bez-nazwy-11-792x414-2

FreshMail.pl

Dlaczego nie będziesz miała drugiego dziecka?

[fb_button]

Mało znam kobiet, które świadomie decydują się na drugie dziecko. Mogę policzyć na palcach jednej dłoni, albo na dwóch palcach :) Jeśli natura za Ciebie nie zdecyduje, albo przypadek, los, czy niepokalane poczęcie, decyzja będzie trudna. Świadoma decyzja o staraniach się i przemyślenia sprawiają, że dochodzisz do wniosku, że nie ma dobrego czasu na drugiego potomka, a dlaczego?

 

  1. Pierwsze dziecko jest takie malutkie, jak ja je zostawię i pojadę do szpitala rodzić? No jak? Przecież ma dopiero 5 miesięcy, roczek, dwa latka. W życiu sobie nie poradzi nikt z nim! A jak się przewróci, upadnie, wiaterek na niego powieje? Jak mu nie założą czapeczki? Albo jak będzie za mną płakał?
  2. Jak drugie dziecko się urodzi to jak ja będę je kochała? Przecież pierwsze jest takie śliczniutkie, jedyne w swoim rodzaju, mądre, inteligentne, a jeśli drugie dziecko takie nie będzie? Jakie ono w ogóle będzie? Jak ja będę w stanie je kochać? Co ja zrobię?! Nie wystarczy mi miłości!
  3. A może zaczekamy aż starsze dziecko pójdzie do przedszkola? Bo nie tego wszystkiego człowiek nie ogarnie? Dom, jedno dziecko, noworodek, połóg, mąż, obiad?
  4. A jak pierwsze dziecko pójdzie do przedszkola, a ja urodzę, to kto zawiezie dziecko pierwsze do przedszkola? A jak mąż/babcia/dziadek zaniemogą po drodze, albo zdarzy się jakiś wypadek? Przecież ja sama muszę go zaprowadzić do przedszkola, a z noworodkiem nie dam rady!
  5. A z dwójką to nigdzie człowiek nie pójdzie, nie pojedzie, przecież jest ciężko, jednego bierzesz pod pachę i lecisz, a dwójkę? No dobra, biorę pod dwie pachy, ale trzeba jeszcze wziąć torebkę, zapas pieluch, butelki z piciem.
  6. Zapas pieluch? Przecież to kupa kasy! Skąd na to wszystko wezmę pieniądze!? Przecież będę w domu, nie będę miała jak zarabiać, koszta wzrosną dwukrotnie! Przecież dziecko jest takie drogie! A jak pójdą do szkoły? Podwójne podręczniki, książki, zeszyty, plecaki? Jak żyć!
  7. Ale jak pójdą do szkoły, to przynajmniej będę miała spokój, a spokój sprawi, że znów mi się dzidziusia zechce. To może zaczekam z drugim, jak pierworodny pójdzie do szkoły?
  8. Ale wtedy będzie za duża różnica wieku, więc zaczekać jak pójdzie do przedszkola? Czy działać teraz?
  9. A jak będę działać teraz, to może wyczarują się bliźniaki? Przecież kuzynka wuja, od strony męża mojej cioci miała bliźniaki! To co ja wtedy biedna pocznę! Zupełnie nie dam sobie rady! Będzie trójka!
  10. A jak ta trójka zacznie się zabijać z miłości? To ja wtedy chyba umrę ze szczęścia! Nie, nie mogę umrzeć, przecież jestem matką :)

 

Wiecie co? Jak to czytam, co wymyśliłam, to padam ze śmiechu, przecież tak było! Ja tak myślałam! Myślałam zawsze, że będę miała tylko jedno dziecko, bo <patrz te wszystkie punkty powyżej>. Teraz obecnej sytuacji nie zamieniłabym za nic na świecie! Spójrzcie tylko na te zdjęcia tych dwóch Bubków <3

A Wy miałyście, bądź macie jakieś obawy? Wpasowują się w mój tok myślenia?

 

3FG6A9593 FG6A9422 FG6A9425 FG6A9453 FG6A9457-horz FG6A9464 FG6A9477 FG6A9514 FG6A9523 FG6A9552 FG6A9556 FG6A9595 FG6A9617 ikonka-buuba zFG6A9590

UWAGA KONKURS!!!


Ubranka Bubków pochodzą ze sklepu Tuliluli.eu, są to ubranka firmy Mini Rodini  z krokodylowym printem,

jeśli wpadł Ci w oko rampers Bubka mniejszego, to możesz go mieć!!!

Zaobserwuj nasz instagram (TUTAJ-klik)

i weź udział w konkursie (klik)

1FG6A9449 2FG6A9574-horz

 

XOXO
signature
comments [ 79 ]
share
No tags 0
  • Matko, ja ich kocham jak swoje! Zazdroszczę Ci ich niemiłosiernie i chyba na tego pierworodnego dzięki Wam zdecyduję się dużo szybciej niż do tej pory zamierzałam! :)

    • Buuba

      myślałam raczej, że to antywpis ;) ale jak bobo będzie w drodze to daj znać konieszno! :D

  • Jest dwoje, to teraz czas na trzecie :) Bo przecież apetyt rośnie w miarę jedzenia… ;)
    Pozdrowienia dla Buubków! :)

    • Buuba

      a jak zamiast trzeciego wyjdzie trzecie i czwarte! to trzeba będzie samochód na vana zmieniać! szansa na bliźniaki jest ogromna u nas!
      chyba, że piszesz o sobie :D

  • patrycja

    Hehe.. nasz Kacperek w przyszlym miesiacu ma roczek i myslimy nad drugim dzieckiem ale… no wlasnie, te wszystkie obawy. Moja lista jest jeszcze dluzsza ;) choc wiem ze jak nie teraz to pozniej sie nie zdecydujemy, za wygodnie nam bedzie ;)

    • Buuba

      no widzisz, najlepiej, żeby los za nas decydował ;)

  • Jo

    Dodałabym jeszcze: przecież nie mogę tego starszemu zrobić, będzie czuł sie odrzucony, zazdrosny… Poczekam aż sam zamówi braciszka/siostrzyczkę :D
    Jestem właśnie na etapie, że chciałoby się to drugie, no ale pierdyliard rzeczy ;)

    • Buuba

      wiesz co? starszy to się czasem cieszy, czasem nie ;)
      ale im mniejsza różnica wieku, tym on nie będzie pamiętał, jak to jest mieć mamę tylko dla siebie :)

  • milena

    mam syna w wieku Twojego Bubka i od jakiegoś czasu staramy się o drugie, trzymaj kciuki, żeby się udało!
    pozdrawiam!!!

    • Buuba

      trzymam mocno! :)

  • ola

    my na drugie zdecydowalismy sie gdy pierworotna miala 6 miesiecy. Roznica miedzy dziewczynami jest 15 miesiacy i poki co uwazamy ze to byla dobra decyzja. Fakt ze pieluchy i mleko x2 , ala mlodsza ma cala garderobe po starszej.
    Nie ma co patrzec na pieniadze bo czlowiek nigdy sie nie zdecyduje. Trza zyc chwila. Dziecuaki nie musza miec drogich zabawek czy ubran.

    • Buuba

      u nas też różnica nieco ponad 15 miesięcy, mimo, że los za nas zdecydował, nie wyobrażam sobie inaczej! :D

  • Ha! My się zdecydowaliśmy świadomie i w zasadzie bez obaw z wyjątkiem tych, żeby ciąża przebiegała prawidłowo. I tak mi z tym lekko i przyjemnie :D. Może o trzecim niech los zdecyduje :D.

    • Buuba

      czasem wydaje mi się z boku, że trzecie to będzie istny hardcore :) ale chciałoby się jeszcze, chciało… córeczkę ;)

  • Asia

    Ja mam jednego synka i Wszystkie Twoje Aguś punkty mi podeszły ;) Tyle jest roboty przy jednym, a co dopiero razy dwa ;) Ale chyba najbardziej się obawiam tego pkt 2 czy wystarczy mi miłości bo tak jak napisałaś te dziecko pierwsze jest takie piękne, fajne, moje jedyne, jak podzielę tą miłośc na dwójkę/? Boję się, żeby żadnego nie skrzywdzić, bo czasem tak bywa, że rodzice wyrózniają, tak było u mojego męża i o niego też się boję, czy nie przeleje tego na swoja rodzinę :/ Ale zawsze jak przeglądam Twgo bloga to mam ochotę na drugie już teraz ;) Pozdrawiam

    • Buuba

      Asiu też miałam taką obawę, czy miłości wystarczy, a teraz wiesz co? Śmieję się z tego jak ja mogłam tak myśleć! to jest pikuś! Zakochujesz się od razu jak Ci tylko wyjmą z brzucha! Kochasz mocno mocno, i nie wiesz nawet jak i dlaczego ;)

  • większość moich znajomych zdecydowała się świadomie na drugie dziecko. My też. U jednych jest różnica roku u innych 5, różnie. U nas bedzie 2,7 :)

    • Buuba

      a u mnie właśnie większość na drugie zdecydować się nie może :) tylko my takie ufoludki z dwójką ;)

  • Ela

    Ale Kubuś podobny do Taty na tym zdjęciu co obaj na brzuszku na podłodze leża :)

  • woooooow! Serio miałaś taki mętlik? My byśmy już dawno drugie robili, gdybyśmy mieli warunki, bo my żadnych wątpliwości nie mamy :) Szczerze mówiąc znam więcej dziewczyn, które drugie dziecko planowały niż takich co im „tak jakoś wyszło” :P Pozdrawiam! :)

    • Buuba

      wiesz coooo przyznam szczerze, że nie miałam takiego mętliku, bo nie chciałam drugiego dziecka, ale już pojawiło się kilka rzeczy w głowie jak dowiedziałam się, że jestem w ciąży.
      Szczególnie pkt 2, ale teraz z tego to się śmieje tylko ;)

  • Kornelia

    Gdy urodziłam Olka pierwsze co powiedziałam – nie ma bata , drugie dopiero za 10 lat i koniec kropka!!!
    Ohhhhh jak mi się szybciutko to odmieniło :D
    A te wszystkie punkty które tutaj wymieniłaś to można przypisać mojemu mężowi. Ten to wiecznie tylko gdera, a co by było gdyby, a co jeśli, a to a tamto a sramto. Ja jedynie obawiałam się, że z kolei pierworodnego odtrącę, że miłość do córki pochłonie mnie niemiłosiernie, że nie będę dała rady tego „podwoić”. A ta miłość to się pomnożyła na 4. Na tę moją trójkę bejbików i tego największego bejba…starego :P
    A szkoła? Książki? O, wtedy to ja już odrosty po pół roku będę mieć a skarpetki i majtki będe musiała cerować. MYŚLEĆ MI SIĘ O TYM PO PROSTU NIE CHCE!
    Na kolejne dziecko się zdecyduje jak wygram w totka. To jest jeden jedyny warunek. Wtedy to i bliźniaki może mi stary wyczarować :D

    • Buuba

      hahahhahaha, tysiąc razy Ci będę pisać, że uwielbiam Twoje komcie :D
      Teraz po drugim tez mi się odmieniło, jak wygram w Totka dzielę się z Tobą i czarujemy bobo razem!!!!! :*

  • u Nas świadoma decyzja i tym sposobem między dziećmi 21 miesięcy różnicy. Przy pierwszym porodzie okazało się, że mam jeden jajnik, z obawy, że stanie się bezproduktywny zaczęliśmy działać i tak się udało. Pozdrowienia!

    • G.

      Czy ja dobrze zrozumiałam, że dopiero przy porodzie dowiedziałaś się, ze masz jeden jajnik? Przepraszam to nie hejt, ale zmień ginekologa, bo taka niewiedza, to już niebezpieczne dla zdrowia i ciąży! Chyba ze były jakieś inne okoliczności.

    • Buuba

      to całe szczęście, że się udało!!! a jak to się okazało?to bardzo dziwne, nie wyszło na usg? wybacz ciekawość :*

  • Sandra

    Cieszę sie, ze tu trafiłam ;) moj synuś skończył wlasnie pół roku, mąż ma ogromny apetyt na kolejne dziecko, i ja rownież;) Czytając Twój post, jakbym widziała siebie ;) swoje rozmyślania ma temat tego co by było gdyby .. ;D hehe
    Ps. Gdzie został zakupiony namiot ze zdjeć ? Masz wspaniałe dzieciaki !!

  • Ja zawsze chcialam miec czworke, na razie mam dwojke :) I jakos nigdy nie myslalam dlaczego nie, a raczej myslalam dlaczego tak :)

    • Buuba

      jesteś szalona! :D

  • Tosia

    Wchodzenie na Twojego bloga jest dla mnie niebezpieczne.. :) jestem młoda, skończyłam dopiero 22 lata.. Ale patrząc na Twojego najmłodszego (w którym jestem zakochana !! ) odzywa się gdzieś u mnie w środku – też chce takiego! Haha :)

    • Buuba

      to wcale nie takie mocno niebezpieczne :D

  • gussx33

    100% racji :)

  • Oliś w tych krokodylkach, no padłam!!:DD

  • Słodziaki te Wasze Bubki <3
    Myślimy o drugim bardzo intensywnie :) wiem, że zaplanować można urlop, ale plany są takie, że w przyszłym roku powiększy się rodzina

    • Buuba

      to trzymam kciuki by się udało! :D

  • Och tak, koniecznie dwójka albo trójka! :D Tylko nie wiem kiedy, na razie sama myśl o kolejnym dziecku mnie przeraża ;)

  • mamaMarysi

    U nas 2 dziecko bylo zaplanowane,za 3 tyg termin porodu i bedziemy miec 2 coreczke.Starsza ma 3lata 3 miesiace i strasznie juz marzyla o siostrze..my zreszta tez,ale musielismy odczekac ze wzgledu na moja chorobe min 3 lata z kolejna ciaza.Mam obawy,ale kto ich nie ma przy jakiejkolwiek zmianie w zyciu.

  • Krokodylki ekstra! A Kubusiowi jaka fajna fryzurka rośnie :)

  • Monika

    Wszystkie punkty, nie licząc tych o szkole aż tak się nie zapędzałam :D, przerobiłam przed ciążą. A to moze jak pojdzie do przedszkola, ja odpoczne i dopiero wtedy, z tą miłością mam do tej pory, tylko u mnie są dwie opcje, nie że ten starszy bedzie bardziej kochany tylko to brzuszkowe bo malusie, bo nowe takie leżące tylko tycitci kochaniutkie :D a z drugiej strony boje/bałam sie ze Kubi bedzie mnie mial malo :( albo że to jednak to malusie bedzie mniej kochane bo Kube juz znam wiem co i jak co lubi czego nie itp,noo a koniec koncow los zdecydowal za mnie, te mysli dalej chodza po glowie do tego dochodza, jak Kubus zareaguje, czy nie bedzie bil siostry/brata, czy nie bedzie zazdrosny nooo i jak JA dam sobie rade z dwojka jak czasami ledwo jednego ogarniam :D jak nie trafie do psychiatryka to sama sobie pomnik postawie haha

    • Buuba

      do psychiatryka to ja codziennie z 5 razy! ;)

  • Natalka

    Wiesz co ? Nie mam swoich dzieci ,ale zakochałam się w Twoich ! :) Masz cudowne dzieci ! A ubranka,w które są ubrane-cudo ! :)

  • Te uśmiechy mnie rozbrajają. Cudeńka dwa, mam i ja :)

  • Zazdroszczę Ci, że masz już dwóch Bubków! Jeszcze przed ciążą zaplanowałam sobie, że po moim pierworodnym pójdę za ciosem i po roku wezmę się za następnego. Bo im później tym ciężej się zabrać do roboty. Rok mija jutro, a ja planuję, że za rok od teraz będzie idealnie :) Ale nie dłużej, bo to nieprzekraczalna granica :)

  • Alicja

    Zawsze wiedziałam, że chcę mieć więcej niż jedno dziecko. Marzyłam o bliźniętach, nie udało się więc zaraz po urodzeniu pierwszego syna myślałam o kolejnym zajściu w ciążę. Różnica między Ignacym a Teodorem to rok i 9mscy. Decyzja w 100% świadoma, ale… :-) Pierwsze dwa miesiące to był koszmar. Pewnych sytuacji nie jesteśmy w stanie przewidzieć (czyt. dwukrotny pobyt w szpitalu z nowo narodzonym). Domyślałam się, że nie będzie łatwo, lecz zupełnie nie byłam gotowa na to jakie emocje będą mną targały i jak dalekie są moje wyobrażenia od rzeczywistości. Mąż ma dwie prace, teraz wyjechał na 3miesięczny kurs. Jestem z chłopcami praktycznie non stop sama i czasem mam ochotę rwać włosy z głowy… Kocham synów najmocniej na świecie, ale czasem sobie myślę w co ja się do cholery wpakowałam na własne życzenie? Mam tylko nadzieję, że jak podrosną powiem sobie, ze podjęliśmy właściwą decyzję. Jednak jednego jestem pewna na milion procent. Moją macierzyńską karierę już zakończyłam.

    • Buuba

      Mam podobnie jak Ty :) ale często zapraszam milion psiapsiółek do domu, często wychodzimy, bym tylko nie była z dziećmi sam na sam ;) tego nie da się przeżyć!!! ;)

  • wszystkie te obawy mam, ale mimo to staramy sie o rodzenstwo dla Mai, ale ta wredna krowa niepłodnosc znów pokazuje że łatwo nie będzie. mam nadzieje ze jak dzidzius sie pjawi to i problemy jakos znajda rozwiazanie. a obawy zawsze beda i przy pierwszym i przy drugim. zawsze.

  • Chciałabym trójkę lub więcej. A najbardziej boję się porodu. Poza tym nie zastanawiam się, moje dziecko ma 15 miesiecy a ja myślę już o kolejnym :)

    • Buuba

      poród jest do przeżycia, jak wszystko! zacisnęłam zęby na te wszystkie igły, strzykawki, szwy, bóle i żyje :)

  • Będąc w ciąży i przez około miesiąc po urodzeniu syna byłam przekonana, że na tym poprzestanę. Jedno dziecko dla mnie będzie optymalnym rozwiązaniem. Z biegiem czasu, jak przekonałam się, jakie to cudowne mieć dziecko, że ono tak szybko rośnie wiem, że na pewno jedno nie jest tym optymalnym rozwiązaniem. Chcę więcej i więcej. Choć oczywiście co do tych powodów masz rację i jak się nad tym zastanawiam to jednak gdzieś tam z tyłu głowy pojawia się myśl, że będzie trudno, że nie wiem, jak poradzę sobie z pracą, domem, a gdzie w tym wszystkim jeszcze wygospodarować czas na pracę. Ale na pewno warto. Widać choćby u Ciebie :)

    • Buuba

      no pewnie, że warto!!!! :D

  • U mnie oprócz punktów 2, 4 i 5 pojawiało się jeszcze wspomnienie koszmarnego końca ciąży – nagła cesarka w 34 tygodniu, wcześniactwo rehabilitacja synka i słowa lekarza, że druga ciąża może skończyć się jeszcze wcześniej niż pierwsza. Ale nie wystraszyło mnie to na długo, mój syn ma prawie 4 lata, a ja jestem w 35 tygodniu ciąży :)

  • U mnie to raczej obawa, że sobie nie poradzę, nie ogarnę dwójki dzieci, z jednym czasem nie wyrabiam a co dopiero z dwójką ;)
    Choć w głowie cały czas mi siedzi myśl o drugim dziecku, to na razie sobie odpuścimy i powrócimy do tematu z kilka lat ;)

  • A ja na przekór zawsze wiedziałam, że chcę mieć minimum dwójkę dzieci :) Po urodzeniu synka nic się w tej kwestii nie zmieniło, ba! utwierdziłam się tylko w tym przekonaniu.

  • Aga, a dodalabys wpis, w ktorym opowiesz o tym, jak rozwija sie Brzuszkowy w porownaniu do Buuby? W sensie, jak wplyw starszego braciszka rozwija tego mlodszego. Poza oczywistymi oczywistosciami. Interesuje mnie ten temat… :) Od kogos, kto to doswiadcza i widzi. A ja bardzo chce drugie dziecko i wiem tez dokladnie kiedy, tylko zeby sie udalo. ;)

    • Buuba

      wiesz co? musiałabym publicznie porównywać swoje dzieci ;) a nie lubię tego zbytnio, w sensie ten jak miał 8 miesięcy to i tamto, jak wymyślę, jak ten temat inaczej ugryźć to napiszę :)
      ogólnie widać, że lepiej się (i szybciej) rozwija, ale nie jakoś mocno mega szybko, tylko ot tak, po prostu :)
      najfajniejszą rzeczą jaką zauważam jest ta, że młodszy śmieje się non stop gdy widzi starszego :)

  • Sylwia

    U nas tez było podobnie. Na pierwsze dziecko zdecydowaliśmy sie szybko. Z drugim było gorzej. Wszystkie te podpunkty byly przeszkodą i zawsze bylam nastawiona anty na małą różnicę wieku. Zdarzyła się jedna gorąca noc kiedy troszkę zaszaleliśmy:D i to wystarczyło, po 9 miesiacach pojawiła się córeczka:). A ile było płaczu i lamentu jak okazało się, że ciąża jest. Jak teraz sobie przypomnę…:) Mamy ochotę na trzecie i znowu jest to „ale”:)

  • doro

    To ja chyba jesem jakas inna bo zadne z tych punktow do mnie nie pasuja :p zdecydowalismy swiadomie i bardzo chcielismy drugiego bobasa bo nie wyobrazam sobie aby moje dziecko gdy nas zabraknie bylo samo na swiecie :) tez mam dwoch chlopcow :)

  • Na drugie zdecydowaliśmy się co prawda świadomie ale przerabiałam wszystkie te rozterki :) Odczekałam tylko aż starsza poszła do przedszkola :) W sumie to drugie wyprosiła u nas starsza córka, prawie rok dzień w dzień domagała się siostry zanim rodzice nabrali odwagi i na drugie się zdecydowali :) Całe szczęście, że jako drugie akurat też dziewczynka nam wyszła.

  • Asia

    W październiku wzięliśmy ślub, w listopadzie polecieliśmy w podróż poślubną i wróciliśmy już we czwórkę. Na początku wiedziałam po prostu, że w ciąży jestem. Wigilia też minęła na błogim planowaniu o tym pierwszym maleństwie. 27 grudnia trafiłam do szpitala i ginekolog mówi mi,że to ciąża mnoga a ja na to,że chyba zwariowała bo to nie możliwe (myślałam,że z fotela spadnę z tymi rozłożonymi nogami ;)) a ona na to,że to ona jest ginekologiem i chyba to ona wie lepiej niż ja. I w tym momencie mój świat runął bo się załamałam. Nie byłam gotowa na ciążę a co dopiero na podwójną. I ja, pracoholiczka z zamiłowania, pracująca po 10 godzin dziennie (przed ślubem miałam 2 dni wolnego bo przecież po co więcej a ślub na 120 osób) nagle musiałam pójść na L4 i leżeć. Płakałam chyba z kilka tygodni a teraz się z tego śmieję. Po macierzyńskim zrezygnowałam z pracy, zdecydowałam z mężem,że na razie zostanę w domu. Jestem non stop ze smrodami, kocham je ponad wszystko. Zawsze chciałam tylko jedno dziecko ale ktoś inny zadecydował inaczej i przeczołgał mnie przed porodem i czołga nadal ;). Potem rehab małego, o tym już Ci pisałam. Także moje życie w jednej chwili zmieniło się naprawdę CAŁKOWICIE. I nie ma co się zastanawizastanawiać, czy jedno czy drugie. Los płata nam czasami i tak figla.

  • abc

    a ja, jedynaczka, dla odmiany napiszę że nie obawiałam się drugiego dziecka tylko tego że pierwsze będzie jedynakiem jak ja.

  • Paulinka

    Mamy dwójkę cudownych szkrabow! Zaplanowanych z dokładnością. Marzyłam 3-4 lata roznicy:) jest 3 lata i tydzień;) szczerze… W głębi serca marzymy o trzecim(i wiem ze tak sue stanie;)) a jesli byłaby córeczka to juz miałabym wszystko w życiu:) choc tu zdrowko jest na pierwszym miejscu.Jestem najszczęśliwsza. Nie ma nic ważniejszego niz rodzina, dzieci! Jak patrze na nich, na to jak sie rozwijają, czym zaskakują… Nie ma nic ważniejszego. Nawet pracuje na cały etat to chce pol zeby byc ciagle z nimi, do domu jadę jak szalona, no zwariowałam! Blog uwielbiam i zaglądam do Was codziennie;) bo najwazniejsza jest rodzina, pamiętajcie! I wszystkie obawy precz!!

  • Paulinka

    Pierwszy raz komentuje tu;) choc na fb czesto. Mysle ze wiadomosc priv tez pamiętasz ale poki co nic z blogiem nie wykombinowalam ;) pozdrawiam ciepło

  • My po pół roku wiedzieliśmy, że będzie drugie, czekaliśmy tylko, żeby Zosia miała chociaż 10 miesięcy. Udało się. Teraz mamy cudowną dwójeczkę, choć baaaardzo zmęczyła mnie ciąża. 19 miesięcy różnicy jest super :) Myślimy nawet o kolejnych, ale teraz jakoś bardziej przeraża mnie myśl o kolejnej ciąży z dwójką u boku :)

  • Bo zawsze znajdzie się jakieś „ale”, jednak zdecydowałam się na trójkę. Z dwoma pod pachą, a co tam! Ja celowałam w jakąś rozsądną różnicę wieku – bym mogła jedno dziecko mieć w wózku, a drugie już spokojnie chodzące. Udało się. W ciąży nie musiałam nikogo wnosić na 4 piętro czy wozić w wózku podwójnym. Różnica za duża też nie jest (2-3 lata pomiędzy kolejnymi). A teraz bawią się razem. Miód na serce.

  • Misako

    Hehe ja to mam przy jednym (te rozmyślania) więc za drugie się nie biorę ;)

  • Kalaphonia

    Chyba każda tak myśli. We mnie jednak jest jeden medal, z jednej strony tyle wątpliwości, niepokojów, no i oczywiście pieniądze. No i mały wymagający 300% uwagi, zainteresowania itd. Z tym byłby problem jak on by zaakceptował to, że mama już nie będzie na wyłączność. Z miłością to chyba tak jest, że ona sama przyjdzie, więc się nie martwię. Z drugiej kurczę ja chcę mieć więcej, nie chcę mieć jedynaka, to jest wspaniałe: ciąża, poród, rozstępy, laktacja itd.! Ja mam w domu 7 miesięcznego szkraba i teraz obrodziło w rodzinie i koleżankach i jak tak patrzę na te maleństwa to baardzo chciałabym , ale u mnie życie zdecydowało inaczej. Bardzo chciałam rodzić naturalnie, ale wylądowałam na pogotowiu z zagrożeniem życia i trzeba było szybko wyciągać małego. także nici z bólów porodowych, były te pooperacyjne. I po drodze wiele innych „przygód”. Dlatego uważam, że jak kobieta chce i gdzieś tam głęboko w sobie czuje tę pewność, tę siłę i nie ma przeciwwskazań, to dziewczyny nigdy nie będzie dobrego momentu, zawsze będzie jakieś ale i jakieś coś. A czas nigdy się nie cofnie.
    A nad chłopakami to się rozpływam:)

  • alex

    Dziękuję ci za ten wpis. Teraz wiem, że jestem normalna i nie tylko ja mam t akie obawy. Dosłownie takie! Zupełnie jakbyś siedziała w mojej głowie! Moja córunia ma 11 m-cy.

  • Renata

    Witam, bardzo fajny post, tym bardziej że dużo małżeństw nie chce miec drugiego dziecka. Ja osobiście jestem tuż przed pierwszym porodem, ale jeśli się wszystko uda to bardzo chce miec jeszcze z dwójkę urwisów i z niedługim odstępem czasu, bo jak wiadomo dzieci w gronie się lepiej wychowują i jedno od drugiego się uczy czegoś nowego. Pozdrawiam blogerkę;) i czytelników ;)

  • Jejku, Bubek ma świetny fryz!!!

    • Buuba

      a dziękuję, moje dzieło :) trochę za krótko, ale jakoś to przeżyję ;)

  • Ola

    Myślałam podobnie, los zadecydował za nas i mamy takie dwie ‚Bubki’. 16 miesięcy to mała różnica, było ciężko, ale nie chciałabym tego zmienić :)
    Pozdrawiam

    • Buuba

      u nas ponad 15 i z tym losem tak samo! Przybij pione! ;)

  • Aga

    Uwielbiam wasze zdjęcia, chłopaki rewelacja! O pierwsze dziecko staraliśmy się kilka miesięcy, radość była ogromna. Poród nie był łatwy i zakończył się cc ale jestem pewna, że maksymalnie za rok chcielibyśmy zobaczyć dwie kreski na teście.

  • paulina

    Ja na razie mam jedno dziecko. za tydzien juz 8 miesiecy. córeczka moja i na razie nie chce drugiego, ale bede chciala za kilka lat :).
    moze sie uda miec dwie dziewczynki hehe, albo parkę. no zobaczymy :P

    • Buuba

      są szanse 50/50 ;)

  • Gosia

    Mamy wspaniałą siedmiomiesięczną córeczkę – długo wyczekiwaną. Z ogromna zazdrością czytam o powiększających sie rodzinach. Niestety nie zawsze można zdać sie na przypadek a tak naprawdę spełniać marzenia. Mam 38 lat i ogromną radość ze zdrowej córeczki. Mimo, iz zawsze marzyłam o dużej rodzinie. Jednak teraz naszym celem jest pomoc córeczce w odkrywaniu świata. Miesza się we mnie radość i rozczarowanie. Sama próbuję się przekonać, że opiekowanie się jednym maleństwem to rozsądna decyzja. Teraz gdy to wszystko napisałam wiem, że jestem spełniona. Choć obawiam się, że coreczka kiedy zostanie sama.

  • O to ja jestem jakaś inna bo ja marze o trójce dzieci! Mam 13 miesięczną córkę i starania o drugie zaczynamy w przyszłym roku a o trzecie parę lat później :) Jak komuś mówię o tych planach to zawsze ale to zawsze każdy mi mówi, że oszalałam i że po drugim to na pewno zmienie zdanie, że troje to za dużo i wiele innych rzeczy. W ogóle tego nie rozumiem, myślę, że nie można mieć za dużo dzieci :) Oczywiście nie mówię o jakiś ekstremalnych sytuacjach ale jeśli jest się młodym, zdrowym i szczęśliwym to nie widzę powodu dla którego decyzja o posiadaniu większej ilości dzieci byłaby zła :)) Pozdrawiam serdecznie Magda

  • Ooo! Poruszyłaś mój ulubiony temat! Na czasie w dodatku :) Zastanawiam się dlaczego myślę inaczej? Dlaczego jest we mnie tyle miłości, że chcę nią obdarzać od razu kilkoro dzieci? Ciekawa jestem, czy mi to przejdzie, czy kiedyś pojawią się obawy… Coraz częściej mam wrażenie, że wychodzi ze mnie typowa matka polka połączona z kurą domową. No co, lubię to ! :)

    A Ty, masz fantastycznych szkrabów! Ktoś tam „na górze” wiedział co robi !

FreshMail.pl