bez-nazwy-11-792x414-2
Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

KOSMICZNA ENERGIA

Nie wiem jak Wy macie, ale ja mam tak, że gdy przychodzi 21-22 godzina, wlekę się do łazienki, myję się i tu patrzę, a zlew by się przydało umyć, naczyń stos w kuchni, podłogi jakieś brudne. Dostaję mega kopa z niewiadomo skąd i to robię, gdy kąty wyczyszczone ubolewam, że ciemno, bo może bym jakieś zdjęcia zrobiła? Może coś do jedzenia? Dzbanek herbaty i laptop, oraz TV. Mogę tak do północy i zaraz po, choć z wszystkimi na fejsie się pożegnałam, bo przecież miałam iść spać, ja siedzę dalej… Mija pierwsza w nocy, jeszcze zęby wyszorować i zmuszam się by iść spać, bo z wstawaniem u mnie ciężko, zawsze było ciężko, ale nawet jeśli wstanę wcześniej, sen zmorzy mnie w ciągu dnia, a nawet jeśli w ciągu dnia nie zasnę, to i tak mam tę energię wieczorem… Chyba z kosmosu. Pierwsze posty na tym blogu były dodawane nocnymi porami właśnie.

Co ze mną jest nie tak? Też tak macie?

 

page

Zdjęcia zrobione podczas dzisiejszych zajęć w BEBE. Nigdy byśmy się nie spodziewali, że Bubi będzie się tak świetnie bawił! Idziemy znów w piątek se se se:)

 

XOXO
signature
comments [ 24 ]
share
No tags 0
24 Responses
  • Aga
    09 . 04 . 2014

    Ja wieczorem jestem tak zmeczona ze zasypiam na stojaco ;) jeszcze Mimiemu wychodza zeby , tak wiec noce sa bardzooo ciezkie ;(

  • gussx33
    09 . 04 . 2014

    Bubi cudowny <3
    Jeju, ja całkiem niedawno tak miałam. Dziś już po 22 i też się na nogach trzymam, ale tak na codzień, to mija 20 a moje oczy jak na zapałkach, ziewanie, a jak położę się z dziećmi, żeby ich ululać to mąż mnie budzi, żebym poszła się umyć ;) Niestety spanie kocham baaardzo, wystarczy chwila relaksu, spokoju i odpływam ;)

  • Mama Dzidziulki
    09 . 04 . 2014

    Wieczorna energia z kosmosu…. ooo jak ja takiej potrzebuję! Podeślij chociaż trochę ;)
    Ja o 22 już widzę wszystko przed mgłę. Maluch kuksańce takie fika, że się siedzieć nie da, a kiszki marsza grają. Jedyna opcja więc – iść spać. Rano i tak wstać ciężko, a Dzidziulka pobudkę robi o 6:30. Pewnie z Buubim śpicie dłużej, co?

    • Buuba
      09 . 04 . 2014

      tak do ósmej:) ale to tylko jeśli zaśnie po 20stej:)

  • Ania
    09 . 04 . 2014

    Mam to samo. Niby jestem zmęczona, ale jest tyle fajnych i mniej fajnych rzeczy do zrobienia.

  • Ada
    09 . 04 . 2014

    Ja też taką energię miałam w ciąży. Mogłam się nie kłaść tylko sprzątać i sprzątać. Teraz też późno chodzę spać, ale nie chce mi się nic robić, tylko leżeć na kanapie ;)

    Czy możesz napisać coś więcej o tych zajęciach w BEBE? Buba wygląda na zachwyconego :D

    • Buuba
      09 . 04 . 2014

      Ada ponoć to syndrom wicia gniazda, ale na to jeszcze za wcześnie;) ja już tak mam od małego:)

      Zajęcia w bebe? dużo dzieci z rodzicami, zero spiny (tak jak w przedszkolu czy żłobku – musztrowanie dzieci), zajęcia w tle, dzieci bawią się, uczestniczą,jeśli nie mają ochoty obok sa zabawki, mamusie pomagają uczestnicząc w zajęciach razem z dziećmi bądź zajmują się ploteczkami se se se:D ogólnie bardzo miło, fajnie i kolorowo. Bubi mało nie padł ze szczęścia widząc tyle dzieci:) Polecam!!!

      • Ada
        09 . 04 . 2014

        Brzmi zachęcająco :D A same zajęcia na czym polegały? Jeśli dobrze widzę na zdjęciach, to chyba była zabawa z chustą animacyjną?

        • Buuba
          10 . 04 . 2014

          To była tylko jedna z zabaw, a było mnóstwo, poprzez skakanie, śpiewanie, stukanie patyczkami, wymienianie się misiami, non stop piosenki i wiele wiele innych, trzeba samemu zobaczyć:) pierwsze zajęcia sa gratis

  • mama M
    09 . 04 . 2014

    hm,,,,,,,,,,,,,,,,, ja bym zasnęła po 20;] gdyby moja lady szła spać jak to mówią z kurami;] a ona dopiero raczyła zamknąć oczy wiec cóż;] i ja się kładę;]………………czasami mam energie wieczorami;] ale to naprawdę po dobrym dniu..dziś był szary bury i ponury;D

  • mamazawsze.pl
    09 . 04 . 2014

    słodziak <3
    co do energii… też ją wieczorami zdobywam, ale nie na sprzątanie hah ;-)
    kobieto daj "swojej" odmiany energii, bo właśnie idę prasować.. ehh ;( a jak na ścięcie;/

  • Paulina H
    09 . 04 . 2014

    Ja z Tatkiem jesteśmy sowami, więc póki dzieci nie chodzą do przedszkola to mamy nocny tryb w domu :) młodsi idą spać po 22, starsi grubo po północy i śpimy do 8, 9 czasem 10… :) większość krzywo na to patrzy ale to nasz Dom i nasze zasady. A po 22 zaczyna się to drugie spokojniejsze życie z tv, laptopem i nocnymi rozmowami z T. Zazdroszczę Wam tego klubu dla maluchów! W moim mieście marnie :(

  • Zatracając się
    09 . 04 . 2014

    Ja mam tak ciągle, chodzę spać koło 24 choć częściej koło pierwszej. Na szczęście Helenka daje się wyspać, bo wstaje koło 9. Choć padam przez cały dzień wieczorem, kiedy już zaśnie czuję nagły przypływ energii.

  • iza
    10 . 04 . 2014

    To nie żaden syndrom, ani ciąża. Ludzie po prostu dzielą się na skowronki i sowy. Ja też należę do tych drugich. Mam dwoje małych dzieci, w związku z czym mało śpię, w ciągu dnia jestem padnięta, a i tak chodzę spać po pierwszej w nocy :)

  • Judyta
    10 . 04 . 2014

    Aguś, toć u Ciebie zawsze czysto:D

    • Buuba
      10 . 04 . 2014

      Tak jak u wszystkich kiedy goście mają przyjść ;)

  • Marta - Mama Robaczka
    10 . 04 . 2014

    Ja też jestem nocnym markiem, pracę dyplomową pisałam tylko w nocy, sprzątanie, pranie, prasowanie, gotowanie – wszystko nocą, tylko fakt…. trudno później ogromnie trudno wstać rano, gdy dziecko po nas skacze i siłą wyciąga z łóżka… :)

  • Kuku-Mamuniu
    10 . 04 . 2014

    Typowa sowa! Też tak mam :). Rano jest ciężko, potem jakoś się rozkręcam, a około dwudziestej dostaję takiego kopa energii, że – obojętnie ile spałam w nocy – góry mogę przenosić!

  • Kasia
    10 . 04 . 2014

    jak ja Ci tej energii z kosmosu zazdroszczę!!! prześlij jej trochę:)

  • Wronkowa mama
    10 . 04 . 2014

    Ja wieczorami mam energię do siedzenia przed kompem, ale najpierw zmuszam się do ogarnięcia mieszkania, naczyń, zabawek, bo inaczej nie potrafię odpoczywać ;)

  • Patrycja
    10 . 04 . 2014

    Mam to samo. Gdy Amelka zasypia, mam tysiąc rzeczy do zrobienia. To są właśnie tak zwane Happy Hours – czas między zaśnięciem dziecka, a Twoim ;) A rano zawsze ciężko się wstaje, choć już 17mc ma moja córcia, to do tej pory mam problem z wstawaniem.

  • Alexandra
    10 . 04 . 2014

    O! Dokładnie wiem co to znaczy. Niby o 22 słaniam się z nóg i tu tylko szafeczkę mam wytrzeć, ale jak już zacznę to wymyślam na siłę i szoruje Bóg wie co i po co. :P I tak o to kłade sie ok. 2 w nocy :D Ale ten efekt jak się wstaję rano, do czystego trochę zamazuje niewyspanie :P
    Szkoda, ze u nas nie ma takiego BeBe ;/ Młody uwielbia „cieci” :)
    A tak poza tym to niezły przystojniaczek rośnie z Bubika :*

  • Ola K
    11 . 04 . 2014

    Ja przed i w trakcie ciąży miałam właśnie takie pokłady energii,mogłam szorowac fugi do północy. Ale teraz,w sytuacji kiedy od ponad 7mc nie przespalam ani jednej calej nocy,kiedy muszę wstawać po kilka razy do Antka to o godz.22,mam siłę tylko na poscielenie sobie łóżka :D

    • Buuba
      11 . 04 . 2014

      Też szorowałam fugi :D w całym mieszkaniu, w 8mcu ciąży bodajże;) Brzuchatki mają pomysły;)

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *