bez-nazwy-11-792x414-2
Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

A Ty jakie masz szczęście?

„Na pewno to znacie, prawda? Usypiasz dzieci cztery godziny! (19-23).

Poddajesz się przy tym sto razy, aleeee w końcu udało się!!! Schodzisz na dół, myślisz o ciepłej herbacie… a one… wstają! NARAZ! DWIE SZTUKI!!!
Zamiast herbaty myślisz o winie, znacząco patrzysz na męża (‚dlaczego jeszcze do nich nie biegniesz???’), i zjadasz z rozpaczy ciastko, a odchudzałaś się od września…
FUCK IT”

 

Taki post opublikowałam wczoraj na naszym Bubkowym FB. Kiedy byłam już wykończona i padałam na nos, a jedyne o czym marzyłam to gorący prysznic i sen, a przecież czekały nierozpakowane zakupy, sterta prania do prasowania, i stos zdjęć do obrobienia. Nie wspomnę o domu, który jest wiecznie nieogarnięty. Ale wiesz co to jest? To właśnie jest szczęście. To ciastko zjedzone na wszelką złość i ta świadomość, że od trzech lat nie przespałam ani jednej nocy w całości. 

To jest własnie szczęście, to ta mała miłość na własne życzenie, mała rączka, która obejmuje moją wielką szyję. Mały uśmiech, wielki płacz. Szczęście to wydane pieniądze na zabawkę, która uniemożliwi Ci obejrzenie filmu, szczęście to śmiech i małe stopy, małe rączki niezgrabnie bawiące się nową rzeczą.

1FG6A6602

 

Od zawsze chciałam mieć dzieci. Odkąd pamiętam, gdy mieszkałam ze swoją babcią, ciocie przyjeżdżały z potomstwem, a mnie garnęło do nich tak mocno, że zjadłabym z miłości. Byłam Agą, której można było zostawić dziecię na oku, byłam osobą, której można było zostawić dziecko na chwilę. Kochałam to. Kochałam patrzeć na te małe ufne stworzenia i pragnęłam ciągle mieć swoje. Takie z siebie, całkowicie ze mnie, ze środka. Po zapoznaniu się (nie wiedziałam wtedy) z moim przyszłym mężem, nie wiedziałam jeszcze, że to on będzie ojcem moich dzieci. Nie wiedziałam, że te lata tak szybko minął, tak jak pstryknięcie palcami.

Teraz choć czasem jest mi ciężko, patrzę na nich, i wiem, że to spełnienie moich pragnień, i wybaczam wszystko. Każdą łzę, każdy ból pleców, i wydaję każdy mój grosz na to szczęście.

 

2FG6A6645 3FG6A6664 FG6A6592 FG6A6600 FG6A6609

Drewniane zabawki pochodzą ze sklepu KrainaEkoZabawek(klik)

FG6A6621 FG6A6624 FG6A6631 FG6A6634 FG6A6643 FG6A6649 FG6A6667 FG6A6689 FG6A6694 FG6A6699

Biurko – Minko

Pchacz/Chodzik – TU

Zamek – TU

Centrum Aktywności (instrumenty) – I`m TOY

ikoFG6A6658

 

XOXO
signature
comments [ 9 ]
share
No tags 0
9 Responses
  • Wronkowa mama
    24 . 11 . 2015

    Zamek najpiękniejszy <3
    A nie, sorry – najpiękniejsze to są Bubki :)

    • Buuba
      24 . 11 . 2015

      no toż tak… ;)

  • Ania27
    24 . 11 . 2015

    Aga piszesz że od zawsze chciałaś mieć dzieci.. kurczę ten post …to co piszesz to jak by o mnie …:)
    Z małą jednak różnicą- ja mam jednego synka 5 letniego a drugie w drodze:) I mogę powiedzieć że dzieci to jest dla mnie właśnie SZCZĘŚCIE :) Teraz oczekujemy córci … wymarzonej …wyczekanej… Mąż długo nie chciał się zgodzić na drugie dziecko i po dwóch latach moich próśb uległ…i teraz cieszy się jak wariat że będzie miał córeczkę …:)
    A ja to się cieszę najbardziej na świecie… Zawsze chciałam mieć córkę i przyznam szczerze że jak 5 lat temu na USG usłyszałam że bedzie miała Pani syna … to trochę byłam rozczarowana bo tak strasznie marzyłam o córci…:) No i teraz moje marzenie się spełnia… Jak dowiedziałam się miesiąc temu że noszę pod sercem dziewczynkę to czułam się tak szczęśliwa ,że jakbym mogła to bym odleciała z metr nad ziemię ..:) A synek mój daje też nie raz po palić , bo już co raz starszy i nie raz się buntuje… Lecz zarazem jest tak wrażliwy… pyta mnie : mamo jak się dzisiaj czujesz ??? Mamo nie dźwigaj ,,,przecież nie możesz… Gładzi i całuję brzuszek.. Myślę że będzie z niego kiedyś fajny facet :)

  • Natalia
    24 . 11 . 2015

    To już wiem, co kupie tej młodszej rodzinie w prezencie :D :)
    Super wpis :)
    Pozdrawiam !

  • Karolina
    25 . 11 . 2015

    Hej, mam dwie córeczki (3 lata i 15 miesięcy) I tak jak pierwsza córeczka nauczyła mnie cierpliwości tak druga ją zabiera…. Jak przy pierwszej wstając do 7 miesiąca w nocy nigdy się nie zdenerwowałam tak teraz po 15 miesiącach, krzykach ma dość wstaje z nerwami. Ciągle winię siebie, kocham Je obie tak samo, młodsza okazuje mi dużo więcej uczuć niż starsza w jej wieku. Przytula się, całuje… Zastanawiam się jak pogodzić obowiązki domu i dzieci. Może za dużo wymagam od młodszej Ona ma dopiero 15 miesięcy… kopiuj Starszą we WSZYSTKIM… nawet w tych złych rzeczach i jak Starsza zrozumie, że nie może tak robić to Młodsza próbuje po kilka razy później…. i tu znów moje nerwy… ten stan kiedy się złoszczę ehh czy tylko ja tak mam :( ?? bo za chwilę jest mi przykro jak mogłam na nią się zezłościć… Macierzyńswo to kręta ścieżka… na szczęście każdego dnia kłade je z uśmiechem na twarzy i myśle o tym jakie mam szczęście, że Je mam…. Pozdrawiam Cię i doskonale rozumiem a to wino…. z chęcią bym się z Tobą napiła! haha! ;) Wytrwałości! ;)

  • Justyna
    26 . 11 . 2015

    Aga, skad ten czarnobialy dywan?
    I pytanei z innej bajki- jak czesto budzie sie Olis na karmienie? Rozumiem, ze karmisz w nocy? Pytam, bo moj synek skonczy roczek za 2 tyg. i budzi sie nadal co 2 godz. na karmienie, nigdy nie spal dluzej niz 4 godz- jak byl malutki. Zdarza sie, ze budzi sie co godz. Myslalam, ze w maire jak bedzie starszy bedzie spal dluzej. Caly czas karmie piersia, pociesz… :)

    • Buuba
      26 . 11 . 2015

      Dywan z Ikea, a Oliś budzi się dwa razy najmniej jeszcze.. :(
      i koniecznie po pierwszym przebudzeniu musi spać z nami do rana o.O

  • Chichotki Trzpiotki
    27 . 11 . 2015

    Moje dziecko do niedawna zasypiało od razu po bajeczce i przytuleniu. Teraz to jest jakaś masakra… Usypiam ją po kilka godzin, najczęściej kończy mąż, bo mi już koło 22.30 wysiadają nerwy. Kładzie się koło 23, a wstaje już o 6. I miej tu człowieku czas dla siebie, albo chociażby na ogarnięcie chałupy…? Ale i tak na nic w świecie bym nie zamieniła tego mojego życia z dzieckiem. :)

    • Buuba
      28 . 11 . 2015

      jeśli mogę polecić to w ciągu dnia trzeba dziecko jak najmocniej wymęczyć, żeby się wybiegało, było kilka razy na spacerze, bo ja widzę jak mamy dzień bardziej domowy, to tak właśnie jest ciężko z tym usypianiem :(

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *