fbpx
Close
Jaki prezent na chrzciny?

Jaki prezent na chrzciny?

Jaki prezent na chrzciny – temat na topie- temat rzeka. Podlega dyskusji i zależy od gustów od panującej obecnie mody. Ostatnio jedna z blogerek poruszyła ten temat i wymieniła sporo różnorakich prezentów. Jednakże wszystkie jak jeden mąż były ze złota i ze srebra z grawerami. Od smoczka – uważam, że to przeurocza pamiątka, aż po łyżeczkę…

Jedni powiedzą, że super pamiątka. Inni, że te pieniążki można było inaczej spożytkować, bo taki prezent na pewno mało nie kosztuje…

Kolejni powiedzieliby, że lepiej zamiast tego można by było włożyć w kopertę. Ale zapytasz ILE? TUTAJ znalazłam fajny artykuł na ten temat, wystarczy kliknąć o TU(KLIK).

 

Bardzo sobie cenię pomysłowość i symbolikę, oraz jak na prawdziwą matkę polkę przystało – praktyczność. Dla naszych chłopaków, każdemu z osobna założyłam pudełko. Takie spore. Wrzucam tam począwszy od rysunków Bubika z datami, w jakim dniu je wykonał, po jakieś małe pamiątki. 90% takiego pudełka zapełniają rzeczy i prezenty z chrztu. Złoty łańcuszek, święty obrazek, świeca, mucha, chrzczonka (jasna chustka z grawerem – imię i data chrztu), wszystkie kartki z życzeniami, małe drewniane aniołki, nawet pierwsze skarpetki! Opaska ze szpitala, moje szwy z brzucha po cesarce nawet są (wiem, że to dziwne).  U Brzuszkowego znajduje się nawet whiskey, które ma otworzyć na swoje 18ste urodziny, oczywiście zrobi z nim co zechce – prezent od pomysłowego wujka, który był tylko dodatkiem do koperty(klik).

Warto pomyśleć o prezentach przyszłościowych, a nie o czymś co będzie zbierało kurz, bądź przewracało się z kąta w kąt. Moim zdaniem kosztowny srebrny grzebień lub smoczek, to tylko bardzo dziwnie wydane pieniądze. Jeśli chcemy już iść tą drogą to może złoty łańcuszek, lub medalik? Słyszałam, że krzyżyk raczej nie jest rzeczą, którą się powinno wręczać niemowlęciu, nawet nie wiem dlaczego. Bubek, jeden i drugi, dostał krzyżyk i żyje ;). Nic im nie jest po dziś dzień. 

Dostaliśmy mnóstwo prezentów, byliśmy bardzo zaskoczeni, słodycze, alkohole, i wiele, wiele kopert. W kopertach życzenia i kasa. Pamiętam jak dziś, jak każdy pieniążek pierworodnego zbierałam do kopertki. Chciałam mu wpłacić na konto i odkładać każdy następny, jeśli dostanie. Jak już zebrała się okrągła suma, to idealnie pasowała nam na wpłatę jako zaliczkę na nowy dom. (Co do złotówki!) Jak kiedyś będę bogata [marzenie] ;) to oddam mu wszystko z nawiązką.

Suma, która się uzbierała była naprawdę zatrważająca – jak napisałam wyżej poszła na zadatek na wymarzony dom, w którym teraz mieszkamy. Niektórzy nie szczędzili nam wkładu do kopert, inni też się postarali. Ja idąc na chrzciny zawsze mam dylemat ile włożyć, ale już nie będę się nad tym tematem ‚roztkliwiać’, gdyż szczegółowo został opisany TUTAJ (kliknij).

Poniżej zdjęcie z chrztu córeczki mojej przyjaciółki:

A wszyscy wyglądaliśmy tak:

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Pamietam, jak rzucona przez ciąże w kąt domowych pieleszy wpadłam w depresje. Najpierw jedna później druga. Schemat pisany hormonami 😬 decyzja o wyjściu z domu ‚do ludzi’ była cudem. Trzymałam się tylko najbliższych. Bałam się kontaktu z nowymi ludźmi, unikałam dużych rodzinnych wydarzeń. Nie chciało mi się po prostu, w głowie szalało stado myśli. Dziś obrałam całkowicie nowe podejście. OBRAŁAM. Teraz staram się cieszyć z telefonów najbliższych – bo chcą ze mną rozmawiać. Cieszę się z zaproszeń – bo wiem że lubią ze mną przebywać 🤗 cieszę się z życia takiego jakie jest i polecam ten stan 😀 . . . #mamaidzieci #mama #blogger #fashionblogger #kidsfashion #mykids #love #lovethismoment

Post udostępniony przez B U U B A Blogger ➡️ Białystok (@buuba_pl)

TO JAKI PREZENT NA CHRZCINY?

Przechodząc do meritum problemu, którym jest prezent na chrzciny. Można ‚załatwić to’ kopertą, bądź kupić prezent. Ja jestem za tym, by nie iść na łatwiznę (czytaj z samą kopertą) tylko dokupić do tego coś jeszcze. Oczywiście to, co jest najpotrzebniejsze młodym rodzicom, zaraz na początku ich drogi wychowywania maleństwa. Na pewno to nie jest żaden srebrny grzebień ;) chociaż ma on swój urok, stawiam na:

  • Ubranka i  kocyki – na chrzciny zazwyczaj jesteśmy zapraszani o wiele wcześniej, więc z odpowiednim wyprzedzeniem możemy ubraniowe perełki wyszukać na wyprzedażach. Możemy też rozejrzeć się za fajnym kocykiem, uwierzcie mi lub nie, ale mamy z 10, i zawsze wydaje się mało, jeden do nakrycia, drugi do opatulenia, bardzo często jeden kocyk przy ‚ulewającym’ się maleństwie służy tylko na jedną noc
  • Pampersy – to co przy dziecku jest numerem jeden, dla dodania powagi uroczystości możemy zrobić świetny tort z pieluszek, używając do tego oczywiście pampersów i kolorowych tasiemek,
  • Tort/ciasto – warto zawsze porozmawiać z rodzicami maluszka i jeśli mamy takie zdolności, bądź kogoś zdolnego w rodzinie, możemy zaproponować w formie prezentu przyniesienie tortu lub ciasta. Ja zawsze uważałam, że tych zdolności nie trzeba wiele, najważniejszy jest zapał i dobre, szczere chęci, a na pewno się uda.
  • Szczere życzenia – Własnoręcznie zrobiona kartka z życzeniami, taka na pewno trafi do pudełka z pamiątkami
  • Fotograf – Wynajęcie fotografa, niewiele rodzin może sobie na to pozwolić, wiele nawet o tym nie myśli, jeśli macie jakiegoś znajomego fotografa, zawsze możecie się z nim dogadać, a świetna pamiątka murowana.
  • Album na zdjęcia – jestem zwolenniczką tych drukowanych zdjęć niż tych w formie cyfrowej, wiele zdjęć z mego okresu nastoletniości przepadło po naprawie komputera… Taki album można wykonać samemu, jest w Internecie wiele instrukcji DIY, bardzo mi się podobają taki postarzane herbatą kartki
  • Zabawki – ale błagam, nie takie na wyrost, nie takie na ‚zaś’. Tylko takie na już. Często rodzice  odkładają takie zabawki w kąt. A później o nich zapominają. Bo teraz nie są przydatne i tylko są ‚przeszkadzajami’. Wiem z autopsji!
  • Wyjątkowe rzeczy – nie wiem czy słyszałaś o biżuterii z matczynego mleka (wpisz w google), spinkach do koszuli (coś na przyszłosć) z inicjałami maluszka, ja kiedyś kuzynce sprezentowałam otulacz, na który zamówiłam komputerowy haft (również sobie wygoogluj) z inicjałami i datą urodzenia jej córeczki. Dodatkowo odcisk stópki, czy wisiorek z datą urodzenia – szczególnie dla dziewczynek, na pewno doceni to w przyszłości!

Pomysłów mam masę, jeśli Ci ich brak, a nie znalazłaś nic w tym wpisie co by dla Ciebie pasowało, zawsze wystarczy koperta, oraz piękny bukiet kwiatów czy butelka wina. Jeśli nadal zastanawiasz się ile włożyć w kopertę, przejdź do artykułu Ile się daj na chrzciny, czyli koperta dla malucha(kliknij). Oczywiście chrzciny to nie komunia święta, która również rządzi się swoimi prawami. Na komunię niesie się chyba trochę inne kwoty, czy się mylę? Czytałam o tym niedawno tutaj: Ile się daje na komunię, jeśli jesteśmy bliższą lub dalszą rodziną?(kliknij).

Wpis o prezentach komunijnych również byłby ciekawym wpisem. Prezenty jakie dzieci dostają na komunię są szokujące. Ja kiedyś dostałam rolki, które służą mojej kuzynce do dziś. Ale żeby na komunię prezentować dzieciom kłada? Niesamowite! Na pewno słyszeliście o tym!

Podsumowując ten wpis, pamiętajmy, że od wszelkich prezentów ważniejsza jest nasza obecność w tym dniu. Radość z możliwości ochrzczenia dziecka, wspólne świętowanie z tego powodu, oraz wsparcie młodych rodziców na początku tej ważnej drogi, jest niezmiernie ważna! Nieoceniona jest również pomoc podczas organizacji tego szczególnego dnia wszystkich cioć, które odciążają młodych rodziców od maluszka ;) Nieprawdaż?

 

Inspiracyjnie:

 

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7.

A tu kadr z uroczystości małego Olisia <3

Close