bez-nazwy-11-792x414-2
Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

7 rzeczy, które każde dziecko powinno usłyszeć od swoich rodziców!

Posted on

Między karaniem, a rozpieszczaniem – tekst specjalisty

       Coraz więcej młodych rodziców odchodzi od karania swoich dzieci. Podążają za panującym trendem „bezstresowego wychowania” wchodząc w role kumpli dzieci. Mają złe skojarzenia z karaniem dzieci, negatywne doświadczenia z dzieciństwa, uważają, że kara jest nieskutecznym środkiem wychowawczym. Boją się zapewne, żeby dziecko w przyszłości im tego nie wypominało. Z badań, które zostały przeprowadzone na laboratoryjnych szczurach wynika, że rzeczywiście posługując się wyłącznie nagradzaniem można wyuczyć pewnych zachowań, ale trwa to bardzo długo. Szybsze efekty można uzyskać posługując się umiejętnie nagradzaniem i karaniem. To samo przekłada się w kwestii wychowania naszych dzieci. Nawet jeśli my wykluczymy kary, to dziecko szybciej czy później się z nimi spotka. W przedszkolu, szkole, pracy, wszędzie za zachowania, które są niezgodne z panującymi normami może nas czekać określona karę. Nie uchronimy przed nimi naszych dzieci. 

      Skoro są nagrody, to powinny być też kary. Te fizyczne są oczywiście niedopuszczalne. Karą dla dziecka może być ograniczenie słodyczy, czasu przed telewizorem, brak naszego uśmiechu. Każdy rodzic ma w rękawie prawdziwego asa- CZAS- to on jest naszą najcenniejszą walutą. Karą dla dziecka będzie jeżeli się z nimi nie pobawimy, nie zagramy w jego ulubioną grę planszową. Dziecko powinno otrzymać informację zwrotną jeżeli jego zachowanie było niewłaściwe. Nie należy odwlekać kary w czasie. (akcja- reakcja). Pewnych zachowań naszych dzieci nie możemy tolerować i przymykać na nie oko. 

      Wielu rodziców stara się zakumulować ze swoim dzieckiem. Stworzyć tzw. „partnerskie” relacje. Zapominają przy tym, że partnerstwo zakłada równą odpowiedzialność, a w relacjach z dzieckiem tak nie jest. Mama i tata mają być dorosłymi osobami, które kierują swoje dziecko. Dziecko kumpli znajdzie sobie wśród rówieśników, kolegów z klasy, albo na podwórku, a w domu potrzebuje przewodnika, a nie kumpla. To dorosły człowiek w domu jest od wyznaczania granic co wolno robić, a czego nie. Rodzice, którzy podporządkowują dziecku organizację zajęć, posiłków, wyjazdy umacniają w nim egocentryzm. Staję się ono najważniejsze w domu, wszystko jest mu podporządkowane i łatwo mu manipulować „bezradnymi” rodzicami. Naszym zadaniem jest uświadomić dziecku, że inni domownicy także mają swoje potrzeby, uczucia i trzeba się z nimi liczyć. Od tego ma być właśnie dorosły- przewodnik, który powinien pokazywać jak się zachowywać, reagować, jakich dokonywać wyborów. 

      Ilu z naszych znajomych mówi, że trzeci sezon chodzi w tych samych butach, bo musi kupić dla syna nową komórkę/ tableta? Kto rządzi w takim domu? Kto znajduję się w centrum?  Te pytania zostawiam bez odpowiedzi i na podsumowanie proponuje 7 rzeczy jakie powinno słyszeć Twoje dziecko (od Ciebie Rodzicu!)

 

 

Kocham Cię

Jestem z Ciebie dumny/a

Przepraszam

Wybaczam Ci

Słucham Cię

To Twój obowiązek

Dasz radę

XOXO
signature
comments [ 6 ]
share
No tags 0
6 Responses
  • Joanna
    23 . 06 . 2017

    Aga, a gdzie tu porady specjalistów? Ja żadnych nie widzę, bo chyba się do nich nie odniosłaś.

    I bardzo ważna kwestia – oprócz wychowania z karami i nagrodami i wychowania bez kar, ale z nagrodami, jest jeszcze całe spektrum „typów wychowań” gdzieś pomiędzy – na przykład takie, w którym nie stosuje się ani kar, ani nagród. I tu już jest naprawdę spore grono specjalistów – jak Jesper Juul czy Agnieszka Stein.

    Karanie dziecka brakiem odmawianiem wspólnego czasu… cóż. Ja nie chciałabym być karana przez mojego męża odmawianiem mi wspólnego czasu, dlatego też nie karzę w ten sposób jego. A MOJE dzieci to ludzie, tylko na razie miniaturowi i zasługują na takie samo traktowanie, jak ci nieminiaturowi.

    • Monika
      01 . 11 . 2017

      Zgadzam się. Bliskie mi jest to co pisze Jesper Juul czy Agnieszka Stein. Jesteśmy w stanie wyznaczać granice i wychowywać bez nagród i kar. Autorytet można budować na relacji, nie pomijając potrzeb również naszych dorosłych, ale rozumiejąc też potrzeby dziecka. Tekst zatem dla mnie daleki…

  • zoio.pl
    23 . 06 . 2017

    Ja bardzo nie lubię określenia „bezstresowe wychowanie”. Każde wychowanie powinno być bezstresowe. Tak jak my dążymy do unikania lub radzenia sobie ze stresem w życiu, nie chcemy stresować swoich dzieci.

    Zbyt wielu dorosłych używa określenia „bezstresowe wychowanie” w znaczeniu „ta dzisiejsza młodzież” – powiem że po pierwsze takie gadanie, to pierwsza oznaka starości. A po drugie, to hipokryzja – pokolenie dzisiejszych siedemdziesięciolatków wychowało się w PRL, gdzie owszem, nie było raju, ale były przedszkola, żłobki, często matki nie pracowały. Sami wychowali się w innych warunkach, nas wychowali w przaśnych latach 80 i 90 i śmią dziś nas pouczać.

  • Łącki Bartosz
    26 . 06 . 2017

    Niestety wiele dzieci słysząc „To Twój obowiązek” oburza się i obraża, że rodzic śmie dziecku coś wypomnieć…

  • Dagusia
    14 . 09 . 2017

    Jednak do opieki nad dziećmi to potrzeba chyba wyższych studiów psychologicznych.

  • Adrian Jakubiak
    05 . 11 . 2017

    Super interesujący tekst.
    Dużo ciekawych informacji.

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *