Close
Matka Polka

Matka Polka

[fb_button]

Wczorajszy dzień matki spędziłam bardzo miło, i choć dziwnie jest dostawać kwiaty od małych mężczyzn (dopiero drugi raz świętuję!) to nie twierdzę wcale, że te święta nie są potrzebne. Natrafiłam dziś na pewien artykuł, powiedziałabym elaborat, przeczytasz TU(klik), gdzie po przeczytaniu każdego zdania krzyczałam ‚tak!!!!!!!!! TAK!! KURNA TAK!!!’. Napojona zarąbistością tego artykułu, nie mogę tego wszystkiego przeżyć. Przeżyć tego, że na serio, naprawdę tak jest. Że my matki zawsze dążymy do czegoś. Jak nie jesteśmy w ciąży i nie oczekujemy dzidziusia, to spalamy nasz tłuszczyk, by się pokazać światu w bikini. A jak jesteśmy w ciąży i oczekujemy na dzidziusia, to myślimy o porodzie. Czytaj myślimy o bólu porodowym. A jak ten ból przeżywamy to się z nas śmieją, a jak już to przeżyjemy, to fru z dzieckiem do domu po 3 dniach smażyć kotlety, bo w odwietki przyjdą. Czy tak nie jest? Dokładnie tak jest! Gdzie pędzisz świecie! Powiesz mi, że wymuszam byś się nad nami matkami litował? Nie! Tu chodzi o wyrozumiałość, a nie pisanie, ogłaszanie wszem i wobec, że matki z wózkami to wielkie krowy na zielonej łące!

Najbardziej bym chciała by taki członek gimbazy to rozumiał, gdzie wczoraj w lidlu liczył swój grosz, stwierdził, że nie starczy mu na kwiatka siedem złociszy, następnie stwierdził, że to pierniczy, i wyszedł ze sklepu, swoim ociekającym zarąbistością chodem, kołysząc się na boki, stawiając kroki wielkości 3 metrów, i obijając wszystkich swoim wielkim mega plecakiem.

Niech zrozumie ten z gimbazy, bo ja to się pewnie nie doczekam, zanim moje zrozumieją. Piknik wczorajszy, piękna pogoda, akurat trafił się jeden dzień. A tu jeden z drugim naprzemiennie, jak w chórze, ryczą, wiszczą, grymaszą. Bo smoczuś nie ten, albo go nie ma, bo pić, jeść, ale nie to co jest, tylko akurat to czego nie ma, bo iść, ale jednak nie, bo coś boli. Posiedzieliśmy 10minut plując meszkami, które nam wpadają do ust, oddychając spokojnie, w myślach licząc do 10ciu i odjechaliśmy. Obecnie każde moje rodzicielskie działania weryfikują dzieci, czy im się zechce, czy mają chęć. Czyli jak w życiu. W głównej mierze to ono weryfikuje WSZYSTKO, zobaczcie TU, nie tylko mnie coś czasem rozczarowuje ;)

Dla nas wszystkich umęczonych mam, mam coś, tak na pocieszenie na końcu postu, przez te życie całe;)

FG6A4968-horz FG6A4973 FG6A4975 FG6A4979-horz FG6A4986 FG6A4988-horz FG6A4990 FG6A4992 FG6A4998 FG6A5024 FG6A5027 FG6A5035-horz FG6A4935 FG6A4937 FG6A4966

 


Z okazji dnia dziecka i dnia mamy Lilu ma dla Was wybraną pościelkę. Wystarczy, że polubisz fanpage(klik), i zostawisz w komentarzu, którą chcesz pościel (ta, ta czy ta). Będzie miło jeśli polubisz jeszcze ten wpis, i udostępnisz go na swojej tablicy:). Wyniki 1 czerwca pod tym postem :)

page


Krzesełko, kosz piknikowy, pościelki i poduszki –Lilu, Ubranka dzieci – Misumisu, paputki –Titot.pl


-!!!-

Jeśli podobają się Wam mebelki Lilu widoczne na zdjęciach to jest teraz

promocja trwająca do 1.06 na cały asortyment sklepu. Z kodem rabatowym DzieńDziecka można kupować z 20 % zniżką :)

 

Close