bez-nazwy-11-792x414-2
Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

Po co Ci ten zwierz?

[fb_button]

Małe błyszczące ślepia, które bezwiednie wierzą w człowieka. W jego dobro i serce. Patrzą przeszywając na wylot i podchodzą niepewnie, jednak z tym błyskiem, nachylają swój łepek i proszą o utulenie. Każdy Twój dobry gest je uszczęśliwia, nie chodzi o jedzenie, ani miskę wody w upał. Tu chodzi o Twoją dłoń i głębie Twojego serca. To istota żyjąca, oddychająca, z bijącym sercem, która ma emocje. Miewa też gorsze i lepsze dni.

Zwierzę to coś więcej niż coś pałętającego się pod nogami. To jest istota, która czuje ból tak samo jak i Ty. Panicznie boisz się przed wizytą u dentysty? Dlaczego?. Wiesz co to znaczy ból i że zaraz go poczujesz, ono już nie. Ono darzy bezgranicznym zaufaniem wszystko wokół. Ono, z mokrym nosem, węszące, merdające, z błyskiem w oku i kochane.

To jest zwierzę, które czuje jak my. Wyobraź sobie, że coś Cię bardzo mocno boli, i mimo, że coś Cię bardzo mocno boli, chcesz przywitać się z najbliższą dla Ciebie osobą. Schodzisz po schodach z mokrymi z bólu oczami, jednak się mocno cieszysz i przez mokre oczy, przeszywający ból, cieszysz się najmocniej na świecie. Jednak nie możesz powiedzieć co Cię boli. Cierpisz wewnątrz katusze i nie wiesz czy zostanie udzielona Ci pomoc… Nie wiesz jak długo będziesz cierpiał/ła i ile jeszcze dasz radę wytrzymać.

Dlatego kraja się moje serce. Nasza Daisy ostatnio obolała i wystarczył jeden zastrzyk by przynieść jej ulgę, ale pojechałam tam do weterynarza i zapłaciłam. Widziałam w kolejce te wszystkie cierpiące zwierzęta i cieszyłam się, że jesteśmy u dobrego specjalisty. Siedząc w małej salce z krzesłami, i czując tę specyficzną woń, słyszałam rozmowy w czeluściach oddalonych gabinetów. Że piesek stan tragiczny, że potrzeba kroplówek codziennie i operacji. Kobieta swoim zachrypniętym głosem zadaje pytanie o cenę.

Kwota jak wyrok – 60zł.

Speszona nie wie co zrobić, wyznaje całą prawdę. Że ma przy sobie 20zł, które było przeznaczone na życie, a mieszka razem z psem w… samochodzie. Kiedy już chciałam biec i mówić, że pomogę finansowo, że dziś ja zapłacę, pani doktor powiedziała, że na szczęście jest takie coś jak towarzystwo ochrony nad zwierzętami. Które refunduje takie zabiegi, kiedy kogoś nie stać po prostu na to, ale na wygląd tej sytuacji nie wiadomo czy pieska nie zabiorą…

Mi łzy jak grochy w tej małej poczekalni o specyficznym zapachu, słyszę coraz bardziej zachrypnięty głos, który wydawałoby się za sekundę miał zalać się łzami. Bo pies to prawdziwy przyjaciel. Taki na dobre i na złe, nie ze względu na pieniądze.

 

Te małe ślepia wpatrzone, te uszy w smutku oklapnięte, i ta moja bezsilność.

 

Te ślepia, które wszystko widzą, wpatrzone w ciebie z bezkresną miłością. Za tobą na koniec świata pójdą, w ogień wskoczą. Co w nich widziałeś oprawco, gdy je, jeszcze żywe zasypywałeś piaskiem?

 

O czym myślałeś gdy zostawiałeś je na torach, by samemu odskoczyć w ostatniej chwili?

Nie jest mi ciebie szkoda, bo jesteś nikim. Jesteś człowiekiem bez emocji, który w dodatku potrafi powiedzieć co go boli…

 

DSC00320 page1 buba-daisy

 

 

XOXO
signature
comments [ 19 ]
share
No tags 0
19 Responses
  • Mała Garderoba
    28 . 06 . 2015

    Ja to całe życie z psami i kotami spędziłam. Kocham zwierzęta i tak jak i Ty nie potrafię zrozumieć przemocy wobec nich. Do Twoich słów chciałabym jeszcze dodać, że szacunku do zwierząt należy uczyć od początku. Zadziwiające jest jak wiele dzieci zwierzaki traktuje jak … śmieci.
    To smutne i przerażające, że ludzie nie potrafią dostrzec uczuć u czworonogów.
    Mojej Mai też kiedyś psa sprawię :) Póki co mamy kota, który realnie! zachowuje się jak pies. Tyle, że nie szczeka.

  • Justyna
    28 . 06 . 2015

    Strata moich psów to był dla mnie najwieksza tragedia w moim życiu. Pierwszego pieska pochowalismy jakieś 15 lat temu, drugiego 2 a ja wciąż tęsknię. Nawet teraz gdy o tym piszę to płacze. Teraz od roku mamy shih tzu Tosie jest wyjątkową i tak samo kochana jak poprzednie psy ale nie zastąpi Dyzia i Maksa. Mam nadzieje, że z Daisy wszystko juz okej.

  • mutrynki.pl
    29 . 06 . 2015

    Podsumowanie jest straszne. A znajdą się jeszcze tacy co to do lasu wywiozą, pół biedy jak porzucą i psina ma szansę walczyć z leśną zwierzyną, ale jak zostawiają przywiązane do drzewa to już barbarzyństwo…

    PS. Wasza psina jest meeeeega urooooocza :-) !

  • Ania
    29 . 06 . 2015

    I sprawiłaś, że się popłakałam:-(
    Kocham zwierzęta, a w szczególności psy i kiedy dzieje im się krzywda mam ochotę rozszarpywać tych debili bez wyobraźni. Psy wiernie ufają swoim właścicielom, a Ci nie zasługują zwyczajnie na to.
    Kiedy mój pies jakiś czas temu miał wypadek i musiałam z nim spędzić długie godziny u weterynarza wiedziałam, że kochanie takiej istoty to prawdziwy dar, bo kiedy w zamian dostajesz te spojrzenie, merdający ogon na twój widok, to wiesz że jesteś farciarzem:-)

  • Kornelia
    29 . 06 . 2015

    Mnie zawsze jest bardziej szkoda psów od ludzi! Dla mnie zwierzęta i małe dzieci to najbardziej niewinne istoty na świecie.

    • Buuba
      29 . 06 . 2015

      dokładnie tak, bo nie potrafią powiedzieć co je boli… co im dolega, a dorosły człowiek tak

    • hej.
      a mnie mimo wszystko bardziej szkoda ludzi… zwłaszcza dzieci…

      to, że dorosły robi głupoty może oznaczać tylko tyle, że ma niedobór miłości… który być może ciągnie się za nim od dzieciństwa…

      ktoś, kto był naprawdę kochany, nie zrobi krzywdy niewinnym zwierzakom.

  • Matko Zabawko
    29 . 06 . 2015

    Niestety ludzie to bestie i dla wielu zwierzak to rzecz, która mozma rzucić q kąt bądź zwyczajnie się pozbyć…bardzo to smutne.

  • Gosia
    29 . 06 . 2015

    A ja sobie zawsze myślę, że stosunek człowieka do zwierząt pokazuje, jaki ten człowiek jest z charakteru. Moja teściowa ostatnio komentowała negatywnie zachowanie sąsiadki w stosunku do jej kotów – sąsiadka po powrocie z pracy wypuszcza kotki na dwór rozmawiając z nimi, jak z własnymi dziećmi. Dla mnie to zupełnie normalne, ludzkie. Dla teściowej niestety nie… Ona swojego psa trzymała w domu przywiązanego do kaloryfera, ciągle na niego krzyczała, że brudzi jej w domu… Przykre to. Ale to też sprawia, że nie chcę zostawiać mojego dziecka pod jej opieką.

  • kinga
    29 . 06 . 2015

    Ja od zawsze byłam otoczona zwierzakami, w domu zawsze były koty i psy traktowani jak członkowie rodziny.

  • iwona
    29 . 06 . 2015

    Smutno, jednak prawdziwie.. Łzy miałam w oczach czytając. My mamy 2 zwierzaki: psa i kota.. Jest mi z nimi dobrze i nie wyobrażam sobie życia bez nich..

  • Kasia Szreder
    29 . 06 . 2015

    Dla mnie zwierzęta są członkami rodziny. Jakim trzeba być człowiekiem, aby je krzywdzić? Jak słyszę takie informacje, jak ostatnio, przeżywam cały dzień :/ Daisy jest bardzo podobna do mojego pieska, z którym się wychowywałam (tylko dwa razu chudszym). Niestety dopadł go rak, leczyliśmy, operowaliśmy, ale nie udało się. Teraz mamy z mężem kota, którego większość ludzi radziła nam oddać, kiedy byłam w ciąży. Tak to właśnie jest…

  • Mamatorka
    29 . 06 . 2015

    Zwierzęta czują tak samo jak my. Nie mogę jedynie powiedzieć co w danym momencie czują, możemy wnioskować tylko z ich zachowania. Są trochę jak małe dzieci, które nie potrafią mówić.
    Dla mnie zwierze to członek rodziny. Niedawno musiałam podjąć również ważną decyzję. Jednak nie było ratunku… Pies musiał zostać uspany. Płakałam cały weekend, choć nie raz wcześniej grał mi na nerwach …

  • DominikaS
    30 . 06 . 2015

    Aż zachciało mi się pobiec do Melki i ją przytulić. Ale dam jej jeszcze pospać, niech ma Dziewczyna.

  • Olkafasolka
    30 . 06 . 2015

    Też jestem psiarą
    Nie wyobrażam sobie jak ktoś może krzywdzi bezbronne Zwierzęta
    Ja mojego psa po prostu kocham. Jak Członka rodziny. Kiedy byłam w ciąży i obawiałam się czy pokocham swoje dziecko myślałam sobie ( może to dziwne) że to jest jak z psem tylko tysiąc razy mocniej. I faktycznie tak jest
    ;)

  • TrojkaDomowa
    30 . 06 . 2015

    Po co ci ten zwierz … nawet najtwardsi miękną przy naszej przyjacielskim Lunari. Moje dziewczyny kochają swojego psa nad życie, chociaż często ta miłość jest dość szorstka i brutalna, gdy najmłodsza próbuje usiąść na psie. Gdy jako młody szczeniak okazało się że ma raka sutka, zrobiliśmy wszystko aby pies był zdrowy. I jest – zaraz będziemy obchodzić 5 urodziny.

  • Kasia Harężlak
    30 . 06 . 2015

    Nie wyobrażam sobie naszej rodzinki bez Tofika!
    Ktoś już świetnie napisał – to, jaki mamy stosunek do zwierząt pokazuje, jakim się jest człowiekiem. Trzeba nie mieć serca, żeby krzywdzić bezbronną, zależną od nas istotę!

  • Ola
    30 . 06 . 2015

    Raczej nigdy nie komentuje ale bardzo mnie wzruszył ten wpis. Sama mam w domu zwierzyniec jak to niektórzy określają, Królik, kot, pies… Kota przygarnęłam, wyleczyłam i miałam oddać no ale jak? nie da się. I nigdy nie żałowałam. Królik był prezentem, jest cudny, słodki, miły jak maskotka, sama radość, a pies.. pies u nas w domu był zawsze i dla mnie domu bez psa nie ma, jest niepełny. Czasami słyszę głupie komentarze, że po co to tylko roboty więcej, kasy, obowiązków. Przecież to są członkowie mojej rodziny, kocham te zwierzęta i nie pozwolę żeby kiedykolwiek było im źle. Kiedy ludzie wypowiadają się o zwierzętach jak przedmiocie zabierającym czas i pieniądze to z automatu ciężko mi się do nich przekonać. Oczywiście nie każdy musi chcieć mieć w domu pupila, każdy ma inny tryb życia ale nie lubię gdy ktoś nie ma szacunku do zwierząt lub krzywym okiem patrzy na ludzi którzy takiej odpowiedzialności się podjęli. Przeżyłam odejście mojego poprzedniego psa, to były jedne z najgorszych chwil w życiu moim i mojej rodziny, do dziś nie umiem obejrzeć czy pomyśleć o niej i nie mieć łez w oczach. Czasami ludzie argumentują też niechęć do zwierząt w domu ze względu na przykry zapach, bałagan i dodatkowe obowiązki, ale ja nigdy nie miałam takich problemów. Jeśli ktoś dba o dom, higienę i czystość to czy będzie to zwierze czy nie, da się to ogarnąć bez problemu.

    Pozdrawiam Cie serdecznie:)

  • zudit.pl
    30 . 06 . 2015

    OMG! dopiero przeczytałam, nie wiem, czemu nie widziałam wcześniej:) cóż za cudowny wpis! Kocham całą naszą pinczerkową rodzinkę i wszystkie zwierzaki świata <3

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *