bez-nazwy-11-792x414-2
Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

Blondgerki w poszukiwaniu wolności

Poniedziałek i TEN poniedziałkowy post. Dodałam ten tytuł iście z plotkarskich magazynów, wiedziałam, że Wam się spodoba. Kliknęłam opublikuj i długo nie musiałam czekać. Dzwoni, ochrzan jak sto posiąt, ale nie, tu głos jak zza grobu, że ‘Agaaaa słuchaj, straszna sprawa, taka na śmierć i życie, musisz się spakować i przyjechać…’. Jak tu ssaka zostawić, bajzel ten cały komu przekazać, zwerbować Ciocię N, no jak? Sprawa awykonalna. Musiałam mocno ścisnąć pewną część ciała.

Raz kozi śmierć.

Położywszy się spać godzina 23 wiedziałam, że nie będzie ze mną dobrze o tej pierwszej trzydzieści nad ranem, wzięłam kąpiel, wysuszyłam włos i wyruszułam o trzeciej na misję, o której nie miałam pojęcia. Kierunek stolica. Hot dodzi po drodze i wschód słońca. Bajeczny relaks dla mego umysłu. Muzyka, ‘dobre żarcie’ i szybka prędkość na ekspresowce. Śmiejcie się, ale matki wyrwane (jak dzicz z klatki) już tak mają.

Misja, którą ktoś gdzieś tam na górze za mnie napisał.

W rękach ściskałyśmy bilety dwa o piątej czterdzieści pięć nad ranem, bilet jej na Malwina Bakalarz, i mój na Malwina Bakalarz. Konduktorowi wytłumaczymy się, że się klonowałyśmy i nasze dowody osobiste też, ile stresu by nie było poszło gładko. Te nocne podrabianie biletów nie poszło na marne.

Daj blondynce prostą rzecz do zrobienia.

Bilet wagon 5. Odliczyłam paluszkiem, okraszonym moja piękną morską hybrydą na wyjazd, do pięciu i krzyczę Malwinka oooć, prędko! Zapakowałyśmy się do pendolino ze swoimi zgrabnymi walizkami, obijając się o fotele każdy z osobna, o ramiona nie wiedzących co ich czeka pasażerów. Kurczaki moje miejsce jest zajęte! Z gracją zirytowanego szympansa pokazuję zacnej pani, co nie wie gdzie ma usiąść, że zajęła moje miejsce. Rozbawiona twierdzi, że to nie nasz przedział/wagon, że to jest wagon numero jeden. Zszokowana po raz pierwszy w moim życiu, że coś w PL jest od końca zawróciłam i znów obijałam się o każdy fotel z osobna, każde ramię z osobna, przez pięć wagonów po kolei.

To jeszcze nie wszystko.

Matka blondynka już ma we krwi, że musi przy sobie dużo mieć. Jak na co dzień nosi ze sobą tygodniowy zapas pampersów i chusteczek do pupy, tak teraz tę lukę musiała wypełnić i wzięła ze sobą wszystkie możliwości z domu. Słuchawki, komórki, ładowarki, telefony i komputery. Ten cały majdan był oczywiście potrzebny na tę długą dwu i pólgodzinną podróż do Sopotu. Gdy pociąg wjechał na peron, matki pomachały Acerowym ludkom i zaczęły się pakować, gdy jeszcze tego nie zrobiły pociąg ruszył już do Gdańska, a one zemdlały.

Dżerry

O nim książkę można napisać. On jest naszym wybawicielem taksówkarzem, który nas zawiózł z powrotem do Sopotu. Nie liczę całego $, ale było nieźle. Dżerry ma siostrę za granicą i twierdził, że wiezie nas – dziewczynki z managerką Bakusiową na czele, do Sopotu, pod Sheraton do pana prezesa. Amen. #nocomments #please

Glony z tyłka, fluki z nosa.

Jedzenie było przepyszne, hotel był wyczesany w kosmos, zadania kreatywne, ale to wszystko zabija wspomnienie smaku słonej wody i zielonego glona, oraz myśl świadomego pożegnania się ze światem.

Gdy wszyscy przy temperaturze odczuwalnej około 10st C przebierali się w pianki by pojeździć na skuterze, czy polecieć na spadochronie nad Bałtykiem, my pukałyśmy się z Malwinka w czoło. No gdzież! My blondgerki będziemy marznąć, by się ‘przelecieć’. My blondgerki będziemy się przebierać w używane kombinezony. My blondgerki na własne życzenie wzbijemy się w przestworza by zes**ać się ze strachu. A więc my blondgerki kiedy już miał być koniec wszystkiego zdecydowałyśmy się na to wszystko świadomie w ostatniej chwili.

Przebrałyśmy się w pianki świecąc gołymi cyckami i zadkiem, zapiełyśmy się w uprząż i voila! Zaraz lecimy, podbiegniemy jak każdy dwa kroczki, wsiądziemy pupką na fotel i będziemy rozkoszować się widokiem horyzontu z góry.

Z tymże podbiegłyśmy dwa kroczki i nagle zamiast w przestworzach niebieskiego Bałtyku znalazłyśmy się w podstworzach, w lodowatej wodzie, z widokiem zielonego glona, i z widokiem śmierci w oczach.

(jeśli nie widzisz filmu, kliknij TU)

Gdy się w końcu wykaraskałyśmy, używając swoich zdolności pływackich, wymachując nogami i ręcyma, by wypłynąć na powierzchnię, okazało się, że wystarczyło tylko wstać.

A sprawczynią tego wszystkiego, była pewna babuleńka, która chciała nam zrobić zdjęcie i zaczepiła się o nasz wzbijający spadochron, o tak.

Ciąg dalszy nastąpi szybciej niż się spodziewasz.

Wyciągnięte z najgłębszej w życiu dwudziesto centymetrowej wody, zostałyśmy znów rzucone na głęboką wodę. Od razu po wytarciu fluka zostałyśmy przypięte z powrotem, nikt nas nie pytał czy chcemy czy nie. Po otarciu się o śmierć przecież to było oczywiste, że chcemy.

3IMG_8371

Wiatr wszystkim sprzyjał.

Tylko nam nie. Teraz kierunek przeciwny, rzucone o piasek, wytarmoszone, miałyśmy ostatnią szansę na podbicie się. Udało się! Lecimy! Odmawiając zdrowaśki i robiąc rachunek sumienia. Przyklejony piasek do pupy spadał z nieba, zarysowując gapiom nasz poziom strachu.

Więcej grzechów nie pamiętam.

Do domu dotarłam żywa, z zakwasami, dwa kilo chudsza.

Acer dziękuję Ci za te dwa kilo.

Amen

1SDA_36176SDA_33645IMG_78914pageFG6A6084-horzFG6A6122-horzFG6A6161FG6A6172FG6A6174FG6A6193FG6A6231FG6A6252FG6A6258IMG_8189 (1)page2page3page4

Żebyście nas z Bakusiową tak nie szkodowały, napiszę, że nocowałyśmy w Sheratonie, poznałyśmy całą śmietankę blogosfery i jadłyśmy najpyszniejsze jedzenie ever w White Merlin w Sopocie, a relację na żywo mogłyście zobaczyć TU i TU.

p.s. a chociaż cieszycie się, że przeżyłam? :)

 

XOXO
signature
comments [ 32 ]
share
No tags 0
32 Responses
  • #babcia była ustawiona sprawiło, że rechoczę od dobrych paru minut. Nawet morze było ustawione ;) I to wszystko dwa razy ;) Wpływowe baby ;) Widziałam, byłam i wszystko prawda :)

  • Fiolka
    12 . 06 . 2015

    Jesteście genialne :D
    Spontan i odwaga jednak wygrała. Relacja jest rewelacyjna! A zdjęcia piękne… nowy aparat robi cudne zdjęcia.
    Powiedz, co z Bubkami kiedy Cię nie było? Tęskniły bardzo?

    • Buuba
      12 . 06 . 2015

      z tego co słyszałam to raczej średnio, najgorzej ssak tęsknił w nocy za wiesz czym ;)

      • Justyna
        14 . 06 . 2015

        Aguniu, jak Oli poradzil sobie bez cycusia w nocy? Dal rade na butelce przy tak czestym wstawaniu na mleczko? Moj Leon nadal antybutelkowy, budzi sie po kilka razy w nocy, eh…

        • Buuba
          14 . 06 . 2015

          mój już do butelki nauczony, bo jakoś soczki o wodę musi pić jak jest lato,
          polecam butelkę z nuk, z takim smoczkiem kauczkowym,
          ona jako 6 przeszła,
          ściągnęłam im trochę a jak zabrakło to podawali wodę,
          płakał, ale zakołysali, eh aż serce bolało jak słuchałam później, ale żyje i ma się dobrze ;)

  • Paulina :)
    12 . 06 . 2015

    Matki się wyrwały i od razu pół Polski rozśmieszyły :) najlepsza sztuczka ever ze spadochronem <3
    A tak poważnie to jesteście takie piękne, że połowa kobiet (te bez dzieci także) wpada w kompleksy :)
    Bubki dadzą sobie radę raz na jakiś czas a Tatko jak przejmie "stery" to też się nic nie stanie. Każda kobieta powinna odpoczywać raz na jakiś czas, wtedy wszyscy tatusiowie zrozumieją, że matki nie "siedzą" w domu.

    Tak trzymać. Pierś w górę i do przodu ! :)

    • Buuba
      12 . 06 . 2015

      hahaha dzięki Kochana! z glonami na twarzy też? ;)

  • Angela
    12 . 06 . 2015

    Rewelacja! Śmieję się sama do siebie :) Przynajmniej będziecie miały co wspominać :)
    Zdjęcia jak zawsze udane i piękne :)
    Pozdrawiam :)

  • Kornelia
    12 . 06 . 2015

    WYYYYYYYYYPAS :D
    Z tego waszego filmiku to można pęknąć ze śmiechu ! To musiało być super przeżycie, taki wypad :)
    Cudowne zdjęcia :) Aż chce się je oglądać, i jeszcze i jeszcze i jeszcze wciąż!!

  • b.
    12 . 06 . 2015

    Ooo Secondhand Danny! ;)

    • b.
      12 . 06 . 2015

      Dandy*

  • Monika
    12 . 06 . 2015

    haha poprawiłaś mi humor tą opowieścią! :)

  • Miłoszkowa Mamma
    12 . 06 . 2015

    Cieszyć się cieszymy :) Ale obys miala Kochana wiecej takich przygod bysmy mogly czytac tak zaje****e relacje hehe. Usmialam sie….

  • Kasia Szreder, HaloMisiu
    12 . 06 . 2015

    Uśmiałam się :) Razem tworzycie mieszankę wybuchową :) Że Was mężowie razem puszczają na takie wyprawy, to ja nie wiem.

    • Buuba
      12 . 06 . 2015

      ćśśśś, bo jeszcze usłyszą ;)

  • otoKika
    12 . 06 . 2015

    Jednak jak się matka z domu wyrwie to ze szczęścia się prawie potopiła ;) :P

    • Buuba
      12 . 06 . 2015

      hehehe, dokładnie! :D

  • kasia
    12 . 06 . 2015

    Aga skad masz ta sliczna koszulke z ootwica?

    • Buuba
      12 . 06 . 2015

      reserved, asz te paczały wszystko dopaczą;)

      • Aga
        16 . 06 . 2015

        A spodnie? ;p;p

        • Buuba
          16 . 06 . 2015

          Tez reserved, chyba sie nazywały boyfriendy :p

  • kasia
    12 . 06 . 2015

    Z kotwica oczywiscie;) a gdzie MM cos ostatnio jej mniej dom remontuje pewnie?

  • kasia
    12 . 06 . 2015

    O boziu jakas ty szybka;))))dziekuje

  • Kinga Wójcik
    13 . 06 . 2015

    Łał jak super miałyście, a przynajmniej będzie co wspominać na stare lata i wnuczkom opowiadać :)

  • Karola Franieczek
    13 . 06 . 2015

    Relacja przeboska. Nie wiem, czy jak bym tam była z Wami to umarłabym ze śmiechu, czy może posikała ze strachu. :D Genialne to wszystko.

  • krystynka876
    13 . 06 . 2015

    Bardzo sie cieszymy ze przezylas:) bez Ciebie bylo by smutno i nudno;) tworzycie z Bakusiowa prawdziwy duet do zadan specjalnych:)

  • Kasia Harężlak
    14 . 06 . 2015

    Oj, ja bym dużo dała, żeby się tak potopić :) Nawet glony na twarzy jakieś takie do przyjęcia. Wygląda na to, że zabawa była przednia a przecież o to chodzi :)

  • margo
    15 . 06 . 2015

    Buba ! Dawaj nowy wpis, no ostatnio strasznie sepisz. Ja wchodzę parę razy dziennie i ciągle posucha brr

    • Buuba
      15 . 06 . 2015

      hehhe mam już prawie przygotowany!:* dzieci mają zapalenie spojówek i marudy z nich straszne ;)

  • Aga z makeonewish.pl
    15 . 06 . 2015

    brawo za odwagę na skok ze spadochronem!!! wspaniale są pewnie takie wypady. cudowne zdjęcia i wspomnienia pewnie jeszcze lepsze :)

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *