bez-nazwy-11-792x414-2
Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

Jak zająć dziecko na dłużej niż 5 minut?

Patrzę na te oczęta, długaśne rzęski każdego dnia. Na te rączki, które każdego dnia coraz sprawniej, coraz sprytniej poznają świat. To z mego brzucha. Z mego brzucha wyszło takie istnienie idealne. Jest już taki duży, i przyznam szczerze, ale dzięki Bogu jest 85% czasu więcej grzeczny niż nie. Od razu tfu tfu i pukam w malowane. Tipi stoi, nie przewróciło się, telewizor nie pobity, zabawki całe. Choinka podczas świąt też nie ucierpiała. A ostatnio to w ogóle sprawił, że koparę z ziemi zbierałam. Bawił się w swoim pokoiku, mówię, że idziemy na dół, a on wiecie co zrobił? Zabawkę, którą się bawił odłożył na miejsce. Miałam go ochotę zjeść w tej minucie. Rozumiecie to? Jeszcze raz Wam napiszę, on odłożył zabawkę na miejsce! I co jeszcze lepiej, co jest super, a co sprawia mu frajdę, nauczył się wyrzucać śmieci do kosza! Otwiera go, wyrzuca i zamyka. Powiecie ‘eureka’! ale dla mnie, dla matki to taki wielki skok rozwojowy, który sprawia że duma rozsadza serce:)

Ale nie powiem, przychodzą takie dni, gdzie te ściany go przytłaczają, spacer nie pomaga, wycieczka do sklepu owszem, ale nie zawsze jest taka możliwość, wtedy szukam rozwiązań. Hitem były kredki, teraz szukałam czegoś więcej, potrzeba było czegoś nowego.

DSC09239

Na początku skorzystałam z gotowego zestawu. Jest dla starszych chłopców, ale jakby to powiedzieć, zrobiłam to specjalnie, by zaangażować do tego kogoś jeszcze. Nasze dziecko, zapewne jak i każde inne, najlepiej się bawi z kimś, a w szczególności z ukochanym tatą. Nad tą rakietą spędzili chyba z 40 minut. Pod okiem ciekawskiego Bubka Tatko sklejał elementy, a hitem było malowanie. Ja oczywiście się cieszyłam, że tyle inwencji twórczej w naszym synku jest, ale Tatko… on pod nosem sobie tylko: ‚nie, nie, tylko nie żółty, bo wyjdzie sraczkowato’! o.O

Rakietę znajdziecie w sklepie ekomaluch – TU i w sklepie KIDSTYLE – TU

DSC09243 DSC09247 DSC09251-horz DSC09257 DSC09259 DSC09262 DSC09281-horz DSC09287 DSC09294 DSC09302 DSC09304 DSC09306 DSC09311 DSC09317 DSC09321 DSC09322 DSC09324

Po zakończeniu pracy nad rakietą przyszła pora na herbatkę, rakieta schła, a chłopaki opijali się i konsumowali. Pewnie zauważyliście, że picie herbatki, nalewanie jej, to jedna z ulubionych zabaw Bubka?  Wyszukuję mu co fajniejszych zestawów herbacianych, ten znalazłam TU, u Gabrysi z Krainy Eko Zabawek. Śliczny zestaw z drewna bambusowego i ekologicznej farby, zwróciłam na to szczególną uwagę gdyż kubeczki naprawdę lądują w jego buzi!

DSC09337 DSC09342 DSC09346 DSC09348 DSC09351 DSC09360 DSC09364 DSC09372 DSC09381-horz DSC09382 DSC09385 DSC09386 DSC09387

i na koniec najlepsze, tak Bubi się tym zachwycał, że aż prawie noc nas zastała. ciastolina i w dodatku JADALNA!!! sama tego nie mogłam pojąć! Po przepis to do Mamy Wronkowej TU. Ona skorzystała z lepszych farbników, choć mniej wydajnych. Ja skorzystałam z takich w proszku, i ich… nie pożałowałam, róż wyszedł jak kupa, a chciałam taki delikatny pudrowy, ale cóż… liczy się zabawa, a była mega! Ciastolinę postanowiłam po zabawie zamrozić, ale nie wiem czy uda mi się ją wskrzesić, dam znać.

DSC09390 DSC09404 DSC09407

Mamo, co Ty mi tu jakieś serca klepiesz, ja mam MŁOTEK, ROZUMIESZ TO?! ;)

DSC09409 DSC09425 DSC09520 DSC09524 DSC09531 DSC09552 DSC09563

 

Polecam takie zabawy każdej mamie, nie tylko zajmie dziecko na długi czas, ale i rozbudzi jego wszelki zmysły. Usprawni jego rączki manualnie, i pobudzi wyobraźnię. Przy ciastolinie zaczęłam razem z Bubkiem, ale musiałam iść bo mnie wzywał pewien ssak, doskonale sam sobie radził przez dłuższy czas!

Macie może swoje sprawdzone sposoby na takie zabawy? Może jakieś przepisy? Chętnie skorzystamy!

bluza Bubka w potworki od Mamatu,  jest mega ciepła! –TU

 

XOXO
signature
comments [ 31 ]
share
No tags 0
31 Responses
  • Andżela
    18 . 01 . 2015

    Wooow! ostatnio rozmyślałam nad ciastoliną, ale uznałam że nie będe ryzykować, ponieważ wszystko zjada! no to teraz to mu sama zrobie ! mamy dzieckaczki w podobnym wieku i wiem jaką radość sprawia wyrzucenie śmieci do kosza. Ostatnio syn mój kochany chrupki rozsypał.. popatrzył na mnie oczkami .. po czym pozbierał je do pojemniczka przyniósł ściereczkę i wytarł tam gdzie nabałaganił.. aż po rodzinie chciałam dzwonić tak się cieszyłam :D haha Pozdrawiam całą rodzinkę :)

  • Natalka
    18 . 01 . 2015

    Cudownie spedzony czas i te zdjecia ,jak Buubi jest zachwycony i usmiechniety a Brzuszkowy widac,ze tez najchetniej by pomogl braciszkowi :-) piekny widok :-) jestem jak najbardziej za takim spedzaniem czasu ! :-) pozdrawiam Was serdecznie ! :-)

  • madzialena
    18 . 01 . 2015

    właśnie w myślach zachwycałam się nad jadalną ciastoliną jak to ją jutro zrobię mojemu młodemu. mówię o tym mężowi- a on tylko uśmiech i mówi: ” no i jaki będzie finał? że jak dasz mu w końcu prawdziwą to też ją zeżre :P ” i mi przeszedł zachwyt bo tak może być :) bo mój z tych dzieci powtarzających schematy :)

    • Buuba
      18 . 01 . 2015

      to nie musisz mu przecież mówić, że to do jedzenia. taka ciastolina jest skonstruowana ‚na wszelki wypadek’ gdyby dziecko chciało spróbować. jeśli masz starszego potomka, to jeśli mu wytłumaczysz, że nie można jeść, to raczej powinien się posłuchać. to raz, a dwa, że wszystkie produkty miałam w domu by taką ciastolinę wykonać, a gotowej jeszcze nie kupowaliśmy.
      i tyle ;) przekaż dla męża;)

    • Wronkowa mama
      19 . 01 . 2015

      Gotowa ciastolina nie jest polecana dla dzieci poniżej 3. roku życia, a do tej pory to na pewno dziecko zrozumie, że nie można jej jeść ;) a taką jadalną można już zaserwować już maluchowi, choć i tak trzeba go pilnować. A w smaku ona nie jest zbyt smaczna, więc dziecko pewnie tylko posmakuje, ale zajadać się nią nie będzie ;)

  • Olomanolo.pl (Kamila)
    18 . 01 . 2015

    Aga, teraz będzie juz z górki. Uśmiałam sie z tym odkładaniem rzeczy na miejsce i z koszem. Mój Olek ma dwa lata i ma bzika na punkcie czystości. Wszystko co upadnie na podłogę wyrzuca do śmieci, nos wydmucha – chusteczkę wyrzuca do kosza, odkurza, mopuje i w ogóle jest super. Co do zabaw, potrafi się zająć sobą na dłużej niż 5 minut i widzę ogromną różnicę między tym jak jest teraz a jak było we wrześniu. A ta ciastolina – super patent. My na razie szalejemy za tą niejadalną.

  • MartynaG.pl
    19 . 01 . 2015

    Ciastolina jadalna super sprawa :) Mój Syn jak na razie ma jeden z cięższych etapów swojego życia – ząbkowanie. Na tą chwilę niewiele jest go w stanie zadowolić. Dodać muszę, że Twoje młodsze dziecię jest niesamowite! Ciągle uśmiechnięty.
    Mam wrażenie, że moje dziecko stanowczo zbyt poważne jest – ileż wysiłku trzeba włożyć by zaśmiał się w głos?! Uh!

    http://www.MartynaG.pl

  • dominika
    19 . 01 . 2015

    Ciastoliną super będę testować bo normalnie korzystamy z tej sklepowej. Wg mnie nie ma się co martwić że dziecko będzie chciało zjeść tą oryginalną ciastoline bo jest tak słona ze nawet mój 7 miesięczny synek który wszystko bierze do buzi podkradł kawałek siostrze i odrazu wypluł bo jest paskudna. Z zabaw kreatywnych polecam masę solną bo można swoje dzieła upiec i pomalować później.

  • zudit.pl
    19 . 01 . 2015

    ogłaszam Roberta najprzystojniejszym Tatkiem polskich internetów! xD Ciastolina do zjedzenia – toż to się nawet największym filozofom nie śniło… Buba juz taki duży, a pamietasz, jak pewnego dnia spotkałyśmy się w McDonaldsie, rano Ty już czekałaś na mnie z kawą, miałysmy omówić jeden biznesik, a Ty już wtedy wiedziałaś, że będziesz miała dzidziusia i nie powiedziałaś nic…;)

    • Buuba
      19 . 01 . 2015

      a bo wiesz co, pierwsze tygodnie ciąży to po takiej historii jak przeżyłam kiedyś to wolałam nie mówić, bo myślałam że to palcem po wodzie pisane. Ale jak Ty to obliczyłaś spryciarzu? ;) ja już tego nie pamiętam a Ty tak:) nooo a te biznesy, pamietam jak bardzo pomogłaś mi bez Ciebie bym nie podołała, dziękuje:)

      • zudit.pl
        19 . 01 . 2015

        tak bylo, bo kilka tygodni później juz o tym jawnie powiedziałaś;D hehehehehe tyle już interesów i biznesików nas łączy ;D hahahah

    • Jagoda
      19 . 01 . 2015

      Żudit! Czekam na ranking najprzystojniejszych tatków blogosfery :D Buźka!

      • zudit.pl
        19 . 01 . 2015

        Jagoda, do przemyslenia, do przemyslenia ;D heheheh

  • Kornelia
    19 . 01 . 2015

    ciastolinę muszę wypróbować! Mamy taki zestaw do konstruowania dinozaurów, ale właśnie nie jadalny :-P u nas to też różnego rodzaju kredki, farby… Moje dziecko może nieprzerwanie coś sobie bazgrać. Dlatego trzeba co rusz nowe kredeczki albo inne artystyczne dodatki dokupować. Ja z kolei myślałam że padne gdy przy malowaniu farbami dałam pole do popisu dziecku, mogło się ubrudzic, wejść na tę wielką kartkę, ale on gdy zobaczył ze poplamil podłogę pobiegł po szmate i zaczął sprzątać! Mowie zostaw to synek, mama sprzątanie później. „nie, ja sam”… Cieszyć się tylko ze takie porządne dzieci mamy! Najfajniejsze są takie wspólne zabawy. Rodzice, dzieci. Wszyscy zadowoleni. A mnie wtedy serce się raduje :-)

  • Daria
    19 . 01 . 2015

    Aga, tak mnie to nurtuje, ile masz lat, nie wiem nie dojrzałam nigdzie?:D i czy zrezygnowalas z kariery na rzecz rodziny? chciałabym móc zrobić tak jak Ty, to wspaniałe być przy swoich maluchach na codzień, patrzeć jak rosną, ale boję się, że nie będę w stanie zapewnić im godnego życia. Co myślisz o takich sytuacjach? :)

    • Buuba
      19 . 01 . 2015

      hahaha, mam 26lat na razie, to nie tajemnica;) a kariery na podlasiu nie zrobisz;) obecnie jestem na rocznym macierzyńskim, a co czas pokaże to nie wiem, trzeba będzie wrócić do pracy… bo na wychowawczym dzieci nie nakarmisz;)

  • Wronkowa mama
    19 . 01 . 2015

    Ja też zamroziłam i niestety po rozgrzaniu była twarda i się pokruszyła. Lepiej chyba w woreczku trzymać w lodówce przez jakiś czas ;)

  • Olokolomama
    19 . 01 . 2015

    Cudownie spędzony czas :) ciastolinę w weekend wypróbuje :)… a co do rakiety – szukam i szukam i nie widze jej w sklepie ekoMaluch :( Mogłabys podać producenta lub dokładny link? Pozdrowionka

  • anka
    19 . 01 . 2015

    Czytam Was ostatnio namiętnie :) nasze młodsze dzieciaki są prawie w jednym wieku. Mam takie pytanko: karmisz piersią jeszcze? Rozszerzacie już dietę? Może jakiś post na ten temat? Bo trochę mi się zapomniało a ciekawa jestem jak Ty to robisz

    • Buuba
      19 . 01 . 2015

      Karmie i rozszerzamy :) post powinien byc ;)

  • Anisia
    19 . 01 . 2015

    cudne Chlopki :) jadalna ciastolina swietny pomysl :) bede testowac. U nas przez dlugi czas byly grane puzzle CzuCzu z farma. Nie bylo dnia, zeby Mlody ich 3 razy nie ulozyl ;) jeszcze farby do malowania palcami i papier z ikei porozklejany na podlodze :D radocha nie do opisania :)

  • Ada
    19 . 01 . 2015

    Pokazałam mojemu młodemu zdjęcia uśmiechniętego Bubka, to siedzi i zaciesza w monitor robiąc hehe i chyba się trochę wstydzi ;)
    Pomysł na zabawę super, już pisałam u Wronkowej. U nas króluje rysowanie kredkami :) ale tą ciastolinę też wypróbuję. Dziś swoim dzieciakom do pracy, na zajęcia sensoryczne, niosłam całą wielką miskę kulek z hydrożelu )do kupienia w kwiaciarni) młody był wielce zainteresowany gemaraniem w nich ale trochę się bałam, że będzie próbował brać je do buzi, więc szybko mu zabrałam, ale w szkole dzieciaki wniebowzięte. Nawet koleżanki z pracy przychodziły się pobawić i wszystkie orzekły, że to mega relaksujące :)

  • Joanna
    20 . 01 . 2015

    Superaśne te Twoje chłopaki X3:). Mam świetną alternatywę malowania farbami- dla nieco starszych. Wykonywałam to w pracy z trzylatkami- były zachwycone- Malowanie stopami. Dziecko trzyma pędzelek między palcami u stóp i bazgrze po dużym arkuszu- bo na malunki konkretne nie ma co liczy:). Super zabawa, uczy koordynacji.

  • Kasia
    21 . 01 . 2015

    Baaaardzo, oprócz całego wpisu oczywiscie, podobają mi się … zdjęcia w tym poście. !!! Taka radość , miłość cudownie sie na nie patrzy ;)

  • Sylwia
    28 . 01 . 2015

    My wczoraj zrobiliśmy domowe farby, też było świetnie :)
    A modelinę przetestujemy wkrótce :)

  • Alicja Mazik
    12 . 02 . 2015

    Modelinę na pewno wypróbuję – świetny pomysł :) Chociaż teraz weekend zajęty (idziemy do warszawskiego Teatru Małego Widza na nowy spektakl „Lśnienie”).
    PS. Przystojnego masz męża :)

  • Akademia Rozwoju Dziecka
    31 . 03 . 2015

    U nas najlepiej sprawdzają się wszystkie zabawy kreatywne (głównie masy plastyczne, wyklejanki i malowanie różnymi przedmiotami), zabawy naśladowcze i eksperymenty.

  • Maryla
    01 . 10 . 2015

    U nas ostatnio jakiś zapał na kreatywność synek złapał i raz za razem postaja ciekawe rzeczy. Wczoraj farbkami Bambino malowalismy makaron, a dziś zaplanowal sobie własnie plastelinowe szaleństwo ale jeszcze nie wiem co będziemy robić :) Może właśnie wycinanie czegoś fajnego z plasteliny foremkami do ciasta tez mu się spodoba.

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *