bez-nazwy-11-792x414-2

FreshMail.pl

Jak pisać dobrego bloga parentingowego?

[fb_button]

Blogując niespełna dwa lata wiele się nauczyłam. Ciężko jest pisać i inspirować ludzi i robić to dobrze. Tak dobrze, żeby podlinkował Cię Kominek, a staty były jak u Fashionelki.  W czasach teraźniejszego Internetu, blogi powstają jak grzyby po deszczu, a ich nazwy, jakość i zdjęcia wołają o pomstę do nieba. Dlatego udzielę Ci kilku rad i jeśli się zastosujesz do nich, w 100% sukces masz murowany.

 


 

  1. Okradnij bank. To pierwsza i najważniejsza rada, jaka by tylko mogła powstać. Musisz zdobyć tyle pieniędzy ile się da. Przecież nie pokażesz na zdjęciach swojego dziecka, w tych samych ubrankach co poprzednio?! Koniecznie mini rodini, i inne takie. Minimum 150 zeta za bodziaka. Trzymaj się za kieszenie kiedy przyjdzie zima, bo takie same kurteczki i buty na zdjęciach są niedozwolone, a wiadomo, że to najdroższe elementy garderoby naszych pociech.
  2. Zainwestuj w dobry sprzęt, zanim zaczniesz blogować. Oczywiście większość punktów będzie nawiązywało do pierwszego. Więc jeśli nie okradniesz banku, nie masz co czytać reszty pozostałych. Niedopuszczalne są zdjęcia robione tosterem. Konieczny jest zakup dobrego body, koniecznie z topową 50tką, najlepiej 1.4. Trzymajcie się za kieszenie! No i na insta fotkę też trzeba dobrą zrobić, najlepiej ajfonem czy xperią, bez tego ani rusz.
  3. Remonty. Musisz wyremontować sobie cały dom na nowo. Koniecznie nową piękną kuchnię z frontami wprost z Ikei, wszystkie ściany na biało i przynajmniej jedna w cegiełce. Bo gdzie robić zdjęcia, gdy w domu meble venge królują, a tu skandynawska moda zawładnęła polskimi domami.
  4. Dzieci. Wypożyczaj je, lub oddawaj do przechowali. Gdy Ci się będą pałętać między nogami, jak napiszesz składnie jakieś dobre słowo, które będzie miało tysiąc szerów? Skandal, przecież tak się nie da!
  5. Dom. Najlepiej zatrudnij panią do sprzątania, prasowania i gotowania. Zrób to w tajemnicy przed mężem, żeby był z Ciebie bardzo dumny, kiedy wróci do domu i zastanie olśniewającą czystość i zapach domowego obiadu. Twój blog będzie dopieszczony w każdym calu, a maż zadowolony. Jak to mówią, wilk syty i owca cała.
  6. Wygląd bloga. Zatrudnij najlepszego informatyka na świecie, rzuć mu pięć tysiaków i powiedz, co chcesz, piękne logo, dużo miejsca na płatne banery i jeszcze niech zainstaluje taką wtyczkę, że jak ci się nie będzie chciało, to żeby posty same za ciebie się pisały. Najlepiej takie mądre, coś o wychowaniu z lekką szczyptą ironii.
  7. Nazwa bloga. Najlepiej weź imię swego dziecka, i dodaj końcówkę owo, czyli ja powinnam nazwać swojego bloga kubisiowo i oliwierkowo. Hm, to na pewno dlatego nie osiągnęłam sukcesu.

 


A teraz usiądź i ochłoń. Tak naprawdę potrzebna jest tylko Twoja głowa i Twój talent. Kiedyś naprawdę błędnie myślałam. Jeśli masz coś fajnego w głowie, co chcesz przekazać tłumom, załóż po prostu bloga i pisz. Nie musi być na własnej domenie od razu, nie musi świecić blaskiem i mieć wypasionego szablonu. Musi mieć po prostu w sobie to coś. Zazwyczaj jest to dobry tekst. Zobacz Matko Jedyna tylko pisze, na blogu nie ma zdjęć, a odniosła sukces. Zobacz Żudit, czy Nishka, one nie pokazują zdjęć swoich dzieci, chociaż Żudit nie ma ich jeszcze, jestem pewna, że nie zrobi tego w przyszłości. Fashionelka stroni od pokazania swego męża, bo ceni jego prywatność. Bakusiowo po prostu ma zarąbiste lekkie pióro z humorem. Do każdego fajnego bloga przyciąga nas jego autor. Da się? Da!


 

 

 

signature
ilość komentarzy [ 54 ]
podziel się
Brak tagów 0
  • 100% racji masz :)

  • shapelymama

    Masz racje! W stu procentach! Tylko jak ja mam wene to juz leze w lozku i wstac mi sie nie chce a rano noe pamietam:-P

    • Buuba

      skąd ja to znam hahahhaa;)
      już nawet myślałam o zakupie takiego mini laptopika, co bym go tylko pod łóżkiem trzymała do pisania. ale to chyba musiałabym zrealizować pkt 1 ;)

  • shapelymama

    Przepraszam za bledy ale, mlody usypial a ja z genialnym smartphonem w rece pisalam :-P zapraszamy do Nas :-)
    http://shapelymama.blog.onet.pl/2015/03/18/mamusiu-jestes-calym-moim-swiatem/

  • beata

    … i za ten Twój dystans do siebie i otoczenia lubię tego bloga;)

  • Jasne, że się da! Nie przejmuję się kiepskimi zdjęciami – uczę się, pisanie z postu na post przychodzi mi coraz łatwiej, płynniej. wszystko po woli, wszystko przyjdzie z czasem ;)

    • Buuba

      ej, ale przecież zaraz koniec świata! wojna! spiesz się! ;)

  • Natalia

    to mnie zasmuciłaś :( pkt 1. może jeszcze dałabym radę zrealizować, ale…. aparaty są zazwyczaj czarne, wolałabym jakiś kolorowy. Nienawidzę remontów, a w zasadzie sprzątania po nich, kurz mam nawet w nosie ;/ W dużym mieście mieszkamy sami, nawet nie mam komu dzieci podrzucić, sprzątaczki nie wynajmę, mąż pracuje w domu, coś czuję że by zauważył, ponadto kupuję dzieciom po jednej kurtce na sezon, buty też i modlę się aby im stopa nie rosła przez 3 miesiące :D i dodanie „owo” za bardzo innowacyjne jak na moje możliwości :D
    Uwielbiam ten wpis :)

    • Buuba

      wystarczy że nie dasz dzieciom jeść, a na pewno stopa im nie urośnie;) i ile zaoszczędzisz! i wydasz wszystko na rozwój bloga;)

  • AnnaM

    Uwielbiam ten wpis i ciebie :*
    Chociaz bloga nie posiadam,kiedys sie pisalo ;) to uwielbiam cie za naturalnosc ! Tak tak naturalnosc i bycie soba a wiesz ze teraz to ciezko znalesc a kupic sie nie da.
    Tak przegladam blogi,mam swoje ulubione ale wszedzie pokazywanie pieniedzy ile kto ma,taka pokazowka,wlasnie najlepiej okrasc bank na to wszystko ;)
    A nie o to chodzi wydaje mi sie trzeba umiec napisac post,ciekawy i zeby trzymal sie „kupy” + fajne zdjecia.

    Macie piekny nowy dom,taki prawdziwy kuchnia idealna,zdjecia potrafisz wkomponowac z tekstem i wychodzi supwr post,oby tak dalej.

    Wybacz rozpisalam sie i przrpraszam za bledy ;)

    • Buuba

      ah dziękuję Ci kochana;) dom jeszcze nie taki idealny, nie całkiem wykończony, jeszcze z 50tysi brakuje, chyba zrealizuję ten pkt 1 :D

  • Ha rozbawilas mnie na całego ale to wszystko prawda. Ja się pytam tylko kto czyta takie idealne blogi, gdzie na zdjęciach idealna mama z idealnym dzieckiem w idealnym domku. Dziecko ubrane w stylowe ciuszki, bawi się zabawką pasującą do wystroju wnętrza i nawet opaska na główce pasuje do koloru ścian. Zdołować się można. Oni tak na serio czy to tylko tak z potrzeby zrobienia idealnego zdjęcia? Sama nie wiem

    • Buuba

      no przecież wszyscy czytają, żeby się zdołować ;)

  • Chyba muszę zrezygnować z mojego, bo u mnie wszystko na opak według Twoich punktów ;P

  • Czasem mi się wydaje, że długi tekst odstrasza, że nikomu już się nie chce czytać. Fajnie że się mylę :)

    • Buuba

      ale serio?! on jest długi? toż to mega króciutki tekścik :P

  • Bardzo fajny post. Z dystansem , lekkim humorem. Super. Pozdrawiam

  • Kurcze, to odwołać tego informatyka? :)

    • Buuba

      tak, za 5tysi będziesz miała tyle mini rodini że hej! ;)

      • Haha tak zrobię! Szkoda tylko, że nie będę mogła odłożyć dla następnego, bo ktoś po latach i tak wyłapie, że było noszone DWA razy ;) ;) ;)

  • hahaha, o masz Ci los! A my właśnie owo mamy i już pozamiatane… no chyba, że ten bank okradniemy.

  • Mam różową kominiarkę. Wystarczy na skok na bank?

    • Buuba

      i koniecznie do tego różowe sunglassy :P

  • Hahaha świetny tekst! Myślę, że uderza w sedno :D

  • Najbardziej zmartwiło mnie, że nie można robić fotek w tych samych ubrankach. Koniec z moim blogiem. Powinnam była właściwie skończyć na pierwszym wpisie ;)

    • Buuba

      przecież takie to faux pas, że się nie pozbierać! tak! powinnaś skończyć na pierwszym wpisie! ;) i domów też trzeba mieć tyle ile sesji, bo nic z tego nie będzie! ;)

  • lubię tę ironię…. :)

  • Marta

    Chyba mnie coś ominęło w błogosferze bo nie wiedziałam, że Fashionelka pisze bloga parentingowego :)

    • Buuba

      serio?! nie wiedziałaś? ;)

  • Haha :D To o Żudit było genialne :D Nie pokazuje zdjęć swoich dzieci, bo ich nie ma :D Dobry poradnik. Tylko ja głupia najpierw założyłam bloga i zaczęłam pisać, a dopiero teraz ogarnęłam, że tego napadu nie zrobiłam ;< ;)

  • Myślisz, że bloga kreatywnego też do dotyczy :D :D uśmiałam się ! Świetny tekst ! Jak się przegląda blogi… ehhh trafiłaś w sedno !

  • 1000% prawdy choć fajny aparat i mega telefon by się przydały he he he ;p No żesz trzeba bogatego banku szukać w pobliżu i obmyślić plan ;)

  • Tekst doskonały. Podoba mi się to zdystansowanie. A rację przyznaję Ci w 100%!

  • Zarobić na blogu?? Jedynie przez pisanie :) A że ja pisarką nie jestem to przynajmniej mam poukładane zdjęcia :) I po to założyłam bloga :) Chociaż pkt 1 by się przydał :)

    Zostawiam rzeczy po synku na przyszłość, jeszcze ktoś się kiedyś dopatrzy :P A do tego czasu mi sie blogowanie znudzi :D

  • Ha ha :) coś w tym jest!

  • Ciocia N.

    Jesteś cudowna ! :D wpis doskonały a Ty jesteś the best blogerką ! <3

  • ini

    a nie jest to tak, ze ludzie lubia ladne schludne i ciekawe „big brothery” gdyz szarosc codziennego zycia ich przytlacza i wtedy lubia popatrzec na ladnie sprzedawane idylliczne opowiesci w internecie? nie jest to tak, ze wiekszosc mam blogowych „sprzedaje” i sprzedaje faktycznie wizerunek wlasnego dziecka i czastke ich zycia? jest popyt i jest podaz na internetowe pamietniki, ale czy to dla dzieci tak dobre i wlasciwie jest… nie wiem, czas pokarze, dla portfela rodzicow napewno, ale czy one musza zarabiac na ten wyremontowany dom w stylu skandynawskim? czy musimy isc droga mocno krytykowanych mam amerykanskich przelewajacych swe niespelnione marzenia na male coreczki… itp, to tak tylko do dyskusji o ile zostanie wysiwetlone

    • Buuba

      tak kochana, czas nam wszystko pokaRZe ;)
      kiedyś blogi były pisane, zdjęcia pokazywane, a jak już ktoś może na tym zarobić (przy okazji), a dziecko może pobawić się nową zabawką, to raptem to jest wielkie złoooo/zuo.
      ale czas pokaże;)

  • Hehe, a ja przez pierwsze trzy punkty myślałam, że Ty tak na serio…Uff!Ulżyło mi:)
    Pozdrawiam

  • ini

    ja nie pisalam tego jako wielkie zlo, widze to z innej strony jako pedagog socjalny pracujacy z trudna mlodzieza czasem tez mobbingujaca, uwazam twojego bloga za schludnego i milego do poczytania choc na temat upubliczniania wizerunku dzieci mam inne zdanie
    ps. nie zdarzaja ci sie nigdy literowki ? ;) jak juz zauwazylas nie stusuje nawet zadnych polskich znakow piszac poza granicami kraju, ot lenistwo nie chce mi sie przestawiac klawiatury ;)

    • Buuba

      pewnie jak moje dzieci pójdą do przedszkola (klasa zero), a już na pewno jak do szkoły, to pozbędę się wszystkich starych niemowlęcych wpisów, a blog przerodzi się w taki całkiem mój, w końcu na starość będzie niezła ze mnie buuba;)

  • ini

    o NIE !!! napisalam rowniez wysiwwetlone!!!! a nie WYSWIETLONE!!! nie zauwazylas ;) hehe tego pewnie nie puscisz w swiat, sorry ale nie o ortografie czy tez gramatyke przeciez we wpisie chodzilo a o tresc, ale widac sa bezbledni i nieomylni na tym swiecie ktorzy wszystko, no prawie wszystko spostrzega ;)

  • ini

    nie chce wchodzic w glebsze dyskusje, gdyz nie chce by bylo to traktowane jako jakis atak, swoja droga przeciez lubie twojego bloga ;), ale co raz w necie bylo/jest tego nawet po usunieciu nie da sie juz wymazac jesli oczywiscie ktos bedzie chcial cos znalezc
    ok teraz do moich obowiazkow, milego dnia

    • Buuba

      też o tym słyszałam ;) ale raczej trzeba trochę poszukać, żeby to znaleźć, a nie podawać ludziom w przyszłości tego na talerzu/blogu

  • O Boże! Ja właśnie zaczęłam blogować ale po przeczytaniu tego posta już się boje tych wydatków! Dobrze że, obok mam żłobek, może nikt nie zauważy, że cos tam sobie pożyczę :-)

  • Poczucie humoru i dystans :) No właśnie… tyle blogów, co grzybów po deszczu. A tu się chce od razu, najlepszy, naj, naj, naj…. Też tak miałam i może jeszcze trochę mam, bo zaczynam. Mam nadzieję, że STOP włączy się niebawem :)

  • Przeczytałam pkt.1 i pomyślałam: „Ona tak na poważnie? O co kaman? I co to jest mini rodini!?” Serio pojęcia nie mam. Odetchnęłam po chwili… Od niedawna bloguję, wiem naiwna jestem… Wyrobie się, chyba… ;)ale dopiero poznaję inne blogi i autorów.
    Fajna ta/ten buuba ;)

    • Buuba

      jak już to „ten” ;) ten jeden i ten drugi ;)

      • A bo ja na myśli miałam fajna ta Buuba jako fajna ta mama blogująca i fajny ten Buuba jako blog ;) Chłopaków już poznałam – cudowni! :) Pozdrawiam.

  • Agnieszka

    Uwaga- to będzie komplement, choć może tak nie wyglądać ;)
    Pamiętam początki twojego bloga, tak gdzieś po kilku miesiącach blogowania, weszłam kilka razy (Marlena cię polecała) i myślałam wtedy: „Boże, jak ona beznadziejnie pisze! No, zdjęcia robi niezłe, to ją ratuje, ale, matko! kto tak pisze!? Tego się nie da czytać!” I nie czytałam. Weszłam ostatnio poszukując informacji o manikiurze hybrydowym i BAM! Jest o niebo, O NIEBO! lepiej ;) Jest tak dobrze, że czytam cię regularnie!!! (a makóweczek nie ;) ). Dziś to twoje teksty mnie przyciągają na bloga, twój lekki styl, zabawny, ten dystans do siebie. Twój blog ze skromniutkiego wyrósł na bezpretensjonalny. To jego wielka zaleta!
    Ale do rzeczy! Kiedy mam chwile zwątpienia, kiedy nie mam weny, kiedy wydaje mi się, że ja tak beznadziejnie piszę, że nie potrafię – to wtedy przypominam sobie twój blog – i przypominam sobie jakie teksty pisałaś kiedyś i jakie piszesz teraz i że nie mogę przestać pisać, bo w pisaniu najważniejsze jest… pisanie. Jeśli chcę dobrze pisać, to muszę pisać – tylko tak mogę się nauczyć robić to dobrze ;)
    Sorki, że się tak rozpisałam ;)

    • Buuba

      ojejjj, dziękować;)
      miło mi bardzo
      o tym, że źle piszę to słyszałam nie raz, w końcu dowiedziałam się w czym tkwi mój błąd, i w czym jest sekret. trzeba otworzyć się na ludzi i pisać z duszy. ze środka, nie myśleć o tym, że coś jest głupio, czy czegoś nie wypada napisać. wydaje mi się, że ludzie doceniają szczerość i czują emocje.
      nadal wiem, że nie piszę jakoś super zarąbiście, ale jak widać nie jest tak źle jak było…
      buziak! ;)

  • pracuje w banku, myślę że za Twoja poradą wypadałoby go splądrowac po godzinach ! To jest myśl ! :) :) :)

  • Kaśka

    Lubię taki sposób pisania-lekko i z dystansem :)
    do tej pory czytałam mumandthecity.pl też fajny, bo bez „lukru” :)

  • Nika

    Widze,ze ksiazki Kominka przestudiowane-jam pisać post,żeby trafił do czytelnika. A jeśli jeszcze za czytelnika masz rozemocjonowana matkę,to sprawa rozwiązuje się sama. Napisz jak jest ciężko, trochę pocukruj na końcu i post gotowy. Caky ten parenting to chyba najgorszy ściek jaki trafił się blogosferze. Ps. Dzieci Ci kiedyś „podziekuja”za odarcie z prywatności.

FreshMail.pl