Close
Chciałabym już…

Chciałabym już…

[fb_button]

Urodzić.

Pewnie na zdjęciach wyglądam jakbym mogła umyć jeszcze sto okien, że Bubka noszę, że lekko mi. Ostatni weekend zweryfikował, że prawda jest inna. Ledwo wytrzymałam w samochodzie przez dwie godziny drogi w jedną stronę, a czekała jeszcze ta powrotna. Wyboje, upał. Na każdym podskoku łapałam się za brzuch, bo ten brzuszkowy boleśnie mi dawał znać o sobie, kąpiąc mnie w tyłek, żebro czy wątrobę;)

Szczególnie, że wszystko już na półmetku, sporo przygotowane, miesiąc cały będę jeszcze chodzić. Miesiąc stresujący, gdyż mały okręcił się pępowiną. Liczenie ruchów, jeśli za mocne jechać na ktg, jeśli za mało, jechać na ktg.

Blizna po poprzednim CC mnie drażni, sprawia że żadne spodnie z gumką nie pasują mi, żadna spódnica, najlepiej nago, ale nago to ja nigdzie nie pójde;) Im większy brzuch, tym bardziej mi doskwiera. A im większy tym też bardziej na tę bliznę opada. A nogi, te nogi opuchnięte, nie nałożę nic krótkiego by ludzi nie straszyć, szczególnie że jeszcze takie blade, jakby trzy lata słońca nie widziały (a no bo nie widziały!;)).

A jak wejdę do wanny, wyprysznicuję się, to już mam chęć wzywać męża by mnie wycierał i ubierał i czesał, bo takam zmeczonam.

Taka szczera z Wami jestem, wybaczcie, wszelkie te uroki ciąży szlag by… przy tej wspaniałej końcówce.

I na myśli mnie bierze często, czy mi ciężej będzie jak on na świecie, czy w moim ciele jeszcze. Czy zatęsknie za tym, że on w środku.

Bubi chyba czuje moje dziwne nastroje, jest taki kochany, grzeczniutki, kocha, przytula, całuje. Choć i tak więcej czułości dostają od niego nasze psiuki niż ja;) Puk puk Brzuszkowy! Wychodź!

1DSC04562 DSC04506 DSC04546 DSC04584 DSC04592

 

Bubi na pierwszym zdjęciu w okularkach od Beaba —>KLIK

 

Close