bez-nazwy-11-792x414-2
Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

6 sposobów na nie wkurzanie dziecka, i jeden taki…

[fb_button]

Są takie małe złośniki w naszym życiu, co nie da ich się ujarzmić. Ja ze swoją baczną obserwacją zauważyłam jak to zrobić, by mali wojownicy osiągnęli stan zen, a na ich ustach często gościł szczerbaty uśmiech.

 

  1. Kontroluj posiłki. Co trzy godziny, pierwszy zaraz po przebudzeniu. Najedzone dziecko to szczęśliwe dziecko. Wystarczy, że maluszek nie zje na czas, a później nie wciśniesz mu łyżki zupy, przez te wszystkie smarki, fluki i złości.
  2. Smoczek – niestety jest lekiem na całe zło. Mały delikwent chciałby mieć zatyczkę 24h/dobę w buzi. Jeśli nie chcesz go wkurzyć lepiej nie zabieraj mu go.
  3. Bajki – magiczny kwadrat hipnotyzuje na długo, więc im więcej tym lepiej, spokojnie usiedzi na miejscu, i nie będzie się rzucał po kątach. Oczywiście mogą w przyszłości nastąpić zaburzenia inteligencji, rozwoju, wzrost agresji i tak dalej, ale czego nie robi się dla spokojności.
  4. Kąpiel – codziennie koniecznie wrzucaj ich do wanny, żeby wody było dużo, najlepiej multum zabawek, takich co grają i śpiewają. Usiądź na kibelku i książkę jeszcze czytaj.
  5. Kulki – tak nazywam miejsca zabaw dla dzieci, najlepiej tam pojechać raz… w ciągu dnia ;) By małe to się wyszalało, wyskakało i poszło szczęśliwe spać. A w nagrodę, że tak fajnie skakało, kup mu batonika. Najlepiej kilogram batoników, bo od słodkości przecież jest szczęśliwość, jakieś hormony zmieniają się przecież.
  6. Spanie – przecież nie możesz go na siłę kłaść spać codziennie o 20stej. Niech biega  w tej piżamie, aż sam padnie. Nie może się przecież dziecko stresować że spać pójdzie i ominie go tysiąc atrakcji.
  7. Dbaj też o to by zabawek w domu było coraz więcej, przynajmniej jedną dziennie zamów przez Internet, a drugą kup na miejscu, w sklepie stacjonarnym.

Większość punktów oczywiście jest ironicznych, bo tysiąc sposobów na nie-wkurzanie dzieci chciałoby się opisać, choć tak naprawdę nie ma tego zawodnego. Borykamy się z tym iż nasz dwulatek potrafi z błahego powodu rzucić się ‘o glebę’ z płaczem wielkim, a dlaczego? Tego nikt nie zgadnie, bo możliwe że mucha mu przed nosem przeleciała, albo braciszek obok siedzi. Zapętliło się to mocno strasznie i nikt nie wie jak z tym walczyć, przyglądamy się z boku, przytulamy. On musi się wypłakać, emocje muszą odlecieć. Ale nie jestem w stanie pojąć ile złości może być w takiej małej osóbce. Takiej co ledwo od ziemi podrosła, co pod stół wchodzi na stojąco. Taki mały szkrab, a tyle złości.

Bajka jedna dziennie, zabawki od święta, kąpiel codzienna jest i spanie o tej samej porze. Przynajmniej się staramy. Robimy wszystko co może zaprocentować na przyszłość, nawet jeśli to jest wbrew sobie i temu małemu dziecku. Wypruwamy żyły, oddajemy ostatnie pieniądze na zajęcia w akademii rozwoju twórczego malucha. Kupujemy piękne ubranka, a zabawki koniecznie takie, co czegoś nauczą. Robimy to wszystko z miłości. Chcemy by wyrósł na ludzi. Chcemy oddać cały świat, całe serce na dłoni. Całujemy nawet w pośladki, i w śmierdzące stópki(klik), tylko do kiedy? Czekam na te gimnazjum, z taką zadrą w sercu. Wiem, że będzie duży, duży mały mężczyzna, co przy kumplach matki będzie się wstydził, co nie przytuli, nie powie ‘kocham cię mamo’. No i jak go wychować, by jednak to powiedział? Codziennie szeptam mu do uszka ‘kocham cię, wiesz?’, a on mi na to: ‘Nani’. Tak zwie się w jego ustach Ciocia Nati, ja mu to wszystko robię, a on i tak tę Nani kocha, no żesz kurde…

Nie ma takich mocy, ani sposobów, które nakierują maluszka na te dobre emocje. My tylko możemy się starać, zapewnić dobry start, a on może to wykorzystać lub nie. Sami już nie wiemy jakie myśli kłębią się w tej główce małej…

Jedno jest pewne, zrobię wszystko co najlepsze by na dobrych ludzi wyrośli. Jeśli mam nawet skończyć w więzieniu, gdy zabije kolejnego człowieka, który przy moim dziecku zapali papierosa. Zrobię wszystko, jestem matką!

 

4FG6A3612 5apage 5FG6A3643 6FG6A3589 FG6A3563 FG6A3581 FG6A3593 FG6A3614 1FG6A3597 2FG6A3634 3FG6A3587

 

XOXO
signature
comments [ 29 ]
share
No tags 0
29 Responses
  • Magdalena
    20 . 05 . 2015

    Jacy Oni słodccy „ciocia” uwielbia a wpis super kiedyś mi się przyda

  • Aga
    20 . 05 . 2015

    To super, że krzyczy i rzuca się na podłogę, trzeba mu na to pozwolić bo to trening radzenia sobie z różnymi emocjami, to zaprocentuje w przyszłości. Nie można unikać takich sytuacji, ani im zapobiegać.

  • Andżela
    20 . 05 . 2015

    <3

  • agata
    20 . 05 . 2015

    myślałam, że tylko ja chcę pozabijać ludzi, którzy w promieniu wyczówalnym dla moich dzieci, palą paierosy…

    • Buuba
      20 . 05 . 2015

      najwyżej spotkamy się w więzieniu ;)

      • karolina
        24 . 05 . 2015

        a co ja mam powiedziec kiedy moja tesciowa pali w przedsionku przez który musze przejsc jesli chce isc do kuchni i nie mysli ze mam dwojke malych dzieci? ?:( dobrze ze bywamy tam okazjonalnie ale to jakos tak… „boli”….

        • Buuba
          25 . 05 . 2015

          zwróć jej uwagę, teraz jest ciepło, niech spada na podwórko ;)

  • Fiołek
    20 . 05 . 2015

    Kobieto, matko polko!
    Nie mam jeszcze dzieci ale jak czytam co myślisz o wychowywaniu to wypisz wymaluj to samo co o wychowaniu myślę ja. Oczywiście nie bez powodu ludzie „wymyslili i wyprodukowali” wszystkie to „pomoce” w uspokajaniu dzieciaczków ale…. wszystko z umiarem. Inaczej potworki nam wyrosna ;)
    Mam kilku chrzesniaków w takim wieku jak Twoi chłopcy i wiem, że czasem za ciocią/wujkiem jest ryk straszny jak wychodzą lub jadą nie zabierając małego człowieczka ze sobą, bo przecież ciocia się bawi, kocha i wygłupia z takim maluchem :)
    Bubki na zdjęciach sią śliczni! A Oliś robi cudowne minki, tylko Go schrupać :)

  • naati
    20 . 05 . 2015

    Z tym jedzeniem coś jest…moja przeurocza 3latka z powodu choroby nie zjadła na śniadanie, drugie śniadanie kompletnie nic, myślałam że wyjde z siebie tak cudowała, wszystko na nie, wszystko na odwrót….teraz doczekała się rosołu i wreszcie jest cisza! Ale z tym smoczkiem cały dzień w buzi to troche przesada…

    • Buuba
      20 . 05 . 2015

      przecież to ironia :P

  • Wronkowa
    20 . 05 . 2015

    Cudne te zdjęcia! :)

    • Buuba
      20 . 05 . 2015

      dzięki Mistrzu! :*

  • Nati
    20 . 05 . 2015

    Ale wiesz co ? W tym co napisałaś jest dużo prawdy . Staramy sie dziecka nauczyć aby spalo o tej porze ,o której my chcemy,aby jadło kiedy my chcemy,aby sie bawiło kiedy my tego chcemy,ale dziecko dwuletnie juz wie w jakiejś części czego chce ! :-) ale jestem mądra nie mając dzieci a sie wypowiadam :-D kocham,kocham nad życie Olisia i Kubisia !!! <3 aaa jak moge nie wspomnieć o zdjęciach -najpiękniejsze !!!

  • asia
    20 . 05 . 2015

    Ja pamiętam, co my przechodziliśmy za masakrę…nasz Stasiek wpadał w furię, wiszczał,tupaał, kopał, aż po jego blond lokach spływały krople potu, brrr, a my przecieraliśmy ze zdumienia oczy i czuliśmy się taacy bezradni. Wówczas dużo się naczytałam o buncie 2-latka i to zdanie jakoś tak mnie uspokajało: ‚Na wstępie należy wiedzieć, że bunt dwulatka nie ma nic wspólnego ze złym wychowaniem dziecka (bunt sam w sobie, nie mówię o negatywnych skutkach). To proces tak samo naturalny jak np. skoki rozwojowe.’ :) Minie, a jak minie, zacznie się bunt 3-latka, 4-latka i tak dalej :)

    • Buuba
      20 . 05 . 2015

      najlepszy i tak będzie bunt 16latka ;) więc jeszcze dużo przed nami :D

  • Kasia, HaloMisiu
    20 . 05 . 2015

    Ja bym dodała wafle ryżowe (albo inną ulubioną przekąskę). Czasem jest to ostatnia deska ratunku, aby dojechać do domu… Mam je zawsze przy sobie, bo inaczej jestem w stresie. „Podwójne” zdjęcie zadziwionego Oliego wymiata, haha :)

  • gussx33
    20 . 05 . 2015

    Zgadzam się w 100% co do ostatniego, zabiję za palenie przy dzieciach. Moi rodzice mimo, że palący są pierwszymi przestrzegającymi tą zasadę, natomiast moi teściowie mają zupełnie inne podejście, w stylu „zapalę sobie w kuchni, żeby nie dymić na dzieci”, przy otwartych drzwiach oczywiście, a jak jest otwarte okno czy balkon to pali przy dzieciach. Oczywiście jak jesteśmy u nich, to pilnujemy, mój mąż (osoba paląca) się awanturuje, że nie wolno dzieciom w twarz dmuchać, palić przy nich, itd. Ale kilka razy zostawiliśmy im dzieci, jak np. szliśmy do kina i obawiam się, że wtedy palili przy nich. Pamiętam jak szwagierki dzieci były małe, to oni palili przy nich, w zamkniętym pomieszczeniu, dmuchali na te dzieci, nawet wtedy gdy dziecko miało kilka tygodni, czy szwagierka była w ciąży. Ale jej to nie przeszkadza i jej mąż robi to samo. Nie mogę tego ogarnąć, serio :(

  • mutrynki.pl
    20 . 05 . 2015

    Widzę co mnie czeka i juz tobie zapasy energii ;).
    PS. Zdjęcie piękne jak zawsze Buubkowa mamo :)

  • asia
    20 . 05 . 2015

    16-latek po prostu przytarga jakąś lafiryndę i z pełną powaga na śmierć i życie powie, że kocha ją…bardziej niż mnie!!! ;)

  • Magda
    21 . 05 . 2015

    Cudne zdjęcia! Wczoraj wspominaliśmy, że dopiero co udało się Młodszego nauczyć by wypijał wieczorem mleko i od razu zasypiał, a teraz??? Młodszy od kilku dni staje gdzie i przy czym tylko się da. Łóżeczko obniżyliśmy o jeden stopień, bo siadał w nim. Teraz jeszcze w nim staje. Do tego Starszy już od dawna nie zasypia tak szybko, więc bracia uznali, że wieczór to świetna pora na pogaduchy, śmiechy i wygłupy. Zasypiają dość późno. Jak odzyskać spokojne wieczory??? Aga, może nie w temacie, ale jak sobie radzicie z wieczornym usypianiem? :)

  • Mama AsiaLM
    21 . 05 . 2015

    Trzy ostatnie punkty strasznie mnie rozbawiły. :) To byłoby marzenie chyba każdego dziecka. :) A zdjęcia dzieciaków prześliczne.

    • Buuba
      21 . 05 . 2015

      dziękuję :)*

  • Ania
    21 . 05 . 2015

    Dzięki za ten wpis! Dobrze wiedzieć, że nie tylko moi chłopcy są takimi nerwusami, że nawet taki słodki Bubek potrafi pokazać różki… Jakoś przetrwamy! :)

  • Matko Zabawko
    22 . 05 . 2015

    Każda matka chce uchylić skrawek nieba swoim dzieciom. Chce, żeby wyrosły na porządnych ludzi :)

    P.S. Piękna mini sesja.

    • Buuba
      22 . 05 . 2015

      Dziękuję :) :*

  • Irena
    23 . 05 . 2015

    Skąd mata? :)

    • Buuba
      23 . 05 . 2015

      La Millou

  • asia
    11 . 06 . 2015

    Aga, gdzie znalazłaś kapelusz dla Oliego? Nie mogę znaleźć tak małego kapelutka :/

    • Buuba
      11 . 06 . 2015

      zara.com :)

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *