bez-nazwy-11-792x414-2
Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

Wychowanie dzieci to satysfakcja i radość! STOP NARZEKANIU

Posted on

 

W dobie dzisiejszego internetu bardzo popularne stało się narzekanie wśród mam. A to nie wiemy gdzie ręce włożyć, a to noworodek znów płacze, a to w domu piętrzy się sterta prania i garów. Oczywiście nie wstydzimy się komunikować tego, że jest nam ciężko. Macierzyństwo nie jest takie łatwe, to jest bardzo ciężki orzech do zgryzienia. Szczególnie gdy dzieci chorują, bądź w tak błahych sprawach jak wyjście na spacer… Wiele z nas zapomina o sobie, związuje włosy w kucyk, odkłada sprawy domowe na bok, a te sprawy niestety się piętrzą. Jest kilka sztuczek, które sprawią, że damy radę ze wszystkim. Bo jak nie my – kobiety, to kto?

 

 

Zobacz proszę, mam dla Ciebie kilka sztuczek, jak ja to robię:

  1. Na pewno wiesz jak wygląda moja łazienka. Wanna i prysznic na przeciwko siebie. Chłopaki są już na tyle dorosłe, że fantastycznie ze sobą się bawią w wannie. Mając na nich oko mogę opłukać się pod prysznicem. Oczywiście mogę z niego w każdej chwili wyskoczyć, gdyby któryś z nich zaczął się buntować. Robimy tak każdego wieczoru, i się udaje! Jeśli nie masz takiej możliwości podziel obowiązki z poślubionym. Ty kąpiesz dzieci, on je ubiera, a Ty w tym czasie bierzesz prysznic.
  2. Moim luksusem jest również wstanie pół godzinki wcześniej przed chłopakami. Myję włosy, parzę kawę i popijając ją, nakładam makijaż.
  3. Bajka w TV – nie pozwalaj maluszkom na nadużywanie bajek. Traktuj oglądanie ich jako coś wyjątkowego. Także gdy będziesz musiała zrobić coś ważnego, bajka ich zahipnotyzuje.
  4. Jak już wcześniej wspominałam, angażuje Tatę do pomocy. Praca w domu to też praca! Sprawiedliwe dzielenie obowiązków ułatwi wszystkim życie.
  5. Organizacja dni. Każdy dzień ma przypisany swoje czynności. Poniedziałek i sobota pracuje w salonie. Wtorek w domu. Czwartek myję okna i wycieram kurze. W sobotę popołudniu ogarniam resztę domu, chłopaki wówczas idą na podwórko, a ja mam czas na romans z mopem i odkurzaczem.

Kilka prostych punktów i od razu robi się przyjemniej. Ale jednak dalej mamy chęć mówić co jest nie tak, prawda? Przejdźmy do meritum:

Dzisiejsze matki pracują dużo więcej niż matki kiedyś-kiedyś w większości kobiety siedziały w domu, lub pracowały dorywczo i to mąż zapewniał rodzinie byt, dziś oprócz mężczyzn to wiele kobiet robi karierę i zajmuje się zarówno dziećmi jak i domem, mężczyźni dalej jednak oczekują tego co serwowała im mamusia, czyli pełnej obsługi, a kobiety oczekują jednak pomocy od swoich facetów, również przy dzieciach, stąd czasami narzekamy na brak czasu dla siebie haha

Czytelniczka napisała pod zdjęciem na naszym Instagramie. Tak, to prawda, i wciąż z tym walczę. Kobiety postanowiły się rozwijać, wyjść z domu, a stereotyp gotującej i dbającej o wszystko Matki Polki przy nich pozostał. Dlatego prowadzę ten blog, to on jest motywacją dla mam, by dbały o siebie i nie zapominały o swoim JA. By od czasu do czasu kopnęły w tyłek swojego faceta, bo MY również pracujemy!

Potrafimy wszystko! Pracować, gotować, sprzątać, prasować, jesteśmy wielozadaniowe! Ale jeśli brakuje nam na coś czasu to wystarczy wyluzować, zobaczcie:

DANUSIA:

Na początku strasznie się stresowałam i dbałam o każdy szczegół. Codziennie trzydaniowy obiad, wszystko ugotowane, poprasowane, ale opadałam z sił. W końcu postanowiłam wyluzować. Idę z dzieckiem na plac zabaw, zamiast zajmować się domem. Nikt nie głoduje, a narzekanie nie jest dobre! Także jestem wyluzowana i jest super! :)

GOSIA:

Nie spinam sie za bardzo wole isc na plac zabaw niż pucowac mieszkanie. Czasami zamiast obiadu dwudaniowego jemy kopytka i pierogi z biedry  i co najważniejsze żyjemy i mamy się dobrze wszystko z umiarem I dystansem 

 😘

Oczywiście mimo punktów, które Ci wymieniłam, mam swoje lepsze i gorsze dni. Narzekam. Proszę o pomoc, bo jestem tylko człowiekiem. Ale również potrafię się sama pocieszyć. Patrzę na moje dzieci i widzę jak mój trud włożony w wychowanie procentuje. Jak prędko rosną, jak fajnie rozmawiają. Uwielbiam patrzeć jak się bawią. Kocham ich nade wszystko, czy wszystkie trudy tego świata nie są tego warte?

Oczywiście jest jeszcze jedna kwestia. W mojej pamięci duży ślad odbiło moje dzieciństwo. W sumie mówi się, że dzieci nie powinny pamiętać aż tyle, ale ja pamiętam. 

Pamiętam jak dziś, jak mój mały świeżo narodzony braciszek leżał w swoim łóżeczku. Jak przyjechał do nas dziadek, tato mojej mamy. Rozpiął wielką agrafkę przypiętą do tetrowej pieluchy i wsadził tam kilka papierków (pieniążków) jako wsparcie dla mojej mamy. To było bardzo urocze, ale zaraz zaraz… WIELKA AGRAFKA przy niemowlęciu? TETRA?

Tak tak, kiedyś nie było pampersów, pieluszek tetrowych trzeba się było nauczyć wiązać, jedną ze spoin były agrafki. Bardzo niebezpieczne, szczególnie w oczach wrażliwych na wszystko i przewidujących czarne scenariusze jak ja, Matek. Pamiętam, że butelki były tylko szklane, z pomarańczowym smokiem. Telewizorów w ogóle nie było, a co dopiero telefonów komórkowych!

Życie toczyło się wolnym trybem, a każdy musiał sobie radzić i bez pralki i bez zmywarki… i bez pampersów! Gdzie noworodek -> jedno jedzenie, jedna kupa. A jest tego kilkanaście razy na dobę! Wypranie pieluszki tetrowej też nie wystarczało, było trzeba ją jeszcze wygotować i wyprasować. Strasznie dużo pracy!

I nasze mamy też chodziły do pracy, jak ojcowie, a macierzyński trwał 5 miesięcy, a nie rok!!!… i malutkie dzieci chodziły do żłobka, w którym cały dzień leżały na jednej macie z innymi dziećmi. Bądź w metalowych łóżkach..

Ze wszystkiego trzeba czerpać pozytywne wnioski, także od dziś postanawiam być pozytywną mamą! A Ty? :)

 

fg6a5779

 

Partnerem mojej motywacji dla Ciebie jest Bepanthen – maść przeciwko odparzeniom pieluszkowym. Takiego luksusu nie miały nasze mamy, ale masz go Ty i ja, dlatego doceniaj to i pamiętaj o tym w każdych gorszych chwilach! Pamiętaj, że Twoje dzieci rosną dzięki Tobie, bo zapewniasz im wszystko co najlepsze!

I jeszcze jedno, dobra organizacja to podstawa, będziesz miała czas na wszystko, nawet na samotny wypad nad morze:

 

fg6a5556 fg6a5545

 

ps. a czy my w dzieciństwie miałyśmy takie zabawki?

 

fg6a5742fg6a5537 fg6a5534 fg6a5520

WPIS POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMĄ BAYER PRODUCENTEM MAŚCI BEPANTHEN BABY.

L.PL.MKT.09.2017.5511

XOXO
signature
4 Responses
  • A ja kiedy rozmawiam ze „starszymi Paniami :P” ciągle słyszę jak to współczesna kobieta ma dobrze :) Pranie to się wstawia, zmywanie też, w mieście nie trzeba ogarniać gospodarstwa. Nic tylko się cieszyć :)

    • Buuba
      20 . 09 . 2017

      hehhee, no pewnie że tak ;)

  • Dorota
    20 . 09 . 2017

    Teraz macie pampersy, a my codziennie prałyśmy pieluchy bo niestety zawsze było ich mało ( problem z kupnem). Nie było zmywarek, nie było z czego ugotować jak nie wystałaś w kolejkach kawałek mięsa na obiad ( na kartki), nie było pralek automatycznych, prało się w Frani – i był problem z kupnem wszystkiego nawet papieru toaletowego – ale nasze dzieci miały rodziców, wymyślaliśmy zabawy, były proste drewniane klocki – a teraz komputer, telefon, telewizja dla dzieci – a mamy niepracujące i tak wiecznie zmęczone – niestety przykre co wyrośnie z tego młodego pokolenia

  • ..Angelika..M..
    29 . 09 . 2017

    Jakie piękne zdjęcia :)

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *