bez-nazwy-11-792x414-2
Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

BASEN – NIEZŁE ĆWICZENIA NIE TYLKO DLA MALUCHA

[fb_button]

Powiem Wam, że jakiś czas temu, miałam okazję sama poćwiczyć z Bubim w basenie. Ćwiczenia wydawałoby się lajcik, podskoki w kuckach dookoła basenu, podnieść dziecko, pobujać nim na boki i takie podobne ćwiczenia. Ale po tych lajtowych ćwiczeniach przez dwa dni czułam moje uda jak nigdy, pośladki mnie bolały przy siadaniu, a chodziłam jak połamana! To są dopiero ćwiczenia! Nie czujesz ich, nie zmęczysz się prawie wcale, a czujesz że jednak mięśnie pracowały! Rozważam aqua aerobic dla siebie, chodziłyście?

A i też stwierdziłam, że w czepku mi nie do twarzy!;)

Zdjęcia z dziś:

DSC01480 DSC01482 DSC01483 DSC01485 DSC01488 DSC01506 DSC01509

 

XOXO
signature
comments [ 16 ]
share
No tags 0
16 Responses
  • limonka
    28 . 12 . 2013

    Bubi jaki słodziak :DDD

  • Marta Duszyńska
    28 . 12 . 2013

    oj w pewnym momencie nieszczęśliwy był Buubi, co?
    super takie zajęcia.

    • Buuba
      28 . 12 . 2013

      no jak mu coś czasem nie pasuje to potrafi to pokazać :D

  • Kuku-Mamuniu
    29 . 12 . 2013

    To ja się uśmiecham z prośbą o opisanie kilku konkretnych ćwiczeń w wodzie – byłabym wdzięczna :).

    My chodzimy od kilku miesięcy na basen, ale sami, nie ze zorganizowaną grupą, dziecko jest już oswojone z wodą, uczymy nurkować, prostować nóżki, trochę w kółku ratunkowym, trochę z deską, trochę podskoków i obrotów, ale jestem ciekawa, co jeszcze można by robić z dzieckiem w wodzie?

    • Buuba
      29 . 12 . 2013

      ćwiczenia odbywaja się w takim jakby dziecięcym brodziku, że cały czas jesteśmy na kuckach i od tego te zakwasy pewnie…. cały czas jakieś ćwiczenia z bobem (przyciąganie do siebie, kiwanie na boki, podskoki i takie tam) w tych kuckach w brodziku…

  • Kuku-Mamuniu
    29 . 12 . 2013

    Aaaa, na aqua-aerobik chodziłam, super frajda, jest moc i radość długo po, ale jednak pływanie daje trochę bardziej w kość (choć przepłynięcie kilku długości jest zdecydowanie nudniejsze).

    • Buuba
      29 . 12 . 2013

      a szczerze się przyznaje że pływać nie umiem… i nie stwierdzę czy pływanie jest nudne… :)

      • Kuku-Mamuniu
        29 . 12 . 2013

        To nic straconego – ja też się późno nauczyłam pływać – w podróży poślubnej :). Zaparłam się, najpierw pływałam z tzw. makaronem, aż pewnego dnia ruszyłam za mężem i na środku basenu zorientowałam się, że makaron został przecież na brzegu – nie było wyjścia, musiałam sobie radzić sama i jakoś poszło. Pamiętam, że krzyczałam za mężem: „Patrz! Ja płynę! Sama!”.

        Także polecam ten sposób (śmiesznie wygląda dorosła babka z takim makaronem, ale on daje pewność siebie w wodzie, uczy odpowiednich ruchów, a potem to kwestia odwagi, żeby wystartować bez niego, bo płynie się tak samo, tylko szybciej – dzięki uwolnionym rękom).

        • Buuba
          29 . 12 . 2013

          ja bez makaronu nie wchodze do basenu, straszna ze mnie panikara:)
          a może dlatego, że przyszło mi się kiedyś topić raz…
          ale wszystko przede mną! będę próbować:)

  • Bakusiowa Mama
    29 . 12 . 2013

    Aga, ja nie wrzuciłam na bloga zdjęć z basenu bo wyglądałam jak plemnik w tym czepku :) A zmachałam się niesamowicie! Pod koniec mdlały mi już ręce a nogi tak bolały, że klękałam na płytkiej wodzie :)

    • Buuba
      29 . 12 . 2013

      ja też ze sobą roli głównej nie wrzucałam zdjęć, bo szok, dobre porównanie, brakowało mi! też wyglądałam jak plemink!
      o zgrozo! ahahaha!

  • redhead87
    29 . 12 . 2013

    haha bo dziewczyny tak to jest, że kobieta w czepku wygląda jak wyjdź stąd i nie wracaj, a facetom choćby i był różowy to zawsze pasuje:D Bubek rządzi :P

  • kubciakowo
    29 . 12 . 2013

    może i nam się w końcu uda wybrać, bo już 3 miesiąc idziemy… a widzę, że zabawa przednia ;-))) zmotywowałaś mnie trochę, jutro zadzwonię na pływalnię! ;)

  • Pozytywna Pozytywka
    29 . 04 . 2014

    No nie! Skoro dzieciak potrafi mieć taką frajdę to ja też moją małą zabieram szybciorasem na takie zajęcia. Chociaż strach przed tymi zakwasami :/

  • mAGNESik
    18 . 12 . 2014

    Ja też jestem wielką fanką basenu! Jeździmy regularnie z dwójką dzieci, ale też nie na zajęcia zorganizowane, bo duża różnica wieku między naszymi szkrabami ;) Na naszym basenie jest rwąca rzeka. Polecam ćwiczenie: spacer pod prąd rzeczki, najlepiej kiedy ciągniemy za sobą dziecko oparte rączkami o nasze ramiona (tylko to musi być troszkę starsze dziecko, nie bobasek). Na drugi dzień nie mogłam podnieść się z łóżka, nawet nie wiedziałam o istnieniu niektórych mięśni ud i pupy! :)

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *