bez-nazwy-11-792x414-2
Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

Mamy dzieci! I już nic nie będzie takie samo…

Sytuacja nr 1

O tym jak po raz pierwszy w życiu nie przyznaliśmy się do naszego potomka.

Tego dnia pojechaliśmy po Bubka całą rodzinką. Ja, Tatko, Oliś. Przyjechaliśmy troszkę wcześniej i czekamy na niego w szatni. Oliś sobie tupta w te i we w tę. Małe dziewczynki biegają z mamą. I jedna dostała słowotoku, słowa te kierowała do swojej rodzicielki:

-Mamusiu! Patrz jaki słodki dzidziuś!! No taki słodziutki, że bym go zjadła!! No popatrz tylko na niego! A jak ładnie jest ubrany! I ma takie spodenki, jak Kuba z Zajączków! Ten Kuba co bije dzieci!

Ułamek sekundy, a wzrok mój i Tatki spotkał się w zawieszeniu. Nasze dziecko, ma takie same spodenki jak braciszek. Nasze dziecko jest w grupie o nazwie ‚Zajączki’. Nasze dziecko ma na imię Kuba, i jest jedynym Kubą w grupie.

Konsternacja.

Zawieszenie.

Spuszczone głowy.

#mynicniesłyszeliśmy

 

FG6A5263

 

Sytuacja nr 2.

Po całotygodniowej walce z odpieluchowywaniem Bubka (już nawet przedszkole nam zwróciło uwagę, więc działamy!), postanowił on nam pomóc, i się poddał. Zrobił pięknie nr 1 i nr 2 na nocniczek. Dwie rzeczy!!! Na NOCNICZEK! Nie na kanapę, nie na DYWAN, tylko NA NOCNICZEK!

Kiedy odsypiałam noc (a to już inna historia;)) przybiegł do mnei Tatko i budzi mnie! I KRZYCZY:

-Chodź biegnij bić brawo dla Kuby! Zrobił siusiu i kupkę na nocniczek! Jakie piękne! Zrób zdjęcie na instagram!!!!

Moja mina—-> o.O

Ale to zrozumie tylko rodzic, po tak długiej walce ;)

I po tak długim zbieraniu kupy z shaggy dywanu! ;)

 

1FG6A5197 2FG6A5200 3FG6A5241 4FG6A5246 FG6A5181 FG6A5182 FG6A5186 FG6A5202 FG6A5213

 

 

XOXO
signature
comments [ 31 ]
share
No tags 0
31 Responses
  • Marta
    08 . 11 . 2015

    a tam wstydliwy, samo życie ;)
    na pocieszenie powiem, że my walczymy z pieluchami od marca i na razie efektów nie widać :( więc na pewno tak samo jak Tatko bym się cieszyła z zawartości nocniczka :D

    • Buuba
      08 . 11 . 2015

      od marca!!! O matko ja po tygodniu umieram! Podziw!!! :)))

  • Asia
    08 . 11 . 2015

    My z naszą mała Zojka przygodę nocnikową zaczęliśmy mniej więcej jak skończyła 6 i pół miesiąca, czyli gdzieś na początku wrzesnia i juz pewnie sama siedziała. Wiem ze może wydać się to szybko, nawet za szybko ale to chyba była najlepsza decyzja w moim życiu. Po jakimś tygodniu zrozumiała do czego służy nocnik i od tamtej pory sporadycznie zdaża jej się zrobić 2 w pampersa :) Mam nadzieję, że nie znudzi jej się takie siedzenie na nocniku i wkrótce będziemy mogli nauczyć ja ze siusiu tez się robi do nocnika. Najtrudniejszy w tym wszystkim był zakup nocnika bo większość ma tak wielkie dziury ze mała by w nie wpadła cała :) pozdrawiam, życzę powodzenia i trzymam kciuki :)

    • Buuba
      08 . 11 . 2015

      my też mamy sporo nocniczków i z dobraniem odpowiedniego był problem! Najlepszy z ikea, bo wygodnie w dupkę się siedzi, a zaraz później grający z fisher price, bo wiadomo kiedy dziecko coś zrobiło, a fajne piosenki zachęcają ;)))

  • Aldona
    08 . 11 . 2015

    Mnie, jako dziecko, fajne melodyjki z nocnika zachęcały do tego, by ślinić palec i odkryć miejsce, w którym trzeba dotknąć.
    Ja właśnie zaczynam naukę korzystania z nocnika przez córkę, która ma obecnie 16 miesięcy. Być może lepiej było zacząć uczyć ją właśnie wtedy, kiedy zaczęła siadać, ale wtedy wydawało mi się, że to za szybko. Nawiasem posiadamy też fajne książeczki o nocniku, Basi i Bolku, którzy uczą się z niego korzystać, córka bardzo je lubi:) W każdym razie wpis bardzo mi się podoba. Jeszcze mnóstwo takich sytuacji nastąpi w życiu rodzica i tych, które zachęcą do przemilczenia, że dziecko jest jego, jak i tych, które sprawią, że będziemy chcieli całemu światu oznajmić „tak, to jest moje dziecko”.

    • Buuba
      09 . 11 . 2015

      hahaha sytuacji mnóstwo mieliśmy takich, że duma rozpierała i chciało się krzyczeć ‚tak to moje dziecko’! ;)
      więc to była nasza pierwsza taka sytuacja, człowiek taki skonsternowany że nie wiedział co począć ;)))

  • Paulina
    08 . 11 . 2015

    Trzymam kciuki! Byłam w takiej samej sytuacji z moją dwulatka – minął tydzień i nic…już zakladalam z powrotem pieluche…A tu następnego dnia Pola wolała i „1” i „2”.dziś,trzy miesiące po tym już nawet śpimy bez pielki! Nam pomogły gacie treningowe :-)

    • Buuba
      09 . 11 . 2015

      gacie treningowe? muszę się rozeznać co to :)

  • Tworzac nasz świat
    08 . 11 . 2015

    Wcale nie taki wstydliwy post, nie ma co się wstydzić. Każdego rodzica to czeka ;) Zapraszam do nas ;) http://www.tworzacnaszswiat.blogspot.com

  • margo
    08 . 11 . 2015

    Aga a co z dydem u Kubusia, korzysta jeszcze ze smoczka ?
    Moja od 1,5 r.ż. sama na nicniczek, a smoczek cały czas choć już 2,5 roku

    • Buuba
      09 . 11 . 2015

      no niestety wstyd się przyznać, ale korzysta jeszcze. Znaczy nie dajemy mu jak możemy, ale czasem sobie przypomni, a do spania to musi być koniecznie!!!

  • Mama AsiaLM
    08 . 11 . 2015

    Mojej Kinii odpieluchowanie poszło raz, dwa. Ale bardzo pomógł nam nocniczek z melodyjką, bo tak naprawdę to robiliśmy dwa podejścia. Na początku ze zwykłym nocnikiem, który niestety uznała za zabawkę, a siku robiła wszędzie tylko nie do niego. Zatem odpuściliśmy, a za pewien czas spróbowaliśmy z grającym. Z tym, że gdy ją uczyłam to nie była w pieluszce, a w samych majteczkach – gdy się zesiusiała to miała mokro. Nie powiem, bo przez dwa dni „latałam” non stop i tylko się modliłam, żeby mi majtek wystarczyło tzn. jedne do prania i suszenia inne na zapas, ale dałyśmy radę. W trzeci dzień zdarzył się już tylko jeden „wypadek”, a potem sama szła, rozbierała się, siadała i robiła co miała zrobić. Po tygodniu odstawiła nocnik i widząc, że dorośli chodzą za potrzebą do łazienki również zaczęła się tam załatwiać. Jedeyny problem polegał tylko na tym, że zawsze chciało jej się wtedy jak widziała, że ktoś inny tam wchodzi – ale ona musi akurat teraz i pierwsza. :)

    • Buuba
      09 . 11 . 2015

      u nas z majteczkami też jest problem, ciągle mało ;)
      pojechałam do pepco i tam trzypak za 7zeta, nakupiłam cały zapas, bo i do przedszkola trzeba dużo zawieźć!!!

  • Bliźniakowa Mama
    08 . 11 . 2015

    Hahah….jak Kuba z Zajączków…. dobre :) uśmiałam się ;)
    U nas z tymi pieluchami nastąpił przełom w przeciągu 2 dni. W czwartek sadzałam chłopaków i uciekali z nocników, a w sobotę jak posadziłam normalnie zaczęli się załatwiać :) Mieli wtedy 2 lata i 1 m-c. Dziś maja 2 lata i 5 m-cy i sypiają już bez pieluszek (choć +/- raz na dwa tygodnie zdarza się że któryś w nocy się przesika) ale duuuużo wygodniej jest bez pieluszek. Chociaż czasami (szczególnie jak się jedzie samochodem) wolałabym żeby zrobili w pieluchę a nie zatrzymuję się na środku lipowej i pod pierwsze lepsze drzewko biegniemy bo nie wytrzymają już….
    Słodkie maluszki :) i zdjęcia jak zawsze śliczne :)

    • Buuba
      09 . 11 . 2015

      Dziękujemy!!! :)

      no nas we środę czeka podróż do Warszawy! Nocnik chyba trzeba w torbę i na każdej stacji benzynowej się zatrzymać ;)))

  • Wronkowa mama
    08 . 11 . 2015

    Ja się przyznaję – zrobiłam zdjęcie pierwszej kupie w nocniku i pierwszej kupie w kibelku. I rozesłałam braciom na what’s upie :D Nie rozumiem tylko dlaczego nie podzielali mojego entuzjazmu ;)

    • Buuba
      09 . 11 . 2015

      no ja też nie rozumiem hahahaha ;)

  • Matko Zabawko
    09 . 11 . 2015

    No co ja mogę powiedzieć, samo życie :D

  • Asia
    09 . 11 . 2015

    Uwielbiam Cię za takie wpisy!!!

    • Buuba
      09 . 11 . 2015

      hahaha dzięki! A ja Cię za takie komentarze!!! :D

  • mili
    09 . 11 . 2015

    My bezpośrednio po 2 urodzinach powiedzieliśmy – koniec z pieluchami :) wcześniej był nocnik np. rano i wieczorem ale jak M. skończył 2 lata zdjęłam pieluchę raz na zawsze:) początki makabryczne – 2 tyg. sikania gdzie popadnie …już wątpiłam ale wreszcie zaskoczył :) i finito

  • Sieje Teje
    09 . 11 . 2015

    Nie żebym Cię jakoś specjalnie chciała zdołować czy coś :P Ale u Nas przygoda z odpieluchowaniem trwała prawie R O K !!! Owszem na początku Madzia chętnie siadała na nocnik, ale później coś się zmieniło i na widok nocnika był płacz… Próbowaliśmy co jakiś czas z siadaniem na nocnik, aż w czerwcu tego roku powiedziałam dość! Oczywiście pożałowałam swoich mebli więc pojechałam na tydzień do teściów i za punkt honoru postawiłam sobie rozstanie z pieluchami! Trwało to… 2 dni! Po dwóch dniach Madzia sama wołała siku na nocnik! Bez płaczu, lamentu… Od razu zaryzykowałam i na noc też nie zakładałam pieluch i sukces już pierwszej nocy :) Miała wtedy prawie 3 lata :) Po trzech miesiącach przesiedliśmy się na sedes a raczej na nakładkę :) Także cierpliwość to teraz Twoje drugie imię :D Ale wiem sama po sobie, że nie warto naciskać za bardzo bo efekt będzie odwrotny :) Pewnie przy drugim Bubku będzie prościej bo będzie naśladował brata :) Powodzenia!

    • Buuba
      09 . 11 . 2015

      hahahha dziękuję za słowa otuchy!!!
      ponoć posiadanie dzieci to nauka cierpliwości -> 100% racji!!! :)

  • Ann
    09 . 11 . 2015

    Nasze odpieluchowywanie (jejku jaki długi wyraz) trwało od maja tego roku przez całe lato, no i udało się, córka obecnie 2 lata i 3 miesiące robi fajnie na kibelek – super się sprawdza taka nakładka.
    Ale zupełnie nie mam pomysłu co zrobić z nocą – bo w nocy oczywiście z pieluszką… I po calej nocy mokra ze hej… Jakieś pomysły może?:)

    • Buuba
      09 . 11 . 2015

      może nie założyć pieluszki? tylko kupić takie podkłady w aptece, wybudzi się, dlatego że jest jej mokro, pewnie z trzy noce będziecie mieć nieprzespane…
      albo jest po prostu za wcześnie?
      u nas sucha pieluszka po nocy….

  • ania
    09 . 11 . 2015

    Czy moge wiedziec ile kuba ma lat i miesiecy ze juz w przedszkolu zwracaja uwage na pieluche?

    • Buuba
      09 . 11 . 2015

      dokładnie dwa i pół roku mu stuknęło :)

  • Chichotki Trzpiotki
    09 . 11 . 2015

    Haha, rozbroił mnie totalnie ten „Kuba z Zajączków co bije dzieci”. Pewnie to dlatego, że mam jeszcze nieprzedszkolne dziecko, ale wydaje mi się ta historia bardzo urocza. :D

  • cosmomama
    09 . 11 . 2015

    Hahaha samo życie. Odpieluchowanie dopiero przed nami, ale dzięki Tobie już wiem — dywany na ten czas zostają zwinięte :D

  • Joanna
    10 . 11 . 2015

    To ciekawe, że wszyscy skupili się na „wstydliwym” temacie pieluchy (a przecież przy pampersach normą jest trzyletnie inwestowanie w pieluchy), a nikt nie radzi co zrobić z dzieciakiem, który bije inne dzieci. Czy to nie jest większy problem? Takich dzieci nikt nie lubi, nie chce się z nimi bawić. Na to coś tej mamie Bubków poradźcie. Cwaniaki

    • Buuba
      12 . 11 . 2015

      hahaha no właśnie!!!
      Chociaż mego Buby nie da się nie lubić ;) bo on te dzieci tak z miłości ;)))

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *