Close
GRATY W DOMU

GRATY W DOMU

[fb_button]

Mam manię, manię porządkowania, sprzątania. Raz na jakiś czas robię takie porządki, że tylko kontener podstawić pod drzwi domu. Wszystko wyrzucam, jeśli uważam to za zbędne. Myślę, że to kwestia tego jak się wychowywałam, a było tak, że nic nie można było wyrzucić. Kubków/ kubeczków piętrzyło się kilkadziesiąt sztuk nikomu niepotrzebnych i dokupywało się nowe. Co z tego jak w ubraniu nie chodzisz, ale może jeszcze się przyda. Przytłamszona tym wszystkim mówiłam sobie, że nie popełnię już takiego błędu jak będę na swoim. Jednak mój mąż nie należy do takich, on nie lubi, jak to nazwał ‘marnotrastwa’, nie wyrzuci niczego z własnej nie przymuszonej woli. Nie jedna była walka w domu, na przykład o ten wiekowy fotel na naszym balkonie. On go kocha, latem spędza wieczory bujając się w nim, ja niestety nie widzę nic w tym fotelu, w mojej głowie jedynie kłębi się myśl, że ktoś w niego prykał :}. Według mojej selekcji powinien stać na śmietniku. Pogodzę się z myślą, że ma stać u nas na dłużej jeśli Tatko zdecyduje się na jego odrestaurowanie. W wielu blogach podziwiam drugie życie mebli, ale jeśli mają nowe obicia, są jasne i nie odstraszają. To lubię. Taki nowy vintage.

Niestety takie jest moje podejście, im mniej gratów w domu tym lepiej. Pewnie jakiś procent z Was nie poprze mego zdania, ale ja już tak mam. Niestety przyznaję T rację, przydał się dziś, i przydaje się podczas werandowania. Czasami korzystamy z tej opcji gdy spacer nie wchodzi w grę, Bubi lubi obserwować przejeżdżające samochody, a jest ich wiele, od czasu kiedy przez nasze osiedle zrobiono objazd, na czas remontu głównej drogi w okolicy.

 

DSC02969 DSC02974 DSC02986 DSC02989 DSC02992 DSC03010 DSC03019 DSC03031 DSC03035 DSC03037

Bubi:

kurteczka, butki – zara

bluza – reserved

komin – boskateddies

spodenki – zezuzulla

Close