bez-nazwy-11-792x414-2
Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

Jak kupować i nie zbankrutować?

aaaBez nazwy-1

Nie znam takiej matki, która by nie chciała, by jej dziecko było ubrane bardzo ładnie, zarazem schludnie i czysto. Żyję dewizą zapożyczoną od moich dzieciatych przyjaciółek i tego się trzymam, podzielę się z Wami tymi sekretami.

aaaDSC08933

  1. Kupuj z głową i kupuj więcej.

Naprawdę powiadam Wam, że wiem iż jedno drugiemu zaprzecza, ale taka jest prawda. Każdy Bubek ma po kilkanaście par spodenek. Takie malutkie portki muszę prać po jednym założeniu, a czasem idą dwie pary na dzień. Pranie niszczy ubrania także im jest ich więcej tym mniej się zniszczą, a dalsza odsprzedaż pójdzie sprawniej.

  1. Zapisz się do newsletterów

Zapisałam się do wszystkich ulubionych sklepów internetowych na mailing, takim głównym z nich jest Zara. Informuje o nowej kolekcji, a także o przecenach. Świetne legginsy z modnym motywem na wyprzedaży to koszt 20.90. Takie legginsy w 80% przypadków zawsze sprzedają się w takiej samej cenie. Dodatkowo zapisując się do newsletterów tylko Wy wiecie o ciekawych zniżkach, bo dostajecie specjalny kod. Np. zapisując się do newslettera w sklepie gałązki.pl na pierwsze zakupy otrzymujecie 10% zniżki, fajnie, prawda? :)

  1. Kupuj ubranka dobrej jakości

Takie by po jednym praniu nie zmechaciły się, nie wyciągnęły, a kolor nadal pozostał intensywny. Zawsze część odsprzedaję, ale ulubione perełki zostawiłam dla młodszego, a później znów odsprzedaję ;).

  1. Sprzedawaj

Łatwo powiedzieć, wystawiłam aukcje i co? Nikt nie kupuje! Zadbaj o to by aukcje były jak najlepszej jakości. Myśl już o tym w momencie zakupu ubranek, załóż sobie folder i tam zapisuj oryginalne zdjęcia ubranek w momencie zakupu. Ustaw takie zdjęcie jako główną miniaturkę aukcji. Oczywiście zrób zdjęcie faktycznego stanu danej rzeczy, nigdy nie ukrywaj mankamentów i niedoskonałości (zejdź wtedy z ceny), ale taka miniaturka na pewno przyciągnie potencjalnego kupującego.

  1. Dbaj o kupione rzeczy

Czytaj metki na ubraniach, jeśli spodenki wymagają prania w 40stopniach, to rób tak. Kolory pierz z kolorami, czarne z czarnymi, białe z białymi itp. Używaj do tego specjalnie przeznaczonych proszków, proszek do białego sprawi, że twoje ciemne rzeczy stracą kolor, a proszek do koloru sprawi, że białe już nie będzie białe.

  1. Wyszukuj perełek

Zdjęcia mówią same za siebie. Perełki – tak nazywam ubranka, które w 100% spełniają moje oczekiwania. Są dobrej jakości, z dobrego przyjaznego dzieciom materiału, z fajnym printem, w fajnym kolorze. Zdjęcia mówią same za siebie prawda? Na zdjęciu widzicie najnowszą kolekcję Organic Zoo ze sklepu Oli – gałązki.pl. (klik). Ubranka uszyte są ze 100% bawełny organicznej.

  1. Aukcje

No dobra, wystawiliśmy aukcje, są piękne, profesjonalne ale nikt nie zagląda… No cóż, jeśli nie jesteś blogerem i nie posiadasz ogromnej ilości fanów na FP to

a)      zawsze możesz nim zostać

b)      na szczęście są inne sposoby: jeśli masz zaprzyjaźnioną blogerkę zawsze możesz poprosić ją o przysługę (mam przechlapane;)), oraz możesz zacząć udzielać się na przeróżnych forach dla mam, czy zapisać się do grup na facebooku, typu ‘sprzedam’, ‘wszystko dla mam’ i tym podobnych

aaDSC08955

Większość tych zasad dotyczy także zabawek, kocyków, pościelek, czy codziennych akcesoriów okołodzieciowych (np. suszarka do butelek, podgrzewacz do mleka). Jednak aby wszystko ze sobą współgrało należy inwestować. Biedny pozostanie biedny – bo kupi tańsze ubranka, które ciężko będzie sprzedać, a bogaty pozostanie bogaty- bo kupi coś fajnego, dobrej jakości i sprzeda to za niewiele mniej. Jeśli wydaje Ci się że znajdujesz się w tej pierwszej grupie, mogę ci doradzić abyś ułożył/ułożyła sobie plan, w którym to zaczniesz odwiedzać secondhandy wyszukując fajnych markowych ubranek, zapiszesz się do wszystkich newsletterów, a do wszelakich zabaw nie będziesz nakładać tych najlepszych ubranek. I tak małymi kroczkami wzniesiesz się i osiągniesz punkt docelowy :)

aDSC08901 aDSC08910 aDSC08912 aDSC08924 aDSC08945 aDSC08965 zaDSC08915

Wejdź na stronę galazki.pl i wpisz w wyszukiwarkę organic zoo, lub kliknij TU, aby zobaczyć kolekcję ze zdjęć.

 

XOXO
signature
comments [ 45 ]
share
No tags 0
45 Responses
  • I
    01 . 02 . 2015

    Ojojoj :-(

    • Buuba
      01 . 02 . 2015

      ?

    • Kasia
      01 . 02 . 2015

      Ja osobiście kupuje całe paki na allegro, używane ciuszki markowych firm są dobrej jakości. Parę razy zdarzyło się, że musiałam wyrzucić kilka rzeczy, ale co ja mogę za niechlujstwo matek, które chcą zarobić na takich nieuczciwych podchodach. Zdecydowana większość jednak zawsze była w bardzo dobrym stanie, znajomi pytają gdzie kupuję ciuszki dla małego, a ja płacę góra 4 zł za sztukę. Nie wstyd mi z nim wyjść, bo kupuję starannie, szukam długo i rzeczy, które wyglądają bardzo dobrze na zdjęciach bardzo dobrej jakości. Nie każdego stać na ubranie dziecka w nowe ciuchy Zary, 5-10-15, reserved kids czy innych.. U mnie dominuje Next, George, Disney, earlydays i inne z odzysku :) Po co przepłacać, skoro dziecko tak szybko z tego wyrośnie, a na wyjście mam parę nowych rzeczy – a wychodzimy rzadko o tej porze roku, bo dobrze nam w trójkę w domku, zajęcia sobie wymyślamy różne i nuda nam obca.

  • martyna
    01 . 02 . 2015

    A co poradzisz mamie która ma w zamiar powiększyć rodzine… zostawiam wszystko (przez gderanie teściowej „zostaw! zostaw! Zaraz będzie drugie” ciekawe skąd ona to wie:-P), ale jakoś nie jestem do tego przekonana :-/ więcej niż połowa ubranek jest chłopięca… a jak będzie (o ile będzie) mały babiszon… sprzedawać? Ostatnio jedna ze znajomych mi mamuś chciała sprzedać wózek… druga brzuszata kupiła nowiutki identyczny…zapytałam czemu? „Co?! Moje dziecko w uzywanym?!”

    • Buuba
      01 . 02 . 2015

      wiesz co nie wiem co Ci poradzić, bo gdy ja wyzbyłam się większości fajnych ciuszków po pierworodnym, dowiedziałam się zaraz że jestem w ciąży. jeśli nie jesteś w ciąży i nie planujesz przez najbliższy czas to sprzedawaj! bo:
      a) moda się często zmienia, później jak zostawisz to być może nie sprzedasz)
      b) radość z kupowania nowego jest bezcenna;)
      c) jak się urodzi to przecież niektórzy przynoszą ubranka i akcesoria w prezentach:)

      • Ola
        02 . 02 . 2015

        O to ja też chyba zacznę sprzedawać rzeczy po córci :) rodzeństwo już by się przydało ;) Martyna ja dla córki wózek kupiłam używany, ubrania też w większości używane, nie mam z tym problemu. Z mojego doświadczenia wyszło, że lepiej kupić używane ale porządnej firmy niż tanie ale nowe. To używane wytrzyma więcej :) więc chętny na ubranka napewno się znajdzie, a Ty za kasę kupisz następne dla następnego maluszka :)

  • mamaBrunka
    01 . 02 . 2015

    Kochana jakiś czas temu podobny wpis miała Mama Makowa. Wtedy przeczytałam i zastosowalam. U Ciebie mogę już potwierdzić ze to działa. Ubranka, zabawki i gadżety kupuje tylko firmowe żeby nie mieć problemu z sprzedażą. Czasem nowe, czasem już używane ale zawsze firmowe. Większość rzeczy sprzedaje, na niektórych nawet coś zarobie. Ludzie czasem patrzą na mnie jak na wariatke ze moje dziecko ma tyle spodni czy zabawek, ale jak to przeliczyć to legi z zary kosztują mnie max 10 zł, a na zabawka z fp 0 zl. Chyba tylko buty są inwestycja w dużej mierze bezzwrotna. Wystarczy odrobina chcecie i wolnego czasu :))Jak to mówi mój mąż, a ty podobnie napisałaś biednego nie stać na kupowanie tanich rzeczy, które zaraz może wrzucić

  • Ala
    01 . 02 . 2015

    ja obkupiłam moje dziewczyny w całą masę ciuszków, właśnie pod kątem im więcej mam tym mniej je zajeżdżę.
    Ale tak mi krwawi serce, jak w nowych spodniach raz nałożonych po 10 min wyrwana jest dziura, albo sweter mazakami uwalony. a taki jest niby dobry jakościowo. już nie wspomnę o mojej niani co to córę młodszą wystroi a potem malują farbami. i te piękne ubrania szlag trafia.
    więc koniec końców, te lepsze wiszą w szafie w ilości 100, rzadko noszone… a zajeżdżamy kilka strojów :/ i nie podoba mi się to wcale. ale w końcu potem może uda mi się coś sprzedać ;)

    • Buuba
      01 . 02 . 2015

      hmmm, a może kupić jakiś fartuszek i zwrócić uwagę niani by przed takimi przebojami go założyła? ;)

      • Ala
        01 . 02 . 2015

        :D niestety moje dziewczyny są niefartuszkowe. a już szczególnie ta młodsza. szarpie się i ryczy. zresztą, fartuszek mamy, ale zawsze miałam wrażenie, że to jakiś skafander kosmiczny by się przydał.
        No nic :) zagryzę zęby i czasem może się odważę założyć coś „lepszego”

  • lavinka
    01 . 02 . 2015

    Na pewno łatwo oszaleć na punkcie dziecięcych ciuszków, a potem jeszcze żal niektóre sprzedawać. Ja jeszcze nie podjęłam decyzji odnośnie końca rozmnażania, to znaczy raczej nie, ale trzymam ileś ciuchów na czarną godzinę. Specjalnie kupowałam w większośći bezgenderowe, czyli takie, które nie kojarzą się z konkretną płcią, a jeśli już, to nienachalnie. No chyba że uważamy, że 99% kolorów jest dla chłopców, a tylko różowy dla dziewczynek, koniecznie z brokatem i cekinami. To wtedy wszystkie mam chłopięce po córce, nawet sukienki (bo niebieskie czy czerwone o szarych nie wspomnę, bo to przecież taki ponuuuury kolor podobno) No ale to już kwestia gustu ;)

    No i jeszcze mała uwaga, drogie rzeczy nie zawsze są lepszej jakości. Next bije jakością nawet Zarę, której nie można odmówić piękna, ale niestety nitki ma słabe i ubranka tej firmy często się prują. Zresztą i tak bojkotuję tę firmę z racji łamania praw człowieka w ich fabrykach w Chinach, ale to już szczegół niemający nic w spólnego z tą dyskusją. Coccodrillo też jest drogie, ale nie jest wcale aż tak dużo lepsze od H&Mu czy C&A (te ostatnie miewają cudne promocje na bodziaki, czasem po 6-8zł/sztuka).

    • Buuba
      01 . 02 . 2015

      nie słyszałam o zarze, że aż tak :( ale jeśli chodzi o prucie się i niteczki to u nich nie robią problemów jeśli chodzi o zwroty czy reklamacje, trzeba tylko zachować paragon

  • Zuzik
    01 . 02 . 2015

    A ja tak z innej beczki, bo o zdjeciach. Boskie !!!
    Zdradz proszę skąd takie świetne tło i gdzie kupione ? też mam takich dwóch szkrabów i uwielbiam ich fotografować a ta ‚sceneria’ skradła moje serce :)

    • Buuba
      01 . 02 . 2015

      heheh dziękuje;) wpisz czarne tło fotograficzne na allegro;)

  • piwnooka
    01 . 02 . 2015

    Planuję sprzedać jakieś ubranka po córce ale teraz uświadomiłam sobie, że zazwyczaj odcinam te tylne metki na karku, bo drażnią skórę. Czy takie ubranka schodzą? Rozmiar raczej mogę podać. Czasami wycinam też te z informacją o praniu, bo one zwykle jakoś na wysokości brzuszka. Z tym, że to najczęściej w przypadku bodziaków i koszulek starszego. Pozdrawiam :)

    • Buuba
      01 . 02 . 2015

      jeśli ubranka są z jakichś znanych kolekcji to nie widzę problemu. jeśli zrobisz dobre zdjęcie to też nie, ale tą metkę na karku ja zawsze zostawiam, z tymi bocznymi gorzej

  • Margo
    01 . 02 . 2015

    ten malutki jest ta śliczny i słodki. Naprawdę pięnych masz chłopców Spokojne rozesmiane spojrzenia

    ale

    dziewczyny, czy można na allegro używac sklepowych zdjęć z ich stron, czy nie będzie to plagiat. Słyszałam o sytuacji, że ktoś sprzedawał używaną lodówkę Bosha na alku i miał proces bo używał oryginalnych zdjęć producenta. Ciekawy temat

    • Buuba
      01 . 02 . 2015

      nie radzę używania zdjęć na których są dzieci, modele. packshotowa fotka produktu – ok,
      a o sprzętach nie słyszałam :O

  • Margo
    01 . 02 . 2015

    dodam jeszcze, że moja 1 rok i 8 miesięcy córeczka właśnie wycałowała monitor, obcałowywała tego młodszego :))))

    • Buuba
      01 . 02 . 2015

      hihihi:)

    • Wronkowa
      01 . 02 . 2015

      Coś czuję, że za jakiś czas moja Ninka dołączy do grona adoratorek Bubków ;)

      • Buuba
        01 . 02 . 2015

        a ja już nie mogę się doczekać kiedy Nina będzie po drugiej stronie brzuszka! :* :)

  • MartynaG.pl
    01 . 02 . 2015

    Ja mam ten problem, że planuje w niedługim czasie drugie dziecko i żal mi sprzedać dobrej jakości ubranka, a nóż widelec też trafi się chłopiec jak u Ciebie? :)
    Z drugiej jednak strony miałabym znów okazję szaleć w sklepach i na wyprzedażach :P
    No i chyba się jednak skuszę na opróżnienie szaf :P

    http://www.MartynaG.pl

    • Buuba
      01 . 02 . 2015

      no pewnie:) zakupy to dopiero szczęśliwość:D kompletowanie nowej wyprawki… mmmmm….:)

  • Amanda Niedrich
    01 . 02 . 2015

    piękna sesja!
    ____________________________________________________
    Lifestyle przeplatany fotografią – http://www.xavilove.blogspot.com

  • Paula
    01 . 02 . 2015

    Masz swieta racje Kochana! Biednego nie stac na tanie rzeczy! Ja kupilam kilka razy w pepco czy w lidlu. Z pepco leginy po 3 razach dziury w kroku ze piesc mozna wlozyc po dwoch praniach kolory sprane a 10zl trzeba zaplacic! Z lidla z bodow po drugim przebraniu napy sie poodrywaly i kase szlag trafil! Za 4 dni kupowalam nowe. U mnie kroluje hm reserved i zara! Leginsy dla Cory i Syna to tylko tam! Kurtki tak samo! A reszta gdzie sie co w oczy rzuci. Ale zazwyczaj obkupuje na kupon w hm i robie mega zakupy raz na pol roku dla dwojki. Wydaje fortune ale obkupione na pol roku i sie nie martwie. A i taniej z rabatem:)

  • ekokoszki
    01 . 02 . 2015

    Ja jeszcze nigdy nie sprzedałam żadnego ubranka. Najpierw jedna córeczka, zaraz potem druga, młodych małżeństw w rodzinie dużo, tylko że nikt o dzieciach nie myśli i summa summarum urodził się nam w końcu :) chłopak i 3 wielkie worki ciuszków poszły do jakieś potrzebującej koleżanki. A teraz oddaje na bieżąco, bo przy trójce kreatywnych dzieci, które, drogie czy nie i tak niszczą ciuchy, nie chce mi się bawić w sprzedawanie. Podziwiam Was, ja już bym tego nie ogarnęła.

    • Buuba
      01 . 02 . 2015

      pomiędzy chłopakami, część sprzedawałam, część szło podobnie jak u Ciebie. Teraz staram się wszystko kupować rozsądniej i szanować te rzeczy, by były środki na następne :}

  • Nataszka
    01 . 02 . 2015

    Jakoś tak bardzo podoba mi się wpis .. :) może dlatego,że tak bardzo podobają mi się zdjęcia, są tak piekne ,ze napatrzeć się nie mogę ? <3 cudownych masz chłopaków !
    Ja również korzystam z galazki.pl ,polecam,bo ubranka są mega dobrej jakości !
    Pozdrawiam :)

  • Katarzyna Kala Wążka
    01 . 02 . 2015

    uwielbiam dziecięce ciuszki typu „na dorosłego”. stonowane kolory, brązy, szaroście, krem.
    dzieci masz bombowe, a uśmiech starszego – bezcenny:)
    http://wezowypamietnik.blogspot.com/

  • aneta
    01 . 02 . 2015

    Hej hej nasze bobasy w tym samym wieku i to oboje ;) u mnie tak jest ze kocham markowe:kurteczka Burberry dla cory,kilka razy wymazana blotem-o dziwo zeszlo w normalnym praniu,bo material ten chyba nie przyswaja plam;’)sukienki Chloe czy Monnalisa i sa swietne,a jak kupilam z Primarka kilka bluzek do obiadu to zadna plama nie zeszla wiec ido do smieci.Kupuje glownie na wyprzedazach i z zdrugiej reki i tak kurteczka za dobre 500zl kosztowala mnie 150zl a jeszcze sprzedam.Duzo mam na sprzedaz i nawet proponuje poszperac na grupach na fb tam sa zakladki zara for boys itp,ja zalozylam swoja grupe,ale nie chce tutaj sie reklamowac ,bo mnie blogowa mama zgani wiec pozdrawiam ;)

    • Buuba
      02 . 02 . 2015

      a z grupą to możesz się reklamować:D zachęcam:D szczególnie jak tam takie perełki :)

  • Bąbelkowoo.pl
    01 . 02 . 2015

    Chłopaki świetnie wyglądają w tych szarych bluzach (tzn. bluzie i body) ;) Ja też mam dwóch Synów. Różnica wieku nieco większa, bo 7 lat. I po tym starszym sprzedałam sporo ciuchów, bo raz że nie planowałam tak daleko, a dwa – jednak fajnie jest dla tego drugiego teraz kupić coś nowego ;) I zawsze jak jadę na zakupy dla siebie, wracam obładowana ciuchami dla chłopaków ;P Oczywiście wyprzedaże są the best ;) Pozdrawiamy ;)

    • Buuba
      02 . 02 . 2015

      skąd ja to znam? :) jadę po ciuchy dla siebie, a wracam z torbami dla chłopaków :)

  • mutrynki.pl
    02 . 02 . 2015

    No dobra, dobra wszystko cacy pięknie, ale powiedz mi kobieto jak Ty zrobiłaś tak świetne zdjęcia? Skąd to czarne tło? :)

    • Buuba
      02 . 02 . 2015

      kupiłam na allegro, tło fotograficzne:)

  • Kasia Prowincjonalna
    02 . 02 . 2015

    a ja uwielbiam kupowanie na szmateksach i wszelkiego rodzaju lumpeksach (pomijam fakt, że kupiłam córce kalosze firmy HUNTER za 15 zł!!!), bo mimo, że mam córkę, słodką blondynkę, to jest to prawdziwy niszczyciel, podejrzewam, że w brudzeniu i niszczeniu ciuchów czy butów, przebija na głowę niejednego chłopca. Dlatego ciuchy: szmateks i wyprzedaże, ale buty muszą być porządne, skórzane, sobie wolę kupić baletki tańsze, ale dla niej muszą być dobre, profilowane. Taka inwestycja w przyszłość ;)

  • Ania
    02 . 02 . 2015

    Można jeszcze zastosować zasadę obrotu ubranek po rodzinie :) U nas zaczęło się od brata mojego męża, który ma dwójkę, potem ubranka idą do nas i krążą między nami i moją kuzynką, która ma dzieci w podobnym wieku, i poczekają jeszcze na dzieciaki mojej młodszej siostry. Rzecz jasna każdy dba o ubranka, dalej przekazuje tylko te w dobrym stanie, dokupuje coś nowego itd., więc rzadko kiedy się zdarza, że trafi się ubranko noszone wcześniej przez np. trójkę dzieci. Chyba tylko wizytowe koszule zakładane raz na rok :)

  • Aneta M-P
    02 . 02 . 2015

    Witaj Bubkowa mamo :)
    Piszę po raz pierwszy a podczytuję od dawna. Chciałam Ci podziękować za ten wpis…a zapewne i za kilka innych, za Twoje podejście do życia, do dzieci, do uczuć i do…codzienności, tak chyba dobrze to napisałam do codzienności do normalnego życia jakie każda z nas czytających prowadzi. Temat ubierania maluchów u mnie na czasie mój Domiś to „egzemplarz wiekowy” pomiędzy Twoim Bubim a brzuszkowym (już nie brzuszkowym;). Ale ale… Jakiś czas temu na blogu innym (bardziej lub mniej znanym) przeczytałam tytuł jak to zrobić aby ubierać dzieci za darmo!!! Pomyślałam EUREKA….No bo jak to zrobić? Czytam czytam z zapartym tchem, toż ja też chcę ubierać za darmo moje dzieci…Przeżyłam szok, rozczarowanie, niesmak i chyba poczułam się lekko oszukana :(… Okazało się, że blogerka dostaje ogrom ciuchów od firm, po zrobieniu pięknych fotografii, pokazaniu dzieci światu i kiedy pociechy wyrosną…sprzedaje je oczywiście po cenach wprawdzie niższych od sklepowych ale ja się pytam gdzie tam jest to rozwiązanie dla nas? Dla tych codziennych mam? Dla tych co nic nie dostaną za darmo…a niestety a może i stety :) muszą kupić ubranka za niejednokrotnie ciężko zarobione pieniążki! Nie żebym miała jakieś ale do sposobu w jaki tamta pani ma na ubieranie za darmo…ale… ;)
    DLATEGO chylę czoła i DZIĘKUJĘ! Bo Twój post idealnie wpasowuje się w mój scenariusz kupowania tak aby nie zbankrutować. Ja też wolę czasem wydać więcej ale mieć świadomość, że ubranko jest dobre jakościowo, że młody pochodzi i będzie wyglądał jak człowiek. Jak tylko wyrasta staram się uprać, uprasować zrobić zdjęcie i wystawiam, nawet 5, 10 czy 15 zł to jest już kolejny grosik do kolejnych zakupów. Ach… no i podzielam problem wyżej opisany… tyle, że u nas mama jest osobą, gdzie mój Syn jak pojedzie to wraca autentycznie umorusany jakby tonę węgla z dziadkami przewalał…i teraz problem bo weź zwróć uwagę dziadkom, którzy serce wyjmuję dla twojego dziecka kiedy ty pracujesz…a z drugiej strony to żal mi tych fajnych i dobrych ubranek bo autentycznie potem tylko kosz :/
    DZIĘKUJĘ CI :) będę na pewno zaglądać :)

  • monys
    02 . 02 . 2015

    Dawno nie pisałam.. Post świetny, ze wszystkim jak najbardziej się zgadzam, my również mamy ubranka na wyjście a inne po domku.. Tylko najbardziej denerwuję mąż który założy nie te bodziaki które zaraz są całe w serku, soczku, jabłuszku.. Wtedy trzeba działać szybko ;)) a zdjęcia.. Zdjęcia boskiee!! ;)

  • wera
    02 . 02 . 2015

    droga madra matko!powiedz jak ja mam kupic bluzeczke za 120 zl jak na 4 osobowa rodzine mam 2500zl taka madra jestes bo ubrania za darmo dostajesz wy wszystkie madre matki blogerki tylko reklamujecie narzucacie nam jaka teraz jest moda jakie zabawki kupowac jak stroic dzieci i pokoje urzadzac nie kazdego na to stac niektorzymusza kupowac w bardzo tanich skleach bo na wszystko nie starcza

    • Buuba
      03 . 02 . 2015

      przecież w poście wyraźnie jest napisane o promocjach, przecenach wyprzedażach. że można leginsy w zarze na wyprzedaży kupić świetne za 20.90, i sprzedać za 15-20zł na aukcji.
      polecam najpierw czytać, a później się wypowiadać.

  • LiveSnapBlog / Monika
    02 . 02 . 2015

    Ślicznych masz tych synków do tego milk and chocolate :) Mmmm :D

  • Joanna
    03 . 02 . 2015

    Piękna sesja. Oli już taki duży i zawsze uśmiechnięty- do schrupania. Ja mam plan ciuszkowy z secend- hendu. Wyszukuje perełki za dosłownie kilkanaście zł i ubieram moją córę w „dorosłe stylizacje”- rurki, żakieciki, stosując zasadę „pink no more”. Moje dziecko w ogóle nie wygląda jak ubrane z ‚drugiej ręki”, wszyscy się pytają gdzie ja takie ubrania dostaje. Kocham firmę next, ubrania wyglądają jak nowe. (te przeze mnie upolowane:)Oczywiście ma też nowe, no i skórzane buty to podstawa. Można się nieźle wkręcić w ten cały shopping, więc teraz trochę luzuje, bo nawet nie ma kiedy jej zakładać takiej ilości ubranek, a dzieci tak szybko rosną. By the way nie wyobrażam sobie kupowania body za 119 zł. Po wyprzedaży za powiedzmy 79, to i tak jakiś kosmos

  • Aśka
    09 . 02 . 2015

    Kocham Twój wpis, będę do niego wracać za każdym razem kiedy będe się wybierać na zakupy do Marcelowej szafy.

    P.S.Wspaniała jest Twoja naturalność.
    Pozdrawiamy :)

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *