bez-nazwy-11-792x414-2

FreshMail.pl

4 typy matek, które dbają o odporność swoich dzieci. Zobacz, którą jesteś!

Posted on

O budowaniu odporności dzieci mogłabym napisać książkę, zrozumiałam to wszystko dopiero, gdy poszłam ‚na swoje’. W moim domu rodzinnym wszyscy lubiliśmy ciepło. Ciepło, a nawet gorąco. Dziadek jak rozpalił w piecu to temperatura w domu sięgała trzydziestu stopni, uwielbialiśmy to. Uwielbiałam również kąpiele we wrzątku, zawsze wieczorem, nigdy rano. Unikaliśmy też otwierania okien, bo zaraz TRRRACH i przychodziła choroba. Kaszel (taki, że umarłego z grobu wybudzi), oraz fluki miałam każdej jesieni, zimy i wczesnej wiosny. Dziś wiem (i zawsze jak jestem u moich dziadków to im to mówię), że to jest bardzo niezdrowe.

Gdy wprowadziłam się na studia do mojego ówczesnego narzeczonego (obecnego Tatki) ciągle marzłam, temperatura optymalna jaką miał w mieszkanku to 21 stopni. I wiecie co? On bardzo rzadko chorował, a ja z czasem przyzwyczaiłam się do tego chłodku, i również przestałam chorować. Wysoka temperatura w domu wysusza śluzówki, a co za tym idzie. wstrętne choróbska łatwiej się dostają do naszego organizmu.

Moje młodsze chłopaki, mimo, że całkiem podobne, są całkiem inne. Nawet odporność mają inną! Ale przyznaje się bez bicia, że to moja, tylko i wyłącznie moja wina. Bubi urodził się jako pierwszy i jako nawiedzona mama, oczytana we wszelkie treści, która zjadła swój rozum i nie słuchała żadnych cioć i babć, byłam ANTY. Antyrajstopkowa, antyczapeczkowa, ale za to suplementowa. Wzmacniałam dziecku organizm witaminą D3, K i witaminą C i nie wyobrażałam sobie inaczej!

Kiedy jak groch z jasnego nieba spadł Oli, a teksty (od bardziej doświadczonych mam ode mnie stażem, oraz bardziej doświadczonych wiekowo) nałóż mu czapeczkę, zimą bez rajstopek?! nie ustępowały, pomyślałam, że coś musi w tym być, i dla świętego spokoju nakładałam. O suplementacji od wcześniej wspomnianych osób też słyszałam, że sama chemia i zrezygnowałam. PODSUMOWANIE?! Oli ostatnio przeszedł zapalenie płuc. Buba nigdy nie chorował, NIGDY, odkąd chodzi do przedszkola opuścił w sumie może ze dwa dni, z powodu wariacji żołądkowych.

 

fg6a7497

 

Nie lubię obcym mamom zwracać uwagi, gdyż sama tego nienawidziłam. Zawsze działałam instynktownie i wiem, że każda mama ma coś w sobie takiego, że wie jak powinna działać. Jednakże będąc w galeriach, przychodniach, na placu zabaw, w przedszkolu, zaobserwowałam pewne zachowania, które chciałabym opisać. ONE MNIE KŁUJĄ w oczy. Zerknij jakie typy mam możemy wyróżnić:

Matka Polka ‚Wszystko mi jedno’.

Nie analizuje jak jej dziecko się czuje, nie stawia się w jego skórze/ na jego miejscu. Zaobserwowana w galerii i przychodni. Galeria – podczas całych zakupów dziecko w czapce, kurtce, szaliku. Jeśli chodzące na pewno się zgrzeje, jeśli jest w wózku, jest jeszcze pod kocykiem. W galeriach handlowych temperatury oscylują w okolicach takich, jakie posiadamy w domu. Jeśli jedziesz tam samochodem to proszę, zostawcie ubrania w aucie, jeśli jesteś na piechotę, zdejmij czapkę, szalik, rozepnijcie kurtkę. Matka w przychodni – na szczepienie – kolejka – noworodek jak został przyniesiony w foteliku samochodowym, ubrany ‚po pachi’, tak czeka na wizytę i czeka… i dalej czeka… Mama w tym czasie się rozbiera, rozmawia z osobami w kolejce na krześle, a noworodek pod kocem i w kombinezonie nadal czeka…

 

 Matka ‚Chuchająca’

Matka, która nie otworzy okna w domu by przewietrzyć, a przy delikatnym mrozie nakłada dzieciom rajstopki, spodnie oraz kombinezon. Szalik, i dwie czapki (jak na zdjęciach u moich chłopaków). Oczywiście muszą być zapięte pod samą szyję, no i nie zapominajmy o rękawiczkach. Dziecko wychodząc na dwór porusza się jak robokop, bo tyle warstw ubrań ogranicza jego ruchy.

Takiej mamie powiem: zazwyczaj wieziesz dziecko samochodem do przedszkola. Z domu do auta jest chwila, jeśli obawiasz się, że przedszkolaki pójdą na podwórko, to weź ze sobą spodnie narciarskie od kurtki i zostaw je w szatni.

 

Matka uprawiająca ‚Zimny chów’

Mróz dwadzieścia stopni, a dziecko samo decyduje czy chce założyć czapkę. Kostki na wierzchu rękawiczek brak. To tak jak ze skrajności w skrajność. Do aż takiego zimna uwierzcie, nie da się przyzwyczaić

 

Matka rozważna

Uważam, że ja należę do tej grupy i na pewno wiele z Was. Po moich doświadczeniach, które czytałyście zachowuje się optymalnie. Zawsze zwracam uwagę na to, jak ja się czuję w danej temperaturze. Jadąc na zakupy zostawiamy ubrania w aucie. Do przedszkola chłopaki jadą w samych spodenkach dresowych. Rękawiczek też nie nakładamy, mają je zawsze w kieszonkach, a spodnie puchowe wiszą w szatni w przedszkolu.

Druga sprawa, jeśli Twoje dziecko jest zgrzane, a Ty w kółko słyszysz, że zaraz je przewieje, to kieruj się głosem swojego serca. Zobacz, jeśli jesteś mega spocona, załóżmy po dobrym treningu, to czego Ci trzeba? POWIETRZA! Nie katujmy proszę swoich dzieci, niezależnie od pogody wypuszczajmy je na dwór, i patrzmy na nasze odczucia.

Kolejna sprawa – suplementacja. Uważam, że mieszkając w takim zmiennym klimacie, suplementacja jest bardzo ważna. Witamina C zimą szczególnie. Na rynek wszedł właśnie Sanostol Immuno. Na pewno z dzieciństwa kojarzysz inny produkt tego producenta: Multi-Sanostol  i śpiewałaś razem z reklamą w TV SAAAA-NOOOO-STOOL!!! Nie tylko ze względu na sentyment, ale też ze względu na skład nowego preparatu postanowiłam podać go dzieciom. Szczególnie nacisk mam na młodszego, który jest teraz po chorobie. Sanostol  Immuno zawiera ekstrakt z czarnego bzu oraz wyciąg z dzikiej róży, wzmocniony cynkiem. Zawiera tylko NATURALNĄ witaminę C! Okres jesienno-zimowy, oraz wczesna wiosna to przeziębienia, dlatego możemy go suplementować w trakcie, jako i wzmacnianie odporności maluchów!

 

Zobaczcie pierwszą styczność z Sanostolem i pierwszy VLOG chłopaków, prawdziwe testy! Najpierw uprzedzeni poprzednimi syropkami, powiedzieli, że jest niedobry, ale jak tylko spróbowali, to od razu zmienili zdanie :)

 

 

Także czekam na Wasze komentarze czy suplementujecie swoje dzieci, oraz zapraszam do zerknięcia na zdjęcia poniżej :)

 

fg6a7491fg6a7554 fg6a7496 fg6a7505 fg6a7517 fg6a7526 fg6a7531 fg6a7538 fg6a7543 fg6a7552 fg6a7556

XOXO
signature
  • WiolaD

    Dokładnie tak jak napisałaś! trzeba postawić się w skórze dziecka. Jak mnie denerwują te kobiety co twierdzą, ze ich dzieci nie noszą czapek, nawet przy mrozie, że w domu bez skarpet, do zdjęć oczywiście pozdjemowane, a potem niechcący nie zauważy jakie foto wstawiła a tam dzieciak latem w czapce, a ona twardo mówi, że jej dzieci to czapek nie maja :D dorosłemu w głowę zimno zimą a co mówić takiemu dziecku, tu chodzi o komfort dziecka a nie modę!

  • Karolina Wróbel

    Cześć Buubkowa Mamo! Pozdrawiamy Was serdecznie z Hania:) tez kurujemy sie w domu po okropnym wirusie, ktory dokuczyl calej naszej Trójce, nawet Tata się rozchorowal. Moja Hania zawsze duzo chorowala, jak wiele zmian w planach musielismy przez to poczynić wiemy tylko my. Teraz iedy ma juz prawie 5 lat, jej zdrowie zdecydowanie sie poprawilo. Staralam sie jej w tym pomoc, ale bez przesady tzn przede wszystkim zdrowa dieta, dużo ruchu, i czeste wyjazdy nad polskie morze po jod:) plus miodek, syrop z cebuli i pyszny zakwas z buraków. Oczywiscie tzw zimny chow:) jako typowy zmarzlak juz sama przywyklam do 21 syopni w domu i czestego wietrzenia. Wole sie ubrac cieplej niz kaloryfer podkręcić bo nie wiem jak Tobie, ale bardzo zle mi sie spi przy takim gorącym powietrzu. I na cerę źle wpływa:)
    Reszte musiala odchorowac, od wrzenia do stycznia mielismy spokoj a teraz dwie bardzo konkretne choroby przyniosla z przedszkola i wydaje mi sie, ze jest to nieuniknione w tak duzej grupie dzieci. Kazde cos zlapie i coś odchoruje, do rzadkości należą przupadki kiedy dziecko nie choruje wcale. W koncu choroby również pomagają nabrać odporności:)

    • oooo matko! takim razie zyczę Wam zdrówka! <3

  • Karolina Wróbel

    Z suplementów podaje probiotyki, wit D i acerole, nasz ostatni hit:) zyczymy Wam dużo zdrówka! !:)

    • sprawdzę acerole :D dzięki! :D

  • Też nieskromnie powiem, że zaliczam się do tych „rozważnych” Wszystko z umiarem :) Ale jak widzę w przedszkolu dziecko, któremu mama zakłada komin pod kurtkę, a pózniej jeszcze szalik na kurtkę to zaczynam się gotować z gorąca… ale przemilczam. Na pewno robi to z miłości i troski :) Suplementacja? Witamina D w dużych dawkach i olej lniany tłoczony ja zimno (chociaż z tym gorzej ze względu na smak) ;)

    • o matko, takie mamy to bym na bok wzięła i pogadała z nimi sobie!

  • Karola

    Mój teść odkąd urodził się młody kazał ubierac kapcie a tesciowa pod pajacyk nakładala ukradkiem skarpetki kiedy zostawala wieczorem z bablem.. ja się sprzeciwialam i prosiłam męża żeby porozmawial z rodzicami że już swoje dzieci odhowali.. młody dużo chorował bo ma alergie i jak się okazało powiększony 3 migdal. Ale nadal po domu biega na bosaka czy zima czy lato i jakoś nie bardzo się tym martwię
    Różnice widzę przy podawaniu wit d o której w zeszla zimę nagminnie zapominałam. Takze grunt to nie dać sobie wcisnąć kitu :)

  • Zgadzam się z Tobą! Obok siebie mam różne typy mam! Ja raczej jestem rozwazna – początkowo byłam przewrazliwiona! Bałam się!

    • ja też! dopiero jak drugie bobo się narodziło, to stałam się wyluzowaną matką :D

  • Ja chyba również jestem matką rozważną, choć… – syn choruje tyle co nic, co bardzo mnie cieszy. Boje sie jednak, co to będzie, jak pójdzie do przedszkola – niby nie choruje, ale przez to też może być mało odporny, a wśród dzieci wiadomo – wirusów mnóstwo.

    • to zależy czy zabieracie go w takie miejsca, kuleczki, galerie, możliwe że już wcześniej nabrał odporności dziecięcej :)

  • Mama Zuzi

    Trzeba hartować dzieciaki! Zgadzam się w całej rozciągłości.
    Jeśli chodzi o suple, to ja podaję akurat Sanostol Tran, nie wiem, czy warto przerzucać się na Immuno…
    Widzisz jakąs róznicę po podaniu tego syropku?
    Ech te twoje chłopaki to prawdziwe słodziaki :D

    • sama musisz porównać skład, na czym Ci zależy i sprawdzić czy warto :D

  • Magdalena

    Che-che, „groch z jasnego nieba” – to dobre! ;) Ale może w cudzysłowie, żeby ktoś nie wziął tego na poważnie. ;)
    Pozdrowienia! :)

    • dziękuje! sprawdzę to :D

  • Ewelina

    Z czego pozyskiwana jest wit C w sanostolu? Warto wiedzieć ile naturalnego mamy w naturalnym rzeczywiście polecam produkty firmy colway lub colway International, te rzeczywiście naturalne

  • kasia

    Ja chyba raczej też rozważna jestem. Nie przegrzewam dziecka, nie wyziębiam, staram się z nim spędzać dużo czasu na świeżym powietrzu, a do tego regularnie dostaje profilaktycznie acidolac, żeby dobrymi bakteriami chronić się przed infekcjami

FreshMail.pl