bez-nazwy-11-792x414-2

FreshMail.pl

’10LATAKI SAME WCHODZIŁY DO ŁÓŻEK. POTRZEBOWAŁY ZASPOKOJENIA.’

[fb_button]

Media bezmyślnie powtarzając słowa osób (wiemy jakiego księdza mamy tu na myśli), kreują przytulanie dzieci, spanie z nimi w jednym łóżku, jako przemoc seksualna. Sama afera związana z ostatnim wywiadem pewnego księdza napędza nasze myślenie w tę stronę. Myślę, że jeszcze z kilka lat i wróci taki zimny chów, srogi. Spanie w swoim łóżku, zero przytulania, ignorancja wobec naszych dzieci i ich potrzeb. Nie słuchajmy tego, bo jakiś ksiądz powiedział, że jeśli dziecko ma 10lat i samo pcha się do naszego łóżka, to potrzebuje zaspokojenia swojej seksualności. Po prostu szczękę zbierałam z podłogi. Szczególnie, że mam taki stosunek do kościoła jaki mam.

Każdy z nas, który brał ślub w kościele, chrzcił dziecko, organizował pogrzeb, wie, jak naprawdę jest, i że jest pod górkę. Przykładowo chrzest Bubka. Lub czyjeś bierzmowanie. Śmieszna lista obecności, lub podpisywanie karteczki ze spowiedzi. Czy ja mam 7 lat, że nie pójdę do tej spowiedzi, by brać karteczkę jak małe dziecko i z nią iść i się płaszczyć, czy ksiądz mi ją podpisze. A jak mi jej nie podpisze? To nie ochrzczę dziecka? Miałam problem właśnie, bo jednym z moich grzechów było niezbyt częste uczęszczanie do kościoła. Starszy ksiądz, przy tuszy, zaczął na mnie krzyczeć, że na pewno nie wierzę w Boga, bo nie chodzę do kościoła. Bo na czym się opiera moja wiara jak nie na kościele? Bo co ja sobie myślę, że jak ptaszek przeleci, trawa zielona urośnie, to ja za to wielbię Pana? Wiecie co odpowiedziałam?

-Tak.

Bo to jest moja wiara, bo skąd te wszystkie rzeczy, kto je stworzył.

Ksiądz odebrał to jako moje pyskowanie, gdyż mnie, matkę, starą, wyzwał od cytuję:

‘gówniara, która gówno wie’

Podczas spowiedzi! I że jak nie mam zamiaru chodzić do kościoła, to nic mi nie podpiszę, że co ja sobie będę chrzest robiła, tylko dla imprezy, powiedziałam, że nie dlatego, że przecież wierzę w sakramenty.

Nie chciałam nic więcej mówić, spuściłam głowę, zależało mi na tym podpisie. W innej sytuacji bym powiedziała, że to są sakramenty, że w głowie i interesie rodziców jest podejść do nich z czystym sercem, a nie z karteczką i z pieniędzmi dla księdza. Naprawdę nie miałam ochoty z nim polemizować. I powiedzcie mi, jak chodzić do takiego kościoła, w którym tacy ludzie. Nawet nie myślę, o tym, jak ktoś idzie do spowiedzi do tego właśnie księdza i ma inne grzechy niż ten, że się nie chodzi często do kościoła…

 

To było już kilka miesięcy temu, a teraz słyszę, w TV takie rzeczy.

‘10latki same wchodziły do łóżek. Potrzebowały zaspokojenia’

Kościół organizuje różne wyjazdy, tworzy schole, organizuje nauki, rekolekcje. Moje dziecię, będzie chodziło, jeśli będzie chciało, nie będę go zmuszała do chodzenia na religię, ani do coniedzielnej mszy. Jeśli będzie chciało iść, to tylko ze mną, albo z kamerka w tyłku. Albo pójdzie, jeśli księża będą normalnymi ludźmi, posiadającymi rodzinę. Żonę, dzieci, jak na człowieka przystało.

Oczywiście nie szufladkuję wszystkich księży, wszyscy nie są ‘tacy’. Ale na pewno jakiś odsetek jest. Dlatego jestem za tym, by sakramenty były bezpłatne, by ksiądz, nie ‘uczył się’ na księdza, dla kasy. Tylko z powołania, a takich coraz mniej. Gdzie tyle przywilejów…

 

Moim zdaniem to temat rzeka, łatwo zaleźć dla takiego księdza za skórę. Stało się tak mojej przyjaciółce, gdy obnażyła zachowanie księdza podczas nauk przedmałżeńskich. Sama uczęszczałam na takie nauki. Szczęke zbierałam z podłogi. Możecie sobie poczytać TU.

Dalej nie mam pojęcia skąd księża wiedzą takie rzeczy, np. o śluzie kobiety, jeśli nigdy ‘nie posiadali’ tej kobiety.

Miałam napisać tylko o księdzu, który powiedział coś takiego, a zbyt zboczyłam z tematu. Chciał chyba obronić ‘tych wszystkich’ klechów, ale mu nie wyszło. Nic tylko pogratulować poziomu.

Myślę, że czytając ten tekst tylko matka matkę zrozumie.

Dla osób nie znających tematu, przeczytasz o tym TU i TU.

 

XOXO
signature
comments [ 20 ]
share
No tags 0
  • My organizowaliśmy chrzest Toma niespełna dwa-trzech tygodni temu. Ksiądz wymusił ofiarę pieniężną, o której przypomniał głośno na jednym ze spotkań przed chrzcinami. I również stwierdził, że skoro nie chodzimy do Kościoła, tzn, że jesteśmy poza nim. Że on chrzcząc nam dziecko idzie nam na rękę. Wierzy, że będziemy się nawracać i będziemy ladnie co niedzielę chodzić na mszę.
    Gadać i dyskutować z nim mi się nie chciało.
    Ech i tyle.

    • Buuba

      a żeby ta ofiara, była ofiarą…
      a nie kolejną wypłatą do portfela…

      • Dokładnie. Potem widzi się co rusz to nowsze modele samochodu pod domem parafialnym.

        • Ola

          Moi drodzy! Ksiądz jak każdy inny człowiek również pracuje, tak jak Wszyscy inni, więc chyba ma prawo dostać swoją wypłatę? A skoro żyjemy w takich czasach a nie innych… samochód to raczej rzecz niezbędna to dlaczego ma jeździć rowerem czy maluchem?

  • Ja nie mam ślubu i mieć nie będę – zgadnij jak dopiero ja mam pod górkę :)
    Nawet nie chcesz dociekać szczegółów :)
    Pomijam ludzi „normalnych” dla, których to nadal taboo. Ksiądz chrzest tez próbował mi wyperswadować i kazał wrócić jak mi się tok myślenia nawróci, ale że ja uparta jestem to nie wyszłam z zachrystii bez umówionego terminu :) Pyskować mogliśmy sobie pół dnia – ja swoje wiedziałam :)

    Księży pedofilii i ich chamskiego nastawienia podsumuję tak – nasze matki i babcie wkrótce w naturalny sposób odejdą od kościoła a my już odeszliśmy od tej „instytucji” co za tym idzie ich złote lata, mercedesy i wille wkrótce padną. Nie będzie bogatych datków i stopa życia się zmieni, może i wtedy nastawienie :)

    ściskam :*

    • Buuba

      Jestem tego samego zdania. O chrzcie wiem coś, moja przyjaciółka jest bez ślubu i też miała problem z ochrzczeniem dziecka. Podejrzewam, że stosunek księdza był taki, że najlepiej weź jednocześnie ślub i zrób chrzest to wpłynie dwa razy więcej $
      nic na siłę
      buźki

  • W ta sobote chrzcimy nasza coreczke. Skonczyla juz roczek. Chrzest odbedzie sie w sobote o 8 rano, bez mszy samsamkrament, gdyz nie mozemy wziasc slubu koscielnego. Czuje sie jak taki odzutek. Rodzice chrzestni nie musza nawet isc dobspowiedzi gdyz mszy i tak nie ma. W kancelari KAZALI zaplacic nam 350 zl. I powiedzialam ze moge DAC OFIARE. Tyle ile bede chciala. Jednak nie mam zamiaru dac wiecej niz 20 zl. Juz nie powiem o tym ze od dziecka bezinteresownie sluzylam w kosciele na scholach ,oazach i churach. Az sie wszystkiego odechciewa.

    • Buuba

      miejcie to za sobą, a żadnej ofairy bym nie dawała.
      najważniejsze że dziecko będzie ochrzczone.

  • Hmm dla mnie to paranoja! Robią problem, że dziecko ochrzczą, bo rodzice ślubu nie mają… Tu w Anglii większość żyje bez ślubu i często słyszę, jakie to problemy mają,jak chcą w Polsce dziecko ochrzcić. Paranoja! Dodatkowo jaką kasę za to sobie życzą! Nie tylko za chrzest z resztą. My za ślub płaciliśmy 1000 zł :) Jestem jak najbardziej za tym, żeby kościół opodatkować, tak jak na zachodzie, ale nie sądzę, aby w Polsce to przeszło. Tam jednak mimo każdej afery z klerem w tle, wciąż tłumy walą pod ołtarze, rencinę oddają więc co się dziwić, na wiele mogą sobie pozwolić. Jednak da się zauważyć, że większość młodych ludzi omija tę instytucję szerokim łukiem. Wychodzę z założenia, że wiara wiarą, ale rozsądek musi być. I tym samym uważam, że aby się pomodlić nie muszę siedzieć w pierwszej ławce, a świadectwem mojej wiary niech będzie moje życie i postępowanie, a nie podpisana obecności u księdza pod ołtarzem i zerkanie ile to dałam w tym tygodniu na tacuszkę :) W moim mieście jest jeden polski kościół i wiem, że niedługo będziemy musieli oswoić z nim naszego Gagatka. Chcę, aby wiedział czym jest kościół, wiara, Bóg, ale to czy tam w przyszłości będzie chodził – zdecyduje sam, jak tylko podrośnie. My sami jako dzieci do kościoła chodziliśmy, a gdy świadomość dojrzała sami podjęliśmy decyzję.

    Matka Gagatka
    glamourmamablog.blogspot.co.uk

  • iza

    Ja swoich dzieci nie mam zamiaru chrzcić, ani posyłać na religię czy do komunii. Nie chcę za nich decydować, tak jak za mnie zadecydowali rodzice. Kiedy dorosną sami będą podejmować takie decyzje. Najchętniej to dokonałabym apostazji, ale to też nie takie proste. Księża utrudniają odejście od kościoła jak tylko się da. Raz byłam świadkiem w akcie apostazji, której poddała się moja koleżanka i proboszcz po prostu nam odmówił. :)) Ale wróciłyśmy do niego z prawem kanonicznym, konstytucją i dopięłyśmy swego.

  • Marysia

    Ja jestem zdania, że „Kościół” w dzisiejszych czasach jest jak URZĄD, w którym za każdą usługę trzeba płacić. I myślę, że wiara w Boga wcale nie równa się chodzeniu do Kościoła. Bo wiarę nosi się w sercu.
    Przed ślubem mąż poszedł do księdza po odpis aktu swojego chrztu. Pan w sutannie stwierdził, że za darmo nie da, bo rodzice męża nie przyjmowali kolędy przez wiele lat (a przyjmowali, tyle, że nie księdza, a baciuszkę)
    Na to mąż: „No to ile trzeba zapłacić?” A ksiądz ze stoickim spokojem i anielskim uśmiechem na twarzy odparł: „100zł w zupełności wystarczy…” po czym wsunął „dyskretnie” banknocik do kieszonki w sutannie.
    Boże widzisz i nie grzmisz…

  • Hm… Mamusie, zastanówcie się, jeżeli same nie chodzicie do kościoła w niedzielę i w święta „nakazane”, gdyż między innymi o to chodzi w przykazaniu: Pamiętaj aby dzień święty święcić. Jeżeli nie macie ślubu kościelnego, czyli wg Kościoła żyjecie w grzechu, nie dostępujecie sakramentów, w tym eucharystii, to po co waszemu dziecku chrzest? Bo babcia chciała, bo wypada, bo co później w szkole powie jak wszystkie dzieci będą szły do Komunii Św.? A może dlatego, że do nieba po śmierci nie trafi – buahahaha, negujący nauki Kościoła (nie pojedynczych księży, ale Kościoła!) rodzic martwi się o życie wieczne dziecka. Mamo i Tato, bez przyjęcia sakramentów, można wziąć ślub w białej bajkowej sukience w Urzędzie Stanu Cywilnego i wychować nieochrzczone dziecko na dobrego, mądrego, wartościowego człowieka o szerokich horyzontach ale z kręgosłupem moralnym.

    A co do kleru. Są księża i Księża. Osobiście, na 100 naprawdę fajnych „facetów” z powołaniem znam 10, którzy są materialistami, zależy im na kasie i nie szanują drugiego człowieka lub są po prostu głupi. Ale czy tak w każdym zawodzie się nie zdarza? Tylko ta grupa jest akurat w tej chwili na świeczniku. Szkoda, że tak polityków nie oceniamy krytycznie i głośno.

    • Buuba

      przyjdzie i czas na polityków… ;)

    • Popieram Twoją opinię:) Jeśli nie chodzę do Kościoła, otwarcie neguję jego zasady, żyję niezgodnie z jego nauczaniem, uważam, że Pana Boga znajdę „na łące”, „w swoim sercu”, ale nie w Kościele, a potem przychodzę z roszczeniem „proszę mi ochrzcić dziecko, BO TAK”…
      Jeśli mam gdzieś Kościół, uważam, że wszyscy księża to pedofile i naciągacze, to po co mi ślub czy chrzest w tym kościele???
      Kościół to nie instytucja usługowa, nie sala ślubna, tylko wspólnota wyznaniowa.
      Jeśli chcę przynależeć do jakiegoś klubu to nie powinnam się dziwić, że wymaga się ode mnie przyjęcia jego zasad! A jeśli nie chcę, nie wierzę, nie uczęszczam- to nie roszczę sobie też prawa do usług na życzenie.

      • Ola

        To tak jakby wierzyć, że lek pomoże, ale go nie stosować… Ehhh. Uważasz, że księża nie są normalni, bo nie mają żon i dzieci? To trochę niedorzeczne… Stare panny i kawalerowie również „nie są normalnymi ludźmi”? Twój blog, Twoja sprawa, ale Twoje poglądy na ten temat nie do końca są poprawne i jako chrześcijanin uważam, że niektórych obrażają… (Tak… Mam prawo to powiedzieć, tak samo jak za granicą rodzice dzieci innych wyznań mogą powiedzieć, że nie życzą sobie krzyża w szkole…) Aczkolwiek rozumiem, że to Twoje terytorium i Twoje podejście do tematu. :)

  • Paulina H

    Nam ksiądz nie ochrzcił dziecka… Hania ma 17 miesięcy i jest nadal nieochrzczona. Ślubu kościelnego nie braliśmy i brać nie będziemy, a warunkiem chrztu było podpisanie oświadczenia, że w ciągu najbliższych 6 miesięcy zawrzemy związek małżeński. W innych parafiach nie robili problemów, jednak konieczne było pozwolenie na chrzest wystawione przez naszego proboszcza, oczywiście nie zgodził się. Nasłuchaliśmy się przy tym, że będziemy złymi rodzicami, nie obdarzymy dziecka miłością i wychowamy bękarta na bandytę.
    W czasie kolędy dobijał się do naszych drzwi kilkakrotnie – nie otworzyliśmy.
    Miałam już jej nie chrzcić, ale zmienił się ksiądz… Zrobię to tylko dlatego, żeby nie miała potem problemów z rówieśnikami, w szkole… Ale czuję, że oszukuję samą siebie…

    • Buuba

      pierwszy raz slyszę, że ktoś żąda obietnicy, że jak będzie chrzest, to weźmie się ślub, i to w określonym czasie! takie sprawy moim zdaniem powinno się nagłaśniać i w końcu pokazać prawdziwe oblicze kościoła naprawdę;/
      znam wielu księży z powołania, którzy nigdy nie robili problemów, ale mieszkam teraz w większym mieście i jest tu nieciekawie

  • cóż w takim razie popełniam przemoc seksualną co noc ,śpiąc z moim synkiem….

  • A mój W. szczerze zapomniał o „zapłacie” za chrzest :) Przed ślubem ksiądz powiedział, że raz jakaś para dała 300 zł i że to za mało bo 80 zł dla organisty, 80 zł dla kościelnego i mało im zostaje na pokrycie pozostałych kosztów…. No bez komentarza… To albo niech ustalą cennik obowiązujący w każdym kościele albo niech przestaną pieprzyć takie farmazony. A z innej beki. Kolega poszedł do seminarium duchownego i na pierwszym wykładzie wszyscy przyszli księża usłyszeli: Orajcie, ale nie zasiewajcie….

    • Buuba

      no to ładnie:)

FreshMail.pl