bez-nazwy-11-792x414-2
Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

wątpię.

[fb_button]

czasem wiarę w ludzi tracę, w ich dobro, serce. patrze w te oczy i nie chcę widzieć, słucham i nie chcę słuchać. historii jest kilka, każda odpycha od siebie. i choć ten magiczny czas świąt trwa, tę magię dopiero czuję przy dzieciach, bo przez całe życie nie było mi dane. może to, że jestem tak wychowana uczula mnie na te wszystkie rzeczy.

post nie o tym, ale przy okazji, napiszę. wykańczaliśmy dom. ja, dziecko w brzuchu jedno, drugie za rączkę. jeździliśmy tu na budowę dzień w dzień, zarywając noce, najpierw z jednym i z brzuszkiem, później z dwoma. jak nowonarodzony miał kilka dni, a ja już dałam radę chodzić, przyjechaliśmy od razu. szczęścia nie mieliśmy, ani do majstrów, ani do cen w sklepach. naprawdę było nam niesamowicie ciężko, tego lata to nie pamiętam, tylko było w tych ścianach, zamiast się cieszyć macierzyństwem, pierwszymi dniami z dzidziusiem, ja się ‚użerałam’ z tym wszystkim. naprawdę prosiłam o pomoc wielu, wielu nie przyjechało, nawet się nie odezwało. było nam ciężko, ale przetrwaliśmy. tym co pomogli, dziękuje z całego serca, i wiem, że są najprawdziwsi.

kolejna historia o którą się potykam każdego dnia, to ona i moje myśli o niej. jest wspaniała, a jej głos to miód na serce. miły, ciepły, a moim dzieciom nieba by uchyliła. dziewczyna mego brata. ja nie wiem skąd on ją wziął, z niebios? zaproponowałam jej by przyjeżdżała do mnie codziennie, przyjeżdża, pomaga, stąd tyle mogę wpisów natrzepać. ale przyjeżdża do mnie,bo ktoś chciał jej nogę podstawić. wiedząc o jej stanie zdrowia nawet. do jej pracy przyjęto nowego pracownika, który bez żadnej przyczyny po krótkim czasie awansował, za cel postawił sobie wyeliminować konkurencję. musiała odejść pracy. zrobili to nawet wiedząc o jej stanie zdrowia.. ile trzeba jadu mieć w sobie by tak postąpić? i jest w najgorszym życiowym dołku, mając niespełna 20lat. bez pracy, z chorobą, w wynajmowanym mieszkaniu, pomogę jej jak tylko będę umiała. ale w tym wszystkim ona ma chęć na uśmiech, i nawet mnie pociesza, kiedy błahego mam doła, że mi się szafka nie otwiera, a nowo zakupiona indukcja za grubą kasę okazała się być zepsutą.

w tym wszystkim czasem wątpię w ludzi, na serio. nawet w tego na niebie, gdzie słyszę w tv, że matka chora na raka umiera, a w ramionach 3miesięczne dziecko, nie zobaczy jego pierwszych kroków, nie usłyszy pierwszego słowa. wie o tym i trzyma tę pulpecinkę w ramionach. czasem przychodzą takie chwile, że rozważam wiele rzeczy, że nic na tym świecie nie zostaje, jak tylko schować się w worek i siedzieć. by nikt nie widział twego szczęścia, bo cię rozszarpią z zazdrości ‚ta to ma dobrze’, ‚bogatych to i pieniądze się trzymają’. jeśli ci tak źle wielki zazdrośniku, zakasaj rękawy i idź do pracy, działaj i zarób na swoje, bez kablowania, plotek,kompromisów. odnajdź w sobie dobro, choćby miało się znaleźć na samym dnie twego serca. powiesz pracy nie ma? ja ci szybko znajdę, napisz do mnie, jest tyle możliwości, tyle kursów, a jak łazienkę było trzeba zrobić to pół roku czekaliśmy, a na paznokcie do kogoś się umówić to terminów nie ma… i mówią, że bezrobocie. może i bym nie wątpiła w tego na górze, ale jak zajdę do kościoła dziecko ochrzcić to tam mi z karteczką wyskakuje do spowiedzi, co ja mu powiem, że co niedziela nie uczęszczam, raz tak zrobiłam to zostałam wyśmiana i wyzwana,że skoro nie chodzę to nie wierzę na pewno, że przyszłam bo mi wódki na chrzcie chciało się napić, normalnie…. brak słów.

może to takie czasy, że tej zazdrości tyle, a ja się tam cieszę, że komuś się powodzi, komuś się układa. bo na pewno na to zasługuje, bo za dużo smutków na tym świecie. im więcej ludzi będzie szczęśliwych, tym nam wszystkim będzie żyło się lepiej. jak ktoś Ci się pochwali swoim małym czy dużym sukcesem pogratuluj z całego serca, i niech Ci przez myśl nie przejdzie ‚takiemu to dobrze’!!!! tylko masz życzyć mu w myślach jeszcze więcej! tego nam wszystkim życzę, wyrozumiałości, opanowania, rozsądku, braku zazdrości i zdrowia, bo resztę sobie kupimy (ktoś mi mądry to napisał ostatnio;))…

DSC09927-horz

odbiegając troszkę od tematu, mam dla Was zdjęcia, chciałam się wyżyć artystycznie i chyba się troszkę udało. tę o ciepłym głosie umalowałam, uczesałam, postawiłam przed aparat, wianek od mamy na szpilkach z cudownej, pamiątkowej sesji(kilk). i tak się przyglądałam mojemu synkowi, powiela nasze zachowania, teraz wszystko chłonie jak gąbka. ma zamiłowanie do sprzętu fotograficznego, informatycznego, a nawet do grzebienia, lakieru do włosów i pędzli do makijażu. smykałki przejął po rodzicach! i bardzo dobrze, będziemy rozwijać wspólnie nasze wszystkie pasje!

a oto efekty zdjęć i bekstejdż z najmłodszym fryzjerem w historii świata:

aaaaaDSC00017-horz DSC00042 DSC09906 DSC09920 DSC09924-horz DSC09971 DSC00031

 

XOXO
signature
comments [ 20 ]
share
No tags 0
20 Responses
  • Ninka
    30 . 12 . 2014

    Piękny wpis i piękne fotki !!! Ślicznej Pani ze zdjęć życzę dużo zdrówka !!!

  • Róża
    30 . 12 . 2014

    napisałaś coś co przez te święta często przechodziło mi przez głowę. ludzie są dziwni i nie wiem, dlaczego im więcej mają lub mogą mieć, no bo w końcu żyjemy w czasach ogólnego dobrobytu bardziej nienawidzą siebie nawzajem. życzę dużo dużo zdrowia dla Twojej „bratowej” i wytrwałości, bo ludzie to świnie i nie potrafią okazywać zbyt często uczuć

  • Ania
    30 . 12 . 2014

    I obyśmy potrafili zamknąć się na wszystkich złych ludzi i negatywne emocje! Samego dobrego w nowym roku Bubkowej rodzince i Bubkowym przyjaciołom, szczególnie Bubkowej cioci :)

  • Ona Jedna
    30 . 12 . 2014

    Tak myślę i nie wiem co napisać, tyle mądrego napisałaś. Ludzie są straszni, zawistni. Ale trzeba być dobrym, mimo wszystko, bo ja wciąż wierzę, że dobro powraca i to ze zdwojoną siłą! I jak tak czytam ten wpis, to może aż głupio, bo się nie znamy, ale zachciało mi się Ciebie przytulić, tak po przyjacielsku, bo chociaż km dzielą i ekran monitora, to aż tu czuję że dobry z Ciebe człowiek :) taki normalny pośród tych wszystkich wariatów :) i samych dobroci Ci życzę, i całej rodzince, i ‚bratowej’ i bratu! :)

    • Buuba
      30 . 12 . 2014

      dziękujemy i posyłamy wirtualne uściski:****

  • zudit.pl
    31 . 12 . 2014

    Natalka przepiekna jest! Też mam wrażenie, że to anioł, a Tomek powinien ja na rękach nosić!:)

    • Sylwia
      31 . 12 . 2014

      Ogrzewam się właśnie ciepłem tego wpisu na zewnątrz -15C , uwielbiam czytać Twoje posty, chłonąc kolejne zdania zaczynam wierzyć w to ze i do mnie przyjdzie szczęście. Dzieciaczki masz cudne, mam siostrzyczkę w wieku Bubkowego i wiem, że taki szkrab potrafi przyniesc wiele radości. Cudowna mama :)

  • Anielno.pl
    31 . 12 . 2014

    Słabi, zazdrośni, wiecznie niezadowoleni z życia małe człowieki. Mnie to zawsze smiech ogarnia, bo oni wiedza lepiej, potrafią wypominac samochód, wycieczke, wyjazd, ba nawet paliwo i wieczny tekst „Ty to masz dobrze” ogarnia mnie politowanie i moze nawet mi ich szkoda, że tak wczuwaja sie w zycie innych. No ale gdy mowisz to sobie zmien cos w zyciu, otrzymujesz odpowiedz: „a po co” ignoranci

  • Magdalenka :)
    31 . 12 . 2014

    Co za cudowne słowa tyle w mich prawdy..Dla Natalii
    życzę dużo dużo zdrówka. ..zdjęcia cudowne
    P.S. wiesz ze zawsze pomogę w razie potrzeby pisz buziaczki

  • Gosia
    31 . 12 . 2014

    Czasem się łudzę, że jeśli my będziemy dobrzy dla innych, to tym samym nam odpłacą!Jednak to tylko moje marzenie, najlepiej to widać na przykładzie mojej rodziny!Dopiero po urodzeniu Leosia zdałam sobie sprawę, że największym szczęściem jest On, a do tego zdrowie naszej trójcy. Resztę , tak jak napisałaś można sobie kupić.Są rzeczy potrzebne bardziej i mniej, na które nas stać i nie, ale szczęście naszej rodziny jest najważniejsze, bezcenne, nie da się go kupić za żadne pieniądze. A w sumie niewiele trzeba do szczęścia- wystarczy że jesteśmy wszyscy razem!Życzę Wam na ten nowy rok, aby nie był gorszy od tego kończącego się, a ludzie, którymi się otaczacie byli warci Waszego towarzystwa! No i najważniejsze – zdrowia!Dla całej Waszej rodziny!

  • wikilistka
    31 . 12 . 2014

    Przez ostatnich kilka tygodni te same myśli chodziły mi po głowie.

  • Miłoszkowa Mamma
    31 . 12 . 2014

    Ostatnio tez az zyc mi sie odechceiwa w takim swiecie czy tylko w Polsce taka mentalnosc? Duzo mysle analizuje az depresja czasem bierze ale jak to zmienic? Moze warto czesciej sie usmiechac do obcych ludzi, powiedziec cos milego moze od tego zaczac?….. Duzo zdrowka dla Ciebie kochana calej rodzinki i fajnych ludzi dookola :)

  • Rasowa Kura Domowa
    31 . 12 . 2014

    zdrówka dla dziewczyny brata
    co do jej pracy, jestem zdania, że niektóre rzeczy się dzieją w jakimś celu, najwidoczniej firma nie była jej warta, by tam dłużej pracowała, to jak traktują tam pracowników mówi samo za siebie

    • Buuba
      31 . 12 . 2014

      też jej to mówiłam! ze tak musiało być! że zasługuję na lepszą pracę, a tam tylko za przeproszeniem ‚się kisiła’ ;/

  • Kornelia
    31 . 12 . 2014

    Z pewnością ten wpis różni się od pozostałych. Jest naprawdę bardzo głęboki, taki od serca, ale już na maxa!
    Niestety, chyba większość z nas dotyka to, że w momencie gdy potrzebujemy choćby najdrobniejszej pomocy od „bliskich” to jej po prostu brak. Ale gdy tej pomocy inni potrzebują od nas to co..?Oczywiście,zawsze jesteśmy! Gdy wspomniałaś o tym, że zamiast cieszyć się pierwszymi dniami macierzyństwa, to non stop wszystko na Waszej głowie z remontem, pieniążkami itd, to ujrzałam siebie sprzed dwoma laty. Identycznie. A z tą zawiścią? Mogłabym tutaj też wiele napisać, od obcych ludzi to się nie dziwię,że są zawistni. Ale ci najbliżsi? Gdy wszystko się układa to są w stanie zrobić wiele aby tylko wbić szpilę. Dużo obserwuję, rozmawiam z ludźmi, interpretuję. I śmiało stwierdzam jak wszystko na tym świecie się powywracało do góry nogami. Żadnych wartości, zasad wśród ludzi. Nie wspomnę o tym, jak bardzo ludzie potrafią być nieautentyczni w tym co robią bądź w tym kim są. Wszystko jak jedna wielka obłuda, fikcja. i rzeczywiście najlepiej spoza swojego mieszkanka, to nosa najlepiej nie uchylać. Mnie to tak przeraża,że niekiedy to aż strach z kimkolwiek to słowo zamienić. Bo albo wykorzysta je ktoś przeciwko, albo przeklnie tymi swoimi czarnymi mocami…
    Dziewczyna brata jest adekwatnym przykładem w tym wszystkim, z pewnością nie jedynym, ale to bardzo boli, gdy ktoś bliski cierpi i ma w swoim życiu niepowodzenia. Nie tak młode osoby powinny odbywać swój start w dorosłe życie, szczególnie wtedy gdy duszę mają anielską. Ale to właśnie tych dobrych ludzi spotykają najmniej miłe rzeczy, ten na górze stawia krzyżyki na drodze, sprawdza, edukuje. I wiesz co? I takie osoby są jeszcze bardziej silne. Jak już się większość przetrwa, to nic takiego człowieka nie jest w stanie złamać. uwierz mi.
    I to co zawsze sobie powtarzam, w najczarniejszych momentach : nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
    I zawsze wychodzi na lepsze.
    A z Nowym Rokiem, Waszej całej Bubkowej rodzince zdrówka dużo, uśmiechu na twarzy i miłości :)

  • Wronkowa mama
    31 . 12 . 2014

    Takie relacje są bezcenne. Od razu sobie myślę, żeby ten Twój brat czegoś nie zepsuł kiedyś ;) niech trzyma swoją dziewczynę przy sobie i dba o nią, bo takich dobrych osób ze świecą szukać.

  • Wedding Planner
    31 . 12 . 2014

    Czytałaś może kiedyś o potędze podświadomości? Jeśli innym życzysz dobrze i nie zazdrościsz sama będziesz cieszyć się powodzeniami. Jeśli jednak zazdrościsz innym ładnego domu, fajnych wakacji mózg odbiera to jako bodziec zły i nie dopuści do tego, żebyś ty to przeżyła.

    • Buuba
      31 . 12 . 2014

      czytałam ;) wiem ;)

  • martyna
    01 . 01 . 2015

    Jejku mam dreszcze i mokre oczy… Przeczytałam ten i ostatni post… dałaś mi „pałera” na zycie dziękuje :-) Trzymajcie się ciepło babeczki :-) I niech ten rok będzie najlepszym ‚ever’ a chłopaki niech rosną duzi :-* i zdrowia!!! PS też mam remont (niestety jeszcze, już rok i 4miesiace) i maleństwo, ale mi pomaga starsze rodzeństwo (moja ekipa remontowa) a mieszkanie dostaliśmy w spadku… dlatego wyrazy podziwu! super rodzinka :-) a! I niech ludzie zrozumieją dom to nie bogactwo, ale na pewno następne koszta… pozdrawiam

  • mAGNESik.eu
    04 . 01 . 2015

    Aga piękny wpis i cudne zdjęcia. Dużo zdrówka dla Natalii. Wszystko dzieje się w jakimś celu. Coś musiało się skończyć, aby coś nowego, innego, piękniejszego mogło się zacząć. Mam nadzieję, że Natalia wkrótce dostanie propozycję wymarzonej pracy. Pozdrawiam

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *