bez-nazwy-11-792x414-2
Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

Znajomości z porodówki, mają szanse na przetrwanie?

 

 

Znów po raz kolejny trafiłam na patologię ciąży. Anomalie w brzuszku wykryto zaraz po tym jak wylądowałam znów na izbie przyjęć. Samopoczucie i intuicja matki nie kłamią.

Na patologii zrobiono mi oksy-test. Podłączona pod oksytocynę miałam mieć skurcze, i miałam, jednakże nie było dane mi poczuć bólu. Na szczęście z dzidziusiem wszystko okej.

Trafiłam na salę gdzie nikogo nie znałam. W środku nocy pewna miła dziewczyna pofatygowała się by wstać i przesunąć wiatrak coby mi nie przeszkadzał. Ujrzałam piękną delikatną twarz, bez makijażu była olśniewająca! Nad ranem zaczęłyśmy rozmawiać, rozmowy nie kończyły się przez cały nasz pobyt w szpitalu, pod koniec zaczęłam jej opowiadać o naszym nowym domu, stwierdziła, że jej przyjaciele kupili podobny i w podobnej lokalizacji, i co się okazało? Że to nasi sąsiedzi! To jeszcze nic dziwnego, bo gdy przychodził jej mąż, za którymś razem mówi, że nazwisko znajome, że ma rodzinę w takiej i takiej miejscowości, i co się okazało?! Że mój mąż i jej mąż to rodzina! Nawet całkiem bliska! Kopary opadły do ziemi, a teraz to już się z tego śmieje, że ten świat taki mały:)

Druga historia rozpoczęła się na studiach, robiłyśmy razem licencjat, magisterkę już nie, gdyż ona zaszła w ciążę by urodzić śliczną córeczkę. Kontakt się nie urwał, często rozmawiamy na fejsie. i któregoś razu opowiadam, że jestem drugi raz w ciaży, że wpadka, że co teraz będzie, ale że w sumie się cieszę, będę miała dwójkę. Pytam się jej, czy ona z mężem nie planują, a ona delikatnie mi zasugerowała, że ślepak ze mnie, bo między wierszami podała swój termin porodu, a ja nie wiem jakim cudem to przeoczyłam podczas rozmowy! N dodatek ten termin zbiegał się z moim terminem! W dzień mojej cesarki ona trafiła na patologię, i mesendżer fejsbukowy w komórce był aż czerwony, ja nadawałam z porodówki, później z połogu, a ona z piętra niżej. Gdy wychodziłam ze szpitala, zaszłam do niej i była już godzinę po cesarce. Nasze dzieci dzieli różnica trzech dni, łączy takie same imię. Wymieniamy się non stop informacjami na temat naszych synków, pielęgnacji, miałyśmy ten sam problem z pępuszkiem itp. Mieszkamy również  blisko siebie, dlatego mnie wszyscy niedawno nawiedzili, obiecuję rewanż, może po weekendzie? :)

Na zdjęciach po prawej mój Brzuszkowy, niby różnica trzech dni, a pulpetos z niego, co? Dziś na bilansie babki były w szoku, że urodzony 2960 minus fizjologiczny spadek, podwoił swoją wagę, bo ważymy już 5070! Dobrą robotę robią moje cycki, czyż nie? ;)

DSC06831 DSC06844czb DSC06849 DSC06852

 

XOXO
signature
comments [ 27 ]
share
No tags 0
27 Responses
  • Marta
    19 . 09 . 2014

    Super ze utrzymujecie kontakt, wspólne tematy i problemy. Warto mieć taką osobę. A synek naprawdę pulpicie. Jest tylko na piersi? Jeżeli tak to podwójne gratuluję.

    • Buuba
      19 . 09 . 2014

      Tak, tylko na piersi ;)

  • Malwina Be.
    19 . 09 . 2014

    Buubi chyba jakieś projekty nowego pokoju tworzy bo skupienie na Twarzy niczym u sapera :) Tęsknię, tęsknię, tęsknię. Zostanę tęskniącym spamerem :)

  • Ona Jedna a Ich Dwóch
    19 . 09 . 2014

    O jak miło! Ja mam znajomości nie z porodówki, ale z zajęć fitnessu dla kobiet w ciąży. W sumie na zajęcia chodziłyśmy 4 i mimo, że już ponad rok po porodach to spotykamy się do dziś :) i to dość często :) wczoraj z jedną z nich byłyśmy właśnie na spacerze :) oczywiście na początku temat przewodni-nasi chłopcy, a dzisiaj to już ogólnie pojęte ploty :) fajnie mieć takie znajome, dzieci różnica niewielka to i jest o czym gadać :) P.S. Fajtycznie Brzuszkowy pulpecik ;) ile tyg już skonczył, że wagę podwoił? bo doliczyć się nie mogę, tak szybko czas zasuwa :)

    • Buuba
      19 . 09 . 2014

      dzisiaj 7tyg mija :)

  • Takie znajomości są super, ja utrzymuje kontakt częsty z mamą poznaną na porodówce :). Bubkowi widać smakuje mleczko mamuni, piękna waga! :) Pozdrawiamy.

  • dag
    19 . 09 . 2014

    Czytałam dziś komentarze do Ciebie na Instagramie i jedna kobieta pisała o tym, że to dziwne, że o dziecku mówisz brzuszkowy.. że nie chcesz aby nieznajomi wołali do niego po imieniu.. a do Bubka wołają ? -,-‚
    a najlepsze jest to, że kiedyś pisałaś, że nie zdradzisz imienia swojego drugiego dziecka, bo chcesz zostawić coś dla siebie.. dla siebie to mogłabyś zostawić to, ‚że wpadka, że co teraz będzie’.
    Już lepiej brzmi nie planowana ciąża a nie wpadka O.o to określenie jest takie patusowe.

    • Agata
      19 . 09 . 2014

      Droga Dag – czy tak masz na imię? Bardzo oryginalnie, napisz więcej o sobie, my zdecydujemy co powinnaś napisać, a co nie. To takie dziwne , że tak wiele o sobie ukryłaś, wstydzisz się tego? ;-) ech, baby…

  • Kiedy czekałam na jakieś skurcze podłączona pod kroplówę na sali porodowej, tuż obok jakaś kobieta cudownie i naturalnie rodziła swoją córeczkę:) Tak jej zazdrościłam!!Miałam nadzieję właśnie na taki poród… Kilka godz póżniej pojechałam na cesarkę a ona (jak się później okazalo )czekała na mnie w pokoju. Później gadałyśmy i gadałyśmy, myślałam że to znajomość zawarta pod wpływem emocji, ale nie. Przetrwała i nadal się widujemy i cieszę się ze los obdarzył mnie taką porodową sąsiadką:)bo teraz wyrywamy się razem z domowego kieratu żeby pójść razem do kina czy na spacer:)

  • mama m
    19 . 09 . 2014

    takie kontakty są ekstra ja……mam podobne historie….hm…matka co prawda jednej córki ( narazie) ale….poznałam dziewczyny leżąc na diagnostyce cukrzycy ciążowej 2 lata temu…..ja w 26 tyg,,,,ona w 12tc…..i tak kontakt cały czas do dziś……łączą nas 2 córeczki i te same dni na oddziale…;) inna sytuacja starania o dzidzie długie meczące forum lekowe….poznałam tam 4 dziewczyny 3 z nich mają dzidzie w wieku mojej 19 mies…..;] dzielą nas 2 tyg.między maluchami z jedną z nich mam codzienny konakt…..;]problemy i wspólne przeżycia łączą…
    p,s z sąsiadką miałyśmy ten sam termin porodu ja urodziłam a ona 2 tyg.po mnie ale nasze dzieci choć różne bo boy and girl są niemal jak bliżnięta;]

  • mamazawsze.pl
    19 . 09 . 2014

    Jakbym widziała mojego ptysia ;-)) Aleks też podwajał dwukrotnie stawkę :P często słyszałam „jaki gruby” – ależ mnie to irytowało;-)) mówiłam zdrowy, a nie gruby ;-))

    A co do znajomości ze szpitala, też takie mam i bardzo je cenię ;-)

  • iza
    19 . 09 . 2014

    Czyżbym tylko ja miała złe wspomnienia z sali poporodowej?! Moja „sąsiadka” raz że nie dbała o siebie, o swoje łóżko to nawet nie dbała że nie jest sama na sali. Chodziła 3 dni w koszuli w której rodziła, o pościeli nie wspomnę…Brzydziła się prysznica szpitalnego więc się nie myła…Rozmowy kończyły się płaczem i lamentem bo ona chce już do domu… Jak sobie to przypomnę to aż sama się sobie dziwie jak dałam tam radę. Bo oczywiście sali wykupić się nie dało ;/ A niby szpitale tak potrzebują pieniędzy. Zazdroszczę takich znajomości i żałuje, że nie jest mi dane wspominać tego czasu z kimś z kim dzieliłam prawie że łożko ;)

    • Buuba
      19 . 09 . 2014

      no to miałaś niemiłą przygodę, jestem w szoku, że ‚sąsiadka’ nawet poporodowej koszuli nie zmieniła! :O

      • iza
        19 . 09 . 2014

        Mogłabym tak jeszcze pisać i pisać o incydentach ale szkoda mi osób które będą to czytać :)

        • Buuba
          19 . 09 . 2014

          hehe, lubimy takie mroczne niusy ;)

  • TakaMama
    19 . 09 . 2014

    Brzuszkowy stroi obłędne miny :) a Bubi się przy nim już taki duży wydaje. Świetne dzieciaki.

  • asia
    19 . 09 . 2014

    synus sliczny taki klusek maly:)chyba do meza podobny:)ja czytam blog od czasu do czasu po prostu nie mam czasu tez mam male dziecko pamietam jak przezywalam twoj wpis o amniopunkcji bo tez ja mialam:(no i kidys przy pierwszym synku pisalas o smoczku chicco ja oczywisciekupilam i jestesmy bardzo zadowoleni rewelacyjnie sie sprawdza:)juz nie moge sie doczekac jak urzadzisz swoj domek napewno piekny bedzie:)pozdrawiam

  • Też mam znajomości z patologii ciąży. Z M. i jej małą Zuz do dziś się spotykamy :) – bo okazało się, że mieszkamy koło siebie !
    Kolejne znajomości to już spacerniak.
    No i oczywiście z liceum, jednak to my szlaki przetarliśmy, a teraz idą za nami :) i oczywiście o brzuszkowych gadamy.

    P.s. Brzuszkowy był wpadką? :DDDD

  • Karolina Murawska
    19 . 09 . 2014

    W mojej rodzinie też wysyp dzieci w tym roku. :) Nawet urodziły się bliźnięta z różnych rodziców. :) Moja siostra rodzona i nasza siostra cioteczna urodziły tego samego dnia, jedna miała umówioną cesarkę, druga naturalnie wpadła na porodówkę. :) Ich Dzieciaki dzieli różnica niecałych 12 godzin. :)
    Mnóstwo buziaków dla Was!!! :)

  • Mała Mi
    19 . 09 . 2014

    To faktycznie całkiem spory chłopczyk. Mój na 12 miesięcy nie zdążył potroić wagi, ale karmiony był piersią tylko 3 miesiące. Córka mojej koleżanki tak przybierała jak Twój synek (a ciągnęła z piersi jak smok) i lekarz koleżankę opr…, że córkę tuczy. Biedna bardzo się przejęła i nawet próbowała trochę ograniczyć, ale się poddała, bo dziecko głodne było. Teraz córcia ma 2,5 roczku i jest wysoką i szczuplutką dziewczynką.
    P.S. Nie zwracaj uwagi na heity, prowadzisz super bloga. Widać, że jesteś równą babką bez zadęcia, a jak się hmm „fanki” przyczepiały to szczepionek (Twoja sprawa), to teraz też będą się na temat wagi Bubika2 wypowiadać.

  • Ajcha
    20 . 09 . 2014

    Utrzymujemy kontakt z dziewczynami z patologii, to bardzo miłe znajomości i wspierające się brzuszkowe mamy, bo w końcu kto najlepiej zrozumie….Kiedy szlam po 3 dniach sprawdzać czy maluszek żyję, cala sala trzymała kciuki, dziewczyny wspierały….nigdy tego nie zapomnę.

  • magda
    21 . 09 . 2014

    Piękne bobasy, aż chce się mieć trzecie:)
    Pozdrawiam serdecznie piękne zdjęcia!

    • Buuba
      21 . 09 . 2014

      to trzeba działać:) dziękujemy! :)

  • gussx33
    22 . 09 . 2014

    macie śliczne dzieci :)
    u nas taka sytuacja, że ja i moja przyjaciółka ze studiów urodziłyśmy synków w sierpniu 2013 z 3dniową różnicą ;) a nasi mężowie chodzili razem do klasy w gimnazjum ;p

  • Rasowa Kura Domowa
    28 . 09 . 2014

    zachciało mi się drugiego ;)
    ja znajomości nie wyniosłam, bo leżałam z panią, która miała 46lat :D
    jak wychodziła, powiedziała, że może kiedyś spotkamy się na wywiadówce hahahaha :D

  • Rasowa Kura Domowa
    28 . 09 . 2014

    a było wspomniane już imię Bubka nr 2?? :)czy dalej owiane tajemnicą :D niestety ja ostatnio nie na bieżąco chlip chlip

    • Buuba
      28 . 09 . 2014

      jeszcze owiane tajemnicą;) zdradzam nielicznym jeśli mocno chcą;) (napisz na priv:D)

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *