bez-nazwy-11-792x414-2

FreshMail.pl

MATKO, WYCHODŹ Z DOMU!!!

[fb_button]

Matko wychodź z domu prędzej, wychodź z domu codziennie coby nie osiwieć. Na plac zabaw, na spacer, na siłownię, na basen, z dzieciem, bez, do kawiarni, restauracji, na ploteczki.

Efekty uboczne siedzenia w domu wg Matki Bubkowej:

  1. Depresja, częsta gęsta, patrzysz w lustro, nie masz siły nawet się umalować. A im dłużej siedzisz tym większy brak siły i zero motywacji do zrobienia makijażu i włos tłusty. Trudno nie popaść w depresję patrząc w lustro.
  2. Chroniczne remonty – siedząc cały czas w tych samych czterech ścianach, rozmyślasz jaki tu kolor nowy nadać, odświeżyć, dywan kupić, męża zatrudnić do wiercenia dziur na nowe obrazy. W domu na pewno masz pięknie! Tylko Ci to wszystko obrzydło, bo ciągle na to patrzysz.
  3. Klaustrofobia – siedząc w zamkniętym pomieszczeniu non stop zaczynasz się go bać, a 4 ściany zaczynają Cię przytłaczać. Tak, to na pewno klaustrofobia.
  4. Bankructwo – na koncie debet, bo kiedy najmłodszy śpi, Ty przewertowujesz internety w poszukiwaniu inspiracji, a inspiracje to nowa tapeta od projektanta (patrz pkt.2), piękny obraz, kosz na zabawki, długa spódnica na wiosnę i tak dalej…
  5. Otyłość – lodówka stoi otworem, w domu wydaje Ci się, że non stop przy dzieciu robisz, a tak naprawdę nie można nazwać to intensywnym ciągłym wysiłkiem fizycznym i spalaniem tysięcy kalorii. Nawet jeśli masz romans z Chodakowską siedząc w domu lgniesz do niej, do swej chłodziarki, chodzisz otwierasz, zamykasz, otwierasz, aby zjeść to ciasto, które teściowa przyniosła, by pochłonąć wczorajsze resztki obiadu i popić kolą. Omnomnom
  6. Wzrost wymagań wobec partnera – ten punkt to już Tatko wymyślił o.O pozostawiam bez komentarza;)

Do postu zalecam podejść z wielkim dystansem, choć coś w nim jest, taka tyci malutka prawda, co nie? Przetestowane na naszych skórach. Zgodność 99,9%.

1DSC00914 2page DSC00911 DSC00926 DSC00939 DSC00952

Dziś odwiedziliśmy Baristację w Białymstoku, pyszne i pomysłowe jedzenie, jest to kawiarnio – piekarnia. Pękała w szwach! Muszę napisać im na fb, żeby zakupili krzesełko dla dzieci. Na szczęście stolik przy oknie obok zwolnił się i prędko tam się przenieśliśmy, gdzie na parapecie mięciutko i multum poduszek.

Kubi – kombinezon – czachor || czapka – allegro

signature
ilość komentarzy [ 22 ]
podziel się
Brak tagów 0
  • Ech, gorzej jeżeli po wyjściu z domu widzisz tylko pole i las. Nawet do sklepu musisz iść 1, km, o restauracji i kawiarni nie wspomnę, bo widuję je czasem przejazdem, gdy raz w miesiącu jadę do Biedronki. ;) I to są stanowczo kiepskie strony mieszkania na wsi. Dobrze chociaż że jest Internet.

    • Buuba

      jak się przeprowadzimy to będzie u nas podobnie;) ale wózek w samochód i trzeba zwiedzać, żeby nie osiwieć:)

      • Dominiczka

        Ja także mieszkam na wsiii i wcale nie jest aż tak źle ;) najlepsze jest t,o że masz własne podwórko dziecior bezpiecznie się na nim bawi i wogóle jest cudnie jeszcze w lato jak kwitną kwatki mmm już chce lato;p chociaż bratki już zasadziłam i już pięknie kwitną;) mmmmm….

        • O, no pod tym względem nie zaprzeczę, że jest fajnie! Choć wiejskie podwórko też nie jest wolne od niebezpieczeństw!
          Pod względem ukulturalniania i życia towarzyskiego jednak miasto wygrywa. No w każdym razie nie trzeba mieć prawka i kasy na paliwo, co by zwiedzać. ;)

  • „Tylko Ci to wszystko obrzydło, bo ciągle na to patrzysz.” ZGADZAM SIĘ! :D
    Ogólnie pjonteczka za wszystkie punkty:D

    • Buuba

      piona! :D

  • Dominiczka

    Całaaaa prawda ;) (przynajmniej u Mnie;p)

  • haha padłam :) 100 % true….i nawet ten punkt Tatki pasuje :D Tyle, że mi tyłek nie rośnie….a chciałabym :P
    Ślicznie wyglądacie <3

  • Oj punkty jak najbardziej prawdziwe i ten 6 chyba też;P Uwielbiam wychodzić z Nikolką chociaż teraz troszkę choruje i siedzimy w domu to już mam listę co musimy kupić i poprawić np. z mojej listy to kran, tapeta i wiele innych:P

  • Zgadzam się w stu procentach:) a co by nie osiwieć i w depresję nie popaść to nawet jak mus i w domu trzeba zostać czasem to Matko zrób makijaż i załóż kieckę – od razu humor lepszy – sprawdzone;)

  • karo

    O matko ja tez pragne O2 ale mam 40schodow do pokonania w dol nie ma windy a sama w domu bol jak niewiem co a moje bobo jeszcze nie chodzi czyli bez wozia ani rusz..

  • justyna

    Fajny ten wasz Bubi:)a co do wpisu z domu trzeba wychodzić,a juz jak jest ładna pogoda to jak najwięcej ja swoją małą córeczke zabieram wszedzie do galeri ,na zakupy bo jeżeli bym ją zostawiała to sama bym non stop siedziała w domu:):)bo spędzam
    z nią prawie 24 h:)

  • Marta

    Najpierw sie usmialam a pozniej pomyslalam jakie to prawdziwe, nawet ten ostatni punkt. Mialam taki czas I kazdy punkt sie zgadzal. Teraz ruszam sie z domu nawet jesli mieszkam w innym kraju z dala od przyjaciol I ciezko z nowym jezykiem, ale trzeba trzeba bo zwariowac I zbankrutowac mozna:) a Ty wygladasz slicznie I w ogole nie widac zebys w ciazy byla. Pozdrawiam:*

  • puszeczkowa mama

    Cos w tym jest.11tygodni głównie leżenia,jak wczoraj babeczkowy tatek zabral mnie do sklepy to czulam się dziwnie:)Co do baru,mowilam o krzesełku juz im kiedyś,mówili,że zakupią.Jaki masz brzuch maly u mnie jakiś duży jak na11tygodni,ale cóż 3 ciąża.pozdrawiam

  • sama prawda :)
    kawiarnio-piekarnia robi wrażenie :)

  • Kasia

    z Każdym punktem zgadzam się w 100% !!! :) także ruszam tyłek z kanapy i idę z Jasiowatym w miasto:)

  • Agu

    Uwielbiam Baristacje♥

  • Wszystko potwierdzam! Ja pokój chłopaków już w głowie chyba tysiąc razy zmieniłam :D łącznie z kolorami. :D
    a wczoraj zakupiłam 3 półki na książki :D

  • Paulina

    strasznie lubie Cie czytac, ten dystans i dowcip, i lekkosc. :)
    usmialam sie, ale co prawda, to prawda. na cole zwlaszcza mam ochote ;DDD

  • a to dlatego remonty i ulepszenia wc :))iąż mi w głowie :)

  • Hahahaha nakryłaś mnie:) Mały śpi, a ja nadrabiam zaległości internetowe z szarlotką teściowej w grabie :)

FreshMail.pl