Close
Pomaga chronić to, co najcenniejsze…

Pomaga chronić to, co najcenniejsze…

[fb_button]

Jako doświadczona mama, z kolejną dzidzią w brzuszku, wiem jak ważna jest zdrowa dieta oraz przyjmowanie kwasu foliowego przez cały okres ciąży, w czasie karmienia piersią, a i nawet jeszcze kilka miesięcy przed ciążą! Tak, wiem, że połowa ciąż w Polsce jest nieplanowana! Dlatego właśnie kwas foliowy powinnyśmy uzupełniać w swojej diecie profilaktycznie. Ze względu na powstające w nas życie, oraz dla samej siebie. Kwas foliowy należy do witamin z grupy B i wydaje mi się, że dla większości kobiet kojarzy się o tylko i wyłącznie z tematem ciąży. Myślę, że nie powinno tak być, gdyż ma on ogromnie korzystny wpływ na naszą skórę, włosy, paznokcie, układ nerwowy. Jego niedobór może prowadzić do spadku czerwonych krwinek (skutek=anemia), osłabienia, drażliwości, bezsenności, a w przypadku dzieci nawet zahamowaniem wzrostu.

Dieta ciężarnej mamy nie powinna być ‘kanapkowa’, powinna być zbilansowana oraz zdrowa, najlepiej by znajdowało się w niej jak najwięcej zielonych produktów. Nazwa kwasu foliowego/ folianów pochodzi z łacińskiego, i nie bez przyczyny oznacza słowo liść. Dlatego nie zapominajmy w swojej diecie o szpinaku, brokułach, zielonych szparagach, wszystkich rodzajach sałaty, groszku, fasoli, awokado, a ponadto o cytrusach, bananach i nasionach słonecznika. Foliany są jednak bardzo podatne na uszkodzenia, nawet podczas gotowania na parze, dlatego powinniśmy uzupełniać swoją dietę suplementami.

Powiem Wam także, że przyjmowanie jakiegokolwiek kwasu foliowego to nie wszystko. Ostatnio dowiedziałam się o tym, że połowa kobiet nie przyswaja go prawidłowo. Rozdziawiłam buzię ze zdumienia, bo połowa to przecież ogrom i ja w niej mogę się znajdować. Okazało się, że 50% kobiet posiada defekt enzymatyczny, powstały w wyniku polimorfizmu. Czarna magia dla mnie, oczywiste wydawałoby się, że można by to zbadać, jednakże takie realia to tylko w PL, nie wykonuje się u nas rutynowych badań na to, czy mamy taki defekt czy też nie.

Dzięki Bogu, i temu, że zgodziłam się na współpracę z marką Femibion, zostałam uświadomiona, że istnieje coś takiego jak Metafolina. Na mój prosty rozum blondynki, metafolina jest jak gotowe ciastko do zjedzenia, a porównując, sam kwas foliowy wymaga jeszcze przetworzenia, a więc nasz organizm musiowe ciastko sam sobie najpierw przygotować. I wnioskując, nie każdy da radę. Co drugi nie da!

Dlatego, wybierając suplementację w ciąży, wybierz Femibion z Metafoliną. I nie martw się, że to coś sztucznego, metafolina to naturalnie występująca w organizmie, aktywna forma folianu. Femibion dostarczy niezbędnej suplementacji, a Ty będziesz pewna, że odpowiednio dbasz o swoje zdrowie i zdrowie rosnącego w Twoim brzuszku cudu. W pierwszym trymestrze ciąży do łykania Femibion Natal 1, w drugim Femibion Natal 2, wzbogacony dodatkowo o kwasy DHA.

Bez nazwy-1

79

wpisDSC03189

 

Close