odbiło się to w sieci.Nie będę teraz wyrażała swojego stanowiska w tej sprawie, choć jestem z podobnej rodziny co fitpara, i doskonale rozumiem to co się stało (nie ukrywam, że też trochę wymknęło im się parę rzeczy spod kontroli) aaaaaaaleeeeee zobacz! Gdyby nie Ci wszyscy ludzie, którzy sprawiali, że akcja stawała się coraz głośniejsza, ten konflikt nie został by tak nagłośniony.

 

signature
komentarzy [ 0 ]
podziel się
Brak tagów 0