bez-nazwy-11-792x414-2

FreshMail.pl

KONKURS „Mamo, pokaż nam swój POWER!”

[fb_button]

Dziewczyny! Czy pamiętacie ten wpis http://buuba.pl/2014/06/20/zostan-powermama/ ? Tak, to o nas, o powermamach. O osobach, które nie zapominają osobie, a ich pozytywna energia dobrze wpływa na dziecko, oraz otoczenie. Dbajmy o siebie, nie zapominajmy o zdrowym odżywianiu i pielęgnowaniu swoich pasji!

Chciałabym by każda z Was pokazała mi, co jej zdaniem oznacza bycie powermamą. Gdyż razem z Nutricia Profutura Program mamy dla Was konkurs! Zostawcie komentarz pod tym wpisem, lub wyślijcie w formie zdjęcia/filmu na kontakt@buuba.pl (tytuł wiadomości KONKURS POWERMAM)  „Co dla mnie znaczy być POWERmamą?”. Możecie oczywiście zrobić to i to, wtedy Wasze szanse na wygraną wzrosną! :)

Do wygrania jest 10 koszulek kultowej już marki Risk made In Warsaw, idealne dla aktywnej powermamy!

Konkurs potrwa  do 22.08.2014 godz. 23:59. Przeczytajcie koniecznie regulamin -> TU (klikklik)

Profutura_konkursBLOG blog_791x425

 

XOXO
signature
comments [ 120 ]
share
No tags 0
  • Jestem Power Mamą, bo mój Power w postaci córki daje mi codziennego kopa do działania, to dla niej wstaję i przezwyciężam trudy dnia codziennego :)
    P – przytulam
    O – opiekuję się
    W – wysłucham
    E – entuzjazmem zarażam
    R – rozdaję buziaki

    M – mówię czule
    A – a i bajkę przeczytam
    M – miłość przekazuję
    A- aaaaa to wszystko dzięki mojej Córce <3

    Bycie Power Mamą, to praca 24/7, czasem trudna, ale strasznie satysfakcjonująca i kocham to :)

    • Power Mama to taka mama która ma sile na wszystko i jeszcze więcej aby uszczęśliwić swoje dziecko :)

    • Dominika

      Witam Cie:) ja tak troszkę wybiegam poza temat, ale zabieram się już długo aby napisać wiadomość do Ciebie . Od dłuższego czasu zaglądam tu co dziennie a czasem nawet 2 razy zależy ile moja córka mi na to pozwoli:) wciągasz swoim blogiem niesamowicie , uwielbiam Cie czytać!! Ale od kiedy urodziłaś swoje 2 maleństwo nie mogę się doczekać wpisu jak sobie radzisz po porodzie z 2 małych skarbów. Jestem strasznie ciekawa jak wygląda teraz u Ciebie dzień , jak często budzi się Twój maluszek i czy masz w ogóle czas dla siebie . Mam córeczkę o miesiąc straszą od Twojego Kubusia i przy niej samej mam urwanie głowy i czasem brak czasu na cokolwiek. Twój Kubuś się jeszcze budzi w nocy? bo moja mała tak i daje mi czasem w nocy mocno popalić!:) Pozdrawiam Cie serdecznie i całuję dzieciaczki .

    • Margaret

      Jestem taka power mama. W takie dni, gdy wszystko idzie jak po masle i w pol godziny udaje nam sie wyszykowac do przedszkola, ale tez i w takie gdy mamy 15min i zaspalysny, a corka nie chce wspolpracowac. Power mama to dla mnie mama, nie zawsze zadowolona, nie zawsze jak z reklamy, za to prawdziwa, ciepla, czasem zdenerwowana, zmeczona, ale zawsze kobieta. Kobieta, ktora niezaleznie od sytuacji, poradzi sobie najlepiej jak umie. Wszystkie jestesmy power mamami. Malo ktory mezczyzna jest w stanie nam dorownac sila.

    • Ewa mama Roksany i Wanessy

      Czy jestem Power mamą oceńcie sami,ale dobiegając do 40 nie patrząc co ludzie powiedzą uczę swoje córki Roksanę (12 lat) i Wanessę (8 lat) jak być pełną energii,optymizmu i wewnętrznego piękna Dlatego skaczę z nimi w gumę ,klasy ,gram w piłkę ,kocham tańczyć i śpiewać Daję im dużo miłości,poczucia bezpieczeństwa w stylu nauka przez zabawę i daje to efekty -starsza córka, średnia w szkole 5.45 ,młodsza-wzorowy uczeń ! Jestem dumna ze swoich pociech ,jestem szczęśliwa jako matka i żona.Doceniam co mam,pielęgnuję to Czy to siła,wiara a może szczęście ? Wiem jedno ile dam dobrego to dobro do mnie wróci takie moje motto

    • Gabrysia

      Power Mama to siła, niezależność, odpowiedzialność, zaradność, pomysłowość, entuzjazm, a wszystko to z MIŁOŚCI!

    • Ela

      Power mama to według mnie każda kochająca mama! Każda kobieta która zetknęła się z trudem macierzyństwa i temu stara się podołać. Jest to na pewno mama nie idealna – bo takiej oczywiście nie ma – ale która zawsze znajdzie chwilkę dla swojego dziecka pośród trudów codzienności. Dla której chwila spędzona ze swoim dzieckiem to skarb i która tą chwile celebruje. Mama która po mimo iż jest zmęczona, zapracowana, ale której siłę i szczęście daje dzieciątko. Power mama to również mama która kocha swoje dziecko mimo wszystko – nawet jeśli nie ma w szkole samych szóstek, a na boisku nie jest gwiazdorem. Lecz mimo tego stara się swoje dziecko wspierać, uczyć i pomagać mu być lepszym.

  • JUSTKA

    Moim powerem każdego dnia jest uśmiech na twarzy! Nawet w kryzysowych sytuacjach, przykład z ostatniego dnia: niegotowy obiad (na później)…dzieci pod nogami (zaczynają się nudzić – czytaj marudzić)….pralka akurat skończyła prać (z powerem rozwieszam)….sterta niepozmywanych garnków…a my nie gotowi do wyjścia na umówione spotkanie.. To zdjęcie zrobiła mi koleżanka 5 minut przed naszym wyjściem z domu. Oddaje całą rzeczywistość! Zawsze jest coś do zrobienia w ostatniej chwili…a POWER muszę mieć zawsze wypisany na twarzy :) [IMG]http://i62.tinypic.com/r8xfgk.jpg[/IMG]

  • Ewa

    Co oznacza bycie power mamą ? W Skierniewicach power mam jest prawie 800. Skierniewickie mamy zalozyly grupe na facebooku, ktora bardzo szybko sie rozrosla. Obecnie Klub Mamy Skierniewice to niesformalizowana organizacja, ktora dziala na rzecz mam oraz ich dzieci. To wszystko dzieki Ewie, Monice i Irenie, ktore maja 1000 pomyslow i je realizuja. Zmieniamy nasze miasto, wychodzimy z domow, spotykamy sie, edukujemy, uprawiamy sporty, ogranizujemy sptkania i imprezy dla lokalnej spolecznosci. Dzialamy rowniez na polu charytatywnym.
    Dotarlysmy juz do politykow na najwyzszym szczeblu krajowym i opowiedzialysmy z jakimi problemami zmagaja sie rodzice w naszym miescie. Chcemy aby mamy nie byly niezauwazaną grupą spoleczna. W mamach jest sila! A power to jest to co nas cechuje.
    Oto blog o opowiadajacy o naszej działalności
    klubmamyskierniewice@blogspot.com

  • Wygrac nie musze,wazne ze staram sie jak moge dla moich dzieci!Biegam po schodach na kazde mamo,wstaje o 6tej jak moj skowronek Zosia i czasem jak juz oczy mi sie zamykaja biore ksiazke i czytam na dobranoc,bo przeciez za pare lat beda na to za duze!Power ma kazda matka ,ktora zaciska powieki ze zmeczenia i nadal ciagnie ten dzien,ktora idzie po nowe buty a wraca z ksiazkami dla dzieci,bo przeciez takich nie czytaly,to TA ktora z bolacym zebem robi kakao i wlancza o 7rano Disneya ;))

  • Aga

    Moja córeczka jeszcze jest w brzuszku, ale juz teraz czuje sie power mama bo mimo wszystkich uroków ciazy żyje pełnia życia, pracuje i podróżuje, chociaz wiadomo, ze są pewne ograniczenia. Moje maleństwo jest dla mnie najważniejsze, ale nie zapominam o sobie bo szczesliwa mama = szczęśliwe dziecko. W myśl tej zasady bede tez żyła juz po urodzeniu dziecka. Zamierzam pogodzić macierzyństwo z praca, życie rodzinne z towarzyskim bo wiem, ze przy dobrej organizacji wszystko jest możliwe.

    • Ewa

      Mam pytanie odnośnie regulaminu:
      „Nagrody w Konkursie:
      Dziesięciu czytelników, którzy zdaniem Autora Bloga umieszczą w komentarzu w czasie trwania konkursu najciekawsze wypowiedzi”

      a nie ma nic o tych, którzy wyślą zdjęcia na maila?

      • Buuba

        pewnie wkradł się błąd;) osoby, które wysyłają zdjęcie/film są jak najbardziej brane pod uwagę

  • Danka30

    POWER MAMA kocha nad życie swoje dzieci i nie zrezygnuje z macierzyństwa za nic w świecie!!!
    Ale przy tym wszystkim nie zapomina też o sobie i o swoich potrzebach.
    Chce być nie tylko dumna ze swojej podniosłej roli, ale i zwyczajnie, po ludzku zadowolona z
    dzieci, męża jak i również z własnego życia :)

    • Monika

      Jestem mama z powerem – a ten power daje mi mój 2 letni synek, który kilka dni temu bez okazji spojrzał na mnie i powiedział pierwszy raz: „mamo tocham” i dał mi soczystego buziaka w usta, który na ostatnim spacerze jak mu powiedziałam, że pospacerujemy powoli bo mamusię plecy bolą (jestem w 8 miesiącu ciąży) stanął za mną na paluszkach i swoimi małymi rączkami zaczął mi masować plecy własnie tam gdzie bolały i po chwili zapytał „już dobrze?”…
      To on mi daje cały power aby być, radzić sobie i kochać a co będzie jak urodzi się drugi synek?
      Power mama do kwadratu??? hahahaha

  • Ulalala

    Bycie POWERMAMĄ to bycie poprostu mamą wsłuchującą się zarówno w potrzeby swojego dziecka (bądź dzieci – u mnie bliźnięta) jak i dbanie o własne dobre samopoczucie.

    Szczęśliwa mama to szczęśliwe dzieci :)

    Wydaje się że to takie proste – ale ten kto ma dzieci wie doskonale jak ciężko czasami zachować spokój ducha i równowagę. Szczególnie jak maluchy są chore/przeziębione/ZĄBKUJĄCE/marudne czy mają poprostu gorszy dzień. My i tak musimy (chcemy) z uśmiechem na twarzy pokazywać naszym maluchom świat bez względu na wszelkie przeciwności losu.

    Moim zdaniem każda mama jest supermamą i POWERMAMĄ

  • Power mama dojrzewa wraz dzieckiem. W momencie narodzin staje się PRAWDZIWĄ POWER MAMĄ :) Bycie POWER MAMĄ mówiąc nieskromnie to teraz dla mnie codzienność :)POWEREM zaraża mnie również mój 15 miesięczny synek, któremu próbuję dorównać:) POWER to teraz moje drugie imię :) A pierwsze imię mojego syna :)POWER MAMA NA ZAWSZE CZAS I SIŁĘ NA WSZYSTKO :)

  • Justyna Izabela

    Jestem szczęśliwą mamą dwu letniej Izuni, którą kocham ponad życie:)

  • Judyta

    Lubię obserwować pewną power kobietkę. Mama Buuby ją zna. Co dzień ogląda ją w lustrze:)

    Taka ostoja spokoju, ale odważnie da ślamazarnym robotnikom na budowie reprymendę. Bo szybciej trzeba rodzinkę do nowego domu przenieść.

    Taka zabiegana, a taka piękna- zawsze zadbany blond włos, umalowana, w modnym ciuszku.

    Taka silna, a taka delikatna – lubię patrzeć, jak trzyma w ramionach lub rozmawia ze swoim synkiem. Jakby był 8 cudem świata.

    Taka „udomowiona”, a taka aktywna. Dla każdego ma czas, wystarczy zadzwonić, że jej potrzebujesz. Jej dom zawsze pełen ludzi – ona o każdym pamięta, mimo, że są dzieci:)

    Taka delikatna, a zarazem silna. Łeb zawsze na karku ;) Tu blog, konkurs, spacer, sesja zdjęciowa, zakupy – a ona zawsze taka promienna i śliczna:)

    Moja/Twoja/Nasza Aga :***

  • Justyna Izabela

    POWER MAMA
    Według mnie bycie power mamą jest równoznaczne z byciem superbohaterką, która posiada nadprzyrodzone super moce:) Dzięki nim radzi sobie rewelacyjnie ze zmęczeniem, rozdrażnieniem i niewyspaniem, a także perfekcyjnie godzi obowiązki domowe z opieką nad swoim Skarbem.
    Kiedy power mama zaczyna działać, można odnieść wrażenie, że ma wiele par rąk – tylko kobieta potrafi robić wszystko naraz: w jednej ręce trzymać dziecko, w drugiej dzbanek, trzecią otwierać soczek, czwartą mieszać w garnku, piątą wycierać stół, itd.
    U power mamy wyostrzają się zmysły, a szczególnie wzrok i słuch. Reaguje ona na najcichszy dźwięk wydany przez maleństwo. Wyłapuje dziwne i niesłyszalne dla innych śmiertelników zmiany w oddechu dziecka czy w jego kwileniu. Wypatrzy wszystko co odbiega od normy: mikroskopijny włosek na ubranku dziecka, mini krostka na buzi, jaśniutkie przebarwienie na ciele – dosłownie wszystko, co powinno być niewidoczne gołym okiem.
    Power mama ma super siłę – daje radę udźwignąć prawie wszystko, zaczynając od swojego malca, po jego torbę z niezbędnymi rzeczami, nosidełko (przeważnie z maleństwem w środku), kilkunastokilogramowy wózek, a kończąc na torbach z zakupami oraz paczkach z pampersami.
    Power mama działa jak automat i ma zmniejszone zapotrzebowanie na sen, a przy tym staje się on bardzo czujny. Przy dziecku jest tyle do zrobienia, że matka po prostu nie ma czasu spać. Czasem uda jej się wyszarpnąć w ciągu nocy z 5 godzin snu (to już luksus) i rano wstaje rześka, gotowa do dalszych wyzwań macierzyństwa: przytualnie, bujanie, noszenie na rękach, usypianie, karmienie, a w przerwach – sprzątanie, gotowanie i zakupy. Kiedy juz power mamie uda się zapaść w sen, jest to tzw. sen szarpany w trybie czuwania, czyli mama otwiera oczy za każdym razem kiedy dzieciątko stęknie lub się przekręci i sprawdza czy wszystko jest w porządku.
    Taka, według mnie, jest właśnie power mama. Radzi sobie ze wszystkim, na wszystko znajduje czas: wykonuje swoje obowiązki domowe, czasami jeszcze pracuje zawodowo, a przy tym dba o dziecko, poświęca mu dużo czau, obdarza miłością i czułością oraz wzorowo je wychowuje.

  • Wioletta

    Bycie POWERmamą to dla mnie robienie tego co kocham:) Opieka nad najukochańszą córcią sprawia mi najwięcej radości i pochłania najwięcej czasu. Potrafię radzić sobie również z kontynuacja studiów, pieczeniem ciast i ciasteczek, gotowaniem obiadów dla całej rodzinki i oczywiście dla najmłodszego członka rodziny, co bardzo lubię robić, a córeczka bacznie się temu przygląda, co robi jej mama, chociaż ma dopiero niecałe pół roku:) Dowodem na to, że moje maleństwo jest zdrowe i szczęśliwe jest nieznikający uśmiech na jej twarzy:)

  • Wioletta

    Uważam, że jestem POWERmamą, a oznacza to według mnie robienie tego co kocham:) Opieka nad najukochańszą córcią sprawia mi najwięcej radości i pochłania najwięcej czasu. Potrafię radzić sobie również z kontynuacja studiów, pieczeniem ciast i ciasteczek, gotowaniem obiadów dla całej rodzinki i oczywiście dla najmłodszego członka rodziny, co bardzo lubię robić, a córeczka bacznie się temu przygląda, co robi jej mama, chociaż ma dopiero niecałe pół roku:) Dowodem na to, że moje maleństwo jest zdrowe i szczęśliwe jest nieznikający uśmiech na jej twarzy:)

  • Kamilla

    Co dla mnie znaczy być POWERmamą?”
    POWERmama to dla mnie mama z przytupem (czytaj: z jajem).
    To taka mama, która się nigdy w niczym nie poddaje. Miłości ma w sobie tyle, że obdarza nią nie tylko dzieci, rodzinę lecz także przyrodę, a w szczególności dba o motyle (bo jak by to było, gdyby motylom w brzuchu latanie się znudziło?).
    Mama potrafi wszystko świetnie sama, rady owszem przyjmuje, choć niekoniecznie się do nich stosuje ( i WAŻNE niekoniecznie się ów radami przejmuje).
    POWERmama o sobie nie zapomina i wie o tym doskonale nawet mamy najsłodsza dziecina. Dziecinka tym samym- nie czuje się zaniedbana, czy też przez mamę mniej kochana. POWERmama – cichą mam nadzieję, bo synek mi się TUTAJ głośno śmieje to mama, o której krąży oto taka fama (mój dwuletni mały Gagatek pewnie ujął by wypowiedź w ów cytatek):

    „A wszystko się zaczęło gdy mama zobaczyła bociana i pomyślała… czyżbym o czymś nie wiedziała???
    I nie myliła się mama wcale…Do szpitala za miesięcy parę – w dwupaku podążała, a na swym licu wspaniały uśmiech miała.
    W szpitalu podobno wiele się działo, pamiętam tylko że byłem z mamą.
    I w domu pamiętam radości wiele… tata foto pstrykał, a mama się śmiała, tuliła, karmiła choć czasem już siły nie miała… to nigdy nie narzekała.
    Mama zawsze powtarzała : KOCHAM CIĘ!!! I mimo, że nie miała ode mnie odpowiedzi, to dobrze wiedziałem KTO w sercu mamy siedzi!
    Na długie spacery mama codziennie ze mną chodziła, mimo że nie zawsze piękna pogoda była. A jeśli była… mama z radości szalała – i jak dziecko się zachowywała. To minki robiła, to mi śpiewała (nieważne były, te błagalne spojrzenia spacerujących-sugerujące by jednak przestała). Mama zabawy wciąż wymyślała, gdyż nie lubiła kiedy mi się buźka w podkówkę robiła.
    Każdego wieczoru książeczki ze mną mama czytała i tym czytaniem w lekturę mnie wciągała.
    Moja mama to dzielna babeczka : zna się na książeczkach, czasem też cosik upiecze i ugotuje. Ja jestem z tatą zadowolony- bo nam zawsze smakuje.
    Czy się w kałuży i w błotku wybrudzę – zbytnio się mama tym nie przejmuje, twierdzi że pralka dobrze działa, a najważniejsza jest dziecka świetna zabawa.
    Dobra zabawa, świata poznawanie, o dom, rodzinę i przyjaciół dbanie.
    Jak mama to robi ??? Sam nie wiem i nad tym główkuję, bo mama jeszcze w tym wszystkim na swoje babskie zajęcia też czas znajduje. AAAA i gdy bałaganię mama oko lekko przymyka i mówi: Kocham, kocham tego małego Szkodnika!!!
    Na plaży mama energii mnóstwo dostaje i słowo Wam daję, robi wszystko by wakacje były co rok udane! Mamy pomysły są wręcz wyrafinowane!!!
    Tak się z mamą bawimy, uczymy, świat poznajemy! Nawet pod fontannę razem wskakujemy.. to nic że mama mokra jest cała, grunt by rodzinka w dobrym humorze do domu wracała. Moja mama to ma power, energia czasem aż ją rozpiera… wówczas się mocno wygłupiamy… i jak tu nie kochać takiej mamy???
    I jeszcze Wam powiem, że z Chopinem , Mozartem i TYMI innymi mama mnie zapoznała i całkiem niedawno mój lęk przed bujawką pokonała.
    Moja mama po prostu lubi gdy mam roześmianą minę (świetną mam tą swoją rodzinę).
    A że jestem Mamy Synem, gdy podrosnę kawę mamie zrobię.. niech usiądzie i odpocznie troszkę sobie  mama lubi taką kawę i codziennie sobie parzy, gdy nurkuje pośród książek no i swoich pięknych marzeń, po dniu pełnym wrażeń.”

  • kasia kasia

    PowerMama jest superbohaterką, taką WonderWoman chociaż nie ma żadnych specjalnych mocy (no, może poza łągodzeniem całego zła tego świata…). PowerMama dżemie w każdej kobiecie i budzi się, kiedy na świat przychodzą dzieci :)
    PowerMama proszę Państwa, to jest istota zupełnie nadzwyczajna, rzec by można – magiczna…Ma anielską cierpliwośc pomieszaną z diabeslkim sprytem – wszystko potrafi zrobić jedną ręką, serio: posprząta mieszkanie i ugotuje obiad, wyprowadzi psa i zrobi makijaż – wszystko jedną ręką! Za to pary oczy ma dwie – jedną klasyczną, na przedzie, a druga ukrytą z tyłu głowy, po cichu śledzącą poczynania domowników, kontrolują ich i śledzą chroniąc przed robieniem głupich i nieodpowiedzialnych rzeczy…Powermama ma takze mityczny szósty zmysł, opiewany przez magów i czarodzieji, posiadła taeż tajemnicę Panaceum, Leku Na Całe Zło, której to rąbka uchyla rodzinie gdy tylko stanie się jakaś krzywda. Do tego nerwy ma stalowe bardziej niż IronMen, potrafi się przebierać szybciej niz Supermen i wszyscy inni meni w ogóle, a kiedy dziecko jest w potzrebie przybywa na miejsce zdarzenia szybciej niż Batman. Powermama to po prostu super mama, czyli kobieta napędzana miłością :)

  • kasia kasia

    Supermama proszę Państwa, to jest istota zupełnie nadzwyczajna, rzec by można – magiczna…Ma anielską cierpliwośc pomieszaną z diabeslkim sprytem – wszystko potrafi zrobić jedną ręką, serio: posprząta mieszkanie i ugotuje obiad, wyprowadzi psa i zrobi makijaż – wszystko jedną ręką! Za to pary oczy ma dwie – jedną klasyczną, na przedzie, a druga ukrytą z tyłu głowy, po cichu śledzącą poczynania domowników, kontrolują ich i śledzą chroniąc przed robieniem głupich i nieodpowiedzialnych rzeczy…Supermama ma takze mityczny szósty zmysł, opiewany przez magów i czarodzieji, posiadła taeż tajemnicę Panaceum, Leku Na Całe Zło, której to rąbka uchyla rodzinie gdy tylko stanie się jakaś krzywda. Do tego nerwy ma stalowe bardziej niż IronMen, potrafi się przebierać szybciej niz Supermen i wszyscy inni meni w ogóle, a kiedy dziecko jest w potzrebie przybywa na miejsce zdarzenia szybciej niż Batman. Supermama to po prostu super mama.

  • Aleksandra

    Power Mama niczego nie musi, Power Mama wszystkiego chce. Power Mama nie musi być idealna, ale chce być zauważalna.
    Power Mama nie musi być najpiękniejsza, ale chce czuć się dla swojego faceta od innych ważniejsza.
    Power Mama nie znosi nakazów, za to wie, jakich użyć skutecznych wyrazów.
    Pamięta o dzieciach i nie zapomina o sobie, myśli również o swojej wygodzie.
    Ma mnóstwo energii, bo nie traci jej na zmartwienia, moc ją rozpiera, bo spełnia kolejne swoje marzenia!

  • Anna

    JESTEM POWER MAMĄ!
    Powtarzam te zdanie codziennie rano, gdy moje dziecko budzi mnie o 4, nie pozwala mi w spokoju zjeść ani ubrać się. Gdy patrzę w lustro widzę kobietę potarganą, ale szczęśliwą. Na tym polega mój power, że mimo wszelkich trudności i braku pomocy zawsze sobie poradzę w każdej sytuacji i to czyni mnie szczęśliwą i spełnioną matką. A uśmiech mojego dziecka jest tego świadectwem.

  • Justyna

    Bycie power mamą dopiero nabiera mocy w moim przypadku bo dopiero czekam na pojawienie się mojego maluszka na świecie. Ale już teraz jest to ogromne wyzwanie. Co dzień zmagam się z trudnościami jakie stawia na naszej drodze życie. Praca, obowiązki, nie zawsze złe samopoczucie to nic w porównaniu z tym, kim jestem dla swojego jeszcze nienarodzonego Dziecka. To Ono daje mi siłę być właśnie power mamą. Dbam o siebie aby zapewnić Mu jak najlepszy start. Myślę że nawet zmagania w ciąży zasługują na miano power. Wiem, że dla mojego Maleństwa muszę być pogodna, spokojna i muszę dawać Mu dużo ciepła aby chciało wyjść z brzuszka i przywitać nowych rodziców. Każdy nasz nowy wspólny dzień będzie wielkim i niezapomnianym doświadczeniem. A ja już teraz jestem power mamą bo przecież już jestem mamą :)

  • ilona

    Czy liczy się również wpis na facebook?

    • Buuba

      komentarz pod konkursowym postem, czyli tu, bądź zdjęcie/film przesłane na mejla

      • marzena

        Power mamą to chyba kazda z nas jest. Poczawszy od okresu ciąży do narodzin dziecka. Jak niezwykłym wysiłkiem jest poród, ile kobiety mamy siły. Potem wstawanie w nocy, sen nieraz poniżej normy albo I gorzej- brak snu:) a to kolka, ząbkowanie. Wszystko ma swoją kolej. Ja tez jestem jedną z power mamusiek. Od 5 rano na nogach, nielicząc domowych obowiązkòw I sprzatanie po małym bałaganiarzu w kółko Macieju,syzyfofa praca. Nue powiem kawa rano jest czasem I energetyk pod reką to małe stworzonko I tak go nie przebije siłą I energią…My power mamy, ja power mama to juz nimi bedziemy od chwili narodzin przez całe życie

    • Gosia

      Bycia powermamą nauczyłam się już w pierwszych tygodniach życia mojej Nati i tak to trwa aż do dziś – i pomimo że pracuję zawodowo i w pracy nawet kawa na brak powera nie pomoże, to w domu już nie ma wymówek – moim powerem (jak i pewnie wszystkich mam) jest Natala. Ona ma zawsze energię i nie potrafi zrozumieć że ja jej mogę nie mieć. Potrafi sprawić że w sekundzie ją mam. Po 8h pracy przy komputerze bywam malarką, rzeźbiarzem, lekarzem, nauczycielką ale bywa także że jestem psem, kotem, koniem i tysiącem innych postaci :-) a kto inny by temu podołał jak nie mama. Także drobie mamy – Niech Power Będzie Z Nami Zawsze

  • Mooniska

    Moja transformacja w PowerMamę nastąpiła we wrześniu 2012 roku kiedy to z dnia na dzień stałam się nagle świeżą niedoświadczoną mamą dwójki noworodków..świat wywrócił mi się do góry nogami i nagle musiałam SAMA bez niczyjej pomocy zajmować się bliźniętami. Mąż pracował od rana do wieczora a ja wstawalam co 3h i karmiłam na dwie piersi moje „twixy”. Nie wiem jak to możliwe ale tak się zorganizowałam że miałam zawsze każde pranie zrobione na bieżąco, pieluchy tetrowe poprasowane, dom cały sprzątnięty O_o podobno im więcej obowiązków tym lepsza organizacja – w moim przypadku to 100% prawda. Na dodatek poziom zaawansowania mojego bycia PowerMamą wzrósł w tym roku w maju gdy do moich twixów dołączyła siostrzyczka!! Mam więc teraz w domu trójkę dzieci przed 2 rokiem życia z czego najmłodsza ma 3 miesiące. Wstaje pare razy w nocy lulam bujam karmie przewijam a rano dołącza do tego tupot czterech stóp za którymi wciąż trzeba biegać, z którymi trzeba się bawić, czytać książeczki i uczyć samodzielności.
    Zdaję sobie sprawę że każde z moich maluchów ma zupełnie inne potrzeby, każde wymaga innego stopnia uwagi, każde potrzebuje mnie równie mocno. Dla jednej wciąż jestem cyckiem i pokarmem bez którego nie może żyć a dla dwójki superMamą która się wyglupia, doprowadza do łez ze śmiechu, wydaje dźwięki jak zwierzątka w zoo i robi cienie na ścianie gdy leżą wieczorem w łóżeczkach:)
    Jest super ciężko, jest monotonnie, jest mało snu, dużo ruchu, dużo oczekiwań ale DAJE RADE! Taka moja rola jako matki i doceniam każdą chwilę z tą trójką bo wiem że kiedyś będę wspominać czas gdy byłam z nimi w domu i mogłam poświęcać im 100% siebie. Chyba żadna inna praca nie da mi nigdy tyle radości i satysfakcji a jednocześnie tak w kość – jak bycie po prostu MAMĄ. SUPER Mamą:) pozdrawiam serdecznie!! Monika

    • Sandra

      Power Mama- to taka kobieta, która mimo braku snu potrafi z uśmiechem witać każdy kolejny dzień. To matka, która od zera odbudowała laktację bo chce dziecku dać to co najlepsze. Matka, która gotuje obiadki dla swojej pociechy, przeciera skrupulatnie owoce i warzywa i po nocach pakuje je w mini słoiczki aby zrobić zapasy na zimę. Ma siłę nosić swoje dziecko cały dzień na rękach w czasie ząbkowania, a przy tym nie traci wiary w lepsze jutro. Zbiera zabawki do koszyka setki razy w ciągu dnia, tylko po to by dziecko znów z radością mogło wszystko rozrzucić po podłodze. Potrafi znaleźć czas na codzienny spacer ze swoim dzieckiem, przy okazji zrobi zakupy, spotka się z innymi mamami a po powrocie ugotuje obiad dla reszty rodziny. Kobieta, która pracuje kiedy inni domownicy już śpią-sprząta, prasuje, pierze aby mieć więcej czasu dla dziecka jak wstanie pełne ochoty do zabawy. W międzyczasie wytrze buzię, przebierze trzy razy dziecko i znajdzie chwilkę tylko dla siebie np. na kawę. Power Mama ogarnia cały świat-bo jej światem jest jej rodzina. Najważniejsi ludzie dla których warto robić wszystko to o czym wspomniałam powyżej:)

    • Ewa

      Witam. Mój synek skończył dwa dni temu 13 miesięcy. Co czyni mnie Power mamą? fakt, że od tych 13 miesięcy nie przespałam ani jednej nocy, mało tego nie przespałam ciągiem czterech godzin a jednak jakoś funkcjonuję i całą energię poświęcam swojemu dziecku.. To niewiarygodne jaką siłę daje uśmiech takiego maluszka, bo ponoć brak snu prowadzi do śmierci. Ale Power mamy nic nie złamie :-)

    • Sylwia

      Power MAMA nigdy nie jest sama!
      całą rodzinkę ma na głowie od rana
      mimo to z uśmiechem na twarzy czyni swe powinności
      a na jej twarzy od rana do nocy piękny uśmiech gości
      Power Mama nie pozwoli by dom zarósł w brudzie
      a dzieciaczki zapadły się w smutku i nudzie
      Power Mama dba by nie zabrakło pozytywnych wrażeń
      i pomaga dzieciom w realizacji najpiękniejszych marzeń
      Power Mama zawsze ciepłe słowo szepnie do ucha
      nie pozwoli byś stracił swą pogodę ducha
      Power Mama na obiad zawsze coś smacznego przygotuje
      jej schabowy z surówką zawsze oczaruje
      POWER MAMĄ BYĆ to marzenie
      modlę się o jego spełnienie
      na wszystko znajdzie czas
      poświęci go zawsze każdemu z nas
      Ma czas dla syna, dla córki, dla taty
      i czas dla siebie – chociaż na raty
      Power Mama gdy płaczu słyszy początki
      szybciutko DZIECIĘ bierze na rączki
      a gdy maluszka usłyszy łkanie
      wnet w grę wchodzi troskliwe kołysanie
      na ŁZY także Power Mama ma rozwiązanie
      nie jest to dla niej żadne wyzwanie
      gdy dziecinka płakać będzie
      bez Power Mamy się nie obejdzie
      tylko Power mama spowoduje
      że DZIECIĘ lepiej się poczuje
      Gdy pojawi się ból brzuszka
      Power Mama masaż serwuje dla maluszka
      Power Mama to lek na wszystko jest
      POWER Mama is the best
      wystarczy że Power Mama pocałuje
      i już DZIECIna lepiej się czuje
      Power Mama dba także o siebie i zawsze jest fit
      koledzy z podwórka mówią – Twoja mama jest git
      Power Mama zostanie na zawsze piękna I urodziwa:)
      bo z jej serca wypływa miłość prawdziwa
      Power Mama zawsze swój cel zdobędzie
      wysportowaną mamuśką będzie…
      bo koszykówkę lubi więc pampersy do kosza celuje
      wśród plam na ubrankach w wannie wiosłuje
      zamiast ciężarków podnoszenia
      ma żywe 8 kilo do noszenia
      w celu ramion rozruszania
      ma stos pieluch do wieszania
      Swoim nogom rozruszanie
      daje przy linkach od prania skakanie
      i ubranek prasowanie
      odciąganie mleka to świetne ćwiczenie nadgarstka
      już kalorii przy tym spadnie mała garstka!
      Power Mama dzięki temu że cycem karmi
      kolejne kilo w sobie ujarzmi !
      a gdy na tatę się zdenerwuję
      to boksowanie sobie potrenuje
      kolejna dyscyplina przez nią uprawiana
      choć nie do końca przez nią lubiana
      nocne z łóżka wyskakiwanie
      gdy słyszy dziecka Swego płakanie
      Swe dyscypliny trenuje codziennie
      wytrwała jest i walczy dzielnie
      sporty przez nią uprawiane są ni letnie ni zimowe
      lecz wysiłki przy nich spore
      no i odpowiednie w każdą porę!
      na Olimpiadzie ich nie znajdziesz
      ale inny cel dzięki nim osiągniesz
      uzyskasz tytuł Power Mamy
      z żadnym innym nie porównany !!


      Sylwia Woźny – Górska

  • Paulina

    Powermama to taka, która ma siłę na wszystko. na wniesienie/zniesienie swojej dwójki młodszych dzieci na rękach na drugie piętro do mieszkania oraz zakupy. na spędzaniu czasu na zabawach, bieganiu za całą trójką, robieniu im smakołyków, przytulaniu ich, mówieniu każdemu z osobna jak bardzo się ich kocha, na wygłupy z nimi a POWERMAMA to taka co po całym dniu potrafi z uśmiechem na twarzy powiedzieć dzieciom na dobranoc ” jutro zaczynamy na nowo się bawić” :)

  • Karolina Karoluszek

    Garkotłuk~!
    Hej mam na imię Karolina i dwa lata temu w piękny słoneczny dzień o 9.10 rano zobaczyłam cud!
    I jestem jego naocznym świadkiem.Dziś ten mój mały cud ma 98cm i biega jak szalony całymi dniani krzycząc „Kamyk,mąką,bąk”. Nie śmiejcie się dopiero uczy się mówić. Ale pierwsze co wyszło z jej ust to MAMA.I tak się zastanawiam czy ja ją tego nauczyłąm,czy ona tak sama.Czy fakt że ją urodziłam daje mi prawo bycia mamą,mamusią,maminką… Czy może bycie mama to tylko stan formalno-prawny,czy coś więcej? Czym sobie na to zasłużyłam?Przecież zawsze byłam waleczną chłopczycą której nie w głowie dom i rodzina. Tak czy siak-suma mnie rozpiera.Jakaś mała istotka wybrała mnie na swoją mamą,zechciałą mieszkać w moim brzuszku i pić mleczko z mojej piersi. Ale czy jestem Power Mamą.Oj chciałabym….Tylko co to dla mnie oznacza.
    Nie uważam się za mamę idealną,którą należy postawić na świeczniku i wychwalać.Nie przeczytałam ani jednego poradnika o dzieciach i żadnym ekspertem nie jestem,ale odniosłam ogromy sukces jeśli chodzi o żywienie mojej córci.Bo która mama może się pochwalić że dwulatka w sklepie woła winogrono a nie czekoladę. A ja się tym chwalę wzdłuż i wszerz. Moja córcia je wszystko od grochu po budyń. % posiłków dziennie o ustalonych porach.Słodycze-jak najbardziej,ale tylko małe porce bardzo rzadko i tylko te,które same przygotujemy sobie w domu. A zamiast groszków zaja się groszkiem konserwowym!Ha! I tu ukłon daję w stronę przystojnego Doktora Bromatologii,który na studiach wlał we mnie dzban wiedzy!A teraz śmiało rozlewam tą wiedze na boki,a moja córcia pływa w niej po brzegi.
    Od kiedy siedziałam z otwartą buzią słuchając o żywieniu człowieka wiele się zmieniło w mojej głowie.I w moim życiu.Idąc do sklepu nie brałąm tego co zawsze od kilku lat,tylko brałam każdy z produktów i dokładnie czytałam jego skłąd.I rozumiałam wszystko co tam pisze.Mało tego wiedziałam czego szukac a czego unikać.Teraz robimy zakupy razem z córcią i razem czytamy,sprawdzamy,analizujemy…A potem targamy toboły do domu ażeby dwie czarownice zabrały się za mieszanie magicznych substancji w wielkim kotle.Uwielbiamy to! Tylko nasza kuchnia mniej-na podłodze kawałek makaronu czy ananas wdeptany w ziemię jest normą.Gotowanie to nasza miłośc.Właściwie moja,a có®cia podłączyła się pode mnie niczym tablet pod laptopa i ściąga…ściąga….ściąga. Włączamy nasze ukochane Lulandzkie przeboje i w rytm muzyki sypie się mąka,leje mleko i gniecie ciasto.Czyż to nie magia.Z małych drobinek połączonym małymi rączkami powstaje pyszna bułeczka.Ocieka dżemem truskawkowym.Jeszcze pamiętam jak z córcią w czerwcowy wieczór zrywałam je z krzaczków. Potem mycie obieranie gotowanie do północna,ile to było zabawy.Pamiętam jak mama zawsze mi powtarzała: „Jak ja nienawidzę stać prze garach”. Teraz wiem jak jestem od niej różna.Mogłabym pichcić i cały dzień,były by miał kto jeść. A moja córcia stała by przy mnie i tłukła w Garki niczym perkusista z heavymetalowego zespołu.Potem by mieszała,próbowała,dosalała i darła bazylię co do ostatniego lista. Kocham gotować! Mam dla kogo i nie boję się togo powiedzieć:Jestem szczęśliwa i spełniona.Jako matka,żona i garkuchta;) I zarażam każdego kto do mnie przyjdzie.Daję mu deskę nóż i zapraszam do kuchni. Chyba dlatego coraz rzadziej mamy gości. No nic,lece lepić pierożki.PA!

  • Samanta

    Jestem POWERmama, bo ta siła i energia do walki z każdym nieprzyjemnym dniem pozwala mi na uśmiech i chwile dla siebie; )
    Jestem mamą rocznego brzdaca a za pół roku urodzi się kolejna dzidzia – decyzja o kolejnym dziecku nie była prosta, bo przecież to jest dopiero wyzwanie!; )
    Brzuszek rośnie, maluch juz chodzi i niby mogłoby się wydawać takie proste ale są chwile, gdy starszak potrzebuje się przytulic, być noszonym na rękach i co wtedy? Wtedy jest ten power, który ładuje porannym śniadaniem i mała kawka – mam przy sobie dwa najcenniejsze Skarby.
    Trzeba wstawic pranie, naczynia pozmywac, odkurzyc i skąd wziąść na to energię jak jedno dziecię zjada ja od środka a drugie wyciska Twoje siódme poty na zewnątrz? Tu właśnie świetnie spisuje się bardzo szybki prysznic z powerem; )
    Przychodzi wieczor i myślę sobie, że czasem to już nawet na jawie śnie ale nie – mam chwile by się odprężyć, wziąść gorąca kąpiel, zapalić świeczkę, przeczytać książkę lub obejrzeć film z moja miłością.. Wróć.. To chyba jednak był sen, bo to kolejny dzień, 22 a brzdac jeszcze nie śpi ale.. tak go kocham, że dla niego energię jestem w stanie czerpać o tej godzinie nawet z brzozy..; )
    Mój power to dieta dla dwojga, poranny uśmiech synka, kawa (juz teraz w ludzkiej ilosci) i chęć celebrowania życia takim jakie jest z najważniejszymi dla mnie w życiu osobami – moja rodzina : )
    Nie mogę powiedzieć: nie chce mi się, nie mam siły, mam już dosyć – bo kto przecież wszystko zrobi jak nie ja, POWERmama? ; )

  • ilona

    Kopiuję mój komentarz, który umieściłam na facebook, jest on o mojej znajomej Oli :)
    Ja jestem Power Mamą dopiero od kliku miesięcy, ale znam pewną mamę, która jest chyba najbardziej Power Mamą i taka koszulka, to jakby z myślą o niej. A dlaczego uważam, że ona? Hm, widać, jak jej Skarb ma w sobie dużo power mocy (a musi mieć to po kimś ), zawsze miała wiele energii by posprzątać dom, ugotować zdrowy, pyszny obiad, zająć się psem, który potrzebował dużo opieki i oczywiście, najważniejsze, dbac o swego synka. Patrząc dziś na jej już 4 letniego synka, mogę śmiało powiedzieć, że jest dla mnie wzorem, że podołała tylu obowiązkom (choć z górki nie miała) i do tego wychowała tak cudownego człowieczka. To jest prawdziwa Power Mama!

  • Tolimam

    Power mamą jestem i ja! W zdrowiu i w chorobie, w szczęściu i smutku, w powodzeniu i przegranej, zgodzie i kłótni, z uśmiechem i ze łzami w oczach z całym ciężarem dni i nocy :) Bo powera codziennie dostaje od mojej rodziny ! Miłość, radość i siłę czerpię właśnie od nich. A bycie power mamą to nie tylko siła napędzana przez moje maluchy i męża, ale również codzienne życie i jego przeciwnośći oraz relaks! – choć chwila dla mamy w samotności, w gronie przyjaciółek albo w salonie piękności! :D Szczególnie, że w moim przypadku już niedługo czasu dla mamy będzie „trzy” razy mniej… :)

  • magdalena sojka-kalicińska

    „Co dla mnie znaczy być POWERmamą?”

    Bycie Mamą to najpiękniejsza rola jaką można sobie wyobrazić.
    PowerMama – emanuje dobrą energią, przytula, usypia do snu, karmi, zabawia – nigdy nie traci zapału. Jest zawsze dla swojej Pociechy na 100%
    Ja bycia power mamą dopiero się uczę, ale przyznam, że całkiem dobrze mi to wychodzi, gdyż kocham swojego Promyczka najbardziej na świecie.

    Moim powerem jest uśmiech mojej Córeczki, który doładowuje mnie jak najlepsze baterie .
    Od września wracam do pracy – postaram się być jeszcze lepszą Mamą i nawet, gdy będę zmęczona będę wciąż PowerMamą

    Ściskam wszystkie power mamy !

  • Magdalena

    PowerMAMA – staram się codziennie wcielać to słowo w życie :)
    Bycie powermamą nie jest proste, ale daje mnóstwo radości – w moim przypadku polega na zajmowaniu się i półroczną córeczką i jednocześnie całym domem, a wiadomo, że domowe obowiązki nie należą do najłatwiejszych… Mimo wszystko staram się aby zawsze wszystko było ogarnięte, przy czym Emilia niezmiennie jest na pierwszym miejscu :) Troska o jej komfort, o to czy nie jest głodna, czy nie znudziła się zabawą lub czy nie jest śpiąca to priorytet w moim życiu :) a największą motywacją jest jej uśmiech i podziw męża, który docenia zarówno zadbaną i szczęśliwą córeczkę jak i czekającą co wieczór pyszną kolację :)
    Bycie powermamą to moja misja na najbliższe lata – trzymajcie kciuki, oby wypełniona została na szóstkę! :)

    • Basia

      Power mama to mama, która potrafi tak zorganizować sobie i domownikom życie, że właściwie nie wie co to zmęczenie:) Jestem mamą 4 miesięcznego Pancernika:) Ciągle gadamy, uśmiechamy się do siebie, bawimy. W domu jest porządek, obiad codziennie ugotowany. Do tego szyję, tworzę biżuterię. Pracuję na 1/4 etetu. Chodzimy na jogę i dużo spacerujemy:) Dużo czytam, kocham się z mężem- niemężem. Chodzę w sukienkach, zadbana i uczesana. Nie maluję się tylko dlatego, że nie muszę, bo wręcz promienieję. Więc power mama to taka, która nie dopuszcza do zmęczenia, bo dba o siebie i o dziecko. Jest mamą ale też kobietą. I nic nie jest większą nagrodą niż słowa- świetnie wyglądasz, a ta dziewczynka to śliczna! Na szóstkę z plusem. \Uśmiech to po mamie?:)

  • Borówka

    Dziś juz wiem, że jestem POWER MAMĄ… Zaszłam w ciążę bardzo młodo i była pewna że nie podołam bo miałam zaledwie 16 lat :) bardzo się bałam ale wiedziałam że wystarczy ogrom miłości który miałam dla mojej córeczki od kiedy usłyszałam pierwszy ton jej bijacego serduszka. Nie było łatwo… Dziś mam już dwa szczęścia – córa idzie do 3 klasy A synuś ma 2 latka. I dziś patrząc na wszystko z perspektywy czasu mogę być z siebie dumna bo jestem POWER MAMĄ :)

  • Karina

    Być PowerMamą to nic innego jak stawiać czoła wyzwaniom dnia z uśmiechem na ustach. Nie przejmować się drobnymi potknięciami tylko czerpać z nich nauki i udoskonalać siebie z dnia na dzień. Robić wszystko by uszczęśliwić swoje dzieciątko, samej jednocześnie nie tracąc humoru.

  • Agata K.

    Być Power Mamą, to dla mnie dowód na to, że gdy 7 lat temu w wieku 20 lat „zaliczyłam wpadkę” to spostrzegłam, że KOBIETA to cudowne stworzenie, które w każdej sytuacji da radę! Skończyłam studia (dzienne!!!), na drugim roku zrobiłam prawko, a na ostatnim znalazłam pracę w instytucji państwowej. Może to samochwalstwo, ale z mojej grupy nikt tyle nie osiągnął, co ja- młoda mama pisząca po nocach prace na zaliczenie z płaczącym niemowlęciem na kolanach. Rok temu przybył mi drugi bobasek, tym razem synek. Nadal jestem mamą z wielkim powerem i miłością do dzieci i całego świata. Moją pasją jest zumba i jazda na rowerze. Jeżeli nie mam czasu w ciągu dnia, to śmigam po lesie gdy dzieci zasną. Pozdrawiam wszystkie mamy i przepraszam za chaos! Mam za dużo powera i za dużo chciałabym powiedzieć ;)

  • mama Borysa

    Power mama to szczęśliwa, zrealizowana, wysportowana mama i kobieta. To taka mama której zawsze chce się chcieć pokazać świat, wytłumaczyć, nauczyć. To taka mama pełna emocji… Śmieje się, zastanawia, płacze, złości, czasem czegoś nie wie, czasem wie wszystko. Po prostu człowiek z krwi i kości. I zawsze mama dla swojego dziecka pełna ciepła, zrozumienia i zawsze trzymająca sztame z synkiem/córa. Taka mama ma power z wnętrza swojego serducha, którym wszystkich zaraża :)

  • Aneta Bober

    Co dla mnie znaczy być POWERmamą?
    Cóż, dla mnie znaczy to przede wszystkim umiejętność przyznania się do porażki, słabości i walka o lepszą siebie. Jestem mamą półtorarocznego mężczyzny, prowadzę dom, pracuję, zapisałam się do szkoły. To nic szczególnego, wiele mam tak ma. Po porodzie w pół roku schudła 30 kg? Nic wielkiego tak naprawdę, bo wiele mam to robi. Nie proszę nikogo o pomoc i radzę sobie sama? Wiele mam też tak ma. Nie jestem inna od wszystkich, nie jestem wspaniała i niepowtarzalna. Staram się robić wszystko jak najlepiej potrafię, staram się by z twarzy mojego syna nie schodził uśmiech, by w domu zawsze był ciepły obiad i ciasto w piekarniku, a ja zadbana i pachnąca, spełniona. Bywa różnie… Czasami chodzę w poplamionym dresie, obżeram się czekoladą, nie chce mi się sprzątać i zaniedbuję siebie tak, że aż mi wstyd gdy o tym myślę. Ale POWERmama się nie poddaje! Wstaje, otrzepuje spodnie, tuszuje rzęsy i idzie walczyć dalej. Nie tylko ze ścierką i stosem naczyń w zlewie, z masą zadań w pracy, z dzieckiem, które w napadzie szału rozwala wszystko co wpadnie mu w ręce, ale i z sobą samą. Daje sobie kolejne wyzwania, patrzy optymistycznie w przyszłość i daje swojemu dziecku dobry przykład. Bo POWERmama nie dba tylko o dobry rozwój fizyczny dziecka, ale też emocjonalny, o rozwój charakteru. Musimy umieć pokazać naszemu maleństwu, że chociaż upadamy to jednak się podnosimy, że porażki dają nam lekcję, że ciężka praca prowadzi do sukcesu, że nigdy się nie poddajemy. A do tego dużo miłości, przytulania i wspólnie spędzonych chwil. Tak na deser. Taka staram się być. Jak najlepsza POWERmama dla swojego dziecka, jak najlepsza POWERżona dla męża i POWERkobieta dla siebie.

    Aneta

  • Marzena

    Bycie POWERmamą to dla mnie przede wszystkim BYCIE MAMĄ najlepszą jaką się da, a dopiero potem zajmowanie się całą resztą, którą kobieta musi ogarnąć i znaleźć w tym wszystkim choć chwilę by być KOBIETĄ. Jestem mamą cudnej 6 letniej dziewczynki i wspaniałego 2-tygdniowego synusia. Bycie POWERmamą oznacza ciągłe wstawanie w nocy z uśmiechem na ustach do maleństwa, które spokojniejsze widząc spokojną, uśmiechniętą mamę i brak drzemek w ciągu dnia bo przecież córeczka nie może czuć się odrzucona, a przy tym wszystkim trzeba pamiętać o prozie życia codziennego czyli sprzątaniu, praniu, prasowaniu, gotowaniu, zakupach itd., a w tym całym majdanie nie wolno przecież zapomnieć o chwili dla siebie, pójście do fryzjera, na pogaduchy z przyjaciółką. I kiedy przychodzi wieczór i dzieci już śpią, można choć na chwilkę w samotności zatracić się z książką w ręku w wannie pełnej piany :)

  • Aga

    Jestem Power Mamusią trzy miesięcznego Karima codziennie uczymy się siebie na wzajem. Razem z Nim poznaje świat na nowo. Każdy nowy dzień jest dla nas wyzwaniem. Jest Power Przygodą ,Chwilą która szybko mija i już nigdy nie wróci. Nawet nie przespana noc nie jest straszna widząc uśmiech Malenstwa rano. To jest ten Power co daje chęć do bycia Mamą!!!
    Kocham Cię Mój Skarbie

    • Aga

      Jestem Power Mamusią trzy miesięcznego Karima codziennie uczymy się siebie na wzajem. Razem z Nim poznaje świat na nowo. Każdy nowy dzień jest dla nas wyzwaniem. Jest Power Przygodą ,Chwilą która szybko mija i już nigdy nie wróci. Nawet nie przespana noc nie jest straszna widząc uśmiech Malenstwa rano. To jest ten Power co daje chęć do bycia Mamą!!!
      Kocham Cię Mój Skarbie

  • Dominika

    5.30. Pobudka. Zerkam kątem oka, czy się nie obudził. Biegnę pod prysznic. 10 minut. Rozpusta. Czasem nawet uda mi się ogolić nogi… 5.40 kompletuję ubranie…Jego, swoje. ON…przekręca się na drugi boczek… Robię jajecznicę. JEGO ulubiona. Kroję bułeczkę, wstawiam wodę na herbatkę z sokiem malinowym… Gotowe. Budzę. Przekręca się. Przeciąga jak kot. Pręży rączki, nóżki. Otwiera oczy. Patrzy na mnie i wtedy wiem, dlaczego…Każdego dnia uśmiecha się najpiękniej i woła… Dzień dobry skarbie. Pora na śniadanko. Zjadamy. Bo jeść lubimy. Zerkam na czas… 6.15. Zmywam. Suszę włosy. On przegląda ulubione książki i tańczy na przemian. 6.30. Wychodzimy. Autobus. Niekończąca się przygoda. Za późno, za wcześnie, opuści podwozie, nie zatrzyma się bo na żądanie… Jesteśmy. 7.00. Klub Malucha. Miejsce, które przez 8 godzin próbuje zastąpić mu dom. Dla mojej górnolotnej satysfakcji na szczęście tak nie jest, bo wciąż uwielbia być w tym prawdziwym. Całuje obie stopy. ZAWSZE. Całuje oba uszka. ZAWSZE. Pocieram nosek na szczęście, macham…żegna mnie uśmiechem i spokojnym, ufnym wzrokiem, który wie, że za 8 h znów się uściskamy… LECĘ. Czas w pracy mija mi szybko, nie, mija mi w ogóle, bo myślę o tym co zrobię mu na podwieczorek i co będziemy robić popołudniu. 16. Trzask drzwi firmowych i domofon klubiku. „Zobacz kto przyszedł…” MAMA!!!! Biegnie… Rozpościera łapki, uśmiech od ucha do ucha, wtula się. Choć nie jeszcze nie mówi, wiem, bo myśli JEGO słyszę, że opowiada mi wszystko co robił w ciągu dnia. Ubieramy się, wychodzimy… Upragnione, wspólne popołudnie. Szybkie zakupy, soczki, pieluchy, trochę warzyw, trochę mięska, trochę owoców, pewnie lody… Domek. Przebierka w ciuchy sportowe. ROWER !!! Ulubiona forma spędzania czasu. Jedziemy. Park, las, ścieżką, bez niej, z planem, czy bez planu. Po drodze pieski, ludzie, samoloty. Kloszard, starsza parka, bliźniaki w przyczepce przed nami… Kosz wypełniony zapasem tego, na co możemy mieć ochotę. KOC. Plac zabaw, radość, dźwięk JEGO śmiechu. Ganiamy się, lepimy babki, zakopujemy STOPUCHY ŚMIERDZIUCHY w piachu. Łaskotki, zapach wiatru w jego włosach, starte kolano, siniak na czole- bo znów potknął się o prostą drogę… Zachód słońca. Pedałujemy na wieczorną kąpiel. WODA, to też jego żywioł. Piana musi być. Jak robi RYBA? „bul bul bul !”, a jak MYJESZ włoski… Wycieramy się, łazienka zalana, wszystko jedno, wyschnie… zawsze wysycha. Kontrolny siczek do nocnika przed założeniem pieluchy. „NIE CIEM SIU”. „AM CIEM”. Gotuję wodę. Mleko na noc musi być 16 miesięcy, więc wciąż rosnę. Z NUTRICIĄ od 3 msca rosnę bez zarzutu. PYK. czajnik z wodą gotowy. Karmimy. Zawsze kiziam po brewkach i głowie. Moja własna POWER MAMA tak mi robiła, PAMIĘTAM. Robię też i JA. Zasypia. Mlaszcze. Oddaje butelkę. Uśmiecha się…Mlaszcze. Jeszcze tylko 10 razy się przekręci. I ZAWSZE zanim zaśnie, zerka. Patrzy tak, jakby mówił „MAMO, DZIŚ TEŻ BYŁO FAJNIE”. I właśnie wtedy wiem, że choć się nie wyśpię, to jutro będzie chciało mi się WIĘCEJ i BARDZIEJ. To tak jak z miłością do NIEGO…
    ma tak każda POWER MAMA. MAM i JA…

    MAMA 16 miesięcznego TYMKA

  • Pawer mama? Co to oznacza? U kazdej z nas jest inaczej w zaleznosci od ilosci dzieciaczkow i ilosci godzin spedzania z nimi :) no tak … i przeciez kazde dziecko jest inne jedne spokojniejsze a drugie na maxa zywe srebro:) .Ja mam 3 zywe srebra czyli 3 silnych i zdrowych chłopakow :) daja popalic , tym bardziej ze zajmuje sie nimi dzien w dzien bo pracuje jako matka:)U mnie Power mama oznacza dokładnie to:

    P -poranny zawrót głowy, maz zbiera się do pracy w tym momencie najmłodszy zrobił kupę , a dwóch starszych się sprzecza:)
    O- ogarniam okropny bałagan standardowy w kuchni , , na szczescie kawa wspomaga:)
    W-wygłupy z chłopakami , wspólna zabawa , malowanie farbami jest super!
    E- ech znowu średni wymazał farbami starszego a najmłodszy spróbował jak smakuje :/
    R- relaks czyli 15 minut spokoju maluszek ucią popołudniowa drzemke starsi ogladaja Tv.
    M-mama sprzata, pierze a jest tego duuuzo ,zaraz zrobi obiad:)
    A- amm obiad zjedzony i drugi raz nastawiam zmywarke , chłopaki znowu szaleja trzeba wiec czyms ich zajac…tylko czym?
    M-może spacer? Szykujemy sie najstarszy sam się ubiera ,ale młodszych trzeba przyszykowac , gdy jeden zebrany drugi sie rozbiera… bo chce się kapac:)
    A-awantura wyjscie do sklepu nie udane średni wszystko chce , bunt 3 latka:) …
    Bycie mama nie jest tylko sama słodycza ale tez ciezka praca od rana do wieczora .Najlepsze jest to ,ze to wszystko co dajemy dzieciom do nas wraca i bedzie wracac cale zycie.Usmiech dziecka szczesliwego wynagradza wszystko, kazde zmeczenie .Kazda super mama ma chwile słabosci , ale szybko sie regeneruje i dalej ma siłe by byc mama.Mamą z Powerem!

  • Marta Szymczuk

    Oliwka śpi,a jej młodsza siostra…
    Nie ma znaczenia o której panna Emma wstanie,czy ma drzemke w ciągu dnia czy nie,czy przed snem szaleje czy układa puzzle,czy obejrzy bajke na dobranoc czy nie,nie ważne o której zje kolacje,pójdzie się myć czy położy do łóżka…I tak do 23 będzie śpiewać,bujać się na szczebelkach,rozbierać się i ubierać,przykrywać się i odkrywać,przekładać poduszke co najmniej 20 razy to w lewo to w prawo,przy okazji przypomni sobie,że chce do łazienki,wracając do łóżka zarząda wody do picia,jak już się położy to poprzekłada misie,bo zajmują za dużo miejsca w łóżku,i znowu te koce kołdry ta nie,ta też nie,a może by tak przykryć jedną noge różowym kocem,a drugą szarym?O i jeszcze trzeba tuli tuli z tatą,tulaski z mamą,no i siostre trzeba ukochać,a przy okazji może ją obudzić,na koniec próba skonsumowania,a raczej uszkodzenia piżamy zębami i można spać,a nie jeszcze misie muszą wysłuchać bajki na dobranoc,mama głaskaj mi główke,ziewa ,zasypia mówiąc koko tata koko tata(Emma śpi na kurze babci dany z la millou) Kocham je najmocniej na świecie są tak podobne,a zupełnie różne…Dobranoc

  • Anita

    Opowiadalam dzidiaj chlopcom, ze jak przed porodem starszego w szpialu przychodzila psni pielegnisrka i pani dokyor badac ktg ( tu opis ;) to u innych mam bylo slychac puk puk…puk puk, a u mnie BAM BAM BAM SAMBA DE JANEIRO…..taki POWER ;) , i tak mamy do dzis :) rodzina mowi na mnie : matka do zadan specjalnych, zapomnialam mlodszego ubran spakowac nad morze…wyjazd byl swietny, wszyscy uchachani :). ale ….co tam ja…..tyle jest matek w naszym kraju i zdecydowana wiekszosc to POWER mamy, i zeby tsk kazdej z nich mozna bylo cos dac…

  • Kinga

    POWER mama to własnie ja – dzięki temu ze Ciebie Nikolko mam, chce nią byc od rana do nocy.

  • Paulina

    Być POWERmamą oznacza:
    +Pogrywać retro – łapać zająca w lusterku, wysypywać bierki, opowiadać niesamowite historie i mieć nos uwalany plasteliną
    +Szaleć razem z dzieciną (i niech ta chmurna pani spróbuje się wtrącać w moje metody wychowawcze!)
    + Produkować poematy homeryckie psychologii pozytywnej – zamiast: ” i co zrobiłeś, że się wywaliłeś, mamusia się przez ciebie rozchoruje” włączać styl: „wstajemy, sprawdzamy czy żyjemy i do przodu! A wywrotka pokazuje nam jak lubimy trzymać pion”
    + Wchodzić na szczyt wielozadaniowości – malować paznokcie, kulgając pingwina i opowiadając o Kocie Filemonie, jednocześnie będąc w Polsce w domu i w Nowym Jorku (podczytując kawałeczek reportażu)
    + Bez zmrużenia oka i grymasu na twarzy chluptać kałuże w balerinach kiedy SUPERbobo chlupta w kaloszkach

  • PATRYCJA NOWAKOWSKA

    POWER MAMA to wszystkie siły witalne, wyczynowe i siłowe które daje mi każdego dnia mój synek. Jego uśmiech, wyglądające na mnie zębolki, miękkość jego ciałka, paluszek który wędruje do mojego oka,który bada moje uzębienie. Śpiew, oj tak śpiew który wydobywa się z jego małej buzinki, który jest taki delikatny i aksamitny i do tego taniec jego taniec który daje mi ogromną radość i chęci do opieki nad nim. Mój syn to on sprawia że mimo zmęczenia, mimo trudów każdego dnia czekam kiedy nastanie ranek i zobaczę jego uśmiech do mnie wyglądający z łóżeczka, ten czas kiedy się do niego zbliżam a on daje mi buzi….To daje dodatkowe kopniaki.Kim byśmy były bez naszych małych POWER-ów? I jeszcze jedno ten mój MAŁY POWER SYNEK sprawia że chcę w domku więcej i więcej BIEGAJĄCYCH POWERKÓW :) ach dziękuje Ci synku za to uczucie <3

    • Mariola

      Jestem pawermama dwoch dziewczynek Oli(4) i Juleczki(2)

      Pawermama sklada sie z:
      GŁOWA- trudno wyobrazic sobie ile mama ma na glowie
      USZY – mama zawsze wyslucha gdy jej szepne cos do ucha
      SERCE – życzliwe cierpliwe i bardzo wrazliwe
      DŁONIE – skarb drogi, najlepsze lepią pierogi
      OCZY – jak to wytłumaczyc, ze widza to czego nie da sie zobaczyc
      USMIECH- piekny i mily dodaje mi sily
      RECE-do pysznego gotowania i do przytulania
      NOGI – choc czasem zmeczone pojda na swiata koniec

  • Magda

    Jestem Power Mama 21 miesięcznego wampirka energetycznego,kocham go bardzo ,nawet wtedy kiedy nie mam muz siły z nim grać w pilkę ,a on spojrzy na mnie tymi błękitnymi oczami i powie „Mamooo,gola,gola….”

    • Alicja Maślarz

      Power Mama to mama z ikrą, mająca niespożyte ilości energii, potrafiąca się zorganizować i ogarnąć w każdej sytuacji. Dobra organizacja i zmysł praktyczny są niezbędne w życiu. Ja jestem mamą pozytywnie nastawioną do życia, która wstając już ma koncepcję dnia starając się, żeby mieć czas na wszystko, nie tylko dla dzieci, a w czasie kiedy śpią w południe zorganizować sobie czas dla siebie, poleżeć z maseczką na buzi czy zrobić sobie pedicure. Nie cierpię młodych mam chodzących w przydepniętych kapciachi narzekających na wszystko. Młoda Mama musi wygospodarować czas na swoją cerę, swoje włosy, nie popadajmy w stany depresyjne bo jesteśmy młode i życie przed nami i cieszmy się, że jesteśmy Matkami takich pięknych dzieciaków , które są największym naszym szczęściem.

  • Joanna

    Być Power Mamą to praca 24h na dobę,
    ale satysfakcjonująca każdą mamę,
    bo dzieci to nasze największe skarby,
    o które każdego dnia dbamy!
    Wysłuchamy, przytulimy, a także uczymy,
    by w dalszym życiu sobie świetnie radziły,
    Pierwszych słów, kroczków wypatrujemy,
    do snu bajkę czytamy i kładziemy,
    na spacery wychodzimy, kąpiemy i tulimy,
    być Power Mamą to ciągłe nadgodziny!
    A jednak jest w tym coś , dzięki czemu chcę taką mamą być,
    śmiech i miłość mojego dziecka to największa nagroda jaka na świecie może być!! <3

  • Magdalena

    Co moim zdaniem oznacza być powermamą ? Według mnie to takie najzwyklejsze na świecie normalne bycie kochającą, czułą i dobrą mamą dla swoich dzieci. Jestem mamusią dwójki kochanych łobuziaków i wiem, że najlepiej wychodzi mi „matkowanie” kiedy jestem sobą, kiedy nie wymagam od siebie zbyt wiele

  • Ula

    POWER MAMA to stanowisko, na którym pracuje, wymaga ode mnie ciągłej dyspozycyjności, elastyczności, umiejętności prowadzenia kilkunastu projektów
    jednocześnie, znajomości finansów, medycyny, psychologii i sztuki kulinarnej. Jest to praca 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu. Często brakuje czasu na lunch. Wynagrodzenie: uśmiech dziecka. Tak, „mama” to najtrudniejszy zawód na całym
    świecie, ale dla tego uśmiechu, mimo wszystko, warto żyć !!!

  • Aneta

    Power mama 3-letnich bliźniaków. Duży Power dzieci i duży Power mamy

  • Ania

    Power mama, to dla mnie mama która ma siłę. Na codzienne zmagania ze zmęczeniem, otoczeniem, które wie lepiej, jak ona ma wychowywać dzieci. Która nie zawsze jest uśmiechnięta i pełna energii, ale za to stara się z uśmiechem odpowiedzieć na nurtujące pytania. To mama która codziennie wpycha wózek po schodach – zaprojektowanych przez kogoś bez wyobraźni, dźwiga siaty, w jednym momencie pcha wózek, niesie dziecko, siatkę, zwraca uwagę na mijane drzewa, opowiada o nich i otwiera drzwi. I to mama która jest kobietą, ma czas i dla taty i siebie.

  • Agata P.

    Być POWER MAMĄ to mieć w sobie niewyczerpywalne złoża pozytywnej energii, którą uruchomi każdy uśmiech, płacz, dotknięcie dziecka. Gdy słyszę „Mamo!” nigdy nie jestem zbyt zmęczona… by przytulić, iść na spacer, poczytać bajkę, zrobić kubeczek kakao albo powiedzieć „Kocham Cię”. Power mama wstaje w nocy bez ciężkiego serca, choć głowa może boleć. Cierpliwie odpowiada na pytanie „A dlaczego…?”, choć już język jej się plącze. Power mama na wakacje jeździ z dzieckiem, a nie odpocząć sobie od niego…

  • Barbara

    Bycie power mamą to 7nocy przespaanych na podłodze szpitalnej sali, ciagle czuwanie przy jej łóżku. potrzebuje duzo poweru zeby sie nie załamac, bo przeciez swoja siłe czerpie z ogromnej miłości do mojej małej córeczki.

  • Kamila power mama

    Tak, jestem power mamą jednego power dziecka :)
    Dla mnie świat zaczął się na nowo gdy urodziłam Synka (za miesiąc będą dwa lata). Nigdy nie przypuszczałam, że będzie tak ciężko, ale też nie zdawalam sobie sprawy jak wiele miłości, cierpliwości, wzruszeń i szczęścia może przynieść tak mały człowiek ;)
    Bycie mamą, to codzienność, pieluchy, obiady, pranie, spacery, bajki, rysowanie i milion innych „obowiązków”. Ale to też przytulanie, calowanie bolącego kolana, bo szaleństwa rowerowe skonczyły się wywrotką, to TO poczucie, że twoje ramiona są najbardziej BEZPIECZNYM miejscem na ziemi! ♡
    Dla mnie power mama to jeszcze coś: to mama świadoma SIEBIE, tego, że oprócz bycia MAMĄ jest ciągle KOBIETĄ. Dba o umysł i ciało, ciągle się rozwija i nie obwinia siebie, że zamiast prasować stertę ubrań czyta dobrą książkę lub idzie na fitness. Szczęśliwa kobieta jest szczęśliwą mamą :) POWER MAMĄ :*

  • Barbara

    Co dla mnie znaczy być POWERmamą?”

    Power mamą znaczy dla mnie wiele,
    tyle, że aż ciarki przechodzą po ciele.
    To energia i siła, którą zarażam synusia
    i gdy szybko nocnik wyciągam bo zaczyna siusiać.
    Kiedy z rana „mama am” woła
    ja szybko szykuję i biegnę wesoła.
    przy moim synku nie mam doła
    mogłabym biegać za nim dookoła.
    i gdy w nocy woła z płaczem: „mama”
    wstaję jak torpeda dla syna zawsze wyspana.
    Bo power mama nie łapie się za głowę,
    tylko kubeł zimnej wody leje na siebie – na ochłodę ;).
    i potrafi cieszyć się i dbać o siebie w każdej chwili
    a gdy potrzeba całej rodzinie czas umili :).

  • Byc power mama to KOCHAC swe dziecko nie za cos ale mimo wszystko!!

  • Agata

    Jestem power mama a to znaczy :
    P pobudki kilka razy w nocy
    O opiekę nad małym szkrabem
    W wspólne wieczory przy bajkach
    E energię 24h nawet bez kawy
    R radość z każdej nowej umiejętności mojej córeczki
    M miłość i jeszcze raz miłość
    A aktywne spędzenie dnia z córeczka np zabawy w piasku i na placu zabaw
    M mierzenie się z przeciwnościami losu
    A atrakcje które zapewnia mi córka i których nie zamienilabym na nic innego na świecie bo KPCHAM BYĆ POWER MAMA i za 3 miesiące zostane nią pp raz drugi :-):-):-)

  • Jestem power mama. Mam dwojke dzieci 2,5 roku oraz pol roku. Codziennie wstaje o 7mej by wziac prysznic, umalowac sie, zrobic wlosy i wyprasowac sukienke dopoki dzieci nie wstana. Nastepnie karmie przebieram i szykuje Synka do wyjscia po czym wstaje Corcia i mam 25min na sniadanko oraz ubranko do przedszkola. Ciagle w biegu i gonitwie. Sil potrzeba wiele. Wracam i ogarniam moj dom (bagatelne 240m2) jednoczesnie zabawiajac Synka, gotujac zupe, robiac zakupy, Zalatwiajac szczepienia, zabiegi, nie tylko dzieci – psa rowniez:) nastepnie biegne z Synkiem po Corcie i razem gotujemy obiadek dla taty/meza. Wspolne popoludniowe zabawy, kapiele i o 21.30 starm sie odsapnac. Maluje paznokcie, robie wpis na blog, pracuje i robie zamowienia do avon. To moja pasja. Nie zamierzam z niej rezygnowac. Czasem o 22.30 wskakuje w stroj i cwicze. Bo ja tez musze miec cos dla siebie z dnia. Czy jestem power mama? Mysle ze tak, bo nie wiem doprawdy skad na wszystko mam sile. Gdyby nie moje dwa Male Powery i chwile dla siebie w ciagu dnia, nie istnialabym.

  • Baśka

    Jestem zwyczajną – Super mama 3 dzieci. Pracuję, dbam o dom, pamiętam o zebraniach, urodzinach, rocznicach, zmianie pieluchy, kupnie chleba, praniu, prasowaniu, zmywaniu, kochaniu, przytulaniu, a po powrocie z pracy, po obiedzie znajduję czas na plac zabaw i na obejrzenie prac naszej 16-letniej córki wykonanych w kompie. Mąż nie chodzi głodny, ma zrobione pranie, a chociaż nie umie zrobić zakupów, bo ma od tego ma mnie, to najlepiej na świecie bawi się z dziećmi, kiedy mnie nie ma. Ja wstaję najczęściej w nocy do najmłodszego smyka, a potem gnam do pracy – walczę każdego dnia ze zmęczeniem Ale każdego dnia wiem, że walka jest warta uśmiechu Bąków. Chciałabym, żeby płacił mi ktoś tyle, żeby starczyło i mogłabym siedzieć w domu. No cóż – realia są inne.
    Każda matka jest Super matką, bo ogarnia dom, dzieci, męża (chociażby był nie wiem jak zaradny) i pracę zawodową.
    Tylko jedno mi się marzy – niedrogi rower, żeby oprócz duszy, rozruszać zmęczone ciało – chociaż wieczorami, ale mam na to jeszcze czas… najpierw oni

  • ewa

    Dziś, kiedy wymagania wobec Mam są tak ogromne, kazda z nas, decydująca się, bardziej lub mniej świadomie, na potomstwo, musi być Power mamą. Miałam już zacząć żyć bardziej dla siebie, dzieci wysłać do szkoły, przedszkola, pójść do pracy, którą mialam nadzieję znaleźć. Ale życie pisze swój scenariusz, zostanę mamą po raz trzeci. Sklamalabym mówiąc, ze skakalam ze szczęścia. Ale teraz juz jestem szczęśliwa. Najwidoczniej taka moja rola, przynajmniej przez kilka najbliższych lat, aby swój Power wykorzystywać głównie przy dzieciach. Może to w tym mam być najlepsza i nie ma co się szarpać z życiem, tylko cieszyć, ze dane mi jest zostać matka wielodzietna, wykorzystać ulgę od państwa na bilety do muzeum i przejazd komunikacją publiczną i pracować nie z jakąś niefajna koleżanka, która siedzi przy biurku obok, ale z trójką najdziwniejszych ludzi na świecie, którzy są stworzeni z cząstki mnie samej i mężczyzny, którego sama sobie wybrałam za towarzysza na te część życia. A siebie przecież też lubię, wiec jest fajnie. Pozdrawiam wszystkie Mamy :)

  • Elwira

    Jestem Power mamuśką dwóch wspaniałych synków ,codziennym powerem do działania jest wspaniały uśmiech moich dzieci Michałka 3 miesiące i Oskarka 4 latka kocham byc mamą

  • Ela

    Co dla mnie oznacza bycie POWERmamą? Power mama to mama, która może wszystko! I ja staram się to konsekwentnie realizować:) Bycie mamą było moim największym marzeniem. Staram się więc być najlepszą na świecie mamą dla swojej dwuletniej córeczki – Julci. Ale to nie oznacza, że od tego momentu siedzę w domku w cieplutkich kapciuszkach, oglądam seriale i marudzę, że dziecko to ograniczenie. O nie. Dlaczego jestem power mamą? Bo pokazuję mojemu dziecku, że bycie mamą daje siłę! Zdecydowałam się na dziecko po pierwszym roku studiów doktoranckich. Rok po porodzie ukończyłam Bieg Katorżnika organizowany przez Jednostkę Wojskową Komandosów, pojechałam na nurkowanie nad Morze Czarne, zaczęłam biegać z mężem w zawodach (wciągnęliśmy też w to naszą córcię). Codziennie muszę być POWERmamą – pracuję w 3 miejscach, prowadzę terapię dla dzieci autystycznych, włączam się w akcje poruszające problemtykę autyzmu, biegam do przedszkola, gdzie jestem logopedą, co tydzień na jeden dzień jadę całą noc z Malborka do Warszawy by prowadzić na Uniwerku wykłady ze studentami, nocami piszę doktorat, przygotowuję wystąpienia na konferencje, pisze artykuły itd. A co poza tym? Bawię się z córeczką lalkami i kucykami, czytamy książeczki, tworzymy coś z niczego, wspinamy się po górach (tydzień temu zdobyliśmy Sarnią Skałę:), pływamy w morzu, jeździmy na zawody, śmigamy razem na rowerze, malujemy sobie paznokcie, pieczemy placki i robimy masę innych rzeczy. Bo kto by tam spał, gdy życie oferuje nam tak wiele? Ok, lecę pralka skończyła prać, Julcia ułożyła budowlę z klocków, a ja muszę zrobić jej zupkę. A potem? Może pójdziemy na siłownię na świeżym powietrzu albo wskoczymy w pociąg i pojedziemy do zoo? Zależy od pogody. PA!

  • Zuzanna Jakus

    Dla bycie Power Mamą oznacza bycie szczęśliwą Mamą szczęśliwego Dziecka. Tak po prostu! Nie ważne, że dom tym razem nieposprzątany, obiad akurat się nie ugotował, Dziecko na prośbę Mamy „na chwilę” zostało z Babcią i na dodatek chodzi w poplamionej bluzce. Nieważne! Najważniejsze, że nikomu się krzywda nie dzieje i zarówno Mama jak i Dziecko są szczęśliwi.

  • Anika

    „Co dla mnie znaczy być POWERmamą?”
    ochronę mojego dziecka własnym ciałem (i świadomym wyborem żywieniowym :) )

  • Magdalena

    Jestem power kiedy lepię z dziećmi pierogi, kiedy rysujemy razem obrazki, również wtedy gdy tańczymy i biegamy. Ale jestem również power mamą gdy tłumaczę dzieciaczkom zawiłości tego świata :) Gdy ich karce, upominam, chwalę i nagradzam. Bo bycie powermamą to bycie mądrą kobietą. Powermama chce wychować mądre, szczęśliwe, pogodne i pracowite dzieci. To duża odpowiedzialność i wyzwanie ale najważniejsze to kierować się miłością – wtedy jestem power!!!

  • Mama Szymonka

    Jestem power mamą, gdyz mój synek daje mi tę moc! Wtedy, gdy jest ciężko, potrzeba pomocy… Wystarczy, że mój malutki synek przyjdzie, przytuli, da całuska. Wtedy wszystkie moje problemy uciekają w kąt. Bycie power mamą, daje mi tę satysfakcję, że to ode mnie (i męża:)) zależy, kim będzie ta mała istotka- nasz cudowny synek, gdy dorośnie. To od nas zależy, jaki będzie oraz jakie będzie wyznawał wartości. Trudności dnia codziennego dają mi tę satysfakcję, że robię coś nie tylko dla Ciebie, ale także dla rodziny. Czuję się potrzebna i dowartościowana. Kocham i czuję się kochana. Czy można mieć większe szczęście? :)

    • Iwona

      Super Power Mama x 5 to ja. Codziennie mam do wycalowania i dotulenia w róznej formie 16 latkę Olę, 13 latkę Marcelkę, 6 latkę Matyldę 3 latka Leonka i 3 miesięczną Helenkę. Do tego wciąż mam nieodpartą chęć doszkalania, poznawania i odkrywania uroków życia, które jest cudowne. Kocham swoje dzieci, ludzi, świat:)

  • Tak się zastanawiam od rana,
    czy ze mnie jest PowerMama.
    Kocham, przytulam, całuję,
    wszystko wszystkim przygotuję.
    Zwiedzam, jeżdżę po świecie,
    by cuda widziało me dziecię!
    Nie narzekam i się nie wściekam,
    bo mam, co chciałam
    i od dawna planowałam.
    Codziennie uśmiechem czaruję,
    złymi chwilami się nie przejmuję.
    I tu chyba odpowiedź się ujawniła,
    że PowerMama to wielka siła.
    I z przyjemnością to powiem, że jestem tego dowodem!

  • Joanna Palczewska

    Uważam, ze jestem power mamą
    pielęgnuję swoją pasję – fotografię. W samotnym wychowaniu dzieci nie zapominam o sobie i jestem sobą :-)

    https://www.facebook.com/pages/Joanna-Palczewska-fotografia/353571678018982?ref=page_internal&sk=photos_stream

  • Ola Niedbalska

    Jestem power-mamą, daję power-mleko dla mojego synka już przez rok i 3 miesiące :)

  • Mirella

    Być POWER MAMĄ? Traktować macierzyństwo jak sztukę, zabawę, proces i przygodę jednocześnie! Dbać z całych sił o dobro swoich dzieci, jednocześnie korzystając z życia ile tylko możemy – bo właśnie bycie rodzicem sprawia, że zaczynamy w pełni cieszyć się każdym dniem. Bycie POWER MAMĄ to branie przykładu ze swoich dzieci i uczenie dzieci brania przykładu z nas. Bycie POWER MAMĄ to pełna realizacja, bo nie trzeba z niczego rezygnować, a powstaje milion nowych możliwości! J. Swift powiedział: „Stoicka zasada zaspokajania potrzeb poprzez rezygnację z pragnień jest jak amputacja stóp po to, by nie potrzebować butów”, dlatego POWER MAMIE do stoicyzmu bardzo daleko! :)

  • Marzena

    Nie mam dzieci, ale moja przyjaciółka jest powermamą. Podziwiam ją każdego dnia i chciałabym zrobić jej prezent. Nie wiem Dziewczyny, jak to robicie, ale jesteście niesamowite! Pogodzić wszystkie obowiązki i jeszcze wychować młodego człowieka – coś niesamowitego! Podziwiam Was wszystkie!

  • Gosia mama Natalki

    moja córka to cud, wiele lat walki o to by być mamą, byłam pewna że to marzenie nigdy się nie spełni , bo droga którą przeszliśmy była długa i nie prosta, terapie, tabletki, protokoły i nic, żadne działanie nie przynosiło upragnionego efektu. W2013 roku okazało się że wydarzył się cud , zaszłam w ciążę, tak przypadkiem, niespodziewanie. Moja córka ma 13 miesięcy i jest moim cudem. Co dla mnie znaczy być POWER MAMĄ , to znaczy : tulić, przytulać, być blisko , uczyć i pokazywać świat, to praca 24 godziny na dobę, to , nieprzespane noce, to nagroda o poranku w postaci uśmiechu dziecka i tego prostego słowa wypowiedzianego o poranku”MAMA” dziś jestem mamą, ale córka daje mi moc bycia POWER MAMĄ, córka i drugi bąbelek który jest pod serduszkiem, moje marzenie spełnia się po raz drugi moje życie ma sens tylko dzięki moim dzieciom, , bez nich nie była bym mamą nie mówiąc już o POWER MAMIE ;-)

  • Chciałabym zacząć od tego ze mam power mame,wychowała nas siedmioro,radziła sobie w trudnych sytuacjach i mimo upływu lat nadal z problemami udaje sie do niej.Teraz juz sama jestem mama a czy power to nie wiem.Daje z Siebie wszystko,pracuje,samotnie wychowuje 6 letnią córeczke.Wracam do domu pranie,sprzątanie ,gotowanie no i mam czas dla mojej niuśki kochanej.Zadaje mnóstwo pytań,mam nadzieje ze kiedys tez bedzie taka jak ja i jej babcia!Pozdrawiam wszystkie mamy! :-)

  • Basia

    POWEREMAMA to jest to! Już od rana pełna mobilizacja przy szukaniu kapci przy łóżku i biegiem do drugiego pokoju skąd dochodzi radosne wołanie „mama Basia, chodź tu, mama Basia chodź tu”. Po porannej gimnastyce- miziaczkach, buziaczkach, turlaczkach i kokoszkach pościelowych z moją dwulatka szybki bieg do toaletki po świeżego pampersa bo nocny zaraz przecieknie i juz w drodze słyszę „Mama Basia jeść, jeść, jeść” Jedzenie to priorytetem a więc sprintem do kuchni. Najedzone nie mamy czasu na leniuchowanie bo córcia stojąc pod drzwiami woła ” Mama papa husiu” I tak od wczesnego popołudnia biegusiem zwiedzamy place zabaw. tu tez nie ma chwili oddechu bo mała wychodzi z założenia że co inne dzieci to i ja. A więc biegam od huśtawek do zjeżdżalni przez piaskownice i szereg nowoczesnych urządzeń, nieustannie słysząc słodkie „Ja tam też”. Oczywiście odwiedzamy szereg bawialni, gdzie w przedzieraniu się przez kulki w suchym basenie w pogoni za moim smykiem zdobyłabym pewnie mistrzostwo świat. Przerywnikami w zorganizowanych zabawach są oczywiście podrzuty,koniki, hopa hopa i tyniu tyniu, co z pewnością kształtuje moją równowagę powoduje znaczący przyrost tkanki mięśniowej zwłaszcza w okolicy bicepsu, bo nie ukrywam że moje ukochane 14 kilogramów to słodki ciężar ale jednak ciężar, ale jako POWERMAMA czuję wewnętrzną siłę to siła to miłość.

  • Jestem power mamą bo wstaje kazdego dnia z siłą gdy patrzę na córę dodaje mi ona mocy. Jestem jak superbohater, czasem trzeba wstać o 4 rano i śmigać tak do końca dnia a nie raz jeszcze w środku nocy, jestem power bo daje energii swoim dzieciom, pokazuje i uświadamiam im ze się nie poddaje i daje rade ze wszystkim. gotuje sprzątam jedną nogą bujam dzieciątko, drugą ręką karmię i mam jeszcze czas by zadbać o siebie treningi kazdego dnia sprawiają ze czuję się piękniejsza a dzięki nim mam większego powera do działania, nie jest łatwe wychowywać dzieci ale ile one dają radośći uśmiechu. miłosci a kto nie da rady jak nie MY – MAMY – jesteśmy najlepsze :) nie zawsze jest wesoło i kolorowo bo dzieci dają w kość ale to największe skarby a właśnie po to my je pod serduszkiem nosimy bo od poczęcia się już ze sobą łączymy siłą i dajemy ją sobie nawzajem , razem jesteśmy power :)

  • Kamila

    Czy jestem power-mamą? Hmmm..
    Jestem mamą od 12 lat. Przechodzimy z moim synem różne etapy. Raz bywa super, raz wydaje mi się, że nie dam rady. A potem patrzę na moje dziecko, mój prywatny cud i zaczynam kolejny dzień, z energią jakiej nie miałam nigdy jako singielka.
    Dla mojego syna jestem power-mamą, kiedy rozmawiamy, pracuję, gotuję, smieję się czy jestem zmęczona. Kiedy nie wstydzi się przytulić, dzielić radościami i smutkami.
    Tak, jestem power-mamą!

  • Iwona

    Jestem powermamą i każdego dnia przekazuję tego powera moim synom, nie ma nudy. Jest tylko poznawanie świata! Są dni, że to oni powinni mi użyczyć swojej mocy, bo ich baterie zdają się nie mieć końca…Ale power to nie tylko moc i siła. To też, a może przede wszystkim, cierpliwość, sprawiedliwość, czułość i ogromne pokłady miłości!
    Bo moja siła odpływa razem ze mną gdy kładę Ich spać, ale miłość pozostaje.
    Jestem i będę uśmiechniętą powermamą!

    Iwona (mam Szymona 3l i Filipa 1r)

  • Agnieszka

    POWERmama – to brzmi trochę groźnie i takie właśnie było moje pierwsze skojarzenie z tym pojęciem. „Niezawodna Mama Wielofunkcyjna” – taka nasunęła mi się wstępna definicja tego określenia, definicja ostatecznie dosyć krzywdząca wobec słowa Mama, które już samo w sobie znaczy tak wiele, poza tym – definicja nie na mnie. Po głębszym zastanowieniu określenie POWERmama skrajnie zmieniło dla mnie znaczenie, nieco złagodniało jednocześnie nie zmniejszając ani trochę siły od niego bijącej. POWERmama to mama świadoma, świadoma szczęścia jakie przyniosło za sobą macierzyństwo, to mama odporna na nieprzemyślane rady domorosłych znawców i na uszczypliwe komentarze zazdrośników, jest to natomiast mama bez cienia zwątpienia, krytycyzmu i zażenowania przyjmująca komplementy w stosunku do siebie, dziecka i swojej roli. POWERmama to nie kobieta idealna, ale kobieta z krwi i kości, przeżywająca rozterki, znająca również trudne sytuacje, ale jest to kobieta, która w całym zgiełku różnych spraw potrafi dostrzec to co najważniejsze i czerpać z tego siły do pokonywania zawirowań losu. POWERmama to mama zmotywowana do wstawania o nieprzyzwoicie rannych porach, obdarzona ogromną dawką energii do biegania za poznającym świat brzdącem oraz niekończącymi się pokładami sił i chęci do odkrywania z nim wszystkiego co od dawna było niedostrzegane, to mama posiadająca pełne kieszenie wytrwałości gdy zbudowana wieża znów ma zostać zburzona, a trzymane przez nią w zanadrzu niczym niedające się zmącić uczucia troski, ciepła i miłości owocują nieopisaną satysfakcją matki wpatrującej się bez umiaru w śpiącego aniołka zmęczonego po wspólnie aktywnie spędzonym dniu. POWERmama wie co jest w życiu najcenniejsze i czerpie z tego całymi garściami, dostrzega drobne szczęścia na bazie, których buduje swoją moc – MIŁOŚĆ.

  • Bycie POWERMAMĄ oznacza dla mnie przede wszystkim łączenie moich pasji z pasją bycia mamą. Na moim blogu dynamicznamama.blogspot.com codziennie udowadniam, że możliwe jest sprawne połączenie aktywności, sportu, marzeń, podróży, pracy, nauki, rozwijania własnej firmy, bycia świetną żoną i ciągle fajną kumpelą dla znajomych! :) Dziecko dla mnie to dodatkowy impuls do działania i wrażeń szukania:) Jego uśmiech gdy otwiera oczy jest przeuroczy! A wszyscy razem w trójkę robimy niezłą bójkę. Można nas znaleźć razem biegających i na łąkach skaczących albo po prostu wspólnie odpoczywających. Jest POWER! I zawsze będzie! Zapraszam na bloga:) I dołączam nasze foto:D

  • KARINA SOKOŁOWSKA

    Jestem Power Mamą dwóch chłopaków, którzy codziennie dają mi w kość. Straszne z nich urwisy a to dopiero początek bo pewnie będzie jeszcze gorzej. Bartek ma dopiero rok a Kuba 3 lata ale już się sprzeczają o zabawki. Ale kiedy się do siebie przytulają i dają sobie buziaki to rozpiera mnie duma a na twarzy pojawia się uśmiech że mam takich wspaniałych synów. KOCHAM WAS CHŁOPAKI

  • Kasia Cubała

    Power mama jest ciągle zabiegana,
    power mama jest trochę zwariowana,
    power mama to silna kobieta,
    power mama jest szybka jak rakieta,
    power mama jest stale aktywna,
    power mama jest asertywna,
    power mama ma w sobie niezliczone pokłady energii,
    power mama ze swoimi dziećmi tworzy efekt synergii,
    power mama nie czeka aż pomoc się zjawi,
    power mama sama swoje dzieci bawi,
    power mama jest dla dzieci wyrozumiała,
    power mama czas na wszystko zawsze będzie miała,
    power mama jest kobietą ambitną,
    power mama jest kobietą sprytną,
    power mama sprząta, gotuje i pierze,
    power mama swoje dzieci na ręce bierze,
    power mama jest pracowita power mama to kobieta niesamowita,
    power mama dzieci swoje bardzo kocha,
    power mama przytula gdy jej dziecko szlocha,
    power mama wie co najlepsze dla jej dzieci,
    power mama sprawia, że dla dzieci słońce zawsze świeci, power mama zawsze jest skromna,
    power mama zawsze bardzo rozsądna i umysłem przytomna,
    power mamą każda mama być powinna
    bo power mama sprawia, że każda sekunda dziecka jest radosna i całkiem inna.

  • mika19

    (motywacja +wiedza) x wysiłek +wytrwałość do kwadratu = SUKCES
    Wygrały marzenia…

  • Powera to ja mam to fakt i mama jestem też i to taką mamą z przygodami. Po nocach szydełkuję i lalki maluje, by w dzień być gotową do działania, a power mam spory, bo mój kochany ośmiomiesięczny synuś własnie stawia pierwsze kroczki, a najwspanialsza czteroletnia siostra jego uczy go wszystkiego, na moje nieszczęście nie tylko tego dobrego. Powera ja mam jak z parapetu go ściągam, bo siostra nauczyła jak się wspina, albo z pod łózka trzeba wyciągać, bo wejść łatwo ale wyjść już trudniej. Pozostawiony sam na minutkę potrafi dom do góry nogami przestawić. Jestem power mama przez wielkie P walcząc ze strachami nocnymi córci, całując stłuczone kolano, bo krawężnik był dla hulajnogi za duży. Power mama to ja, bo zaszczepiam w swoich dzieciach same pozytywy i to, ze jeśli się chce to można osiągnąć wszystko, że zdrowe odżywianie i sportu uprawianie wysysa się z mlekiem matki, ze chcieć to znaczy móc więcej i jeszcze więcej.
    Power mama to ja czyli mama, która nie boi się wyzwań najlepiej oddaje t zdjęcie mnie jako klauna
    http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/affe08b35fac20dc.html

  • Być POWERmamą dla mnie oznacza bycie silną co dzień dla moich dwóch łobuzów Kubusia i Pawełka. To oni regularnie dbają o odpowiedni poziom adrenaliny w moim organizmie dzięki czemu codziennie mam siłę wstać przygotować siebie i chłopców do pracy/przedszkola, walczyć z fochami, chimerami, pracować zawodowo, bawić się, sprzątać, gotować oraz organizować życie mojej rodzinie.

    • Basia

      jestem PAWERMAMĄ i dobrze mi z tym, to tak w małym skrucie

  • justyna

    Bycie power mamą nie jest proste:)!
    Jako mała dziewczynka mówiłam, że chciałabym być jak mama. Ładna, uśmiechnięta, zawsze przygotowująca obiad dla swoich dzieci jak wrócą ze szkoły. Kiedy byłam nastolatką zmieniło się to o 180 stopni. Wtedy wszystkie porównania do mamy – kończyły się stwierdzeniem ” ja nie chcę być jak Ty”. Niestety okres mojego buntu był dla niej ciężkim przeżyciem, dobrze, że nie trwał aż tak długo:) Stosunki między nami się poprawiły gdy się już wyprowadziłam. Wtedy rozmowy z nią stały się dużą przyjemnością, tak samo jak wizyty.
    Teraz gdy jestem mamą rocznego bąbla bycie power mamą oznacza dla mnie zarówno bycie przynajmniej w pierwszym okresie fajną ” kwoką domową”:) Co posprząta, nakarmi, przewinie, przytuli, zaśpiewa, nawet jeśli wszystko musi to zrobić jednocześnie:)- czasami to konieczne. A najważniejsze będzie z tego wszystkiego czerpać przyjemność i siłę. Po drugie power mama to taka potrafi pokazać dziecku świat. Jak się w nim odnaleźć, jak być samodzielnym i faktycznie temu dziecku pozwolić na samodzielność, na upadki, na zaglądanie we wszystkie zakamarki, itd. Power mama to osoba która nie obraża się na dziecko tylko dlatego, że powie jej coś nieprzyjemnego. To jeszcze mały człowiek który nie do końca wie jaka moc mają słowa…A na chwilę obecną bycie power mamą oznacza również – dosłownie- posiadanie siły żeby móc brać swoje dziecko często na ręce, co przy zwiększającej się masie jego ciała i elastyczności robi się coraz bardziej trudne, ale dajemy radę:)
    ps. zdjęcie przesyłam na maila:)

  • Mama Tusi

    Jestem PowerMamą, ponieważ urodziłam 9 miesięcy temu córeczkę przez CC i miałam olbrzymie problemy z karmieniem piersią. Córcia nie chciała ssać i niestety podano jej w szpitalu mieszankę. Bardzo cierpiałam z tego powodu, jedyną pociechą było to, że kiedy pojawił się w piersiach pokarm mogłam go odciągać i podawać córci butlą. Nie przestałam próbować przystawiać jej cycusia, ale ona od początku pokazała swój charakter i ani myślała spróbować. Trwało to 3 tygodnie. Przez cały ten czas co 3 godziny ściągałam pokarm, a mąż karmił nasza kruszynę. zaopatrzyliśmy się w niezbędny sprzęt- butelki, smoczki, podgrzewacze, sterylizatory aż pewnego dnia, kiedy mąż musiał już wrócić do pracy po raz kolejny przystawiłam córcię do piersi…zaczęła ssać! Aż się popłakałam i szybko oznajmiłam rodzinie i przyjaciółkom, że Patrycja zaczęła ssać pierś. Karmię ją już 9 miesięcy i chciałabym jak najdłużej. Czuję w sobie POWER i dumę, że mogę dać swojemu dziecku to, co najlepsze mimo, że wprowadzamy już powoli mieszankę. Mimo wielkich problemów, łez i stresu pokonałam to dzięki, że mam w sobie POWER, który nadała mi moja córka.

  • Ilona

    Jestem mamą, bo urodziłam dziecko, bo wstaję do niego w nocy gdy tylko zapłacze, dbam o nie każdego dnia jak umiem najlepiej i kocham je ponad życie… Jestem dumna z siebie i z niego każdego dnia, za to że radzimy sobie z tyloma trudnościami, skokami nastrojów i nudą !
    Powermamą jestem, ponieważ jestem również kobietą i nie zapominam o tym. Pomimo ciężkich dni, które są nieodłączną częścią macierzyństwa, staram się być aktywna, bo to daje mi wewnętrzny spokój i siłę. Im więcej ruchu, tym więcej energii i pomysłów na spędzanie czasu z dzieckiem! Przecież ruch to zdrowie, każdy o tym wie. Dlaczego więc nie miałabym przekazywać swojemu dziecku dobrych wzorców i nawyków już teraz?
    Nie pracuję zawodowo. Jestem aktywną mamą na urlopie wychowawczym. Fakt, o powrocie do pracy marzyłam od kilku miesięcy, jednak rzeczywistość jest taka, że nie miałam z kim zostawić dziecka. Musiałam zatem zaakceptować sytuację, jednak wizja mamy z tłustymi włosami, nadwagą i poobgryzanymi z nerwów paznokciami nie do końca mi odpowiadała. Postanowiłam więc dołożyć wszelkich starań, aby wycisnąć z tego czasu z dzieckiem jak najwięcej, sprawić, że będzie to czas piękny zarówno dla niego jak i dla mnie. Myślę, że póki co się udaje. Rowerowa przyczepka to dla mnie absolutna rewelacja! Dzięki niej możemy w każdej chwili udać się na wycieczkę czy na zakupy. Na basen raz chodzę sama aby odprężyć się i spokojnie popływać, a raz w tygodniu zabieram męża i synka, który wodę uwielbia, a przygodę z basenem rozpoczął już w 3 miesiącu życia. Gdy nie mam ochoty wychodzić z domu lub kiedy mąż nie może akurat zostać z dzieckiem, ćwiczę w domu. To dla nas obojga świetna zabawa, Albercik ma niezły ubaw, patrząc na moje podskoki i wygibasy. Czasem stara się już nawet naśladować! Jeżeli chodzi o siłownię, to staram się tam być 3 razy w tygodniu. Wtedy tata ma czas sam na sam z dzieckiem, co oboje uwielbiają. Natomiast jeśli chodzi o inne obowiązki domowe tj. gotowanie, pranie czy sprzątanie, staram się zrobić tyle ile da radę przy dziecku, trochę jak zaśnie, a ewentualną resztą dzielę się z mężem. Jest dla mnie ogromnym wsparciem. A jeśli nawet nie zdążę czegoś zrobić, to trudno! Nikt nie jest idealny. Z mężem dzielimy się obowiązkami, bez problemu dogadujemy odnośnie opieki nad dzieckiem, ale czas spędzany razem jest dla nas bezcenny. Kluczem do sukcesu jest dobra organizacja i każdy jest szczęśliwy i spełniony.
    Oczywiście nie każda kobieta lubi sport. Każda z nas jest inna. Ale za to każda ma swoje pasje, uświadomione bądź też głęboko skrywane, o których często nie zdajemy sobie sprawy. Cała sztuka polega na ich odkryciu i pielęgnowaniu na tyle, na ile pozwala nam rzeczywistość. Czy naprawdę nie zasługujemy na chwilę wytchnienia i oderwania od codziennych spraw, aby móc dać z siebie jeszcze więcej pozytywnej energii? Równowaga pomiędzy MÓJ CZAS, a OBOWIĄZKI to nie jest jakiś nieosiągalny luksus.

  • Paulina

    Czy wy wiecie, czy wy wiecie
    jaką super mamę mam?
    Nawet zimą jest jak wiosna,
    Zawsze młoda, piękna i radosna.
    Dla mnie jest jak Anioł Stróż,
    gdy zabiera mnie w życiową podróż.
    Chociaż wiele trosk ma, nigdy na nic nie narzeka,
    bo wie, że dziecięcy całusek na nią czeka.
    A gdy miś zgubi oczko albo pojawi się inna usterka,
    szybko naprawia, taka z niej bohaterka.
    Zawsze ma siłę śmiać się, bawić, grać.
    Przy niej nie trzeba się niczego bać.
    A wieczorem, chociaż zmęczona, na brzegu łóżka siada.
    Czule całuje w czółko i najlepsze bajki opowiada.
    Chociaż ma czasami chwile załamania,
    to i tak to jest najlepsza na świecie POWERmama!

  • Power mama to mama XXI wieku, wiecznie zabiegana, trochę zwariowana, aktywna, silna, wyrozumiała, pracująca a przy tym bardzo sprytna bo w wolnej chwili, czasem z dzieckiem na ręku pierze, gotuje i sprząta ale za to bardzo szczęśliwa ze może być mamą.
    POWER MAMA jest niesamowita!!

  • Natalia Ostrowska

    Ja jestem powermamą! A dokładnie to widać gdy prawie codziennie zabieram swoje dzieci na spacer. Półroczna Esterka grzecznie leży w wózku a trzyletni Kryspin jedzie obok na rowerze. Brzmi zwyczajnie, gdyby nie fakt, że Kryspin dopiero się uczy jeździć na rowerku. Więc nasz spacer oznacza dla mnie często pchanie wózka i roweru. Ale się nie zrażam, bo spacery i częste wyjścia z dziećmi to własnie jest mój sposób na bycie fit i bycie powermama!

  • Justyna

    POWER MAMA – mama doskonała, która potrafi nie spać do rana. Ma tyle sił w sobie, i każdy to powie, bo pm ma dużo na głowie. dzieci czasem dają w kość a power , nie ma dość. Zakasa rękawy, wdech głęboki bierze i już!… dzieci wykapane, umyte talerze.
    A gdy wieczór nadchodzi kołysanki śpiewa, mocno przytuli gdy zajdzie potrzeba.
    POWERmama to mama na pełnych obrotach, wszystko co robi to wielka ochota.

  • Marjories

    Być POWERmamą, to:
    – być kobietą, żoną, matką, kochanką i trochę mężczyzną (bo czasem nawet diabeł nie może, więc kogo pośle? ;)
    – robić milion rzeczy tysiąc razy i mieć przy tym licznik cierpliwości odporny na przegrzanie,
    – umieć dostrzec kryształek cukru w solniczce, nawet gdy wstając rano ma się wielki hardkor na oczach,
    – płynnie posługiwać się językiem marzeń, umieć liczyć do trzech i działać, nawet gdy wydaje się, że między mną a celem jest taka odległość, że światło przemierzałoby ją miliony lat,
    – mieć pewność, że wykonuję najwspanialszą robotę na świecie… co z tego, że na 3 etaty i bez urlopu, ale za to z bezcennym wynagrodzeniem, które widzę co dzień w słodko bystrych oczach mojego dziecka;)

    • Iwona

      Co dla mnie znaczy być POWERmama?
      POWERmama to każda z nas, która chce i żyje po to by cieszyć się każdą chwilą ze swoimi pociechami. POWERmama to taka, która daje z siebie tyle ile jest w stanie, co nie znaczy że nie pracuje, nie rozwija się, nie zostawia dzieciaczków dziatkom by sama pojeździć na nartach czy się powspinać. POWERmama to taka, która kocha nad życie swoje pociechy nie tracąc siebie, swoich pasji. To zabiegana mama, która mimo, że wszyscy się dziwią, jak ona daje rade z 1,5 rocznym maluszkiem i nieco starszym rozbieganym czterolatkiem zabiera ich ze sobą w góry, na rower, do schroniska,od namiot czy na ścianę wspinaczkową, a wieczorem czule czyta bajki, całuje i przytula przed snem. To taka mama, której po 8 h pracy zawodowej, kilku godzin spędzonych między odebraniem dzieci ze żłobka i przedszkola, wybraniem kolejnej farby czy płytek do nowo budowanego domu, posiłkami a aktywnym wypoczynkiem z dwoma urwisami – na zakończenie dnia włączają się niewiadome skąd zapasowe akumulatory, które powodują, że dom znów błyszczy, obiad na drugi dzień jest przygotowany, pranie jedno złożone, drugie powieszone, trzecie się prasuje a między czasie dokształca się i szuka sposobu na dodatkowe pieniądze na kolejny wyjazd, na skończenie budowy a przede wszystkim lepsze życie i start swoich dwóch najlepszych, najmądrzejszych i najprzystojniejszych synków. POWERmama to najlepszy logistyk, zaplanuje a przy tym zrealizuje więcej niż sztab ludzi a zapłatą za to jest dla niej najszczerszy uśmiech i tak ważne słowa jak „kocham Cię moja mamusiu najbardziej na świecie”.
      [img]https://imagizer.imageshack.us/v2/396x619q90/538/1bQrXB.jpg[/img]

  • Dominika

    jestem power mamą 8 mies Tamarki. Odkąd moje dziecko skończyło 7 TYGODNI chodzę do pracy po 12 godz, ale na wieczorne tańce zawsze jest siła i ochota :)

  • Kasia

    Co dla mnie znaczy być PowerMamą … siedzę i piszę … Moje dwa kochane skarby smacznie już śpią – jestem mamą energicznego trzylatka i kudłatej pięciomiesięcznej dziewczynki. Jestem PowerMamą, a mój power przekłada się na moje działanie, na to jaką jestem mamą, co i ile jestem w stanie zrobić dla moich dzieci, z iloma przeciwnościami losu daję sobie radę każdego dnia. Najważniejsze dla mnie – dla PowerMamy jest stworzyć ciepły, pełen miłości i szacunku bezpieczny dom, który będzie stanowił solidny fundament pod dorosłe życie moich dzieci.

    Jestem PowerMamą, bo w zależności od pory dnia i okoliczności jestem:
    – kochającą, czułą, opiekuńczą, troskliwą mamą; chociaż nie mam głosu słowika śpiewam im do snu, snuję bajki na dobranoc, biegam boso po trawie w poszukiwaniu biedronek, ściskam, noszę, przytulam, całuję, kocham najmocniej na świecie
    – negocjatorem, pedagogiem i psychologiem w jednym (tłumaczę, uczę, pokazuję)
    – animatorem zabaw, którego nawet wyobraźnia nie ogranicza
    – stylistą, dietetykiem i dekoratorem wnętrz: dbam by moje dzieci ładnie wyglądały i zdrowo się odżywiały; odkryłam w sobie nową pasję – robię dla mojej córeczki ozdoby do włosów i dekoracje do pokoiku
    – policjantem – co zakazuje, nakazuje i czasem grozi palcem
    – pierwszą pomocą „przedlekarską” – stłuczenia i siniaki całuję i plasterkuję
    – Opiekuńczą kwoką, waleczną lwicą, kangurzycą, wielbłądzicą i mleczną krową ;]
    – perfekcyjną panią domu – co ugotuje, posprząta, upierze i uprasuje
    – sportsmenką/strongmenką – skaczę, biegam, dźwigam, a wszystko to w ramach opieki nad dziećmi
    – kobietą i tą kobiecość w sobie pielęgnuję, dbam o siebie, o swój wygląd i dobre samopoczucie. W natłoku codziennych domowych obowiązków staram się znaleźć czas dla siebie by
    móc robić to co sprawia mi przyjemność. Mam nadzieję, że bieganie stanie się moją nową pasją. Chcę czuć się dobrze w swoim ciele i nadal być atrakcyjną kobietą dla siebie i męża.
    – żoną – co kocha i dba by przy dwójce dzieci znaleźć czas tylko dla siebie i męża. Miłość i dobre relacje między nami również mają pozytywny wpływ na to jakie są nasze dzieci i jaki jest ich stosunek do innych.

    Jestem PowerMamą a swoją siłę i pozytywną energię czerpię z miłości moich dzieci i mojego męża. Ich uśmiech, radość, wesołe spojrzenia, czułe słowa i dotyk ładują moje akumulatory. I
    chociaż pojawiają się trudne momenty, czasem brakuje słów i cierpliwości to nie poddaję się, walczę ze swoimi słabościami dla nich – uczę się i zmieniam by być jeszcze lepszą PowerMamą.

  • Kasia

    Witam, poniżej poprawiony tekst, który proszę opublikować zamiast tego wysłanego dziś w nocy. Przepraszam za zamieszanie

    ——————————————————————————-

    Co dla mnie znaczy być PowerMamą … siedzę i piszę … Moje dwa kochane skarby smacznie już śpią – jestem mamą energicznego trzylatka i kudłatej

    pięciomiesięcznej dziewczynki. Jestem PowerMamą, a mój power przekłada się na moje działanie, na to jaką jestem mamą, co i ile jestem w stanie zrobić dla

    moich dzieci, z iloma przeciwnościami losu daję sobie radę każdego dnia. Najważniejsze dla mnie – dla PowerMamy jest stworzyć ciepły, pełen miłości i

    szacunku bezpieczny dom, który będzie stanowił solidny fundament pod dorosłe życie moich dzieci.

    Jestem PowerMamą, bo w zależności od pory dnia i okoliczności jestem:
    – kochającą, czułą, opiekuńczą, troskliwą mamą; chociaż nie mam głosu słowika śpiewam im do snu, snuję bajki na dobranoc, biegam boso po trawie w

    poszukiwaniu biedronek, ściskam, noszę, przytulam, całuję, kocham najmocniej na świecie
    – negocjatorem, pedagogiem i psychologiem w jednym (tłumaczę, uczę, pokazuję, wychowuję)
    – animatorem zabaw, którego nawet wyobraźnia nie ogranicza
    – stylistą, dietetykiem i dekoratorem wnętrz: dbam by moje dzieci ładnie wyglądały i zdrowo się odżywiały; odkryłam w sobie nową pasję – robię dla mojej

    córeczki ozdoby do włosów i dekoracje do pokoiku
    – policjantem – co zakazuje, nakazuje i czasem grozi palcem
    – pierwszą pomocą „przedlekarską” – stłuczenia i siniaki całuję i plasterkuję
    – Opiekuńczą kwoką, waleczną lwicą, kangurzycą, wielbłądzicą i mleczną krową ;]
    – perfekcyjną panią domu – co ugotuje, posprząta, upierze i uprasuje
    – sportsmenką/strongmenką – skaczę, biegam, dźwigam, a wszystko to w ramach opieki nad dziećmi
    – kobietą i tą kobiecość w sobie pielęgnuję, dbam o siebie, o swój wygląd i dobre samopoczucie. W natłoku codziennych domowych obowiązków staram się znaleźć

    czas dla siebie by móc robić to co sprawia mi przyjemność. Mam nadzieję, że bieganie stanie się moją nową pasją. Chcę czuć się dobrze w swoim ciele i nadal

    być atrakcyjną kobietą dla siebie i męża.
    – żoną – co kocha i dba by przy dwójce dzieci znaleźć czas tylko dla siebie i męża. Miłość i dobre relacje między nami również mają pozytywny wpływ na to

    jakie są nasze dzieci i jaki jest ich stosunek do innych.
    – fotografem, który łapie chwile ulotne jak ulotka,wszystkie chwile łapię przelewam je na papier, pierwsze uśmiechy, pierwsze kroki, cudowne chwile spędzone

    razem, wszystko to zachowane by później móc wspominać
    – strażakiem na służbie, który gotowy jest nieść pomoc o każdej porze dnia i nocy by ugasić choćby najmniejszy pożar – płacz czy krzyk
    – Aniołem stróżem który czuwa nad swoimi dziećmi w dzień i w nocy, w zdrowiu czy chorobie, dbam i pilnuję, by moje dzieci wyrosły na dobrych i szczęśliwych

    ludzi

    Jestem PowerMamą a swoją siłę i pozytywną energię czerpię z miłości moich dzieci i mojego męża. Ich uśmiech, radość, wesołe spojrzenia, czułe słowa i dotyk

    ładują moje akumulatory. I
    chociaż pojawiają się trudne momenty, czasem brakuje słów i cierpliwości to nie poddaję się, walczę ze swoimi słabościami dla nich – uczę się i zmieniam by

    być jeszcze lepszą PowerMamą.

  • joanna

    Powermama 11-letnich blizniaków i 4-letniego autystyka <3 ogarnac wszystko i nie zasnac na stojaco – nic dodac nic ując wystarczy by byc powermama :))

  • Sabina

    Sądzę,że „PowerMama” to tak naprawdę chyba każda z nas.Wysiłek jaki trzeba włożyć w wychowanie naszych pociech,te nieuniknione wstawanie w nocy-każda mama musi przez to przejść.Ale bez tego wszystkiego nasze życie nie miałoby raczej sensu.Przecież żyjemy po to aby urodzić takiego małego człowieczka.Nie wyobrażam sobie aby iść przez całe życie nie mając dzieciaczka.Żyjemy w takich czasach jakich żyjemy,łatwo niema ale trzeba się wziąść w garść i czerpać tylko ile się da. PowerMama to taka mama co za wszelką cenę będzie dążyć do tego,aby jej dziecku było jak najłatwiej wejść w ten nasz „dziwny”,a czasami zły świat.Taka,która sobie odmówi kromki chleba ale za to dziecku kupi nowe buciki.To taka,która Kocha je ze szczerego serca.

    • Agnieszka

      Jako dziecko byłam małym wampem :) w wieku 3 lat mama zabrała mnie do psychologa z pytaniem czy „jestem normalna?” :) wtedy diagnoza brzmiała… nadpobudliwa… ufff :)
      Kiedy po laaaaatach urodził się mój syneczek z czasem zrobiłam dokładnie to co moja mama:) tym razem diagnoza brzmiała ….ADHD… co w tłumaczeniu na lata 70/80 brzmi między innymi właśnie „nadpobudliwy”, tyle, że obecnie zawiera to sporo dodatkowych określeń. U mnie POWER jest podwójny, bo ogarnąć samo dziecko z adhd to już coś:) Ogarnąć natomiast siebie i dziecko to już sztuka :-D
      Pozdrawiam,
      Aga.

  • Katarzyna

    PowerMama jest mamą o każdej porze dnia i nocy. Cieszy się każdą chwilą spędzoną ze swoim dzieckiem.
    Zawsze znajdzie czas na zabawę ze swoją pociechą. o każdej porze ma siłę, żeby nakarmić, przewinąć, wykąpać. Poza tym pomoże w lekcjach, opowie bajkę, porozmawia i rozwiąże wszystkie dziecięce problemy oraz zadba o dom, samą siebie i poprowadzi własną firmę. W grudniu sama zostanę mamą i właśnie taką mamą mam zamiar być.
    Pozdrawiam wszystkie PowerMamy =^D

  • Anna Gawrońska

    Dziecko nr 1: Mamoooo, ona mnie bije!!!
    Dziecko nr 2: Nie prawda, a wogóle to on zaczął!!!
    Dz. nr 1: Ale ona mi zabrała!!!
    Dz. nr 3: Łaaaaaa ( co znaczy „chcę mleczko i to natychmiast!!!)
    Dz. nr 2 Ale to było moje!!!!
    Karmię maleństwo, rozwiązuję problem
    Dz. nr 2: Głodna jestem
    Dz nr 1: Sikuuuu
    Dz nr 3: Łaaaaaa ( co znaczy „nudzi mi się, weź mnie na rączki!!!!)
    Daję jeść, pomagam skorzystać z toalety, przytulam.
    Dz nr 3: Łaaaaaa ( co znaczy ” mam mokrą pieluszkę, przewiń mnie szybko!!!)
    Lecę przewinąć
    Dz. nr1: Auuuu!!!
    – Co się stało?
    Dz. nr 1: Uderzyłem się, Boli, auuuu
    Przewijam w pośpiechu, trochę krzywo, biegnę opatrzyć rany.
    Wieczorem maleństwo u mamy w ramionach przydrzemuje pijąc mleczko, pozostałe leżą w łóżkach, czytamy książeczkę.
    Dz nr 2: Mamo jesteś najlepszą mamą na świecie.
    Dz nr 1; I jesteś piękna i mloda i pachniesz jak kwiaty na łące.
    Dz nr 3: mmmm ( słodko śpi wtulone w mamę)
    _- Dobranoc. Też was kocham.
    Dajemy sobie całuski, Jeszcze tylko trochę ogarnąć mieszkanie i trzeba iść spać, żeby doładować powera na następny dzień.

FreshMail.pl