bez-nazwy-11-792x414-2

FreshMail.pl

Miłość. Poświęcenie. Uwaga.

Posted on

 

Wiele razy chciałam zniknąć. Dziś już wiem dlaczego, dlatego że nikt nie potrafił mi powiedzieć, że moje istnienie jest ważne. Nikt mi nie powiedział, że mnie kocha. Nikomu się nie podobałam, w końcu mój skulony wygląd był odpychający. A ja się kuliłam coraz bardziej na śmiechy rówieśników, na wymagania od rodziny.

Każda kolejna czwórka czy piątka była negowana, przecież mogłam dostać szóstkę, prawda? Materiał z biologii nie był przychylny, a czwórka dla mnie na tamten czas była jak zdobycie Mount Everest.

Zapadałam się w sobie z braku miłości, docenienia od innych.

Miałam trudne dzieciństwo, które bardzo odbiło się na mojej przyszłości. Z trudem utrzymywałam się w moim jedynym związku, który w końcu pękł. Ale nie do końca, tworzymy wspaniałą przyjaźń i wspaniałych rodziców dla naszych dzieci.

Z trudem unikałam łez i nadal nie potrafię ich unikać.

Z trudem walczę o to, by było coraz lepiej, o niebo lepiej. By moje życie wyglądało, jak ‚z gazet’, ale w głębi mojego serca jest całkowicie inaczej.

Miłość

Poświęcenie 

Uwaga

To trzy cechy, które mogły sprawić, że byłabym całkowicie innym człowiekiem, których w pewnym momencie moje życia zabrakło. Nikt we mnie nie wierzył, a ja całemu mojemu światu do tego momentu chcę pokazać, że jednak jestem tutaj – jednak doceńcie mnie proszę. Dajcie mi znak, że to co robię, Wam się podoba.

Miłość

Poświęcenie

Uwaga

Te trzy cechy to powtarzam jak zaklęcie. Każdego dnia poświęcam uwagę moim dzieciom, każdego dnia robię im pyszną kolację, oraz staram się z nimi spędzić jak najwięcej czasu. Każdy, chociażby najbardziej koślawy rysunek wychwalam nad niebiosa. Oczywiście możesz mi powiedzieć, że moje dziecko poprzez takie moje zachowanie, nie nabierze skorupki do krytyki. Ale od krytyki jest świat, są rówieśnicy. Moje dziecko ma wiedzieć, że może na mnie liczyć o każdej porze dnia i nocy. Moje dziecko nie będzie się bać zadzwonić do mnie mając 18 lat, że rozwaliło auto, i powinnam je odebrać.

Nie chcę być matką ,złym policjantem’, chociaż Ci powiem, że jestem – jeśli chodzi o kwestię spania ;).

Chcę być matką, która wychowa pewne siebie dzieci. Pewnych i znających swoją wartość chłopaków, którzy nie dlatego, że im w życiu brakowało, będą starać się o więcej, ale dlatego że mogą.

Będą wiedzieć, że zawsze dadzą radę, we wszystkim! Będą wiedzieć, że mają moją mentalną pomoc, że jestem obok nich, służę radą, miłością i uściskiem.

To będą najlepsi faceci na świecie, i to nie jest autoreklama. Ja doskonale wiem, że w miłości, cierpliwości, uwadze i zrozumieniu można zmienić świat….

signature
  • Przeżyłam bardzo podobną historię w wieku 6 lat….

  • Sylwia

    To, co napisałaś niezwykle mnie poruszyło. Małe dziecko, które traci mamę, tak naprawdę traci wszystko, traci swoje życie. Nigdy tak o tym, nie myślałam, ale idealnie to ujęłaś. Ja mam 35l, mam mamę, a w moim życiu było wiele sytuacji, gdy myślałam, że bez jej pomocy, nie dałabym sobie rady rady (np. po dwóch porodach). A ty sobie poradziłam, wyszłaś na ludzi, jesteś bohaterką. Podziwiam cię.

  • Aga ŚCISKAM!!! Niestety to koleje losu ksztaltują nasze charaktery… Mimo wszystko wierzę, że masz piękne życie dzięki swoim dzieciom i to one wszystko Ci rekompensują… Trzymaj się!;*
    P.s.Mam bardzo podobne podejście do moich chłopców!

FreshMail.pl