bez-nazwy-11-792x414-2
Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

Lodger – śpiworek must have!

[fb_button]

Nie wiem jak to robię, ale moje starsze dziecię od 1 września w przedszkolu opuściło tylko 1 dzień. I to z powodu rotawirusa. Na szczęście tylko jeden dzień, bo zaszczepiłam. Nie wiem…. ale w sumie wiem!!! Prawda jest dosyć okrutna, booo od pierwszego dnia życia moje dziecię nie miało na sobie zestawu rajstopki + spodenki + kombinezon zimowy. Tatko odbierawszy dziś pierworodnego z przedszkola, dostał mega zagadkowe pytanie:

-Czy my możemy wyprowadzać Bubę na podwórko? Bo w sumie nie wiemy, wszystkie dzieci mają pod spodem rajstopki, tylko Buba w samych spodenkach…

Małżonek opowiadał mi, że go zamurowało, że padło zapytanie o ‚zimny chów’ i on myślał, że wychowujemy dziecko bez emocji (hahahaha, padacie razem ze mną, prawda? ;) ) a nie bez rajstopek.

Ale ja się pytam, co Ci rodzice nałożą gdy będzie minus piętnaście? Bo jest minus trzy!

Przecież choróbska biorą się z zarazków, wirusów, z przegrzania! A nie z braku rajstopek… Hartowanie – wydaje mi się, że to słowo wymyślone zostało w polskim narodzie, bo w innych krajach to jest normalny sposób ubierania dzieci. W Londynie dzieci chodzą w mundurkach szkolnych, z gołymi kolanami w podobnej temperaturze. I w wielu wielu innych krajach. Bo te nasze babcie… I te słynne ‚załóż mu czapeczkę..’

Pamiętam samą siebie z flukiem do pasa, zawsze…! Jako, że wychowywali mnie dziadkowie, i ich priorytetem była dobroć zewsząd, potrafili w największy mróz tak napalić w piecu, że w domu temperatura oscylowała w okolicach 30 stopni. Każdy był szczęśliwy, bo miał jak na wczasach, gorzej było gdy było trzeba pójść przed dom i odrzucać śnieg… Zgon na miejscu ;)

A teraz wyobraź sobie, że jesteś małym dzieciem i siedzisz w wózeczku, nic nie robisz, jest mróz i kostniejesz. To rozumiem, bo inaczej wygląda sytuacja gdy biegniesz i biegniesz i biegniesz i biegniesz… Zawsze ubierając moje dzieci zastanawiam się jak bym się czuła w ich sytuacji. Zacznij to analizować, a zanim, to przyjrzyj się zdjęciom….

FG6A6846 FG6A6849

 

Idealny dla noworodka, o czym pisała Aga z bloga wronek.pl(klik), idealny dla starszego. Jakby rośnie razem z dzieckiem. Idealny na każdą porę roku, gdyż ma cieplutką wyjmowaną wkładkę. A czemu na każdą porę roku? Bo zapewne wiesz, że noworodek czuje się bardzo dobrze w ciasnym kokoniku, rzepy śpiworka są idealnie uszyte tak, by dziecko było mocno ściśnięte. By było mu ciepło i by czuło się bezpiecznie. Oczywiście nic nie mówię nawet o upałach, ale o chłodnych wieczorach jak najbardziej.

W śpiworku są również zaprojektowane dziurki na pasy,które idealnie pasują do każdego wózeczka, dzięki czemu bez problemu zapniemy dziecko, tak by nam nigdzie nie wypadło;)

Śpiworek został również uszyty bardzo ergonomicznie. Każdy jego najdrobniejszy detal został przemyślany. Miejsce na stópki, regulowane wgłębienie na główkę. Byłam zachwycona!

Śpiworek – sklep Muppetshop, o TU (klik)

 

FG6A6850 FG6A6853 FG6A6864 FG6A6866 FG6A6867 FG6A6868 FG6A6869 FG6A6873 FG6A6883 FG6A6888 FG6A6894 FG6A6898 FG6A6907

 

Śpiworek – TU

Wózek – Amelis

 

XOXO
signature
comments [ 29 ]
share
No tags 0
29 Responses
  • Kalaphonia
    27 . 11 . 2015

    Śpiworek mam już ok. miesiąca i z dnia na dzień go doceniam i mnie zaskakuje. Tylko wkurza mnie, że kupiłąm Greige, a tak chciałam Antracite! Chyba muszę kupić drugi!
    To, prawda inaczej jest jak siedzi się w wózku, a jak idzie. Chociaż ja mam wrażenie, że jestem z tych opatulających matek, jak widzę niektóre dzieci w wózkach. Ale dałaś mi do myślenia, jak ja ubiorę dziecko przy -15? Hmm… wkładka do śpiwora czeka, jakiś termofor jest, kombinezon jest, polarowe spodnie – są. No to hu hu ha!
    Świetne zdjęcia! Mój w życiu się tak nie da opatulić, choć ostatnio rękawiczkami nie pogardził:)

    • Buuba
      27 . 11 . 2015

      U nas rękawiczki są wkurzające na razie ;)

  • Asia (Latorośle)
    27 . 11 . 2015

    U nas też się mocno ochłodziło i garderobę jesienną wymieniłam na zimową. Wczoraj śpiworkiem ociepliłam nasz wózek. Dzieć był tak zachwycony, ze jak mi w domu do wózka wlazł, tak wyjść nie chciał ;)

    • Buuba
      27 . 11 . 2015

      złoty dzieć :) bo u nas zanim wózek nie ruszy, to on usiedzieć nie chce ;)

  • Martyna
    27 . 11 . 2015

    Wie! Jak ty to robisz że Twoje dzieci nie chorują. Ja też stosuje zimny chów „bez rajstopkowy” i mój straszak co kawałek choruje. Pójdzie na parę dni do przedszkola, a później ptzeziebiony dwa tygodnie siedzi w domu. Zanim poszedł do przedszkola w ogóle mi nie chorował a teraz co kawałek, nieraz już ręce opadają na to wszystko.

    • Buuba
      27 . 11 . 2015

      a witaminkę D na odporność podajesz?

    • Catya
      27 . 11 . 2015

      Nasz syn też ciągle choruje od kiedy chodzi do żłobka, a jest od urodzenia zimnolubny i nawet się go nie da za ciepło ubrać, bo jest wrzask i sam się rozbiera. ;) Nam lekarz powiedział, że to ciągłe chorowanie przedszkolne bierze się stąd, że jak już raz dziecko zachoruje to później po wyleczeniu ma osłabioną odporność. I niby jest już zdrowe, ale organizm i tak może nie ogarnąć i znowu maluch będzie chory. Układ immunologiczny potrzebuje czasu na „naukę” odporności i stąd te choroby. ;)
      Tak więc cierpliwości i zdrówka życzę. :D

  • Katarzyna
    27 . 11 . 2015

    Supeer spiworek :-)

  • Domi
    27 . 11 . 2015

    Śpiworek super a co to tego hartowania dzieci to ja myślę że nie ma co przesadzać oczywiście z ubieraniem dziecka w sweter i spodnie z owczej wełny. Ale jednak jak dziecko wychodzi rano do przedszkola żłobka albo idzie w południe na spacerek to jednak teraz jest już na dworze mroźno i temperatura jest poniżej zera bądź dwa stopnie powyżej . Ja mojej córci zakładam rajstopki pod spodnie bo jednak najbardziej „ciągnie” od nóg , a potem problemy z pęcherzem ( corka miała raz i była masakra ). Moim zdaniem hartowanie hartowaniem ale też zdrowy rozsądek jest ważny pozdrawiam

    • Buuba
      27 . 11 . 2015

      Zdrowy rozsądek jak najbardziej, i to jak każda mama czuje jest chyba najlepsze :)
      AAAA i u dziewczynek też wydaje mi się jest troszkę inaczej niż u chłopaków

  • Wronkowa mama
    27 . 11 . 2015

    Jak ubrać dziecko – dylematy każdej matki. Kiedyś będziemy się z tego śmiały, albo zwracały uwagę młodszym mamom :D
    Bunkera uwielbiam!

  • Renata W.
    27 . 11 . 2015

    To do tej pory nie wyprowadzały Go Panie ?
    Rozumiem trochę mamy , których dziecko pieszo idzie do przedszkola. Bo przejechać autem w samych spodenkach to rzecz normalna. Gorzej jak idziesz z dzieckiem 15 czy 20 minut.
    Chociaż do dnia dzisiejszego rajstop dla młodego nie nakładam. Szanuje decyzje innych matek i w pupie mam w co ubieraja swoje dziecko. Pilnuje tylko swojego :)

    • Buuba
      27 . 11 . 2015

      temperatura na minusie jest od dwóch trzech dni, więc nie wiem ;)

      • Renata W.
        27 . 11 . 2015

        Nie wiesz czy mały chodzi na spacery ? Hehe

  • Renata W.
    27 . 11 . 2015

    Szanuje ale nie przejmuje się w co ubrane jest ich dziecko * tak brzmi lepiej ;)

  • Nefertari
    27 . 11 . 2015

    Haha, dokładnie! To samo myślałam jakieś dwa lata temu, gdy byłam na spacerze z synkiem, trzy stopnie na plusie, a dzieci poubierane w kombinezony zimowe – takie stricte na śnieg, puchowe… Toczyły się jak bałwanki, biedactwa… A rodzice bez czapek na głowach, bo przecież mrozu ni ma… xD Heh, nigdy tego nie skumam… Podobnie jak podejścia babć – kiedy w zeszłym roku był taki ciepły listopad, babcia mojego synka ubrała go w zimową czapę, rękawiczki, rajstopki, bo nie ważne, że +10 stopni i grzejące słońce – listopad był! Ci wszyscy opiekunowie, którzy ubrani są normalnie, adekwatnie do temperatury, a dzieciaki pozapinane, poubierane jak na wojnę… Jakby na wszelki wypadek, bo może lepiej ściągnąć na spacerze niż zapomnieć z domu (?!).

    Przybijam Ci piątkę.

    • Buuba
      27 . 11 . 2015

      Piątka!!!
      Też tego nie czaję :( trzeba zerkać na temperaturę, a nie na miesiąc! Przecież mamy globalne ocieplenie! :P

  • mutrynki.pl
    27 . 11 . 2015

    Kochana Tyyy staaaro? A z której to strony przepraszam ja bardzo?

    Zdjęcia są rzeczywiście magiczne :) ciocia Nati ma dobre oko ;)

  • Agnieszka
    27 . 11 . 2015

    Piękny śpiworek :) a ja z zupełnie innym pytaniem, jak się sprawuje ten wózek? Ja mam dwóch synów, ale już starszych, teraz 3 raz jestem w ciąży i rozglądam się za wózeczkiem :) Co prawda moim marzeniem jest Joolz Day, jednak trochę za drogi, a te gwiazdki na budce wpadły mi w oko, trochę inaczej wygląda niż tysiące takich samych wózków :P

  • Asia B
    27 . 11 . 2015

    U nas rajstopy wciąż schowane głęboko… Dzidziulka jako jedyna chyba w przedszkolu chodzi bez rajstop, w jesiennych butach… czy jesiennej czapce. Ostatnio wyciągnęłam rękawiczki, bo… się o nie upomniała. Nie dlatego, że zimno podejrzewam, ale dlatego, że dzieci z przedszkolnej grupy je mają, więc i ona chciała. To samo z młodszym o dwa lata bratem. Ostatnio temperatura niska. Mąż mówi, ubierasz tak lekko, toć zimno. Zatrzymałam się, zastanowiłam. Może i racja, założę cieplejsze buty, pomyślałam. Dzidziulka wróciła z przedszkola, miała wilgotne stopy, a to rzut kamieniem… ps. u nas rękawiczki dla Domisia to prawdziwy czad, chodzi z rękoma uniesionymi do góry, dumny, że je ma :D

  • marta
    27 . 11 . 2015

    Przedwczoraj będąc z synem na spacerze ręce mi opadły.
    Fakt, było zimno.
    Fakt, wiał wiatr, zimny wiatr (ale nie mroźny)
    A pewna mama z dzieckiem na oko ponad rocznym ciągnęła go w wózku, opatulonego stosami ubrań (przynajmniej od góry) zawiniętego w koc, buda zasłonięta, a na wierzch… folia od deszczu.
    Jak nasze dzieci mają nauczyć się odporności jeśli nie dajemy im możliwości kontaktu z zimnem? Nie dziwne, że byle wietrzyk, a dziecko chore. a później taki „dzieć” przychodzi do przedszkola…

  • Aga
    27 . 11 . 2015

    My obecnie pod kombinezonem nosimy cieplejsze spodenki ale wbrew babcią bez rajstopek. Dziecko zadowolone, kark ciepły a babcie no cóż.

    • Buuba
      28 . 11 . 2015

      ale też czasem można dorwać takie fajne spodenki co mają taki materiał, że jakby jest wyścielony polarek pod spodem, więc ja nie widzę rajstopkowego sensu…. :(

  • Justyna
    27 . 11 . 2015

    Aga, a moze jakis rabrat dla nas? Marze o tym spoworku, ale drogi jest…
    Wi. D podajesz? Taka jak podaje sie nimowletom?
    Mieszkalam w Uk i jestem wyczulona na przehrzewanie dzieci- ja na tle ang. dzieci wygladalam jak balwanek :) Fakt, one nigdy czapki, szalika, i podkolanowki z golymi nogami. Mieszkalam z Brytyjka, w ziemie nigdy nie nosila skarpetek i wkladala bose nogi do kozaka :)
    Ww wrzesniu bylo kilka dni po 30 st., upal, zar z nieba, a w sklepie matka a biednym dzieciem- gru be frotowe skarpety zalozone na dlugie spodne- pewnie tak naciagniete, aby miala pewnosc, ze nie spadna :) + polarowa bluza. Mialam ochote podejsc i zerwac te wszystkie dzieciaki z tego maluszka…

    • Buuba
      28 . 11 . 2015

      jeeeeej :( no niestety różni są ludzie i różne sytuacje :(
      też tak mam, że zawsze tych dzieci mi szkoda :( i mam ochotę zrobić jak piszesz,
      a o rabat warto napisać bezpośrednio do sklepu zapytać :) dziewczyny są fajne, a nuż coś się uda ;)

  • Chichotki Trzpiotki
    27 . 11 . 2015

    Ja mam wrażenie że te choróbska to nawet nie wina tych rajstopek pod spodniami, ale tego, że dziecku nie dostosowuje się stroju do sytuacji. Tak jak napisałaś, jak malec biega sobie radośnie to nie potrzeba mu tyle łachów. Ale jak sobie siedzi w wózku to ciepło mu być powinno. A jak się wejdzie do sklepu czy coś to czapę trzeba zdjąć i rękawiczki. Tak zapocić się a potem wyjść na chłód to i dorosły by zachorzał. Zawsze bawią mnie i denerwują jednocześnie ludzie, którym się nie chce dzieciakowi chociażby kurtki rozpiąć w pomieszczeniu.

    • Buuba
      28 . 11 . 2015

      Tak dokładnie, jak widzę dzieci w biedronce/ czy w innym jakimś sklepie/galerii/markecie ubrane po pachi to mi słabo :(

  • Magda
    02 . 12 . 2015

    Jaki boski ten kocyk rabacik by się przydał ..niektórzy to przesądzają z tym ubieraniem
    Przepiękne fotki

  • Małgosia
    28 . 12 . 2015

    Dało mi to trochę do myślenia… choć myślę, że to sprawa indywidualna. Nasz synuś w tym samym wieku co Buba i też miał w żłobku jak i teraz w przedszkolu najlepszą frekwencję :). Kiedyś też tak ubierałam jednak teraz przy tej temp zakładamy rajstopki… synuś już od jakieś czasu jest bardzo chłodny i ciężko go przegrzać ;) w przeciwieństwie do młodszego brata któremu było zawsze za gorąco dopóki był na cycusi :P teraz też się to zmienia. Na szczęście ze starszym zawsze można porozmawiać i spytać czy mu nie za ciepło :) rzadko mówi, że tak. Pozdrawiam!

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *