bez-nazwy-11-792x414-2
Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

5 stereotypów o blogerkach

[fb_button]

A może o blondgerkach? Przecież kolor włosów zobowiązuje. Przecież blondynka, to kruche to i słodkie i każdy kit da się wcisnąć. Jej oczywiście. Ale my blondgerki, już swoje wiemy, a nasz kolor włosów to tylko wymówka, gdy noga czasem się potknie. Choć przecież się nie potyka, my tak na zapas…

Przyjęte jest, że bloger siedzi w domu i nic nie robi. Opowiadając znajomym o zaletach blogowania, poślubiony szturcha poślubioną: założyłabyś takiego bloga, a nie siedzisz w domu i nic nie robisz!

 

  1. Siedzi taka i nic nie robi. W komputer trochę postuka, a to zaraz dary losu przysyłają, zaraz doda wpis i grube pieniądze dostanie. Żyć nie umierać, śmietankę tylko spijać, przecież to takie proste!
  2. Sam se bloga założę! Będę miał jak ona.  Chciałabym by każdy komu taka myśl przez mózg przeszła, jednak tego bloga założył i zobaczył jak to jest. Jak to łatwo wypłynąć i jak to łatwo te zdjęcia robić.
  3. Bo przecież kupię sobię cyfrówkę za 300zł i zdjęcia będą na bloga! Gdyby tak było to wujek Zdzisio by więcej zainwestował, nawet dwa tysie i biznes na weselach robił, a każdy by na blogu zarabiał i zdjęcia packshotowe cykał. Niestety tak nie jest, a zdjęcia same się nie robią! I nie robią się cyfrówką za trzy stówki. Same się też nie obrabiają i nie trwa to minutę.
  4. Napisze kilka zdań o d*pie Maryni i ma post! Pamiętam jak borykałam się z moją weną i inwencją twórczą. Usiądź przed białą kartką i napisz opowiadanie. Zaraz zapytasz ale o czym? Tak właśnie wygląda pisanie bloga, i to nie ma być opowiadanie o zmyślone, to ma być coś co miało miejsce, coś szczerego nie wymuszonego.
  5. ….

 

Jeśli nie blogujesz to punkt piąty dopiszesz sobie sam/sama. A jeśli blogujesz, to doskonale znasz moje podejście i wiesz, że pisanie, a może ‘robienie’ bloga (robienie – to będzie lepsze określenie, bo przecież oprócz pisania jest również masa innych kliknięć i pstryknięć) to ogromna produkcja na skalę całego etatu. Jest etat w polu (na wyjeździe) i etat przy biurku. Jest etat fotografa, grafika i etat redaktora, tego naczelnego i tego zwykłego. Jest etat informatyka i marketingowca, a w międzyczasie etat niani i kury domowej, sprzątaczki, prasowaczki i kucharki.

Blogowanie to jednak ciężki kawał chleba, ale może jednak wiesz co napisać w punkcie 5? – konkurs! Odpowiedź zostaw w komentarzu ;)

FG6A7347 FG6A7348 FG6A7354 FG6A7374 FG6A7379 FG6A7316

 

XOXO
signature
comments [ 25 ]
share
No tags 0
25 Responses
  • Tosia
    26 . 06 . 2015

    No ok. ,ale mimo że to takie ciężkie, że tyle roboty – bo to coś wymyślić, coś co nikt nie uzna za ‚plagiat’ itepe itede… nadal to robisz,czemu?

    • Młoda Mama
      27 . 06 . 2015

      A co w życiu nie jest męczace? Chyba tylko leżenie. Chociaż i tego może coś zaboleć. Człowiek ma pasję, ma cel, ma pomysły na siebie – i to realizuje. Dlatego właśnie niektórzy jeżdżą na nartach, a niektórzy piszą bloga. Jedno i drugie wymaga czasu i poświęcenia. Tylko problem polega na tym, że ludzie widzą „Ooooo ten na nartach to się męczy, niezły z niego sportowiec!” i widzą „Blogerka? WTF? Każdy idiota potrafiłby prowadzić taką stronę!”. Otóż nie każdy.

      • Agnieszka
        28 . 06 . 2015

        No nie wiem, ja patrzę na narciarza i też sobie myślę – kurcze, te zjeżdżanie z góry to prościzna – po prostu jedziesz, trochę uginasz kolana – bułka z masłem! ;)

        Też kiedyś byłam po tamtej stronie barykady – myślałam: blogowanie? pfff prościzna! No to teraz mam ;P

  • Żaneta
    26 . 06 . 2015

    Póki sama nie zaczęłam, to tak właśnie sobie myślałam. Zmieniłam myślenie jak zaczęłam i zapragnęłam, żeby wszystko wyglądało ładnie i profesjonalnie… A te początki chyba są najgorsze :(

  • Mała Garderoba
    26 . 06 . 2015

    Blogowanie (to takie dobre, z dobrymi zdjęciami i tekstem) to masa czasu,pracy i poświęcenia. Odkąd tworzę stronę 5/7 moich wieczorów to blog. Nie oglądam seriali i filmów, kosztem własnego ‚www’. Nie sztuka wstawić na stronę kilka zdjęć niskiej jakości i napisać dwa zdania. Bo blogerem może być każdy. Sztuką zrobić to na 100 %. Dążę do tego poświęcając czas, sporo czasu, trochę pieniędzy, nerwów. Żeby coś otrzymać najpierw trzeba dać z siebie, sporo.

    • photogroszki.pl
      27 . 06 . 2015

      Mała Garderoba – wyjęłaś mi to z ust :D a tym bardziej najgorsze są początki gdy do tych wszystkich codziennych „obowiązków blogowych” dochodzi jego ogólne estetyczne stworzenie, które będzie zadowalało Twoje oko. Też spędzam kilka wieczorów w tygodniu zamiast posiedzieć i sobie film pooglądać np. :) Buubowa mamo też to świetnie ujęłaś ;) To wcale nie jest taki proste ;P

  • Witaj!

    Ja prowadzę bloga od 4 dni i już widzę jaki to ciężar ;-)
    Wiele frajdy oczywiście z rozkręcania własnego miejsca w sieci, ale i wielkie wyzwanie i obowiązek!

  • coverbaby
    27 . 06 . 2015

    Mąż kupę hajsu zarabia to Ona se może siedzieć i nic nie robić tzn. pisać se tego bloga ;) bo gdyby nie ten mąż to by zobaczyła jak to jest naprawdę zasowac….

  • Nati
    27 . 06 . 2015

    Ludzie i ludziska ! Zgadzam sie w każdym słowie ,które napisałaś ! Ja widzę ja wiem i podziwiam ! Po prostu prowadzenie bloga to jest praca ! Tak jak ktos jest sprzedawca w sklepie to pracuje ,jedna z przyjemności a druga Ci powie ,ze pracuje bo musi ! Każdy musi ,ale tez każdy może wybrać i dążyć do tego by pracować cieżko a zarazem przyjemnie ! Nie założę bloga bo mam na swojej liście tyle wspaniałym blogów ,ze czasu by mi nie starczyło na założenie swojego i poza tym każdy ma swoje inne zainteresowania ! Uwielbiam Cie ! A Kubis jest tak duży ,jak taki przedszkolaczek na ostatnim zdjęciu ! <3

  • anna h
    27 . 06 . 2015

    Blogerzy mają kupę forsy. Dzieci zawsz w markowych ciuchach i z super zabawkami fiszerami itp. Co o oni wiedzą o zwykłym życiu. Wszystko spadło im z nieba

  • asia
    27 . 06 . 2015

    5. Wystroi się taka jedna z drugOm w dostanięte za darmochę firmóweczki chanelki i inne takie na -ki (gino rossKI, adidasKI, najeczKI), przywali pozę (ręka uniesiona nad głową, pierś do przodu, brzuch wciągnięty, usta z deka otwarte), poustawia idealnie ustrojone dzieci, które niczym wypchane pluszem siedzą tam, gdzie je posadzić i stoją tam, gdzie je postawisz (a cóż to za dzieci?! ;)) i cykają te fotki-fotunie na potęgę, ale co tam, można? można! za te grube tysiaczki każda by mogła! :D ihahaha, punkcik w dechę ;)

  • Kasia Szreder
    27 . 06 . 2015

    O nie, ja robię fotki telefonem, albo mikserem :D Niestety nie mogę na razie zainwestować. Staram się, aby zdjęcia były jak najlepsze w granicach moich możliwości. Zastanawiam się, jakby wyglądały, gdybym te same zdjęcia zrobiła lustrzanką. Fotki z ostatnich Twoich postów są przepiękne! Aż poszukałam informacji, co to za aparat ;)

  • buunia.pl
    27 . 06 . 2015

    Piękne zdjęcia <3

  • iwona
    28 . 06 . 2015

    5. Gratisy.. Wszystko dostaje za darmoszkę.. -ciuszki-sprzęty-gadżety.. Pewnie i dom Jej urządzili, aby takie ładne zdj. były. Wycieczki też darmowe…więc, po co narzekać.. Tylko blokować..

    Ja zaczynała nie raz.. Kończyłam ze względów oczywistych – czas! Ciężko jest wszystko pogodzić.. Od niedawna wróciłam.. Zaczęłam od nowa.. Życz mi wytrwałości..
    Salusiowo.blogspot.com

  • Matko Zabawko
    28 . 06 . 2015

    Mnie najbardziej boli stwierdzenie, że z nudów założyłam bloga…przecież mam tyle wolnego czasu…

  • Ewelina89
    28 . 06 . 2015

    Dla mnie punkt 5 to to, że matka blogerka ma dużo kasy, na wszystkie te przecudnej urody gadżety, zabawki, akcesoria i ubranka orginalnych marek. Mnie, i pewnie nie tylko mnie, przeciętną mamę na nie nie stać, choć przyznam szczerze, poczytać lubię i zdjęcia ładne pooglądać. :) Doceniam, ze to kawał roboty, niektóre teksty trafiają głęboko do mojego serducha.
    Ale też nie ma co przeżywac tego, co myślą inni. Stereotypy dotyczą wielu zawodów. A tak na prawdę każdy z nas świadomie wybrał drogę zawodową i wie, co się z tym wiąże, wiec nie ma co narzekac. :)

  • Ewelina89
    28 . 06 . 2015

    No i zapomniałabym dodac , ze na prawde podziwiam mamy blogerki. Ja nie potrafilabym sie tak wywnetrzac, upubliczniac tak szeroko zdjec moich dzieci. Po prostu nigdy mnie nie ciagnelo do zakladania bloga, bo to wlasnie wiaze sie z pewnym brakiem prywatnosci, zwlaszcza gdy blog ma taka poczytnosc. Dlatego podziwiam ! Tak pozytywnie, nie jakos zlosliwie.

  • montana
    30 . 06 . 2015

    5. Siadzie sobie taka blogerka najpierw przed lustrem, bo przeciez musi blogowac w wersjii deluxe z pazurami, makijazami, ulozonymi wloskami, a jak juz jest odpicowana, wyczesana, wylakierowana, to delikatnie, opuszkiem palca, zeby akryle czy inne zele nie zostaly wyszczerbione lub szlaczkiem naznaczone, otwiera taka blogerka laptopa (ktorego oczywiscie dostala „do testowania” w pakiecie z cudowna, najmodniejsza farba do wlosow, bateria lakierow, szminek i innych kosmetykow) i jest EKSPERTKA od wszystkiego od dzieci, mezow, zon, kochanek, slubow, rozwodow, czajnikow, grzejnikow, tosterow, podgrzewaczy, plynow micelarnych, melisek, fiszerow prajsow, rowerkow , kaszmirowych sweterkow i koronkowej bielizny. Ona wie wszystko i jest wyrocznia dla calych zastepow lajkujacych fanek. Niewazne, ze zachwala bezkrytycznie gratisy od sponsorow czy po prostu uwaza, ze 100 lajkow jest rownoznaczne ze 100% przekonaniem o swojej nieomylnosci.

  • Okiem Mamy
    30 . 06 . 2015

    Najtrudniej u mnie jest z ta weną, niby chcę to napisać a potem jednak wszystko wylatuje z głowy :) A zdjęcia robisz cudowne, pamiętam jak pisałyście z makóweczką, że byłyście na mini kursie u mammamija. Od tamtej pory robicie obie cudowne foty :)

  • Anka
    01 . 07 . 2015

    punkt 5… Wszystko ma za free, same drogie i markowe rzeczy.

  • Mamine Skarby
    03 . 07 . 2015

    O tak….

  • Agata
    05 . 07 . 2015

    1. jak lubi „nicnierobienie”, dobrze jej z tym, a przede wszystkim ją stać to niech się obija. Wolna wola
    2. ponownie wolna wola, każdemu można, a czy każdy potrafi to już zupełnie inna kwestia
    3. jeśli ktoś ma takie umiejętności, że potrafi byle czym zrobić piękne zdjęcia to tylko się cieszyć
    4. fakt, znam takie, które piszą o tej przysłowiowej du*ie. Tylko czy ktoś to czyta?
    5. moja prywatna masakra czyli relacje z klubu wzajemnej adoracji. Kiedy na kolejnym z kolei blogu czytam o tym samym spotkaniu blogerów, a po kilku dniach widzę zaproszenie na zjazd blogujących powtarzany po kilka razy przez każdego blogera to mam ochotę krzyczeć. Fajnie, że się spotykacie, kształcicie, wymieniacie wiedzą, gadżetami czy czym tam jeszcze, ale czytelników interesuje to mniej więcej tak samo jak relacja z kolejnego kongresu PiS czy PO. Błagam, nigdy więcej relacji z seeblogers

  • Lara
    15 . 07 . 2015

    Pod pretekstem testowania lub recenzji produktow pisza o wyslanie im ybranek,produktow tudziez zasponsorowanie nagrody z okazji urodzin synka :) (mam sklep int)
    ladnie,pieknie,ale nie dla bloga,ktory ma 600 like,’ow na Fb. I to nie stereotyp,tylko fakt :) jakas plaga ich jest.

    • Buuba
      16 . 07 . 2015

      każdy musi od czegoś zacząć;)
      ale co racja to racja :)

      • Lara
        16 . 07 . 2015

        Owszem,ale akurat takim blogom nie wroze przyszlosci,tandetne nazwy: basienka,krysienka,jasieczek z rownie tandetna grafika i i tematami :) i oczywiscie takie sabnajbardziej bezczelne w swych oczekiwaniach :)

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *