bez-nazwy-11-792x414-2
Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

6 MONTHS

[fb_button]

Nie wiadomo kiedy minęło te pól roku, jak się Bubek urodził, to nie mogłam się doczekać kiedy będzie taki jak teraz. Kumający, prawie siedzący, sprawny. Pamiętam jeszcze jak dziś widok z sali porodowej, te niezgrabne trzęsące się rączki, pierwszy płacz, czarne włoski. A teraz? Moja już nie –kruszynka, nie płacze tak jak kiedyś, ma dobrze skoordynowane ruchy rączek, chwyta doskonale zabawki, co nie dawno sprawiało mu to trudności. Przekłada je z jednej rączki do drugiej, rzuca nimi, i co dziwne, lubi ‘walić’ w nie rączkami :P Tak, że aż echo idzie. A jak mu dać klawiaturę – najlepsza zabawka ever!

Widać już pierwszy ząbek, który nieśmiało się przebija, nie wiedzieć czemu, ale kilka razy dziennie zaglądam bu do buźki z uśmiechem, bo jestem taka dumna, że moja mała kruszynka będzie miała zaraz pierwszy ząbek! Pomagają flipsy, gryzienie silikonowego smoczka, i masowanie maminym kciukiem. Wszystko idzie do buzi, naprawdę wszystko, czy to moja ręka, bluzka, czy dywan, zabawki, a nawet pies – i to nie jeden.

Nadrobiliśmy braki, niepokoiło mnie to, że Buuba nie chce przewracać się z brzuszka na plecki i na odwrót, poszliśmy na rehabilitację. U nas na osiedlu, ponoć najlepsza kobietka w mieście (poleciła mi Matka Makówkowa). I tak jest naprawdę, po 2 wizytach Bubek sprawnie się przewraca. Zostawiam go na dywanie, idę do kuchni, wracam, a on jest w innym miejscu. Myślę sobie, jak? Bo gdy na niego patrzę to leży w jednym miejscu. Okazało się, że przez to, że go rozpieszczamy (jak mu ciężko na brzuszku to spasowujemy, odwracamy z powrotem), wyszło na to że za bardzo Bubek spina mięśnie, jest bardzo sztywny. No ale już jest prawie rozpracowany :)

Wszystko na dobrej drodze. Oczywiście większość twierdzi, że wymyślam, że wszystko w swoim czasie, przyjdzie pora na te wszystkie rzeczy, raczkowanie, przewracanie itd. Ale spędzając z nim 24h/dobę widzę wszystko, oraz jestem takiego zdania, że wizyta u pani rehabilitantki na pewno nie zaszkodzi, a nawet dodatkowo pomoże. Te wszystkie ćwiczenia mają na celu prawidłowy rozwój maluszka. Przy okazji dowiedziałam się wielu przydatnych rzeczy podczas spontanicznej rozmowy. Np. to, że jeśli dziecko zacznie chodzić za wcześnie, to jeszcze niezbyt wykształcone miękkie kości źle się wykształcą, i jest prawdopodobieństwo, że nasze dziecko w przyszłości będzie miało nóżki na beczce prostowane.

Ogólnie polecam taką wizytę, nawet jako wizytę patronażową, dla mam, które urodziły swoje pierwsze dziecko i nie wiedzą, hmm jak się ‘do niego zabrać’. Główne rady, to unikanie pionowych pozycji i unikanie tzw bujaczka, oraz częste kładzenie na brzuszku. Podczas ubierania dziecka nie podnosimy go, lecz przewracamy na boczki, zaczynając od pupy.

To w skrócie.

Aby uniknąć pytań, napiszę, że nie zapisywaliśmy się nawet na NFZ, bo trzeba czekać 3miesiące, chodzimy prywatnie, ale każda złotówka jest warta swej ceny, jak widzę, jak mój Bubek nie szczędzi kuksańców, śliny, bąków i stawia opór dla biednej pani.

Wracając do naszego półroczniaka zauważyłam, że jest bardziej kontaktowy, gadatliwy, uśmiecha się na nasz widok, co jest najcudowniejszą rzeczą dla mnie na świecie teraz. Uśmiech mego dziecka, wszystkie dziąsełka na wierzchu, jest taki do schrupania i zakochania. A gdy przychodzi pora na sen turlamy się ze śmiechu, bo wcześniej śpiewaliśmy, bądź nuciliśmy pod nosem piosenki, typu wlazł kotek na płotek, a teraz nasz bohater, sam sobie je nuci! Mogliście zobaczyć ‘tryb zasypiania’ podczas spaceru na naszym instagramie, ale w domu po kąpieli, kiedy ‘dundzi’ swego smoczusia i tak nam śpiewa, rozpływamy się! A jeśli chodzi o kąpiel, ostatnio jest w pozycji siedzącej, mnóstwo pływających zabawek i ja –cała mokra. Tak pluskać rączkami po wodzie, żeby zamoczyć całą łazienkę, mnie, Tatkę i swoją głowę oraz oczy – to tylko Bubek potrafi.

Gdy przychodzi pora jedzenia, jest marudny, ale gdy już pędze do niego z miseczką lub słoiczkiem, buziak jest rozdziawiony niczym u pisklęcia w gnieździe. Gdy mi się przedłuża czas przygotowywania jedzenia to jest krzyk, a gdy już je widzi to aż się trzęsie z radości. Potrafi mi wyrwać łyżkę z ręki, albo wytrącić miseczkę z rąk na ziemię. Zakup nowego fotelika ułatwił mi życie, ale o tym będzie jeszcze.

Przyszła i pora na czytanie, siedzimy razem, Buuba przewraca i wygina kartki na wszystkie strony, oraz słucha mnie z zaciekawieniem, a kiedy zaczynam czytać, uśmiech pojawia się od ucha do ucha.

Zabawek to już uzbieraliśmy cały karton, kolekcja ponoć cały czas będzie się powiększała, ale mam nadzieję, że będzie już niedługo nowe miejsce na nią.

Powiem Wam, że często oglądam zdjęcia z porodówki, ze szpitala i późniejsze i się rozczulam, że był taki malusi. A jak przebierałam ubranka, to myślałam, że będę ryczeć, bo nie wierzyłam, że się w nie mieścił!

Myślę, że każdej z nas czas z dzieckiem leci szybko, że nie zauważamy, że dziecko z dnia na dzień jest coraz większe, dopiero się opamiętujemy przy takich datach jak ta wczorajsza –ukończone 6 miesięcy. A jak to jest u Was?

6aDSC08664 6bDSC08678 6cDSC08736 6DSC08689 6DSC08701 6DSC08724 6DSC08733

 

tablica – fandoo

spodenki – next (zalicytuj tu)

body – HM

XOXO
signature
19 Responses
  • Paulina H
    31 . 10 . 2013

    Z jednej strony myślę sobie, że Hania (17mcy) jest z nami od zawsze, a czasy bez niej to jakaś prehistoria. Z drugiej zmienia się z dnia na dzień i żal ściska serce, że te dni już nie wrócą, tej sukienki już nie ubierze…Dlatego też co chwilę wracamy do zdjęć a ona ogląda je z nami z wielkim zainteresowaniem. Pierwsze 6 miesięcy byłam z nią non stop, potem wróciłam do pracy – niby na 4-5 godzin ale wracałam zmęczona, w domu musiałam „dorobić”pozostałe 3-4 h. Teraz znowu jestem z nią w domu (8mc II ciąży) i dopiero dostrzegam jak ważna jest każda minuta z dzieckiem. Jak bardzo wpływa na jej rozwój! Przede mną jeszcze 14 miesięcy w domu i cieszę się i celebruję każdą naszą wspólną minutę, bo dzieci tak szybko rosną!!!

  • Mama M
    31 . 10 . 2013

    dokładnie ;) po co mam się przekręcać jak moja mamusia mnie przełoży jak tylko zrobię buuuuuuuuuuuuuuu ;)albo yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy ;) i udam że nie umiem;] heheheh znam to ..ale i ten etap mamy za sobą ;)
    ………………………………..
    dużo zdrówka dla Kubusia ;) z okazji pół roczku niech rośnie w siłę ;) a mamulka się nie rozczula tylko ładuje akumulatory bo teraz zacznie się zaraz raczkowanie cudowanie ;P i pokazywanie charakterku ;) ściskam :)))
    Mała M ostatnio mi jakoś urosła, zrobiła się ciężka( sęk w tym ,że każdy to widział tylko nie ja ) o ZGROZO !!!! dla mnie zawsze będzie tym 2.5 kg bobaskiem w dniu porodu, a już ma 9.5 m……i waży prawie 8 kg ;) i co lepsze ciągle krzyczy mamamamamamamamamama ;) i wymusza płaczem każda sekundę z dnia …gdzie nawet toaleta poranna trudna jest ;)

    • Buuba
      31 . 10 . 2013

      kochana, ja już kręgosłupa nie czuje od noszenia go, gdyż ma 6mscy, a waży 8kg! tyle ile Twoja kruszynka! :) więc możelepiej by raczkował niż go nosić, ale stwierdze to dopiero wtedy gdy zacznie właśnie raczkować:)

      • Agata
        31 . 10 . 2013

        Ło matko, jak zacznie raczkować to dopiero się zacznie! Mój starszy synek zaczął raczkować w wieku 8 miesięcy, a za to młodszy dzień przed skończeniem pół roku! Ale od początku był bardzo sprawny, jeszcze nie miał 5 miesięcy jak zaczął się obracać. Daję słowo, nikt mi nie wierzył, że półroczne maleństwo może raczkować, dlatego nagrałam filmik i dowód jest:) A teraz nikt i nic go nie powstrzyma- wejdzie wszędzie;) A co do wagi to 9 miesięcy i prawie 10 kilo:) Jest co nosić, zwłaszcza, gdy oboje chcą w jednym momencie i matka tak nosi prawie 25 kilo ;)

        • Buuba
          31 . 10 . 2013

          Ja Tobie wierzę, gdyż Buuba ma wujka dwa miechy starszego i on zaczął w 6 miesiącu raczkować właśnie:) a Matka niech kręgosłup oszczędza!

  • Mama M
    31 . 10 . 2013

    mój komentarz nawet przerywany przez ów biegający powód po pokoju ;;))) ale jestem z niej dumna( dziś postawiła samodzielne dwa kroczki sama samiusia przez przypadek…hm…;) zapomniała się i szła po zabawkę…już raczkowanie to mało;) opisywać można dużo z naszego dnia i rozwoju..ale najbardziej mi się podoba to,że nagle łóżeczko jej bezpieczne królestwo, w którym miała tyle atrakcji przestało być ważne..przestało wystarczać…;) a babcia to idealny materiał do urobienia jeśli chodzi o NOŚ mnie tu tu tu i może jeszcze tam ;) a najlepiej jak mnie zaniesiesz tam bo chce zobaczyć to to i to…a babcia zipie nosi cuduje;] a ona yyyyyyyyyyyyy yyyyyyyyyyyyyyy i steruje tylko ciałkiem;)

    • Buuba
      31 . 10 . 2013

      właśnie boje się żeby u nas tak nie bylo, bo kto do nas nie przyjdzie to nosi na rączkach malutkiego, a ostatnio pewna Ciocia Natalka mówi ‚Kubuniu pokaż paluszkiem co chcesz zobaczyć, to pójdziemy’, a mi się tylko chciało krzyczeć o nieeeeeeee!!!!!!!! bo później ja będę miała ciężko :)

      p.s. pozdrawiamy Ciocie Natalke hehe:)

  • Mama Majki
    31 . 10 . 2013

    Nasza Majka skończyła 6 miesięcy 25 października :) Przewraca się z boczku na boczek, na brzuszek prawie też tyle, że nie wie co ma zrobić z tą ręką, którą przygniata więc zostawia ją pod sobą :) U nas na kolanach siedzi, ale jak posadzimy ją na kanapie to momentalnie się składa „na pół” :) Piszczy, miałczy i wydaje różne dziwne dźwięki, ale też zaczyna pokazywać swój charakterek ( w końcu Byczek po Tatusiu ) :) Mam nadzieję, że za tydzień czy dwa zacznie już siedzieć, jak byliśmy tydzień temu na szczepieniu to nasza doktor mówiła, że powinna się już siłować do siadania, ale niekoniecznie siedzieć, więc jeszcze się nie martwię, że coś jest nie tak :) Pozdrawiamy Bubka i jego Rodzinkę :)

  • Agnieszka Wroniecka
    31 . 10 . 2013

    Ciekawy wpis, a zdjęcia rewelacyjne!

    • Buuba
      31 . 10 . 2013

      niektóre były robione obiektywem 3.5(18-55) bo bym musiała się do sufitu przylepić przy 1.4, więc nie jestem do końca zadowolona, ale taka pochwała od Ciebie to zaszczyt:)

      • Agnieszka Wroniecka
        04 . 11 . 2013

        bo czasami ważniejszy jest pomysł od obiektywu ;) no i światło ładne, miękkie

        a właściwie to wygląda tu jakbyś faktycznie się do sufitu przylepiła :D

        • Buuba
          04 . 11 . 2013

          właśnie nie sposób mi pojąć tej miękkości, czasem sama wychodzi, ale jak ją stworzyć sztucznie? nie wiem ;P

  • Klocek i Kredka
    31 . 10 . 2013

    Mów mnie tu Buubowa Matulo co to za cudo POD Bubkiem! To dywan? Błagam powiedz, że tak i gdzie go kupić! :D

    Bubciu – dwieście półroczków!

    • Buuba
      31 . 10 . 2013

      ooo mamo, Klockowa do mnie zagląda! :) hmm to dywan, już mamy taki drugi, z racji jego koloru jasnego:P wymieniamy co dwa lata :P zakupiony w liroy merlin. Jeśli nie ma takiego na stanie, a są inne kolory sprowadzają z innego liroy`a z Polski za free. Tak zrobiliśmy z drugim, bo na stanie były tylko ciemne :)
      Ale cięzki jest w pielęgnacji, bez turboszczotki nie odkurzysz dobrze;/ chyba, że poślesz męża na trzepak z nim raz w tygodniu ;)

      • Klocek i Kredka
        01 . 11 . 2013

        O Bubkowa Matulo! Wielkie dzięki! Ja kocham jasne dywany ale to prawda, 2 lata i po jabłkach :D A powiedz jeszcze czy wiesz jakie są dostępne [mniej więcej] rozmiary i jakież to ceny? Bo jak nie tysięczne to wyślę Tate Bola już jutro :D

        • Buuba
          01 . 11 . 2013

          nie musze się dowiadywać, bo wiem:P nasz rozmiar to 2×3, czyli 6m2. Cena bez promoszki to 899, a z promoszką 399pln. Ale promoszka była dlatego, że mają wycofać te dywany niestety. bo to jest tylko poliestrowy cienki włos. a teraz już nie robią takiego, robią shaggy z domieszką grubszego włosa. cienki plus gruby i już nie ma takiego efektu. Więc spieszcie się czym prędzej do tego liroya ;D
          ale jak jest nowy to jest taki mięciutki, że na nim aż spać można, a jak już się tak ‚udeptał’ to już nas tak bardzo nie zachwyca;)

  • Basia
    31 . 10 . 2013

    Zobaczysz jak przeleci rok. Mój mały ma rok za 8 dni masakra:) Piękne zdjęcia robisz:)

  • Natalka
    01 . 11 . 2013

    Jeszcze no..hmmm no niedawno ! Byl taki tyci,tyci,malutki ! Taka mala kuleczka ! Co prawda,to prawda-czas leci nieubłaganie szybko !
    p.s. Aga – ciocia Natalka po rozpieszcza hehe :D smiechem zartem to jak takiego slodziaczka nie wziac na raczki ? jak mu odmawiać ? nie da sie ! Nie !
    pozdrawiam :*

  • Kasia D.
    02 . 11 . 2013

    Fajny półroczny Misiak!

    wszystkiego naj :))

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *