bez-nazwy-11-792x414-2
Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

AWESOME BACKSTAGE

[fb_button]

Z Matką Makówkową wpadłyśmy na pomysł, by któregoś razu ktoś inny sfotografował nasze dzieci. Zawsze to coś innego i pełne oko profesjonalisty.

 

No prawie;)

 

Małe przytulne kanapowe studio, nie sprawiało wrażenia, że efekty będą mega. Ale zaręczam, że będą! Będziemy je oglądać niedługo, w notce, która będzie efektem współpracy z Lovi, smoczusie z nowej kolekcji Retro możecie zobaczyć na zdjęciach.

 

Matka Makowa, potykając się o sprzęty wszelakie tu i ówdzie, cykała swoim sprzętem, swoim okiem. By mieć taką małą bekstejdżową pamiątkę. Ja niestety tego dnia zapomniałam swego aparatu, a praktycznie się z nim nie rozstaje. A dlaczego? To tylko będą wiedziały matki, gdy umówione spotkanie na 11, a jednym okiem zobaczyłam że jest po 10tej. Człek sam samotny, bez dziecia, pewnie by się wyrobił, razem z prysznicem i wszystkim. Ja jedynie zdążyłam rozczesać włos, nałożyć podkład, by ludzi nie straszyć, dres na pupe i trzeba Bubka jeszcze przebrać/ nakarmić/ rozbudzić/ spakować. Przebrać, zbudzić, pestka. Ale spakować by wszystkiego nie zapomnieć… Inna sprawa.

 

Nakarmić.. Dzieć malutki nie wie, że się spieszy, on je swoim tempem, wypluwa, przeżuwa, krzywi się, pić chce 10 razy. Wycierać trzeba też, a najgorzej jak kichnie. W porę zdążyłam zakryć buziaka ręką, bo bym była w kolorze drugiego śniadania (pierwsze było o 6:30 o zgrozo). W międzyczasie zamówiłam taxi. Gdyż auto drugie tysiąclecie koczuje u mechanika. Coś słyszę, prosiłam o 10 minut. Mineła minuta podjeżdża biała taxówka, kurde blaszka, wycieram Bubka, nie dojadł, picie, słoik, akcesoria, wszystko do torby, kurtke na plecy, Bubek w kurtce w fotelik wsadzony zapięty, zbiegam na dół, a tam dopiero podjeżdża taxi… czerwona.. ta dla nas. Widać jakiś sąsiad zamówił sobie też, że też na to nie wpadłam, ha! Bo jakoś się nie zdarzyło nigdy wcześniej by coś kiedyś podjechało w minutkę. Zadyszana, starszy miły człowiek pyta o drogę, toć mówię, toć nie mogę być zła na niego. Choć może bym się bardziej ogarnęła i Bubek by dojadł.

 

Ale to tylko takie moje wrażenie, myślałam, że jeśli nie pochłonie całego będzie marudził. Wcale nie marudził, dzielnie pozował, siedział, nie gibał się, nie padał, nie krzyczał kiedy mała Leni zabierała mu ‘monia’. Teraz czekamy na efekty, a ja pokazuje Wam te multum backstage`owych fot, gdyż ostatnio mam problem z segregacją i eliminacją. To widać.

DSC02688 DSC02691 DSC02698 DSC02710 DSC02713 DSC02714 DSC02719 DSC02721 DSC02725 DSC02741 DSC02743 DSC02747 DSC02749 DSC02755 DSC02757 DSC02758 DSC02759 DSC02764 DSC02765 DSC02767 DSC02770

 

sukienka Lenusi – TU

smoczusie – LOVI kolekacja retro

 

XOXO
signature
13 Responses
  • Polanka
    06 . 11 . 2013

    piękna z nich „para” :) Bubek – królik odlotowy! czekamy na efekty sesji :)
    Ja aparatu nie zapominam nigdy, za to karta do aparatu ….. bardzo często zostaje w komputerze ;)
    (ps. chociaż nie tracisz czasu na tuszowanie rzęs – są śliczne, pamiętam jaka to wygoda była …… )
    pozdrawiam!

    • Buuba
      06 . 11 . 2013

      bystre oko czytelniczki wszystko dostrzeże ;) tak, naprawde jest to duuuuuuuża wygoda :)

  • Karola Murawska
    06 . 11 . 2013

    Już nie mogę się doczekać kiedy te smoki będą w sprzedaży! :) Może Ty Bubkowa Mamo masz na ten temat jakieś przecieki? :) Na szczęście Antek od zawsze ciąga Lovi,więc te trafią do naszej skromnej kolekcji. :) A Modele pierwsza klasa! :)

    • Buuba
      06 . 11 . 2013

      za jakiś czas powinny pojawić się w smyku:) a do końca roku na pewno będą ogólnodostępne:)

  • tomi&tobi
    06 . 11 . 2013

    Sesja rewelacyjna. Sami w pośpiechu szykowaliśmy nasze gluty na sesję w sierpniu. Oj znam ten pośpiech. Dopalacze działają na maksa.

    Już czekam na efekty i nie mogę się doczekać!

  • Magda_Z
    06 . 11 . 2013

    Widzę że fajnie się bawiliście.
    Ja nie czekam na smoczki bo moje dziecko jest antyfanem jakichkolwiek smoczków :)

    • Buuba
      06 . 11 . 2013

      oooo to rzadko spotykane, prawda? :)

  • Mama Dzidziulki
    06 . 11 . 2013

    hehe a ja ciągle zapominam o sprawdzeniu akumulatora… i aparat odmawia współpracy :)
    Jestem ciekawa efektów, tym bardziej, że za puszką stał PAN fotograf :)

    • Buuba
      06 . 11 . 2013

      oj u mnie to zdarza się też często:)

  • malamysza.blog.pl
    06 . 11 . 2013

    Bubek jest przeboski:) jaki grzeczniutki, jeszcze trochę i przerośnie Lenkę ;p

  • karolina
    06 . 11 . 2013

    swietna sesja. ładne fotki. Lena i Bubba pasuja siebie, takie małe okrąglinki na buziakach z nich.

    • Buuba
      06 . 11 . 2013

      te fotki to tylko kulisy tych zdjęć co będą ;)

  • Happy Rodzice
    06 . 11 . 2013

    Uwielbiam markę Lovi a Młody bez „monia” nigdzie nie idzie :) Raz zdarzyło mi się zapomnieć „monia” na spacer, cóż za dramat był. Nie zdawałam sobie sprawy, że tak szybko do domu można wracać ;)

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *