bez-nazwy-11-792x414-2

FreshMail.pl

BASEN DLA NIEMOWLĄT – BYLIŚMY I WIEMY WSZYSTKO :)

[fb_button]

Piszę jeszcze szybko, w ekscytacji, emocjach i tak dalej, by wszystko szybko Wam opowiedzieć. Jednym zdaniem po prostu to: było SUPER! Naprawdę, mała kameralna grupa, instruktor wszystko pokazuje na gumowej lalce (sposoby trzymania i obracania dziecka), wie jak przyswoić dziecko do nowego otoczenia, zaadaptować je ze środowiskiem wodnym. Byliśmy troszkę w tyle, ponieważ ostatnią sobotę, gdzie odbywały się pierwsze zajęcia, spędziliśmy w szpitalu. Ale instruktor sprawie wyrównał nasze umiejętności do reszty grupy. Bubiemu na początku trochę się nie podobało, marudził, ale wydaje mi się, że to tylko dlatego, że w domu został zbudzony by jechać na basen.

Teraz jest 19:20, a on już śpi (zawsze zasypia o 20stej). Upominał się o wcześniejszą kąpiel i zjadł większą niż zazwyczaj kolację. Smarki też jakimś cudem zniknęły.

 

Powiem Wam, że większość rodziców była w parze. Mama/tata na brzegu i to drugie z dzidziusiem w wodzie. Nie wyobrażam sobie inaczej. Wiem, że mąż mojej przyjaciółki chodził sam ze swoją dzidziusią i w tym momencie strasznie go podziwiam. Bo nie dość, że on musiał się wyprysznicować i wysuszyć, to co dopiero dziecko, trzeba je szybko osuszyć zdjąć pieluszkę(pływaczek) i ubrać. Więc ja zajęłam się Bubim, a Tatko, który był w wodzie, zajął się sobą.

Wszystko odbywało się sprawnie. Dodatkowo stałam na brzegu, rozśmieszałam Bubika na tych jego złohumorowych początkach i cykałam zdjęcia, oraz nagrywałam króciutkie filmiki, które na pewno będą niesamowitą pamiątką!

 

Dla osób, które zastanawiają się czy zapisać się w kolejkę do takiego kursu (tak! Są kolejki! My czekaliśmy 2 mce!) stanowczo mówię, że nie ma co się zastanawiać i trzeba się zapisywać!

Efekty mówią same za siebie:

  • podwyższenie odporności
  • wzmocnienie mięśni
  • rozwój zmysłów
  • poprawa apetytu
  • wydłużenie i poprawa snu
  • przyspieszenie zdolności motorycznych (dzieci zaczynają szybciej raczkować/chodzić)
  • przede wszystkim nauka pływania! (ja nie umiem pływać i sama najlepiej wiem, jak mi to doskwiera i nie chcę by dziecko popełniło mój błąd)

 

Jeśli już jesteście przed pierwszą wyprawą na basen nie zapomnijcie wziąć:

Dla maluszka:

  • dwóch ręczników, ewentualnie również szlafroczek
  • pieluszki tetrowej
  • cieplejszego ubranka na powrót
  • pieluszek do pływania (specjalne zakupicie np. w Rossmanie)
  • pampersów, chusteczek, kremu/ zasypki do pupy (standard zawsze mamy przy sobie)
  • jedzenia na ‘po’, gdyż na pewno dzidziuś wszystko zje z apetytem

 

Dla siebie:

  • klapki
  • ręcznik
  • strój kąpielowy (Tata kąpielówki)
  • czepek

 

Pamietjamy by nie karmić dziecka pół godziny przed zajęciami. Na pewno wszelkie wytyczne dostaniecie drogą mailową. Naprawdę warto! Przede wszystkim jest to jeden z najfaniej spędzanych czasów z dzieckiem! Matka Bubkowa i Tatko polecają!

DSC09656 DSC09660 DSC09663 DSC09674 DSC09686 zDSC09620

 

XOXO
signature
comments [ 39 ]
share
No tags 0
  • My ostatnio też chodzimy na basen i owszem SUPER sprawa :D

  • Ale na naszych basenach zdjęcia można robić tylko po uzyskaniu zgody Kierownika :p

    • Buuba

      Byliśmy w Zaściankach i zapytałam czy nie będzie problemu by robić zdjęcia (bo czytałam o tym u Was) i powiedzieli, że nie:) a nawet nie chciałam brać aparatu, ale Tatko mnie przekonał. gdy tylko zobaczyłam resztę rodziców z aparatami, szybko wróciłam sie do szatni:)

  • Franulkowe Opowieści

    Cudowne zdjęcia:) My też uwielbiamy basen:)
    http://www.franuloweopowiesci.pl

  • Agnieszka

    Hmmm my tez dzis bylysmy z moją Iga na basenie, ale o dziwo pierwszy raz od 1,5 roku (tez zaczynalysmy od niemowlaka) nie chciała wcale sie bawic i wyszłyśmy po 10 minutach.. no cóz może bunt dwulatka…ehhh w każdym razie naprawde polecam moja mała pomijając jej dzisiejszy wybryk już zaczyna sama pływać …a pozatym zdrowa jak ryba:) mam inne pytanko jakim aparatem robiłas zdjecia i moze podpowiesz parametry zdj? zastanawiam się nad zakupem nowego sprzetu ale jestem narazie zielona…a zdjecia na basenie zawsze mi mało ciekawe wychodza bo nie lubie uzywac lampy a warunki oświetleniowe sa kiepskie…:( pozdrawiam

  • oj popieram! zapisujcie dzieciaki na basen, albo po prostu chodźcie z nimi indywidualnie, jak nie można inaczej. Ja, tak jak Ty nie umiem pływać i dlatego postanowiłam, że moje dzieci muszą umieć – będę mniej się trzęsła jak kiedyś mi powiedzą, że jadą z koleżankami (o kolegach nie wspominam nawet) pod namiot nad jezioro ;) Takie pływanie to wiadomo – same plusy! Z Polką chodziliśmy od małego, a od 2 lat (teraz ma 6,5) chodzi na lekcje sama i jak widzę jak wskakuje do dużego basenu i go przepływa – SAMA! bez motylków i innych pomagaczy – to strasznie się cieszę, a że jestem najbardziej roztrzęsioną mamą na trybunach to już inna sprawa ;) (gdzie ona jest? wpłynęła już? nie widzę jej czepka!!!!!) do tego dla Polki to najlepszy rodzaj sportu, ze względu na kręgosłup i koślawe nożynki ;)

    • Ada

      My też przenieśliśmy się tydzień temu na Zaścianki. Pisałam Ci wcześniej, że byliśmy na Włókienniczej i to była porażka -strasznie głośny basen – ogromny pogłos wystraszył mojego maluszka. A w Zaściankach zaśmiewał się na głos tak mu się podobało :D Ja po zajęciach miałam straszne zakwasy, bo większość ćwiczeń rodzic robi na ugiętych nogach (także te zajęcia mamusi też się przydają ;) ) no i jednym słowem było SUPER. Już nie mogę się doczekać kolejnych zajęć jutro. Mam nadzieję, że mój syn też :D ..a no i właśnie ten regulamin zero aparatów i to, że rodzice mogą oglądać zajęcia w pierwszy weekend miesiąca, to jakaś porażka, ale jak się okazało nikt się tego nie trzyma ;) i jutro też zabieramy aparat :)

  • pola

    Jej jak ja lubię Twój „pamiętnik”! Nie mądrzysz się, nie robisz sztucznych reklam złych produktów. Może mój blad, ale przyznam się że jak Was czytam i oglądam to trochę się z Wami utożsamiam. Szczególnie, że Bubek jest parę dni starszy od Matyni. Też chciałam nas zapisać na takie zajęcia, ale się boję:( wykryto u Matyni hipotonię mięśniową wynikająca z niedotlenienia podczas porodu (przynajmniej tak mówią) zaczęliśmy chodzic do OWI ma rehabilitację. No i nie wiem czy basen to póki co dobry pomysł na jej wiotkość…hmmm a panie rehabilitantki niezbyt przyjemne są i nie wiele mi mówią…pozdrawiam Was i cieszę się że z do Nas wróciliście, bo jakoś tak pusto tu bez Was było…:)

    • Buuba

      Dziękuje za miłe słowo! Nie spodziewałam się!

      My chodzimy do rehabilitantki, wg moich znajomych najlepszej w mieście, chodzimy raz w tygodniu, trafnie daje diagnozę, super ćwiczy małego, ale niecała godzina zajęć to 70zł. Jeśli to Cię nie odstrasza, to odezwij się na priv dam namiary.
      U nas malutki nie chce raczkować, dlatego chodzimy i ma zbyt napięte rączki.
      Basen pomaga jednak na to wszystko, dziecko lepiej się rozwija i jakby rehabilituje w wodzie, więc polecam z czystym sercem/sumieniem! :)

  • Super atrakcja! Ja ostatni raz byłam na basenie przed ciążą :D
    Bardzo ładne zdjęcia zrobiłaś Bubkowa mamo :)

    • Buuba

      ooo dziękować:D nie ma to jak pochwała od mistrza:)

  • Aleksandra

    Zdjecia sliczne! Bubek jest taki rozkoszny ;-My tez chcielismy.na basen, ale najblizszy 50km od nas. A do tego Maz razw miesiacu na tydzien wiec nie da rady. W lato nad jeziorkiem szalelismy ;)
    A w sprawie raczkowania to troche mnie zdziwilo ze jak dziecko ma pol roczku i nie raczkuje to na rehabilitacje. Moj mial prawie 8miesiecy i dopiero zaczal normalnie raczkowac. Szybciej stanal niz raczkowal. A chodzil miesiac pozniej.Ja nie krytykuje tylko pierwszy raz sie z tym spotkalam. Niektore dzieci nie.raczkuja wcale.

    No i zgadzam sie z „pola” pusto bylo bez Was! Dobrze, ze juz jestescie i wszystko w porzadku. Uwielbiam Was ;)

    • Buuba

      zaczeliśmy chodzić, bo Bubi nawet nie chciał się z brzuszka na plecy przewracać i na odwrót, a teraz już jest to wszystko nadrobione i czekamy na raczkowanie:)

      normalnie uwielbiacie mnie, i już uszy mam czerwone, chyba przez to:) hihihi

  • My zaczynamy 12 grudnia nasze pływanie:) była walka o miejsca, ale wydrapałam należne:) , że mieszkamy przy samym basenie więc rozrywka jak znalazł. Ciekawe tyko jak przyjmie to 4-miesięczniak…

  • Alicja

    Chodzę z synkiem już od półtorej miesiąca na basen. Też jesteśmy zachwyceni. Ignaś od urodzenia lubił wodę ale odkąd uczęszczamy na zajęcia jego miłość się spotęgowała :) Niestety jestem zmuszona chodzić sama i wszystko ogarnąć. Faktycznie jest ciężko… Ubrać siebie, dziecko, zadbać o wszystko, o wszystkim pamiętać. Ale na szczęście my kobiety jesteśmy bardzo zaradne i w każdej sytuacji potrafimy się odnaleźć.
    Pozdrawiam
    Fajnie, że Bubek już zdrów. Martwiliśmy się o niego :*

  • m0nika

    Aga, pozwolili Wam po 3dniówce i szpitalu tak szybko isc na basen ? nam nasz lekarz zabronil przez 6 tyg, takich atrakcji

    • Buuba

      nie pytałam o pozwolenie, a żadnego zapalenia ucha nie było. więc wydaje mi się, że to nie zaszkodzi nic… zresztą to co tam przeżyłam to stwierdziłam, że sama bym była lepszym lekarzem i działamy intuicyjnie

  • Też chodzimy na basen :). W sumie od trzeciego miesiąca życia maluszka – super sprawa, on to bardzo lubi, my również :).

  • Świetne zdjęcia ;-) my zapisaliśmy się na 7 grudnia ;-) w rezultacie 13 spotkać. Przeraża mnie tylko godzina bo jedyny termin dla dzieciaczków 3-6msc jest w sobotę o 8 rano – ale damy radę ;-) wy kiedy chodzicie?

    • Buuba

      my chodzimy w soboty na 16:45 :) z rana nie dałabym rady;) i spotkań jest 8

  • My sie chyba zapiszemy na wiosnę. Bo tak nas korci. Ale zima w tramwaju nie chce młodego trzymać.
    Buubi jak zawsze rozkoszny.
    Świetne zdj.
    A jaką krzywą uzylas do podkolorowania fotek?

    • Buuba

      hmmm, do tej ostatniej użyłam krzywej, ale jakiej? zabij nie pmiętam;)

  • a ja chyba pójdę z mała na brodzik bez grupy…czy wy chodzicie na Baranowicką

    • Buuba

      tak,chodzimy na baranowicką. na zajęciach fajnie instruktor wprowadza dziecko do wody, by go nie wystraszyć;) ale na pewno w międzyczasie sami z Bubim będziemy chodzić, bo 30minut zajęć to ciut mało. 45 byłoby idealnie

  • jUż dzwoniłam. Kozt nie jest wielki bo 28 zl rodzice i 8 zl starsza baba a mała wchodzi za darmo,Pan coś wspominał o czepku , myślę ze małej się obejdzie bez czepka.

  • Aga a powiedz jaki jest koszt tych pieluszek do pływania i czy w Rosmanie są na sztuki teź?

    • Buuba

      nie wiem, bo tylko slyszałam, ze w rossmanie są i właśnie niedługo będę się wybierać. na pierwsze zajęcia dostałam od koleżanki

  • Świetna sprawa. Też chcielibyśmy sie wybrać, ale trzeba jeszcze kupić strój i kąpielówki. U nas chyba zajęć zorganizowanych nie ma, ale jest taki mały brodzik dla dzieci.

    Orientujesz się czy woda w basenie, na którym byliście z Buubkiem jest ozonowana czy chlorowana?

    • Buuba

      wiesz co?! nie mam pojęcia!
      ale zalecają od razu umyć maluszka po basenie…

      • :) no właśnie chyba lepiej jak jest ozonowana !? Nasz młody ma atopię i trzeba było czekać tak długo, a teraz jeszcze odpowiedniej wody trzeba szukać. Twoje zdjęcia mnie zachęciły :).

        • Buuba

          naprawdę warto:) jest b.fajnie:) ale 30minut to za mało stanowczo:D

  • Mała Mi

    my chodzimy na zajęcia 30 minutowe, ale jeszcze trochę zostajemy w brodziku dla odprężenia. Mały nurkuje! i jak rybka czuje się w wodzie. Zdecydowanie lepiej z bąkiem wybrać się w dwie dorosłe osoby, ale ja takiej możliwości nie mam, więc zweryfikuję listę przyborów Buuby :) Ja biorę jeden ręcznik (ten który po powrocie do domu i tak idzie do prania) i wycieram się nim kiedy już po wszystkim. Obowiązkowo posiłek po – dziecko jest naprawdę głodne i jeszcze dwie zmiany (nie jedną) ubranka na zmianę – szczególnie skarpetek/rajstopek/spodenek, bo jak rodzic sam się przebiera, zdarza się, że malec wejdzie w kałuże wody!

    • Buuba

      nasz jeszcze nie chodzi:D więc nie wejdzie w kałuże:D
      nam się tak spodobało, że zapisaliśmy się na drugi kurs:)

      • Mała Mi

        :) My jak zaczynaliśmy, też robak nie chodził. Ale od września sporo wody upłynęło i teraz trzeba go łapać, żeby pod prysznic nie wrócił :)

  • AAAAAAAA!!!! rewelacyjny pościk :) wybieram się córcią na basen i się doczekać nie mogę jak to będzie :)

  • kamila

    Wiem, ze minal juz rok, ale moze pamietaszvjak nazywala sievta szkola do ktorej chodzziliscie.

    • Buuba

      ‚na fali’ ;)

FreshMail.pl