fbpx
Close
ZMIANY, ZMIANY….

ZMIANY, ZMIANY….

[fb_button]

Siedzę przed komputerem, słyszę krzyk Bubka, muszę go schować zaraz wracam.

No i mam taki problem, że nie może przy nim być widoczny laptop, ani pilot, ani żaden kabel. Kocha je nad życie, wszystkie łzy za nimi wyleje. A o pilocie jest historia, pewnego razu coś napstrykał nam, że dźwięku nie było w TV. Męczyliśmy się, ustawienia, resety, wszystko po prostu, musieliśmy skorzystać w końcu z głośników zewnętrznych. Aż pewnego razu Bubi znów wziął pilot, coś poklikał, a na TV pojawił się czarny obraz by za chwilę wrócić z dźwiękiem! Byliśmy w szoku, rośnie nam spec.

A ja nie śpię po nocach, śnią mi się zlewy, kibelki, które niebawem będziemy wybierać, łapię się za głowę gdy słyszę ceny, które życzą sobie fachowcy za wykonanie usługi/montażu/wykończenia. Zasypiam o drugiej z komórką w dłoni, a tam mnóstwo wyszukanych inspiracji.

Sen o zielonej trawie się ziścił.

Jeszcze musimy ją posadzić.

Ciocia Natalka jest niezastąpiona. Cudna opieka nad Bubim przyda się w najbliższym czasie, a ona nic od nas nie chce (tymbardziej żadnej $) jak ją przekonać??

No więc Kochane czeka nas przeprowadzka, jak ja to wszystko ogarnę? Nie wiem, idę spać:)

DSC03343

DSC03385

 

Close