bez-nazwy-11-792x414-2
Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

Co do przedszkola?

AAAAAAAA Bubko idzie do przedszkola!!! I to do jakiego! Takiego z moich marzeń. Szukaliśmy długo, jeździliśmy na dni otwarte tu i tam, i w końcu znaleźliśmy niedaleko od miejsca naszego zamieszkania (ok 3 km, pół godz spacerkiem – serio, bliżej nie było). Miałam sporo obiekcji do wielu placówek, a to za blisko drogi, a to catering (jestem na nie), a to sale niczym z PRL-u, a to w jednej sali jedzą, siedzą na nocniczkach, a przewiewu brak. Albo ja jestem zbyt wymagająca, albo po prostu tak być nie powinno. Przedszkole, do którego Starszy pójdzie jest prywatne, bo z rzadka przyjmują dzieci, które dopiero co ukończyły drugi rok życia. Jest zgłoszone do kuratorium oświaty, realizuje cały program podstawy programowej, ma własną kuchnię, gdzie jest nawet pieczona wędlina na kanapki! Budynek został zbudowany specjalnie pod przedszkole, a plac zabaw to istny raj dla dzieci. Więc jestem wniebowzięta!

Obkupuję Bubka w nowe kocyki, wygodne spodenki, bluzeczki, szukam odpowiednich bucików, ale chyba już znalazłam. Jednak stopa będzie przez większość dnia w takim obuwiu, więc nie żałujmy na nie. Urządzam mu nowy pokoik, i…. odliczam dni do 1 września. Choć już adaptacja będzie wcześniej.

ADAPTACJA – jest dla mnie ogromnym plusem, są to aż trzy dni, trzy popołudnia rodzica z dzieckiem. Są zapowiedziane wykłady dla rodziców, wspólne i osobne zabawy, jestem serio serio zachwycona! W innych przedszkolach mówiono mi raczej o rzuceniu dziecka na głęboką wodę, by od razu je odseparować, by nie przywiązywało się do tego że rodzic jest w placówce – jak dla mnie absurd. Dziecko powinno czuć się bezpiecznie w nowym miejscu, a nie przez pryzmat tego, że od pierwszej chwili jest tam bez mamy. „Uwolnienie” powinno być stopniowe.

MUPPETSHOP_KOLAZ_WP_800x533_1

Szał zakupowy trwa, choć nie dane mi jest kupowanie wyprawki, która jest z mega długiej listy. Przedszkole pobiera jednorazową opłatę na większość rzeczy i z jednej stron bardzo mi się to podoba. Dzieci będą miały wspólne kredki, bruliony, bloki, wycinanki, gdyż u nas w domu – nauczyć Bubka, że coś jest wspólne – jego i braciszka – mission impossible. Potrzebuję jedynie kołderki, kocyka, poduszki (podpisanych, zrobię to TAK), szczoteczki do zębów, kubeczka, i ubranka na zmianę. Chcę jednak sobie jakoś wynagrodzić brak tych zakupów i w domu, w jego nowym pokoiku (stary zostaje dla Olisia) urządzić taki kącik do prac plastycznych i tym podobne:) Poprosiłam znajome z Muppetshop o takie fajne zestawienie rzeczy, które przedszkolakowi się na pewno przydadzą, i oto one, zerkajcie i inspirujcie się :D

1. Mapa na ścianę z przypinajkami :) TU(klik)

2. Myszka Maileg na szczęście, jestem w nich zakochana!

3. Lampka

4. Genialna naklejka – chipsum

5. Zeszyt, boski wynalazek! Piszemy w nim kredą

6. Krzesełko Les Gambettes Suzie żółte

7. Biurko 

8. Plecak            9. Fotel, Mini Sofa     10. Dywan

MUPPETSHOP_KOLAZ_WP_800x533_2

1. Lunchbox           2. Kubek       3. Ksiażeczka w języku angielskim (Kubiś będzie miał angielski pięć razy w tygodniu!)

4. Pasta do zębów, u nas koniecznie musi być smakowa. Bananowa, malinowa, truskawkowa

5. Szczoteczka do zębów

6. Jeden z najlepszych ręczników, Lodger, z kapturkiem (potrzebny jest również w wyprawce na ‚różne wpadki’)

7. O takie kapcie zamawiamy, baleriny z oddychającą podeszwą.

8. Worek na papciuszki (jeeeeeeeeej, kojarzy mi się z moim dzieciństwem <3)

9. Plecak Muesli   

10. Kocyk

MUPPETSHOP_KOLAZ_WP_800x533_3

1. Krzesełko       2. Biurko      3. Lampka na biurko i nie tylko      4. Kocyk (pikowany, idealny na leżak na czas drzemki w przedszkolu)

5. Miś na szczęście            6. Naklejka do pisania krędą – chipsum

7. Plecak                        8. Kocyk                           9. Kredki

10. Fotel (Bubek siedzi na nim codziennie jak na tronie i nie pozwala nikomu innemu!!!)

MUPPETSHOP_KOLAZ_WP_800x533_4

1. Mapa                   2. Worek na kapciuszki                          3. Plecak                      4. Ręczniczki

5. Skarpetki                                  6. Kapciuszki                                 7. Lunchbox

8. Naklejki na kanapki <3                                    9. Pasta do zębów                     10.Szczoteczki 

 

a na naszym instagramie, taki przedszkolaczek <3

cats1

XOXO
signature
comments [ 20 ]
share
No tags 0
20 Responses
  • gussx33
    21 . 08 . 2015

    Ja też znalazłam fajne przedszkole, odległość podobna, ale my mieszkamy w miejscu gdzie psy szczekają tyłem a ulice są nazwane małymi wioskami, a przedszkole jest w wiosce obok ;)
    Od początku wiedziałam, że córka idzie na krótką zmianę, chodzi o adaptację, bo ja i tak siedzę z młodszym w domu. W głównym oddziale przedszkolnym pani dyrektor powiedziała mi, że mają mały oddział koło naszego miejsca zamieszkania, jest to oddział tylko od 8-13, jest on jednogrupowy, są tam dzieciaki w różnym wieku, mają fajnie organizowane zajęcia i co ciekawe zajęć naukowych jest więcej niż w oddziale głównym. Jako, że wykorzystany na przedszkole jest dom kultury, to nie ma kuchni, więc dzieci przywożą z domu swoje kanapki. Również nie ma wyprawki jako takiej, rodzic zaopatrza dziecko w worek, kapcie, ręczniczek do rąk i pudełko na kanapki (no i kanapkę), a z pieniędzy zebranych przez rodziców panie dokupują hurtowo potrzebne przybory naukowe. My nie musimy wozić, ani o nic się martwić. Dodatkowo, jako że posiłki dla dzieci organizują rodzice a stawka za czas od 8 do 13 wynosi 0zł to przedszkole jest zwyczajnie bezpłatne, pomijając zbiórkę na przybory, lub opłatę za specjalne zajęcia dodatkowe jeśli rodzice się zdecydują (w zeszłym roku było garncarstwo). W ramach przedszkolnej nauki są zajęcia naukowo-plastyczne, rytmika, gimnastyka korekcyjna, taniec, język angielski i religia. Szczerze, nie podejrzewałam, że są takie opcje, że można znaleźć takie placówki, a kilka razy byłam znienacka obejrzeć jak wyglądają zajęcia, pokazać młodej jak wygląda kawałek przedszkolnego dnia i jestem mega zachwycona. Panie miłe, dzieciaki uśmiechnięte, czas zorganizowany świetnie.

  • Karolina
    21 . 08 . 2015

    Bardzo lubię Twoje wpisy i czytam już jakiś czas:)
    Mam pytanie o kapcie jak byłam ostatnio u ortopedy to mi powiedział że baleriny to jedne z najgorszych butów dla stopy ( za cienka podeszwa i płaskie bez małego obcasa pod piętą) na zdjęciach nie widać czy but jest jakoś profilowany wiesz może czy tak jest?

    • Buuba
      21 . 08 . 2015

      dziękuję :), będę miała na uwadzę. kierowałam się tym żeby był przewiew, p.dyrektor na to zwracała uwagę:)

  • Natalia
    21 . 08 . 2015

    Cudne te rzeczy. Większość chętnie bym kupiła! :)

  • marta567@o2.pl
    21 . 08 . 2015

    jezeli stac cie na prywatne przedszkole to czemu nie. wiekszosc mam posyla do publicznego. ale kto bogatemu zabroni :D

    • Buuba
      21 . 08 . 2015

      przecież nie kwalifikujemy się do publicznego, nie mamy ukończonego 3r.ż.!!! :P

    • Paulina :)
      28 . 08 . 2015

      Moja chrześnica idzie do przedszkola państwowego a itak trzeba miesięcznie płacić za obiady i opiekę.
      Jeśli lepsze warunki są w przedszkolu prywatnym to sama posłałabym moje dziecko do takiego. A koszty akurat w tym momencie są bardzo zbliżone.

      • Magda
        30 . 08 . 2015

        W tym roku w dużej liczbie przedszkoli były przyjmowane także dzieci z pierwszej połowy roku 2013 r. Ze względu, że spora liczba dzieci (6 i 7-latki) poszła obowiązkowo do szkoły. Świetne zestawienia – uwielbiam takie zakupy a w tym roku u nas wszystko razy 2:)

  • monika
    21 . 08 . 2015

    rzeczy fajowe, ale te baleriny uważam, że nie tylko ze względów ortopedycznych powinny być odstawione na półkę,ale też ze względów czysto edukacyjnych w sferze samoobsługi. dziecko w życiu powinno napotykać drobne trudności jak zapięcie buta, po to żeby umiało sobie później z nimi radzić. nie rozleniwiajmy dzieci :) dobre buty są z firmy befado,koniecznie z oddychającą podeszwą …jest zrobiona z ….czegoś naturalnego, żywotność producent obliczył na pół roku i tak jest rzeczywiście. przetestowałam je na swojej córce, która ma problemy ze stopami…i w befado stopy są bezwonne. a co do adaptacji, to ile dni byś nie była z dzieckiem w przedszkolu to i tak jego adaptacja opiera się na twoim nastawieniu. jeśli choć troszkę się obawiasz, dziecko to wyczuje. dzieci to bardzo czułe czujki naszych emocji :). tak naprawdę adaptacja rozpoczyna się od chwili kiedy rodzic mówi- pójdziesz do przedszkola. ważne by dziecka nie straszyć , a straszymy czasem bezwiednie. w pewnej grupie babcia chodziła ok 2 tygodni razem z wnuczką i tak skończyło się łzami…niepokój ich rodziców i babci udzielił się i jej. coby nie powiedzieć każde dziecko jest inne i przechodzi to na swój sposób. jest też taka zasada …kiedy dziecko zaczyna płakać w drzwiach, to wygląda okrutnie, ale wtedy należy powiedzieć kilka ciepłych słów typu „kocham cie najbardziej na świecie i wrócę po ciebie np po drzemce(słowa dotrzymać choćby nie wiem co)”, po czym mocno przytulić i zamknąć za sobą drzwi. dziecko kiedy zaczyna płakać i widzi ze płaczem zatrzymuje rodzica, będzie to robić jak długo się da i jak często się da…bo skoro raz podziałało to może i drugi. aha i do publicznego biorą dzieci od 2, 5 roku za zgodą dyrektora i jeśli oczywiście są wolne miejsca. pozdrawiam i życzę powodzenia!

  • Aga
    21 . 08 . 2015

    A mogłabyś zdradzić, które przedszkole wybraliście? My już od pewnego czasu zastanawiamy się nad tym, chociaż nasz mały skończy 2 latka dopiero pod koniec października.
    Mamy zamiar wysłać do prywatnego, bo do publicznego raczej się nie dostaniemy, więc jeśli to jakieś sprawdzone miejsce, to będę wdzięczna za nazwę :) Pozdrawiamy z Białegostoku :)

  • Karolcia Fojtar
    21 . 08 . 2015

    Szczerze mówiąc trochę dziwne te komentarze na temat przedszkola ze sala z PRL i co z tego ja posłał am starszego syna rok temu i nie zamienię tego przedszkola na żadne inne młodszy tez idzie tam . Przecież to nie od sali zależy jak będzie dziecko się czuło w przedszkolu tylko panie które tam są . A u nas są cudowne . Mój starszy syn poszedł rok temu w ciągu jednego dnia nauczył się wierszyki o czapce górnika dziadek górnik się po płakał ze wzruszenia a sale jak z PRL i co z tego wynika ??

    • Buuba
      23 . 08 . 2015

      tu nie chodzi o salę z PRL jako o salę, która ma taki wygląd. Tu chodzi o to, czy ściany są regularnie odświeżane (brak wilgoci i grzybów i tym podobne) czy wykładzina nie pamięta ostatniej dekady (a przecież to siedlisko bakterii, wiadomo przecież). Patrzę na to z tej ‚wiekowej strony’, żeby było schludnie, czyściutko, a nie wiekowo

  • Anna
    23 . 08 . 2015

    Agnieszko, a zdradzisz czy Kubus juz odpieluchowany i czy mialo to znaczenie przy przyjeciu do przedszkola? Pytam z ciekawosci -jestem mama rowiesniczki Bubka (moja Łobuziarka jest pare tygodni mlodsza) i w naszych wroclawskich placowkach przedszkolnych wymagane jest pelne odpieluchowanie. Moja Mloda 1.09 wraca po wakacjach do swej grupy zlobkowej (na marginesie: zlobek publiczny, niskie czesne, zajecia dodatkowe, teatrzyki, festyny, wspaniale jedzenie i super panie – obala mit publicznej placowki, jestesmy zachwycone!) i bedzie juz starszakiem:-)

    • Buuba
      23 . 08 . 2015

      jeszcze w pieluszce i w przedszkolu nie robili problemu, mówili, że na pewno popatrzy na dzieci i zaraz bez pieluszki będzie ;)

  • iasz
    23 . 08 . 2015

    3 dni adaptacyjne to niestety prawie nic, generalnie dziecko potrzebuje od 4-6 tygodni i tak robi sie np. W niemczech by lagodnie przejsc do przedszkola
    Wiem, ze w pl niestety nie jest to jeszcze propagowane ale zycze by synek szybko polubil przedszkole grupe i panie

  • Sylwia
    24 . 08 . 2015

    Piękne zestawienia, a najbardziej podoba mi się kubeczek z melaminy.

  • Monika Mo
    25 . 08 . 2015

    Co to znaczy „aż” trzy dni? W Niemczech normalka to 4-6 tygodni adaptacji, może średnio to wygodne dla rodzica, bo jeden musi na taki czas zrezygnować z chodzenia do pracy (chyba, że się wymieniają jakoś zmianami), ale dzięki temu masz możliwość sprawdzenia jak naprawdę działa placówka i jak sobie w niej radzi dziecko. Mnie 3 dni by nie przekonały. Niemniej jednak gratuluję znalezienia przedszkola, które spełnia Twoje oczekiwania i trzymam kciuki za Bubka!

    • Paulina :)
      28 . 08 . 2015

      W Polsce zwykle proponują jeden dzień adaptacyjny, więc 3 dni to już wypas :D

  • Natalia
    07 . 11 . 2016

    Jak przeszliście okres adaptacji? Czy był płacz? Jesli rak to jak to przetrwać? U nas dopiero 3 dzien adaptacji jednak histerie sa okropne. Jestem tam cały czas „pod reka” tylko nie chce tez zeby sie przyzwyczaił ze jestem tuż obok…pozdrawiam

    • Buuba
      07 . 11 . 2016

      a jakoś daliśmy radę ;) ważne jeżeli tak jesteś, by nie był w zasięgu Twojego wzroku, schowaj się za ścianę jakoś i nasłuchuj, nie pędź za pierwszym lepszym płaczem :)

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *